Top 5 aut sportowych z napędem hybrydowym

Oto pięć ciekawych samochodów sportowych wyposażonych w silniki spalinowe i elektryczne.

Samochody sportowe to auta stworzone do tego, aby po pierwsze oferować świetne parametry jazdy, ale również, aby się wyróżniać na drodze. Wyposażone w napęd hybrydowy coupe i kabriolety w umiejętny sposób łączą eko-technologię z osiągami. Równocześnie coraz częściej samochody sportowe stają się nie tylko elementem personal brandingu ich właścicieli, ale również wpływają na wizerunek prowadzonych przez nich firm.

Lexus LC 500h
Podczas  premiery wersji koncepcyjnej ogłoszono, że model nie znajdzie kontynuacji, ale po entuzjastycznych reakcjach publiczności producent zmienił zdanie. Samochód został zaprezentowany na początku 2016 roku i jest pierwszym modelem skonstruowanym przez Lexusa w oparciu o nową platformę GA-L.

Wersja hybrydowa – oprócz niej dostępny jest 5-litrowy silnik wolnossący V8 o mocy 467 KM – oferuje moc na poziomie 359 KM generowaną przez 3,5-litrową jednostkę benzynową V6 i silnik elektryczny. Napęd przekazywany jest w tym przypadku poprzez bezstopniową automatyczną skrzynię biegów e-CVT, która w trybie manualnym oferuje kierowcy 10 biegów.

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 5 sekund, a prędkość maksymalna to 250 km/h i jest ograniczona elektronicznie. Cena? Japoński supersamochód kosztuje 527 tys. zł, a pierwsze zamówione egzemplarze trafią do polskich odbiorców w lipcu tego roku.

BMW i8
Prototyp tego samochodu został zaprezentowany w 2009 roku jako BMW Vision EfficientDynamics Concept. Niemiecka marka pokazała go na targach we Frankfurcie. W wersji produkcyjnej nazwa została zmieniona na i8. Samochód trafił do salonów w 2014 roku.

BMW i8 napędzany jest przez dwa silniki. Trzycylindrowa jednostka spalinowa o pojemności 1,5 litra i mocy 231 KM napędza tylne koła za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni automatycznej, natomiast jednostka elektryczna generuje 131 KM i napędza koła przednie – jej siła przenoszona jest za pośrednictwem dwubiegowego automatu. W sumie auto osiąga moc 326 KM.

Sprint od 0 do 100 km/h trwa 4,4 sekundy. Prędkość maksymalna to 250 km/h – przy użyciu wyłącznie silnika elektrycznego samochód może jechać do 120 km/h. Ceny zaczynają się od około 600 tys. zł.

Ferrari LaFerrari (zdjęcie otwierające)
Pierwsza hybryda tego producenta została zaprezentowana w 2013 roku i jest najszybszym i najmocniejszym modelem tej marki. W sumie ma powstać zaledwie 499 sztuk.

Samochód został wyposażony w wolnossący silnik benzynowy V12 o pojemności 6,3 litra i mocy na poziomie 789 KM wspomagany przez silnik elektryczny generujący 163 KM. W sumie LaFerrari oferuje 950 KM. Na pokładzie znalazł się dodatkowo system HY-KERS.

Kosztujący około 1,3 mln euro samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w czasie 2,7 sekundy, a prędkość na poziomie 300 km/h osiągana jest przy sprincie już po 15 sekundach. Prędkość maksymalna to 350 km/h.

Porsche 918 Spyder
Niemiecka marka również uznała zalety płynące z technologii hybrydowej i wykorzystała ją w sportowym modelu 918 Spyder. Samochód – jeszcze w fazie prototypu – został zaprezentowany w 2010 roku, a do salonów trafił trzy lata później. Producent zapowiedział, że zamierza wyprodukować równo 918 sztuk tego auta.

Auto napędzane jest przez trzy silniki, a łączna moc układu hybrydowego to 887 KM. Benzynowy – o pojemności 4,6 litra i mocy 608 KM – umieszczony jest z tyłu. Pozostałe dwa to silniki elektryczne umieszczone na osi przedniej i tylnej – pierwszy generuje 129 KM, a drugi 156 KM.

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 2,6 sekundy. Osiągnięcie prędkości 300 km/h trwa około 20,9 sekundy, natomiast prędkość maksymalna to 345 km/h. Cena tego samochodu to około 4 mln złotych.

