Toyota E-Palette – do złudzenia przypominają małe wagony metra. Kiedy pojawią się na japońskich drogach?

Toyota ogłosiła, że opracowała już system zarządzania pojazdami e-Palette, który najpierw zostanie przetestowany w eksperymentalnym mieście Woven City.

Toyota szykuje dla japońskich samorządów i firm rozwiązanie, które przeniesie transport publiczny w tym supernowoczesnym kraju w nową epokę. Skorzystają na nim także usługi i handel, które otrzymają nowe narzędzie docierania do klientów. To opracowany niedawno przez Toyotę Autonomous Mobility Management System (AMMS). Można go sobie wyobrazić jako grę strategiczną w rodzaju Factorio, tylko że operatorzy będą zarządzali pracą rzeczywistych pojazdów za pośrednictwem ekranu dotykowego.

Pojazdy e-Palette wyglądem chyba najbardziej przypominają małe wagony metra, które zamiast po torach swobodnie poruszają się po publicznych drogach. Ich ogromnym atutem jest uniwersalność i łatwość dostosowania wnętrza do chwilowych potrzeb – każdy wagonik może z dnia na dzień zamienić się w mobilny sklep, biuro, pokój hotelowy, autobus czy pojazd do transportu niepełnosprawnych. W pierwszej kolejności e-Palette mają służyć za małe autobusy poruszające się po stałych trasach. e-Palette to mocno przeszklony pojazd mieszczący do 20 osób.

Toyota E-Palette - do złudzenia przypominają małe wagony metra. Kiedy pojawią się na japońskich drogach?

Toyota po raz pierwszy pokazała go na targach Consumer Electronics Show w 2018 roku. Akio Toyoda, prezydent firmy, podkreślał wówczas, że pojazd e-Palette i oparty na nim system uniwersalnego transportu oraz nowej generacji usług to symbol transformacji Toyoty z producenta samochodów w dostawcę mobilności. W grudniu 2020 roku, prezentując nowy system zdalnego zarządzania pracą e-Palette, Toyota zapowiedziała, że będzie on dostępny na rynku komercyjnym za kilka lat.

Zanim to jednak nastąpi, AMMS będzie testowany w prototypowym eksperymentalnym mieście Woven City, które Toyota buduje w okolicach góry Fuji. Miasto o powierzchni 175 akrów będzie konglomeratem nowoczesnych technologii – będzie zasilane energią odnawialną i czystym wodorem, budynki powstaną z ekologicznych materiałów według innowacyjnych projektów architektonicznych, do jazdy po drogach będą dopuszczone wyłącznie bezemisyjne, często autonomiczne pojazdy, a w inteligentnych mieszkaniach będą pracowały roboty domowe.

Toyota E-Palette - do złudzenia przypominają małe wagony metra. Kiedy pojawią się na japońskich drogach?

Początkowo w Woven City zamieszka 360 osób. Obok ludzi prowadzących w nim normalne życie miasto zasiedlą inżynierowie Toyoty oraz naukowcy z ośrodków akademickich z całego świata, którzy będą mogli rozwijać w nim własne projekty oraz testować nowe technologie.

Najnowsze

Truckerzy nie popierają nowych technologii, bo… Obawiają się nadmiernej kontroli przełożonych

Telematyka wzbudza ich zaniepokojenie, do tego stopnia, że część z nich otwarcie wręcz przeciwstawia się nowym technologiom. Czy mają się czego obawiać?

Podczas przejazdu system telematyczny zbiera m.in. dane o pozycji pojazdu i jego prędkości, informacje o obrotach, poziomie paliwa, temperaturze silnika oraz stylu jazdy, czyli wypadkowe lokalizacji GPS, a także danych z szyny CAN. Dodatkowo, pobierane są informacje o aktualnie wybranej czynności w tachografie, a w przypadku zastosowania zaawansowanej telematyki – dane wprowadzane przez kierowcę do komputera pokładowego. Mogą one dotyczyć statusu realizacji zadania, raportu do cyfrowej karty drogowej, a także wykazu kosztów czy tankowań.

Tak usystematyzowane dane mogą być również przesyłane dalej za pomocą interfejsu API. W ten sposób łatwo integrują się z systemem Real Time Visibility partnera logistycznego albo z własnym oprogramowaniem TMS (Time Management System). Jak podkreślają eksperci, zbieranie danych opłaca się finansowo nie tylko ze względu na zoptymalizowanie kosztów operacyjnych firmy przewozowej, ponieważ standard API i gotowe integracje nie wymagają dodatkowej obsługi informatyczno-programistycznej.

Kierowcy, dla których systemy telematyczne w transporcie są nowością, mogą utożsamiać je (niesłusznie) z dodatkowymi obowiązkami. Z kolei ci, którzy na co dzień pracują z takimi systemami, zdążyli poznać ich zalety: rezygnację z prowadzenia papierowych kart drogowych, czytelny i prosty sposób raportowania załadunków i rozładunków, możliwość skanowania dokumentów czy wcześniej opracowane trasy dostępne już w nawigacji.

Wbrew obawom kierowców, profesjonalne urządzenia telematyczne nie podsłuchują ani nie nagrywają kierowców w kabinach. Do ich zadań należy natomiast zbieranie danych z samego pojazdu, które pozwolą w przyszłości efektywniej zarządzać flotą. Sam mechanizm i schemat pobierania informacji można porównać do tego, w jaki sposób są one zbierane za pomocą tachografu cyfrowego, z którego już w tej chwili korzystają przedsiębiorstwa przewozowe.

Zatem co konkretnie będzie wiedzieć o przejeździe firma, która zainwestowała w system telematyczny? W zależności od jej rodzaju, będzie to lokalizacja pojazdu, średnie spalanie i styl jazdy, a także dane z tachografu zwykłego lub cyfrowego. W różnych wariantach można także uzyskać status realizowanego zlecenia – jego rozpoczęcia, pokonanego dystansu i zakończenia – lub komunikat o tym, czy kierowca porusza się trasą wyznaczoną przez spedytora.

Główną korzyścią, która ze stosowania telematyki wynika dla kierowcy jest ograniczenie podejmowanych przez niego działań administracyjnych (jak ma to miejsce w przypadku prowadzenia papierowych kart drogowych). Urządzenia telematyczne wykluczają także konieczność stosowania przez niego prywatnego telefonu do robienia zdjęć dokumentów i przesyłania danych.

Najnowsze

Redakcja Motocaina

Mercedes SLR McLaren, należący do Michaela Jordana, może być twój!

Uwaga, to wyjątkowa edycja 722!

Przez wielu uważany za najlepszego koszykarza wszechczasów, Michael Jordan oprócz wrzucania piłki do kosza interesuje się również szybkimi maszynami, o czym świadczy niedawna informacja, że założy zespół NASCAR 23XI Racing.

Nic więc dziwnego, że koszykarz był także właścicielem wielu supersamochodów, z których wiele można było zobaczyć w filmie dokumentalnym „Ostatni taniec”. Jeden z należących do Michaela Jordana samochodów, Mercedes SLR McLaren z 2007 roku, jest teraz dostępny w sprzedaży w serwisie eBay Motors.

Mercedes SLR McLaren, należący do Michaela Jordana

Oprócz postaci swojego sławnego właściciela, ten Mercedes SLR McLaren jest wyjątkowy jeszcze z jednego powodu: jest to specjalna edycja 722, zbudowana dla upamiętnienia zwycięstwa Mercedes-Benz w 1955 roku w Mille Miglia. Zwycięskim autem był  wtedy Mercedes-Benz 300SLR, pilotowanym przez Sir Stirlinga Mossa i Denisa Jenkinsona, o numerze 722 (nazwany tak ze względu na godzinę startu 7:22).

Mercedes SLR McLaren, należący do Michaela Jordana

SLR McLaren 722 Edition jest wyposażony w 5,5-litrowy silnik V8 z doładowaniem o mocy 650 KM. Od 0 do 100 km/h przyspiesza w 3,6 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 336 km/h.

Przód i tylny dyfuzor zostały zmodyfikowane w celu zwiększenia siły docisku przy dużych prędkościach. Zmniejszono również wysokość i usztywniono zawieszenie w porównaniu do zwykłego samochodu, a także zamontowano większe tarcze hamulcowe. We wnętrzu zastosowano tapicerkę skórzaną i Alcantarę oraz błyszczące wykończenie z włókna węglowego. Całości dopełniają specjalne czarne koła i subtelne czerwone plakietki „722”.

Mercedes SLR McLaren, należący do Michaela Jordana

Zainteresowani? To szybko licytujcie, zanim ktoś zgarnie go wam sprzed nosa!

Najnowsze

Redakcja Motocaina

2021 Bentley Bentayga Hybrid ujawniony! Debiutuje z ulepszeniami technicznymi, ale tym samym układem napędowym

Nowy rok, nowy, lepszy Bentley.

Bentley Bentayga Hybrid 2021 jest już dostępny i został poddany tej samej serii aktualizacji, co reszta odświeżonej linii Bentayga. Oznacza to, że otrzymuje nowy wygląd zewnętrzny, gruntownie zmienione wnętrze i mnóstwo nowych technologicznych ulepszeń.

2021 Bentley Bentayga Hybrid

Nic nie zmienia się za to po stronie układu napędowego w hybrydowym modelu plug-in Bentley. Nadal pod maską ma 3,0-litrowy silnik V6 z podwójnym turbodoładowaniem wspomagany silnikiem elektrycznym. Moc systemowa pozostaje taka sama, 443 KM przy łącznym momencie obrotowym 700 Nm. Zasięg w trybie elektrycznym nie został podany, ale spodziewamy się, że będzie to około 30-50 kilometrów.

2021 Bentley Bentayga Hybrid

Przeczytaj też: Bentley Bentayga sterowany z zegarka

Największą zmianą wewnątrz jest nowy 10,9-calowy system informacyjno-rozrywkowy. Jest to najnowsze i najlepsze rozwiązanie firmy Bentley, które obsługuje bezprzewodowe Apple CarPlay i przewodowe Android Auto. Bezprzewodowa ładowarka do telefonu, nowe porty USB-C i większy tablet z ekranem dotykowym na tylnym siedzeniu uzupełniają zmiany we wnętrzu.

Firma Bentley podniosła poziom luksusu dzięki przeprojektowanej desce rozdzielczej, cyfrowemu zestawowi wskaźników, ozdobnym wykończeniom drzwi i kierownicy.

Przeczytaj też: Bentley Bentayga – rodzinny SUV dla nowobogackich

Charakterystycznym znakiem, że 2021 Bentley Bentayga Hybrid to PHEV, jest mały napis „Hybrid” na dolnej listwie drzwi. Bentley twierdzi, że zaktualizowaną wersję Hybrid można już zamawiać, ale nie ma jeszcze pełnego zestawienia cen. Można jednak spodziewać się, że utrzyma swój status najtańszego Bentleya w ofercie marki.

Najnowsze

Motoryzacyjna perełka może być wasza – wystarczy tylko ją wylicytować na aukcji WOŚP

Na aukcji Allegro dla WOŚP można wylicytować przedmioty o wyjątkowej wartości ofiarowane przez ludzi dobrej woli. Jednym z nim jest idealnie zachowany Fiat Punto 1.1 z 1998 r. wystawiony przez pana Szymona z Katowic.

Jednym z darczyńców jest pan Szymon z Katowic, posiadacz wyjątkowego Fiata Punto 1.1. o numerze rejestracyjnym zaczynającym się od liter KAC. Nie dziwi więc, że właściciel reklamuje swoje auto słowami „Najlepszy KAC w Twoim życiu: Fiat Punto (13 500 km)”.

