Test Opel Mokka – nieduży SUV z dużymi aspiracjami

19 maja 2014
57
Na rynku pojawił się zupełnie nowy gracz – Opel Mokka. Producent uplasował swojego podopiecznego w segmencie kompaktowych SUV-ów zapewniając, że auto ma dużo do zaoferowania. Jak dużo? Postanowiłyśmy to sprawdzić podczas pierwszej jazdy.
Loading module...

Segment samochodów typu SUV rośnie jak na drożdżach. Co więcej końca tego procesu wcale nie widać. Przystąpienie marki Opel do tej klasy aut jest tego najlepszym dowodem. Wprawdzie Opel Mokka swoimi gabarytami nie przypomina jeżdżącej szafy (4,28 metra długości), ale przedstawiciele Opla zapewnili nas, że w jego wnętrzu wygodnie zasiądzie 5 dorosłych osób.

Samochód ma jednak do zaoferowania o wiele więcej, niż tylko przestrzeń. Przede wszystkim został wyposażony w cały szereg elektronicznych rozwiązań. A wszystko to w służbie kierowcy i pasażerom oczywiście.

Opel Mokka

fot. Motocaina.pl

Sporym atutem tego samochodu jest z pewnością napęd na cztery koła (AWD, za dodatkową opłatą). Nie jest to jednak napęd stały a jedynie dołączający się w razie potrzeby. Kiedy występuje ta potrzeba? Podczas jazdy w  gorszych warunkach na drodze oczywiście.  Na suchej i gładkiej nawierzchni silnik przenosił całą moc na przednią oś (napęd FWD). Ale wystarczyło zjechać na drogę pokrytą śniegiem lub wejść w zakręt, aby komputer zadecydował o przeniesieniu części mocy również na tylną oś. W najgorszym przypadku następuje podział mocy 50:50. Pozostaje wierzyć, że komputer w takich sytuacjach wie co robi gdyż kierowca nie ma żadnego wpływu na stopień rozłożenia mocy.

Opel Mokka

fot. Motocaina.pl

Przydatną funkcją (wbrew pozorom głównie w mieście) jest asystent Hill Start Assist wspomagający ruszanie pod górę, oraz kontrola zjazdu ze wzniesień (w standardzie dla wersji z napędem przednim jak i z napędem na wszystkie koła). Nie łudźmy się, że będziemy korzystać z tego typu wspomagania w terenie gdyż Opel Mokka samochodem terenowym z pewnością nie jest. Asystent ten z pewnością jednak się przyda w warunkach miejskich gdzie wzniesień w postaci wiaduktów i wyjazdów z rozmaitych garaży podziemnych czeka na nas więcej niż w niejednych pasmach górskich. A skoro już mowa o trudnych warunkach panujących w miejskiej dżungli; wielu nabywców z pewnością doceni oko Opla (Opel Eye). To kamera umieszczona z przodu samochodu, pomiędzy przednią szybą a lusterkiem wstecznym. Producent powierzył jej kilka zadań, i ze wszystkich potrafi się wywiązać: rozpoznaje znaki drogowe (Traffic Sign Recogniton), ostrzega o niezamierzonej zmianie pasa ruchu przez kierowcę (Lane Departure Warning) oraz o zagrożeniu kolizją czołową (Forward Collision Alert).

Opel Mokka

fot. Motocaina.pl

Prawdziwą nowością jest jednak system AFL+. Za tą tajemniczo brzmiącą nazwą kryje się system adaptacyjnych reflektorów, który bazuje na reflektorach bi-ksenonowych. Dostosowują one natężenie światła i zasięg stosownie do panujących wokół warunków. I tak wiązka światła będzie słabsza podczas jazdy w terenie zabudowanym a mocniejsza podczas przemieszczania się po terenach pozamiejskich i autostradach.

Do wyboru będzie dosyć skromna oferta silnikowa, zatem przyszli klienci muszą mieć ściśle sprecyzowane oczekiwania. Producent oferuje benzynowy silnik o pojemności 1.6 i mocy 85kw/115 KM, wersję turbodoładowaną o pojemności 1.4 litra, mocy 103 kw/140 KM oraz silnik diesla o pojemności 1.7 litra i mocy 96kw/130 KM. Jednostki benzynowe będą do wyboru z 6-biegową, manualną skrzynię biegów )wyposażoną w system Start/Stop) lub skrzynię automatyczną.

Czy ten nowy przybysz zostanie równie ciepło przyjęty przez polski rynek, co przez europejski? Czy bogaty pakiet technologicznych rozwiązań przyciągnie klientów czy odstraszy? Trzymamy kciuki za Opla Mokkę.

Opel Mokka

fot. Motocaina.pl

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!