Honda NSX II
Pierwszy prototyp tego modelu został zaprezentowany w 2007 roku. Wersję produkcyjną pokazano w 2015 roku, zaś produkcja ruszyła rok później. W Polsce nie można go kupić bezpośrednio u żadnego dilera. Najbliższy jest w Niemczech.

Auto zostało wyposażone w układ hybrydowy oferujący w sumie 581 KM. W jego skład wchodzi silnik spalinowy V6 o pojemności 3,5 litra i mocy na poziomie 507 KM. Wspomagany jest on przez trzy silniki elektryczne – dwa napędzające koła przednie i jeden tylne – o łącznej mocy 74 KM. Napęd przekazywany jest za pomocą automatycznej skrzyni biegów o 9 przełożeniach.

Prędkość maksymalna to 308 km/h, a sprint do setki zajmuje 2,6 sekundy. Cena samochodu w Niemczech to około 180 tys. euro.

Najnowsze

Hyundai Kona – nowy SUV koreańskiej marki

Hyundai wyjeżdża na rynek z nowym Suvem - czy sprosta oczekiwaniom europejskiej klienteli?

Hyundai Kona ma smukłą sylwetkę o ostro zarysowanych konturach, z podwójnymi reflektorami w technologii LED. Uwagę zawraca także dwukolorowe lakierowanie dachu.

We wnętrzu, dzięki kontrastującemu przeszyciu na fotelach i kole kierownicy oraz akcentom stylistycznym wokół wylotów nawiewu, jest nieco awangardowo. Na kokpicie, po raz pierwszy w samochodzie marki Hyundai pojawia się modułowy wyświetlacz przezierny (HUD). W opcji dostępny jest radioodtwarzacz z funkcją Display Audio – kolejna nowość w samochodach Hyundai, która umożliwia, za pośrednictwem 7-calowego wyświetlacza, łączność z urządzeniami zewnętrznymi i słuchanie muzyki przy wykorzystaniu systemów Apple CarPlay oraz Android Auto. Na życzenie montowany jest system nagłośnienia firmy Krell, wyposażony w osiem głośników.

Auto jest oferowane z napędem na cztery koła, 7-stopniową dwusprzęgłową skrzynią biegów oraz najnowszymi jednostkami napędowymi – od silników benzynowych z turbodoładowaniem po silniki wysokoprężne najnowszej generacji.

Hyundai Kona wyposażony jest w liczne układy bezpieczeństwa czynnego, łącznie z systemem autonomicznego hamowania awaryjnego wraz z funkcją wykrywania pieszych.

Najnowsze

Międzynarodowy Silnik Roku wybrany!

Minęły czasy kiedy doceniano silniki o olbrzymich pojemnościach i mocach. Dziś wygrywają Ci, którzy potrafią łączyć efektywność motoru z ekonomią zużycia paliwa.

Silnik o pojemności 1,0 litra EcoBoost produkcji Forda został nagrodzony tytułem „International Engine of the Year 2017”, w kategorii „Najlepszy silnik poniżej 1,0 litra”. To szósty z rzędu laur dla tej konstrukcji. Tym samym kompaktowy i mocny silnik benzynowy o trzech cylindrach pozostaje niepokonany w swojej kategorii od swego debiutu w 2012 roku.

Sędziowie docenili kombinację osiągów, oszczędności paliwa i technologii. 1.0-litrowy EcoBoost zdobył już 10 nagród Międzynarodowego Konkursu na Silnik Roku, w tym trzy w klasyfikacji generalnej oraz jako „Najlepszy Debiut”.

„Nasz 1,0-litrowy silnik EcoBoost to główny gracz, wyznaczający standardy dla kompaktowych, energooszczędnych silników z zaawansowanym systemem turbodoładowania EcoBoost, bezpośrednim wtryskiem paliwa i technologiami Twin-Independent Wave Camshaft Timing”, powiedział Joe Bakaj, wiceprezes ds. rozwoju produktu, Ford of Europe. „A mimo przyznania 10 nagród za najlepszą konstrukcję w tej klasie, ciągle szukamy sposobów na przekroczenie kolejnych granic techniki napędowej i jeszcze większych korzyści dla klientów”.

Oferowany w wersjach 100 KM, 125 KM i 140 KM, 1,0-litrowy silnik EcoBoost pracuje obecnie w jednym na pięć nowych pojazdów Forda sprzedawanych w Europie. Przy tym dwie na pięć Fiest są w niego wyposażone. Silniki benzynowe Ford EcoBoost o pojemności do 3,5 litra dostarczają energii samochodom Forda na całym świecie, począwszy od kompaktowych, zupełnie nowych Fiest, po samochody dostawcze Transit, pick-upy i modele serii Ford Performance, w tym Focusa RS i supersamochód Forda GT.

Oszczędny, trzycylindrowy 1,0-litrowy EcoBoost zdobył tytuł „Najlepszy Silnik do poj. 1.0-litra” przyznany przez kapitułę 58 dziennikarzy motoryzacyjnych z 31 krajów. Pierwszy wprowadzony do Forda Focusa w 2012 roku, innowacyjny silnik nadal dominuje w swoim segmencie. Jest ceniony mimo rosnącej konkurencji w kategorii tak popularnej wśród kupujących samochody i ważnej dla producentów samochodów. W tym roku klasyfikowano w konkursie 35 silników o poj. do 1.0 l., o dziewięć więcej niż w roku, gdy debiutował 1,0-litrowy EcoBoost.

„Mały Ford EcoBoost jest nadal najlepszą jednostką napędową o pojemności 1,0 litra i konstrukcji trzycylindrowej, pomimo pojawienia się nowszych rozwiązań ze strony konkurencji”, powiedział Dean Slavnich, współprezes 19-tej edycji nagrody Międzynarodowego Silnika Roku, której finał odbył się w Stuttgarcie, a także redaktor naczelny magazynu Engine Technology International. „Jeszcze bardziej imponujące jest to, że jest to pierwszy w historii silnik, który zapewnia sobie tytuł w swojej klasie każdego roku, gdy jest nominowany.”

Silnik 1,0 EcoBoost z funkcją dezaktywacji cylindrów dostępny będzie od początku 2018 r. Zapewnia zredukowane koszty eksploatacji dla użytkowników, automatycznie wyłączając jeden z cylindrów silnika, gdy nie jest potrzebna pełna moc, na przykład podczas powolnej jazdy lub przy delikatnych manewrach.

To przykład zaawansowanej technologii, która umożliwia Fordowi zapewnienie klientom wyboru pomiędzy zasilaniem benzyną, olejem napędowym oraz elektrycznymi silnikami. System może wyłączyć lub ponownie uruchomić pracę jednego z cylindrów w 14 milisekund – 20 razy szybciej niż mrugnięcie powieki – bez jakichkolwiek kompromisów w kwestii wydajności lub osiągów.

Najnowsze

4. Półmaraton Praski z BMW w pierwszą sobotę września

2 września odbędzie się czwarta edycja biegu BMW Półmaraton Praski. Zawody po raz pierwszy odbędą się w odsłonie wieczornej. Kilka tysięcy uczestników wyruszy na trasę po prawobrzeżnej Warszawie w sobotę, o godzinie 20:30.

BMW już po raz czwarty organizuje największy półmaraton prawobrzeżnej Warszawy. Start oraz meta wyścigu mają miejsce na oświetlonych błoniach Stadionu Narodowego. Zawodnicy pobiegną najważniejszymi ulicami warszawskiej Pragi i Gocławia, m.in. ulicami Grochowską, Francuską, gen. Fieldorfa, a także Wałem Miedzeszyńskim. Trasa biegu została zaprojektowana w taki sposób, by zgodnie ze światowymi trendami sprzyjać biciu rekordów, a także otrzyma atest Polskiego Związku Lekkiej Atletyki i IAAF.

„Kierując się opiniami uczestników, a także idąc za wzorem innych wielkich imprez biegowych, m.in. BMW Berlin Marathon, postanowiliśmy w tym roku jedynie delikatnie zmodyfikować ubiegłoroczną trasę, dzięki czemu pozostaje ona nadal płaska, bez znaczących wzniesień, co umożliwi uzyskanie dobrych czasów na mecie” – mówi dyrektor biegu Sławomir Szczęsny.

Dyrektor dodaje również, że takie rozwiązanie dodatkowo pozwoli sprawdzić swoje wyniki oraz postępy treningowe. Trasa ma stanowić spore sportowe wyzwanie, które pozwoli odpowiedzieć na pytanie, jakie znaczenie w osiąganych wynikach ma pogoda.

Otwarte treningi 4F
Aby wspomóc uczestników w osiągnięciu wyjątkowych wyników BMW wraz z organizatorami zapraszają na otwarte treningi przygotowujące do startu w BMW Półmaratonie Praskim oraz towarzyszącemu biegowi 4F Piątce Praskiej. Bezpłatne zajęcia odbywają się w każdą niedzielę o godz. 10:00 na stadionie warszawskiej Agrykoli (wejście od strony parku). Treningi są otwarte dla wszystkich chętnych, bez względu na poziom zaawansowania. Trenerzy, na czele z medalistką mistrzostw Polski w maratonie i złotą medalistką mistrzostw w długodystansowych biegach górskich Edytą Lewandowską, dopasowują zajęcia do różnych możliwości uczestników.

BMW Półmaraton Praski w liczbach
W ubiegłorocznej edycji udział wzięło osiem tysięcy osób. Spośród 5742 biegaczy, którzy pokonali 21 km 97 m najszybsi byli Kenijczycy – triumfował Hilary Kiptum Maiyo z czasem 1:04:51, a wśród kobiet Stella Jepngetich Barsosio, która osiągnęła wynik 1:12:27. W pierwszej setce półmaratonu uplasował się m.in. zdobywca czterech złotych medali olimpijskich w chodzie Robert Korzeniowski (zajął 40. miejsce), a dalej klasyfikowany był inny mistrz olimpijski – były wioślarz Adam Korol, startujący w BMW Półmaratonie Praskim od pierwszej edycji.

W biegu 4F Piątka Praska, w którym rywalizowało blisko dwa tysiące osób zwyciężyli Damian Roszko – 15:00 i olimpijka z Rio de Janeiro Iwona Lewandowska (oboje 4F Running Team) – 16:32.

Najnowsze

Czy warto kupić AC dla samochodu za 2000 zł?

AC, czyli ubezpieczenie autocasco, jest polisą nieobowiązkową. Jednak wielu kierowców decyduje się na jej wykupienie i zwiększenie ochrony ubezpieczeniowej dla swojego pojazdu. Pytanie tylko, czy samochody stosunkowo tanie mogą i powinny być przedmiotem takiego ubezpieczenia?

Ubezpieczenie AC jest dobrowolnym ubezpieczeniem pojazdu, które chroni samochód przed kradzieżą, zniszczeniem, uszkodzeniem w wyniku działania nieznanych osób trzecich. Odszkodowanie z polisy autocasco zostanie wypłacone, jeśli sami uszkodzimy auto podczas normalnego uczestnictwa w ruchu drogowym albo uszkodzenie będzie wynikiem działania sił natury: huraganu, ulewy, powodzi, rażenia piorunem czy pożaru. To tylko jedne z wielu sytuacji, które pozwolą na pokrycie szkód w ramach ubezpieczenia AC.

Zasadności wykupywania polisy AC dla drogich pojazdów nie można podważyć. Koszty naprawy takich samochodów są wysokie, a i strata auta w wyniku kradzieży naraża właściciela na horrendalne koszty, związane z zakupem nowego pojazdu.

Z reguły im starsze i mniej warte pojazdy, tym automatycznie zainteresowanie ich właścicieli wykupieniem ubezpieczenia AC diametralnie maleje. Tymczasem niekiedy warto wykupić polisę autocasco również dla samochodu wartego 2000 zł.

Czy tanie auto powinno mieć AC?
Dla aut o niskiej wartości rzeczywistej posiadanie AC nie zawsze będzie potrzebne. Koszty naprawy takich pojazdów nie są wysokie, ponieważ można używać tańszych zamienników. Warto jednak brać pod uwagę możliwość kradzieży auta. Nawet z niską wartością rynkową może mieć ono dla nas np. wartość sentymentalną.

Kradzieże samochodów starszych zdarzają się znacznie częściej niż nowych (w 2015 r. tylko 15% skradzionych aut było w wieku 1-3 lat). Poza tym, istnieje niewielka szansa na odzyskanie pojazdu – kilkunastoletnie samochody są zazwyczaj od razu rozbierane na części.

Posiadacze starszych i tańszych modeli samochodów mogą zapewnić im należytą, kompleksową ochronę ubezpieczeniową w ramach AC, choć mają mniejsze możliwości wykupienia takiej polisy.

AC dla starych aut
Samochód o wartości 2000 zł ma najpewniej więcej niż 10 lat. Jakie auto można kupić przy opisanym budżecie? Biorąc pod uwagę wyłącznie auta sprawne, mając 2 tys. złotych możemy stać się właścicielem takich samochodów jak:

  • Opel Astra 1.6 rocznik 1998,
  • VW Polo 1.9 SDI rocznik 2001,
  • Seat Cordoba Vario rocznik 2001,
  • Peugeot 306 1.8 rocznik 1999,
  • Renault Megan 1.6 rocznik 2000,
  • Fiat Punto 1.2 rocznik 1998,
  • Kia Carens 2.0 rocznik 2005,
  • Ford Ka 1.3 rocznik 2005,
  • Daewoo Matiz rocznik 2007.

Nie w każdym towarzystwie ubezpieczenie samochodu starszego niż 10 lat w ramach autocasco będzie możliwe. Jeśli tak jest, to zapisy w OWU najczęściej nakładają na klienta obowiązek poniesienia dużych kosztów własnych (tzw. udział własny) przy szkodach ubezpieczeniowych.

Dlatego trzeba koniecznie sprawdzić nie tylko cenę polisy, ale również zakres jej ochrony (najlepiej przeprowadzić porównanie ofert wielu towarzystw – bardzo pomocny będzie przy tym internetowa porównywarka OC Ubezpieczamy Auto).

W Polsce najczęściej ubezpieczyciele są skłonni ubezpieczyć w ramach AC pojazdy nie starsze niż 10-12 lat. Jednak w Warcie, HDI czy w PZU takiego ograniczenia wiekowego nie ma. W OWU zapisano jednak zastosowanie procentowego pomniejszenia wartości części, w zależności od okresu eksploatacji pojazdu (tzw. amortyzacja części). Dla aut ponad 10-letnich jest to 60 proc.

Granica wieku pojazdu w przypadku ubezpieczeń AC w poszczególnych firmach ubezpieczeniowych wygląda następująco:

  •  10 lat – InterRisk,
  •  12 lat – Benefia, Allianz, InterRisk, Proama,
  •  13 lat – Generali, Goather,
  •  15 lat – Uniqa, Link4, AXA Direct, Aviva, Compensa (AC Mini).

Na rynku ubezpieczeniowym można znaleźć także oferty AC, dostępne dla starszych aut, ale wyłącznie w przypadku bezszkodowej kontynuacji ubezpieczenia.

Alternatywą dla pełnego ubezpieczenia AC będzie polisa AC mini, czyli ubezpieczenie w okrojonej wersji, które może obejmować ryzyko całkowitego zniszczenia samochodu lub jego kradzieży, ale uszkodzenia częściowe w ogóle nie będą objęte ochroną. Przy samochodzie wartym niewiele, takie ubezpieczenie może stanowić racjonalny kompromis pomiędzy brakiem AC, a jego kompleksową wersją.

Tanie ubezpieczenie AC dla taniego auta
Samochód wart około 2000 zł nie potrzebuje drogiego ubezpieczenia AC. Należy przede wszystkim znaleźć zakład ubezpieczeniowy, który w ogóle zdecyduje się na ubezpieczenie leciwego auta. Dla jego właściciela dobrym rozwiązaniem może być połączenie ofert ubezpieczenia OC i AC, czyli wykupienie pakietu polis ubezpieczeniowych. Ich cena będzie stosunkowo niższa, niż gdyby polisy były zawarte oddzielnie względem siebie, w dwóch różnych firmach ubezpieczeniowych.

AC bez opcji kompleksowej
Stała suma ubezpieczenia, naprawa samochodu w warsztacie, z wykorzystaniem oryginalnych części to na pewno atuty dobrego AC. Za taką konstrukcję polisy trzeba jednak słono zapłacić, a tak naprawdę, przy samochodzie wartym 2000 zł, nie będzie to konieczne. Trzeba przyjąć, że wysłużone auto wielokrotnie było już naprawiane, także z zastosowaniem podzespołów nieoryginalnych, dlatego nie ma znaczenia, jak będzie ono naprawiane w ramach AC. Poza tym stała suma ubezpieczenia nie będzie tu absolutnie niezbędna, ponieważ w przypadku tanich samochodów, o wieloletniej historii, cena nie spada z roku na rok tak drastycznie, jak przy nowych autach. Dopłacanie za kompleksową ochronę ubezpieczeniową będzie zatem pozbawione sensu.

Najnowsze