Tir zajechał drogę wozowi strażackiemu!

Jakim cudem kierowca tira nie zauważył i nie usłyszał wozu strażackiego? Nie mamy zielonego pojęcia.

Wszyscy wiemy, jak zachować się kiedy zbliża się pojazd uprzywilejowany, prawda? Nieprawda – po sieci krąży całe mnóstwo przykładów na to, że wielu kierowców nie ma pojęcia co wtedy zrobić. Jedni zatrzymują się na środku drogi, inni jadą jak jechali czekając na rozwój wydarzeń, a jeszcze inni zwyczajnie ignorują pojazd uprzywilejowany, niejednokrotnie utrudniając mu przejazd.

Poniższe wideo zostało zarejestrowane w Estonii. Już na samym jego początku kierowca auta z kamerą zwalnia i zjeżdża do prawej krawędzi, ustawiając się za tirem, który już się zatrzymał. Widzą bowiem zbliżający się na sygnale wóz strażacki, a także jadący traktor, który utrudni strażakom przejazd.

Traktor przeszkadzał też kierowcy jadącego z naprzeciwka tira, który postanowił go wyprzedzić. Zajeżdżając tym samym drogę wozowi strażackiemu, który nie zdołał uniknąć kolizji. Na szczęście nikt nie został ranny. Tylko jakim cudem ten tirowiec nie widział i nie słyszał jadącego za nim wozu strażackiego?

Najnowsze

Kierowca pojechał na czołówkę. Zagapił się?

Nagranie z jednej z polskich dróg, które dobitnie pokazuje, że niejednokrotnie trzeba na drodze myśleć za innych.

Prosta droga, niezbyt duży ruch i nagle jadący z naprzeciwka Volkswagen Golf Sportsvan wyprzedza Seata Ibizę. Na szczęście błyskawicznie odbija na swój pas, a kierujący samochodem z kamerą ucieka na pobocze, unikając czołowego zderzenia.

Co tu się tak naprawdę stało? Nie mamy pewności, ale na nagraniu widać, że jadący Ibizą zwalnia i zjeżdża do krawędzi jezdni, jakby chciał się zatrzymać. Najpewniej więc kierujący Sportsvanem nie zauważył tego (zagapił się, albo zwyczajnie pisał smsa) i w ostatniej chwili skręcił w lewo, aby uniknąć zderzenia z Seatem, a następnie w prawo, żeby nie spotkać się z samochodem z kamerą. Na szczęście obyło się bez kolizji. Tym razem…

Najnowsze

Dziwne zachowanie kierowcy Audi. Próba wymuszenia odszkodowania?

Czasami kierowcy na drodze zachowują się w sposób dziwny i trudny do wytłumaczenia. Ale czasami pozornie bezmyślne zachowania mają pomóc w osiągnięciu jakiegoś celu.

Samochód z kamerą spokojnie jedzie przez jakąś niedużą miejscowość, kiedy nagle, na ciągłej linii i tuż przed przejściem dla pieszych, wyprzedza go srebrne Audi A5 Sportback. Wyprzedza, aby nagle i bez wyraźnej przyczyny zahamować, doprowadzając do kolizji.

Co sprawiło, że kierowca Audi tak się zachował? Zamierzał wyprzedzić niespiesznie jadące auto, ale zorientował się, że robił to tuż przed przejściem i bardzo chciał jakoś naprawić swój błąd? Czy może raczej zamierzał w ten sposób doprowadzić do kolizji i wymusić odszkodowanie? Sytuacja „ustawiona” bardzo dobrze – wyprzedził auto z kamerą, a następnie zatrzymał przed przejściem, aby przepuścić wyimaginowanego pieszego. I wtedy właśnie nagle uderzył w niego wspomniany samochód.

Z relacji autora nagrania wynika, że kierowca Audi twierdził, iż jest niewinny, aż do momentu przyjazdu policjantów, którzy po obejrzeniu nagrania nie mieli wątpliwości co do tego, kto doprowadził do kolizji. Kamerki jednak się przydają.

Najnowsze

Karolina Pilarczyk spędza dwa intensywne dni z fanami

Karolina Pilarczyk, Mistrzyni Europy w Drifcie, cieszy się w Polsce coraz większą popularnością. Dowodem na to są rzesze fanów śledzące jej social media a także każda okazja do spotkania twarzą w twarz.

W miniony weekend,  Karolina wraz z firmą Falken (sponsor zawodniczki) brała udział w targach ProfiAuto Show 2018 w Katowicach. Jest to jedna z najważniejszych imprez motoryzacyjnych w Polsce, odwiedzana przez ponad 40 tys. ludzi. Stoisko z driftowozem Karoliny cieszyło się bardzo dużym powodzeniem wśród publiczności – wielu fanów przyszło specjalnie dla zawodniczki, by móc osobiście porozmawiać, wziąć autograf i zrobić sobie zdjęcie. Jak przyznaje sama Karolina, energia fanów dodaje jej skrzydeł i motywuje do dalszej pracy.

– To były bardzo intensywne, ale jednocześnie bardzo udane dwa dni. Kocham moich fanów i cieszę się, że z miesiąca na miesiąc ich przybywa. Przy każdej okazji szukam sposobności porozmawiania z nimi, jeśli nie na zawodach, to np. na regularnie organizowanych przeze mnie transmisjach live na Facebooku. Jednak najlepszą okazją są właśnie takie targi, tu mogę poświęcić publiczności więcej czasu niż podczas zawodów” – powiedziała Karolina Pilarczyk.

Oprócz zawodów, w najbliższym czasie Karolinę będzie można spotkać 12 lipca podczas inauguracji wyścigu Rage 2018 w Lublinie.

Najnowsze

Było o włos od poważnego wypadku z tirem

Młody „mistrz kierownicy” w starym samochodzie omal nie doprowadził do wypadku. Chciał się popisać?

Nie lubimy stereotypizować, ale w przypadku zdarzenia przestawionego na poniższym nagraniu trudno tego nie robić. Kierowca białej Skody Felicji wyprzedza auto z kamerą i zamierza wyprzedzić też kolejny pojazd, ale z naprzeciwka nadjeżdża już tir. Co więc robi?

Rozsądek podpowiada powrót na swój pas, przepuszczenie tira i dopiero wtedy wyprzedzenie następnego auta. Kierowca Felicji jedzie jednak wprost na czołowe zderzenie i to trzymając się lewej krawędzi jezdni, uniemożliwiając kierującemu tirem podjęcia próby uniknięcia wypadku.

Felicja na szczęście w ostatniej chwili ostro hamuje, a następnie odbija w prawo, wychodząc ze zdarzenia bez szwanku. No, niemal bez – auto częściowo wjechało do przydrożnego rowu i nie może samo wyjechać. Temu jednak łatwo zaradził młody kierowca i jego trzech kolegów. Też macie dziwne wrażenie, że cała sytuacja miała miejsce, ponieważ bardzo chciał on zaimponować swoim kumplom i pokazać jakim to jest świetnym kierowcą?

Najnowsze