Motoryzacyjna perełka może być wasza - wystarczy tylko ją wylicytować na aukcji WOŚP

Aukcja jest dostępna pod linkiem: https://allegro.pl/oferta/jedyny-taki-fiat-punto-13-500-km-1006363531

Ten wyjątkowy samochód  licytuje kilkadziesiąt osób, a do zakończenia aukcji pozostało jeszcze 28 dni. Warto zajrzeć do tego niezwykłego ogłoszenia i obejrzeć zdjęcia świetnie zachowanego Fiata Punto, a może również wziąć udział w licytacji i wesprzeć 29. Finał WOŚP. Szczęśliwy zwycięzca będzie mógł odebrać pojazd w najbliższym dla siebie Salonie marki Fiat. 

Motoryzacyjna perełka może być wasza - wystarczy tylko ją wylicytować na aukcji WOŚP

W życiu każdej pasjonatki i pasjonata motoryzacji zdarza się w końcu taki poranek: ciężkie przebudzenie, szum w uszach, przemożne pragnienie, wyraźne objawy, że czegoś w życiu brak: w tym wypadku, wyjątkowo, KAC-a. Rozwiązanie może być tylko jedno: zakup young/freshtimera. A czy jest lepsza opcja niż auto, którego ogłoszenie na popularnej »Giełdzie Klasyków« wywołało lawinę blisko tysiąca komentarzy i dwóch tysięcy reakcji? (…) Najładniej zachowanego i najdroższego Fiata Punto w Polsce, na czarnych tablicach rejestracyjnych, o minimalnym przebiegu, w świetnym stanie zachowania? Właśnie taki pojazd mogą Państwo, ku chwale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, wylicytować na tej aukcji: nabytego 19.10.1998 r. w Polmozbycie Katowice Fiata Punto 1.1 55S, który do dziś przejechał zaledwie 13 500 km. Samochód zachowany jest w stanie niemal nienagannym, co przede wszystkim wynika z niezwykle niskiego przebiegu i garażowania od momentu zakupu. Pierwszym (i w zasadzie jedynym) właścicielem było małżeństwo korzystające z samochodu okazjonalnie, jedynie na wyjazdy weekendowe/urlopowe. Smutne koleje losu sprawiły, że około piętnaście ostatnich lat samochód spędził (dosłownie!) pod kocami w garażu (…). Po zakupie z końcem 2019 r. auto trafiło na serwis pozakupowy, w ramach którego wymieniony został rozrząd z pompą wody, »płyny ustrojowe«, pompa paliwa i wypłukany zbiornik paliwa (jest faktura). Zamontowany też został nowy akumulator oraz wykonane badanie techniczne, które auto przeszło bez najmniejszych problemów. Wóz odpala »na dotyk«, silnik pracuje nienagannie, prowadzi się bez zarzutu, jak na niemal nowy samochód przystało. Auto (poza wydechem) wolne od korozji, zdrowe podwozie i karoseria. Kolejną atrakcją jest kompletny pakiet dokumentów i »suwenirów«, jakie pierwsi właściciele otrzymali przy zakupie auta w 1998 roku (książka gwarancyjna, instrukcja obsługi, komplet kluczy, karty kodowe, etui i futerały), zachęca pan Szymon. „Auto w wersji wyposażeniowej: lakier metalik, radio JVC, centralny zamek z pilotem, kolorowa tapicerka, gumowe dywaniki, szyby na korbki, cztery koła z kołpakami, owiewki szyb. Jak na koniec lat 90., uwzględniając ówczesne polskie realia, było to wyposażenie całkiem bogate. (…) Wadą (lub zaletą, jeśli wóz miałby stanowić element kolekcji) jest też 22-letni komplet ogumienia, na którym auto wyjechało z fabryki”.

Motoryzacyjna perełka może być wasza - wystarczy tylko ją wylicytować na aukcji WOŚP

Motoryzacyjna perełka może być wasza - wystarczy tylko ją wylicytować na aukcji WOŚP

Najnowsze