Tom Hanks sprzedał „Malucha”. Fiat 126p jest warty fortunę!
Słynny „Maluch” został zlicytowany w słusznym celu. Biały Fiat 126p osiągnął zawrotną kwotę 83 500 dolarów na aukcji charytatywnej.
Słynny Fiat 126p podarowany znanemu aktorowi znów pomógł potrzebującym. Najsłynniejszy „Maluch” na świecie trafił na aukcję i został sprzedany za zawrotną kwotę 83 500 dolarów.
Historia tego samochodu rozpoczęła się w 2017 roku, gdy tom Hanks kręcił film w Budapeszcie. Zrobił sobie wtedy zdjęcie przy stojącym na ulicy Fiacie 126p. Zdjęcie szybko obiegło świat i trafiło do Polski. Mieszkańcy Bielska-Białej, gdzie produkowano ten model, szybko zorganizowali specjalną akcję.
Po paru tygodniach znaleziono egzemplarz z pierwszych lat produkcji, a hojni sponsorzy tacy jak Rafał Sonik, BB Oldtimer Garage i Carlex Design zasponsorowali restaurację auta.
Przy okazji zorganizowano zbiórkę na rzecz wsparcia Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej. Do tej charytatywnej akcji włączył się finansowo nawet sam Hanks.
Fiat 126p – wersja specjalna
Auto zostało doprowadzone do stanu fabrycznego, a do tego otrzymało bardzo oryginalny wygląd i wyposażenie. Oczywiście nie mogło tam zabraknąć wielu akcentów i smaczków nawiązujących do Polski oraz filmu, w którym grał Tom Hanks.
Na zegarach wyskalowanych w milach na godzinę pojawiła się dedykacja oraz cytat z „Forresta Gumpa”. We wnętrzu pojawiły się też elementy związane z maszynami do pisania, które aktor kolekcjonuje.
Samochód został wysłany do USA, gdzie podczas uroczystego przekazania kluczyki wręczyła Monika Jaskólska, organizatorka całej akcji.
Zobacz: Fiat 126p Toma Hanksa wystawiony na sprzedaż.
Po kilku latach samochód w stanie idealnym, po regularnym serwisie, z przebiegiem niespełna 300 mil trafił na aukcję. Dochód ze sprzedaży zasilił konto fundacji Hidden Heroes pomagającej rodzinom weteranów wojennych. Auto wylicytowano za kwotę 83 500 dolarów, co w przeliczeniu daje prawie 360 tysięcy złotych.
Nie dość, że jest to najsłynniejszy „Maluch” na świecie, to teraz jest dodatkowo najdroższy, czyniąc przy okazji wiele dobra.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: