Test Lancia Delta S 1.9 Twin Turbo 190 KM Momo Design – byłaś serca biciem…

Jest jak włoska agentka służb specjalnych - hipnotyzuje urodą i wdziękiem. Ale w głębi skrywa tajemnicę. Przemyca zaszyfrowaną wiadomość. Odczyta ją tylko wnikliwy obserwator, dla którego samochód to coś więcej, niż jedynie środek transportu.

Lancia to synonim włoskiej elegancji. Popis wyobraźni zdolnych projektantów. Jednak jeszcze kilka lat temu ta właśnie elegancja ustępowała pola wściekłej, sportowej naturze. Dzięki niej w latach 1987-1993 Lancia całkowicie zdominowała rajdy przechodząc do historii WRC jako najbardziej utytułowany zespół. Dziś po tym drapieżnym temperamencie nie ma już śladu, chociaż…

Wzbudzać pożądanie –  w tym celu Lancia Delta S została odziana w dość gustowną kreację. Kolor nadwozia jest grafitowy, ale niektóre elementy zostały utrzymane w odcieniu głębokiej czerni. 18 – calowe obręcze kół ze stopów lekkich? Są równie ciemnie, co interesy polskich polityków. To po części zasługa włoskiego studia projektowego Momodesign, które nie omieszkało „podpisać się” na karoserii.

Wnętrze – oczarowanie czy rozczarowanie?
Stylistyka wnętrza zdradza spore pokrewieństwo z Fiatem Bravo. Szkoda, ponieważ wygląd zewnętrzny jest obietnicą niepowtarzalnego wzornictwa. Na szczęście materiały użyte do wykończenia są bardzo dobrej jakości. Włoski honor uratowany. Gdzie okiem sięgnąć wszędzie panuje czerń z dodatkiem niebieskiej nitki. Fotele, obszyte czarną skórą, mają doskonałe trzymanie boczne; one również są sygnowane Momodesign. Niestety nie ma róży bez kolców – siedziska są jednak nieco za twarde i podczas dłuższych podróży stają się niewygodne. Na tylnej kanapie rozgoszczą się dwie dorosłe osoby. Nie będą narzekać na brak miejsca, zarówno nad głową jak i pod nogami. Dla tych z odnóżami długości Wisłostrady producent przygotował pewne udogodnienie: kanapę można przesunąć do tyłu. Tu dla Lancii należą się solidne oklaski. W przypadku przesunięcia kanapy maksymalnie do przodu zwiększamy powierzchnię bagażnika z 380 do 465 litrów. Jedynym mankamentem kufra pozostaje bardzo wysoki próg załadunkowy.

Podczas użytkowania auta szybko wyszła na jaw zbyt mała liczba schowków. Te, które udało się znaleźć, są zbyt wąskie, zbyt płytkie, niezbyt praktyczne. Ale to wszystko można wybaczyć… po przekręceniu kluczyka.

Kierowca rozbił Ferrari, bo chciał uratować psa. Naprawa samochodu będzie droga

Jazda – podróż do centrum radości
Tym, co najcenniejsze, samochód emanuje bardzo dyskretnie. Zamiast krzykliwej biżuterii w postaci spojlerów, bystre oko zauważy jednie literkę S na klapie bagażnika. To właśnie pod nią kryje się zaszyfrowany przekaz: moc.  Samochód został uzbrojony w najmocniejszy silnik diesla dostępny w ofercie: 1.9 TwinTurbo MultiJet, z podwójnym turbodoładowaniem i mocą 190 KM. Natury wysokoprężnej jednostki nie udało się jednak zamknąć pod maską; praca silnika jest po prostu głośna. Na szczęście potrafi dostarczyć również mnóstwo radości. Dzięki obecności dwóch turbosprężarek silnik natychmiast reaguje na każdorazowe naciśnięcie pedału gazu. Przyjemne jest też uczucie, gdy maksymalny moment obrotowy 400 Nm jest dostępny już od 2000 obr/min. Konie mechanicznie żwawo galopują od najniższych obrotów silnika błyskawicznie wprawiając w ruch tę, wcale nie najmniejszą, damę (masa 1430 kilogramów). Aby radości stało się zadość, manualna, 6-biegowa przekładnia ma bardzo krótkie skoki, niczym w sportowej skrzyni i dobrze zestopniowane przełożenia. Jeździć, nie wysiadać.

Wbrew pozorom nie jest to jednak rasowy sportowiec. Zawieszenie dba przede wszystkim o komfort podróżujących, spychając na drugi plan sportowe aspiracje. Drogi mamy fatalne zatem trudno tego nie docenić. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że samochód ma bardzo duży rozstaw osi (2700 mm). Dzięki niemu kabina pasażerska jest naprawdę przestronna. Samochód dostarcza kierowcy wszystkich odcieni radości. A przecież czy nie o to właśnie chodzi?

Werdykt
Czarująca – to pierwsze słowa, jakie cisną się na usta. Jednocześnie tak wyzywająca, że nigdy nie przemknie ulicami miasta niezauważona. Czarno – grafitowa kreacja podkreśla sportowe aspiracje tego samochodu, a wysokoprężny silnik w towarzystwie dwóch turbosprężarek swoimi parametrami będzie wręcz brylował w sercu kierowcy. Lancia Delta S to jednak nie sportowa kochanka lecz prawdziwa dama o mocnym charakterze. W dodatku, jak na damę przystało, jest również dosyć powściągliwa „przy stole”: zużycie paliwa w cyklu miejskim na poziomie 7 l/100 km to wynik, który można osiągnąć bez żadnego problemu. W trasie apetyt spadnie do 6,8l/100 km. Wspaniale!

Kierowca rozbił Ferrari, bo chciał uratować psa. Naprawa samochodu będzie droga

Na TAK:
– bardzo ładny wygląd zewnętrzny
– duża moc silnika
– podwójne turbodoładowanie jednostki napędowej
– niskie zużycie paliwa
– przesuwna tylna kanapa

Na NIE:
– dość głośna praca silnika
– twarde fotele (odczuwalne przy dłuższym dystansie)
– dość wysoki próg załadunku w bagażniku

Dane techniczne Lancia Delta S 1.9 Twin Turbo 190 KM Momo Design:
Silnik: wysokoprężny, podwójnie turbodoładowany, 4 cylindry, 16 zaworów
Pojemność: 1910 cm3
Moc: 190 KM przy 4000 obr/min
Moment obrotowy: 4000 Nm przy 2000 obr/min
Skrzynia biegów: 6-biegowa, manualna
Napęd: na przednią oś
Przyspieszenie: (0-100 km/h): 7,9 s
Prędkość maksymalna: 222 km/h
Masa: 1430 kg
Pojemność bagażnika: 380 l/465 l
Długość/szerokość/wysokość: 4520/1797/1499mm

{{ gallery(1315) }}

Komentarze:

Anonymous - 5 marca 2021

Mam Deltę III co prawda nie MOMO-design, ale GOLD. Ani przez chwile nie żałowałem zakupu. Dla ludzi, którzy auta nie znają szczególnym szokiem jest bagażnik i regulowane przesuwanie kanapy tylnej w dodatku dzielonej+oparcie. Można wybierać: więcej miejsca w bagażniku czy na nogi dla pasażera. No i ten niepowtarzalny wygląd.

Odpowiedz
Pokaż więcej komentarzy
Pokaż Mniej komentarzy
Schowaj wszystkie

Zostaw komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wszyskie pola są wymagane do wypełnienia.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze