Test skutera Honda NSS300 Forza

W erze obowiązywania „ustawy o 125” i wynikającej z niej popularności skuterów o małej pojemności, przypominamy, że nie samą stu dwudziestką piątką rynek żyje. Oto wrażenia z jazdy skuterem Honda NSS300 Forza.

Jednoślad wyposażony w silnik o pojemności 125 cm³ jest wystarczający w jeździe miejskiej, jednak podróż nim do miasta oddalonego o np. kilkadziesiąt kilometrów może być już zbyt uciążliwa. Pojemność 300 cm³ jest właśnie tą, którą można uznać za uniwersalną.

Poza tym niestety nastała zima, a za tym idzie spadek naszej aktywności i chęć zapewnienia sobie większego komfortu. Na ulicach panuje większy ścisk, przez co dojazdy do pracy, czy szkoły zostały znacznie spowolnione. W tych utrudnionych warunkach przydaje się solidny skuter, który wygra z być może stylową, lecz niezbyt wygodną  maszyną o pojemności 125 cm³.

Podobnie jak wielu starszych kierowców, młodsi motocykliści również przymierzają się do pojazdów większych niż 125 cm³. Niezależnie od wieku użytkownika dobry wygląd i samopoczucie podczas jazdy to kluczowe kwestie przy wyborze odpowiedniego skutera. Producenci jednośladów zdają sobie sprawę z potencjału średniego segmentu w swojej ofercie mają przynajmniej po jednym modelu o pojemności 300 cm³ (nasz test Kawasaki J300 tutaj). Wachlarz dostępnych na rynku skuterów jest na tyle szeroki, że jest z czego wybierać. Może warto zatem podszkolić się w zasadach ruchu drogowego, odbyć kurs i zdobyć uprawnienia kategorii A, żeby potem móc sobie pozwolić na jazdę solidnym jednośladem o większej mocy.

„Forza” czyli po włosku „siła, moc, potęga”
Słowo „potęga” jest może nieco na wyrost, mamy przecież do czynienia z jednocylindrowym, czterosuwowym silnikiem o pojemności 279 cm³. Osiąga on moc 25,8 KM przy 7500 obr/min. Silnik równo i spokojnie wkręca się w każdym zakresie prędkości – wszystko po to, by zapewniać niskie spalanie przy jednoczesnej przyjemnej jeździe, w jak najszerszym zakresie obrotów. Przeniesienie napędu odbywa się poprzez pas i automatyczną skrzynię biegów. Żwawo reagujący silnik zapewnia wystarczająco dużo mocy do jazdy po autostradzie oraz natychmiastowe przyspieszenie w ruchu miejskim. Przekładnia V-Matic ustawiona jest na szybką reakcję zarówno przy niskiej prędkości, jak i gwałtownym przyspieszeniu. Dzięki nowoczesnemu wtryskowi paliwa spalanie przy ekonomicznej jeździe nie powinno przekroczyć 3,2 l/100 km, czyli na jednym baku będzie można pokonać ok. 350 kilometrów. Tak więc ta Honda wygodnie i ekonomicznie przewiezie kierowcę i pasażera nawet w odległe miejsce poza miastem.

Japońska stylistyka
Poza mocą silnika, elementem, na który chyba każdy kupujący zwraca uwagę jest estetyka. Efekt pracy japońskich designerów jest taki, że stylizacja tej Hondy nie jest zniewalająca, ale całkiem przyzwoita. Mamy porządną jakość wykonania i świeżą formę. Nie budzi ona powszechnego zachwytu, bo jej charakter jest uniwersalny. NSS300 Forza dostępna jest w trzech kolorach: czarny metalik, srebrny metalik oraz perłowa biel.

Elementem wyróżniającym są podwójne reflektory, budzące skojarzenia z kocimi oczami. Lampy zapewniają dobrą widoczność po zmroku. Owiewki mają łagodnie poprowadzone linie, zachowując przy tym funkcjonalność, a przednia szyba zapewnia dobrą ochronę przed warunkami atmosferycznymi. Boczny profil definiuje charakterystyczna linia płynąca od przodu aż do tylnych lamp.

Deska rozdzielcza jest czytelna i dostarcza wszelkich niezbędnych informacji. Wyświetlacz składa się z prędkościomierza, zegara, wskaźnika poziomu paliwa i temperatury otoczenia, czy licznika przebiegu całkowitego, który możemy przełączyć na licznik przebiegu dziennego. Zestaw informacji, jakie otrzymuje kierowca jest więc całkiem pokaźny jak na skuter.  

„Możesz więcej”
Hasło przewodnie Hondy reklamujące ten model brzmi „Możesz więcej” i jest strzałem w samo sedno. Bo poruszając się na Forzy kierowca ma pełne przeświadczenie, że możliwości tego skutera są nieporównywanie większe, niż reszty jednośladów o niższych pojemnościach. Według mnie pojemność silnika oraz gabaryty Forzy są optymalne i uniwersalne. Dzięki takim parametrom skuter może być użyteczny właściwie dla każdego, zarówno dla początkującego, jak i doświadczonego kierowcy. Sprawdzi się idealnie zarówno podczas dojazdów do pracy, szkoły, jak i do rekreacyjnych przejażdżek.

Siedzenie podnosi się po naciśnięciu przełącznika, otwierając przestrzeń bagażową zdolną pomieścić kask, torebkę, czy sporo innych rzeczy.  Dzięki pojemnemu bagażnikowi skuter nada się również na średnie zakupy. Jest to dobry wybór również dla osoby, która szuka maszyny, na której będzie mogła jeździć razem pasażerem. Z tyłu jest bowiem wystarczająco dużo miejsca żeby wygodnie usiąść, a łączna masa pasażerów nie przygniata skutera do jezdni. Gdy podróżują na nim dwie osoby nie dławi się i nie krztusi. Podnóżki dla pasażera są rozkładane, a aluminiowy uchwyt dla rąk umieszczono w tylnej części owiewki.

No to jazda!
Było już o wyglądzie i użyteczności skutera, więc teraz słów parę o komforcie i wrażeniach z jazdy. Pozycja za kierownicą jest łatwa do przyjęcia i wygodna. Na tym skuterze odnajdą się wszyscy kierowcy bez względu na wzrost. Kanapa umieszczona jest dość nisko, ułatwiając niskim osobom kontakt stóp z asfaltem podczas postojów. Wygodna kanapa o ergonomicznym kształcie zapewnia komfort w trakcie jazdy. Jest naprawdę sporo miejsca na nogi, a stopy możemy sobie oprzeć wyżej na łuku, bądź klasycznie na poziomym podeście – według uznania. Siadając za sterami przyjmujemy komfortową pozycję.

Forza jest łatwa w prowadzeniu i dynamiczna. W trakcie jazdy miałam wrażenie, że nic nie jest w stanie wytrącić skutera z równowagi. Łatwe manewrowanie w korkach to podstawowy warunek, który musi spełniać skuter, a ten model gwarantuje to bezapelacyjnie. Forza umożliwia rewelacyjną manewrowość. Jadąc między autami w deszczu w godzinach szczytu czułam się nadzwyczaj pewnie. Wyprzedzanie jest całkowicie bezstresowe, a start z pole position tak dynamiczny, że w chwilę po zapaleniu zielonego światła cała kawalkada innych uczestników zostaje daleko w tyle. Forza do kruszynek nie należy, jednocześnie nie jest za duża, pozwalając na bezproblemowe poruszanie się w ciasnych zakamarkach. Złego słowa nie można powiedzieć o hamulcach. Są wystarczające jak na masę i parametry Hondy NSS Forza.

Minusem jest twarde zawieszenie i w efekcie przejazd przez nierówności to męczarnia dla kręgosłupa i siedzenia. Podjazd pod wyższy krawężnik sprawił mi więcej problemów niż myślałam i gdyby nie to, że mam trochę siły, pewnie nie utrzymałabym skutera w pionie.

Rynek nie śpi…
Na rynku skuterów, pełnym wątpliwej jakości produktów z krajów dalekiego wschodu, poza omawianym rodzynkiem w cieście można też odnaleźć całkiem pokaźną grupę pojazdów ze średniego segmentu. Konkurencja Hondy NSS Forza nie śpi, więc na brak wyboru nie możemy narzekać. Rywalami w tej kategorii są chociażby: Kymco Downtown 300i, Kymco K-XCT 300, Kawasaki J300, Aprilia SR Max 300, SYM GTS 300, Gilera Nexus 300, VESPA GTS 300, Piaggio mp3.

Honda NSS Forza kosztuje 22 400 złotych i za tę cenę sporo gwarantuje. Stosunek ceny do jakości i użyteczności jest przyzwoity. Bo Forza jest typowym pojazdem użytkowym, wózkiem na zakupy, idealnym środkiem transportu do pracy, czy na wygodny wypad za miasto z pasażerem. Jeżeli zastanawiacie się nad skuterem ze średniego segmentu z silnikiem charakteryzującym się niskim spalaniem, elastycznością i dającym radę przy wyższych prędkościach, a ponadto cenicie sobie uniwersalną stylistykę, solidną jakość wykonania oraz komfort przemieszczania się, Honda NSS Forza może okazać się strzałem w dziesiątkę.

Skuter Honda NSS300 Forza nasunął mi taką konkluzję: użyteczność i komfort maxiskutera, połączone z radością z jazdy sprawiają, że warto rozważyć nabycie takiego pojazdu.

Akcesoria

NSS300 Forza może być wyposażony w następujące oryginalne akcesoria Hondy:

– Szyba

– 45-litrowy kufer górny

– 35-litrowy kufer górny

– Płyta mocująca do kufra górnego

– Podgrzewane manetki

– Zestaw Alarmowy Averto

– Pokrowiec

*W artykule wykorzystano zdjęcia wykonane przez Dorotę Occhio Doro, której jedną z pasji jest fotografia o tematyce motocyklowej.

Honda NSS300 Forza – dane techniczne

  • Silnik  

Średnica x skok tłoka (mm)

72 x 68,6

Dawkowanie paliwa

Elektroniczny wtrysk paliwa PGM-FI

Stopień sprężania

10,5:1

Pojemność skokowa (cm³)

279

Typ silnika

Chłodzony cieczą, 1-cylindrowy, 4-suwowy, 4-zaworowy, SOHC

Moc maksymalna (KM)

25,8 KM przy 7500 obr/min

Maks. moment obrotowy (Nm)

26 Nm przy 5000 obr/min

Rozrusznik

Elektryczny

  • Koła  

Hamulec przedni

256 mm pojedynczy tarczowy, 2-tłoczkowy zacisk, C-ABS

Hamulec tylny

240 mm pojedynczy tarczowy, 1-tłoczkowy zacisk, C-ABS

Zawieszenie przednie

35 mm widelec teleskopowy

Zawieszenie tylne

Wahacz aluminiowy, podwójne konwencjonalne amortyzatory

Opona przednia

120/70-14M/C (55P)

Opona tylna

140/70-13M/C (61P)

Koło przednie

6-ramienne z odlewu aluminium

Koło tylne

6-ramienne z odlewu aluminium

  • Wymiary i Waga  

Pojemność akumulatora (VAh)

11 Ah-MF

Kąt pochylenia główki ramy

27°

Wymiary (dł. x szer. x wys.) (mm)

2165 x 755 x 1185

Typ ramy

Stalowa, rurowa, dolna belka nośna

Pojemność zbiornika paliwa (litry)

11.5

Zużycie paliwa (l / 100 km)

3.2

Prześwit (mm)

140

Masa własna pojazdu (kg)

192

Wysokość siedzenia (mm)

716

Wyprzedzenie (mm)

89

Rozstaw osi (mm)

1545

  • Skrzynia Biegów  

Sprzęgło

Automatyczne, odśrodkowe

Przełożenie końcowe

pas napędowy

Skrzynia biegów

V-MATIC bezstopniowa

 

Najnowsze

Ewa Pertyńska

Sonia Bohosiewicz o motoryzacji – rozmowa

Tor w Poznaniu, przedostatnia runda Porsche GT3 Cup. Sportowe emocje sięgające zenitu, które towarzyszą też jazdom najciekawszym modelom Porsche. Na wydarzeniu pojawia się znana aktorka, Sonia Bohosiewicz, z którą zamieniłyśmy kilka zdań.

W jakim wieku zrobiła pani prawo jazdy?
Od razu, jak się tylko dało, poszłam na kurs jeszcze przed osiemnastymi urodzinami, a kiedy stałam się pełnoletnia odbyłam jazdy i natychmiast poszłam zdawać egzamin. Zdałam za pierwszym razem.

To była konieczność, np. zawodowa, czy po prostu chęć bycia mobilną?
Wynikało to z ogromnej mojej potrzeby. Ja uważam, że prawo jazdy jest jak wolność. W każdym momencie możesz wsiąść i odjechać. Nie wyobrażam sobie życia bez tego.

Czy pamięta pani z przeszłości jakieś przeżycia związane z samochodami? Jak traktuje je pani dziś?
Do jazdy samochodem od zawsze miałam zapał. Pamiętam, że ojciec sadzał mnie na swoich kolanach za kierownicą i mogłam prowadzić auto – oczywiście częściej mój brat się o to wykłócał. Jednak ja zawsze bardzo chciałam prowadzić. Potem to się przerodziło w chęć posiadania własnego auta i praktycznie od razu po zdobyciu uprawnienia dostałam od taty samochód. Jak ja się z niego cieszyłam! Od kiedy dostałam prawo jazdy nie było momentu, żebym nie miała samochodu. Jest to dla mnie absolutnie priorytetowe. Za każdym razem się o tym upewniam, kiedy mogę wsiąść do auta i się gdzieś przemieścić. Dla mnie nie tyle sama jazda jest zabawą, co możliwość, jaką daje samochód. Oczywiście czasem odczuwam – na jakiejś bardzo fajnej autostradzie – przyjemność z samego prowadzenia, aczkolwiek nie jestem fanką sportowej jazdy. Sama jazda nie jest dla mnie tak ważna jak to, że mogę w bardzo krótkim czasie gdzieś się dostać.

Jakim typem auta obecnie pani jeździ?
Teraz, gdy mam dwójkę dzieci, jeżdżę samochodem kombi, w którym się mieszczą wszystkie rowery i wózki. Takie są moje wymagania. Bardzo ważne jest dla mnie to, żeby auto, które prowadzę przyspieszało dynamicznie – ze względu na bezpieczeństwo.

Najnowsze

Smartwatch – zegarek, który komunikuje się z ciężarówką

Za pomocą Scania smartwatch można szybko zasięgnąć informacji o zużyciu paliwa, stylu jazdy czy średniej prędkości pojazdu.

Zegarek umożliwia też czytanie e-maili, wiadomości tekstowych oraz zawiadamia o połączeniach telefonicznych. Scania opracowała smartwatch wspólnie z Sony Mobile. Pierwsza wersja urządzenia powstanie w limitowanej serii 999 egzemplarzy, nazwanych „Black Griffin”. Scania będzie udoskonalać zegarek zwiększając jego użyteczność i dodając nowe funkcje poprzez aktualizacje do ściągnięcia.

Mattias Lundholm, dyrektor Scania Connected Services and Solutions
– Dostrzegamy jednak doskonałą możliwość zintegrowania zegarka z systemami ciężarówki, aby tą drogą przekazywać kluczowe informacje oraz monitorować i analizować dane o flocie pojazdów.

Menedżer projektu ze strony firmy Scania, Jonas Svanholm
– Chcemy opracować rozwiązanie, które sprawi, że Scania Watch będzie najprawdziwszym przyjacielem kierowcy. Istniejące już aplikacje są skierowane głównie do firm transportowych i osób zarządzających logistyką. Scania Watch w połączeniu z nową aplikacją idzie o krok dalej i pomaga kierowcy w codziennej pracy. Mamy nadzieję, że nowsze wersje będą dostarczać dodatkowych informacji, takich jak np. puls kierowcy. To zwiększy możliwości zegarka o monitorowanie zdrowia kierowcy, z korzyścią dla bezpieczeństwa.

 

Najnowsze

Samochody, modelki i sztuka bodypaintingu

65 godzin spędzonych w studiu fotograficznym, 4 modelki, 4 supersamochody, 1 mistrz bodypaintingu i 13 nietypowych zdjęć, będących efektem wytężonej pracy całego zespołu. Jaki jest efekt?

Najnowszy kalendarz ProfiAuto oparto na niestandardowym pomyśle. Schemat „dziewczyna + samochód” został przełamany dzięki wykorzystaniu sztuki bodypaintingu.

Fotografie składające się na kalendarz ProfiAuto 2015 to próba połączenia motoryzacji ze sztuką. Elementem motoryzacyjnym są cztery supersamochody: Lamborghini Gallardo LP560-4, Ferrari 458 Edizione Speciale, Nissan GT-R Black Edition i Ferrari California. To zaledwie pierwsza część projektu. Drugą stanowią modelki, ucharakteryzowane w nietypowy sposób, wywołujący złudzenie optyczne.

Właścicielka tego Forda Mondeo wyceniła straty na 5 tysięcy złotych. Trudno uwierzyć jak do tego doszło

– Kalendarz na 2015 rok jest odmienny od wszystkich poprzednich edycji. Na innowacyjny pomysł, z wykorzystaniem modelek wtopionych w tło zdecydowaliśmy się, aby przewietrzyć nieco branżowe standardy – mówi Michał Tochowicz, menadżer projektu ProfiAuto. – Praca na planie wymagała precyzji i cierpliwości. Złudzenie optyczne nie jest łatwe do wyczarowania. To godziny charakteryzacji, dobierania odpowiednich odcieni farby i poszukiwania właściwego ustawienia. Efekt końcowy jest jednak wart wysiłku i tak specyficzny, że niemożliwy do podrobienia w jakimkolwiek programie graficznym – wyjaśnia.

Efekt złudzenia optycznego i integracji modelek z tłem osiągnięto dzięki zastosowaniu specjalnej techniki bodypaintingu, zwanej mimikrą. Do współpracy nad kalendarzem zostali zaproszeni artyści, którzy na co dzień pracują przy produkcji teledysków największych polskich gwiazd. Autorem charakteryzacji był Marian Folga, zdobywca wielu polskich i światowych wyróżnień w zakresie bodypaintingu, z których najświeższymi są 5 miejsce na Mistrzostwach Świata w Bodypaintingu (Beauty Forum 2014 WBPA Contest) w Monachium oraz 1 miejsce na Mistrzostwach FacePainting Trophy podczas Beauty Contest 2014 w Warszawie.

Najnowsze

Na święta jedź bezpiecznie

Już za chwilę Wigilia i Święta Bożego Narodzenia. Usiądziemy przy stole w rodzinnym gronie i na chwilę zapomnimy o pośpiechu dnia codziennego. Jednak często musimy dojechać do rodziny samochodem, czasem wiele kilometrów. A za oknem minusowe temperatury i śnieg. Warto zatem do takiej podróży się przygotować, aby nie tylko rodzinny wieczór był spokojny, ale także dojazd do najbliższych.

Na listę przedświątecznych spraw do załatwienia warto wpisać: „sprawdzenie samochodu”. W końcu zima to najtrudniejszy okres dla wszystkich kierowców. Warunki na drogach są ciężkie, głównie za sprawą niskich temperatur i śniegu. Zatem warto przygotować się do świątecznych wizyt u rodziny, aby przebiegały one w spokojnej atmosferze.

To, o co przede wszystkim powinniśmy zadbać w trakcie świątecznych podróży do opony zimowe. Koła to jedyny element w samochodzie, który styka się z drogą. Każda opona dotyka podłoża powierzchnią porównywalną do koperty. To niewiele, a przecież w dużym stopniu decyduje to o naszym bezpieczeństwie. Dlatego też na zimę warto zainwestować w odpowiednie opony. – Tylko zimówki zapewnią odpowiednią przyczepność i odpowiednio krótką drogę hamowania – mówi Filip Fischer, Kierownik Działu Obsługi Klienta w Oponeo.pl.

Kolejna kwestia, to kontrola bieżnika w naszych oponach. Chociaż polskie przepisy dopuszczają stosowanie ogumienia o bieżniku głębszym niż 1,6 mm, to w praktyce opony zimowe drastyczne tracą na swoich właściwościach już poniżej 4 mm. Już wtedy warto pomyśleć o wymianie. Nie możemy także zapominać o odpowiednim ciśnieniu w oponach. Gwarantuje ono stabilne prowadzenie auta i niższe spalanie. To często bagatelizowany parametr, a jest on niezwykle ważny.

Jednak opony to nie wszystko. Dobrą praktyką jest sprawdzenie stanu technicznego całego auta. Co ważne, sporo rzeczy możemy zrobić samodzielnie, bez wizyty w warsztacie. I tak warto skontrolować poziom oleju. Jeśli już się za to zabierzemy, to musimy pamiętać, aby kontrolę przeprowadzić na zimnym silniku i na równym podłożu. Mamy wtedy pewność, że pomiar będzie prawidłowy.

Nie zapominajmy także o pozostałych płynach eksploatacyjnych. Płynu chłodniczego, hamulcowego i wspomagania kierownicy musi być tyle, aby wskaźnik mieścił się między oznaczeniami minimalnym i maksymalnym. Bardzo ważny jest także płyn do spryskiwaczy. Przy śniegu i błocie pośniegowym bardzo szybko brudzi się przednia szyba, a niskie temperatury skuteczne i szybko wysuszają jej powierzchnię. Bez zimowego płynu do spryskiwaczy nie poradzimy sobie z oczyszczeniem szyby, co znacząco może ograniczyć naszą widoczność i spowodować niebezpieczeństwo.

Sprawdź jeszcze wszystkie żarówki, czy aby na pewno świecą. Pamiętaj, że nie chodzi o tylko o to, aby samemu widzieć drogę, ale także o to, żeby być widocznym dla innych uczestników ruchu. Na wszelkim wypadek warto wyposażyć się w odmrażacze do szyb i zamków, linkę holowniczą, a nawet małą łopatę, czyli tzw. saperkę.

Naprawdę niewiele wysiłku może nam oszczędzić sporo czasu i sprawić, że podróż do rodziny będzie spokojna i przyjemna.

Najnowsze