Test kasku Shoei J-Cruise

20 lutego 2014

Wydawać by się mogło, że kask motocyklowy, czy przeznaczony do jazdy skuterem, to po prostu średnio skomplikowany przedmiot, którego skorupę producenci kreatywnie ubarwiają, aby przyciągnąć klientów. Bo przecież chodzi głównie o ochronę głowy? Nic bardziej mylnego!

Dziś każda manufaktura zajmująca się wytworzeniem kasku (zarówno na jednoślady, narty, rowery, czy np. z przeznaczeniem do sportów motorowych) ma dział badań i rozwoju, a jednostkowy produkt jest testowany do granic możliwości - zwykle się je mocno przekracza. Po co to wszystko? Bo istnieje słowo odpowiedzialność. Za głowę twoją, moją i dzieci. Żadna firma nie chce mieć na sumieniu czyjegoś życia.

Czym więc te kaski się różnią, skoro wszyscy producenci dbają o bezpieczeństwo naszych głów? Otóż pozostają inne, ważne czynniki, przez które decydujemy sie na konkretny model, tj.: jakość wykonania, użyte materiały, masa, komfort zakładania i zdejmowania kasku, zapięcia i odpinania, skuteczność wentylacji, gama kolorystyczna skorup i modne grafiki, wyposażenie (blenda, pin lock, antyfog itp.) i w końcu - a może przede wszystkim - design.

Żeby była jasność - nie tylko kobiety dbają o określony wygląd kasku i w kasku. Żaden facet nie zdecyduje się na kupno takiego, który mu się nie podoba, lub prezentuje się w nim... nie męsko. Stąd kształt hełmu i jego kolor jest często priorytetem w wyborze.

Nie wszystko złoto, co się świeci
Kask to biżuteria kierowcy jednośladu. To przedmiot, który widać w pierwszej kolejności (czasem wcześniej niż pojazd). Jego lakierowanie podkreśla nasze upodobania; czasem wyraża nastawienie do świata. Jakież więc było moje zdziwienie, gdy - mimo, że jednośladami jeżdżę grubo ponad 10 lat - dopiero to wszystko zrozumiałam! Dokładnie wtedy, gdy założyłam po raz pierwszy Shoei J-Cruise i poczułam się w nim... całkiem atrakcyjna (naprawdę to napisałam?). Takie są fakty. Poprzednie kaski (dodam, że wszystkie były integralne) powodowały, że moje policzki wyglądały jak wydęte parówki, a poduszki z wnętrza kasku je wypychały aż pod same oczy. Nie muszę dodawać, że z wiekiem gładkości skóry w tych miejscach brakuje - resztę dopowiedzcie sobie sami... Słowem - szkarada. Owszem, nigdy nie przywiązywałam zbytnio znaczenia do "stylizacji", ale widocznie nadeszła ta wiekopomna chwila.

Kask z otwartą szczęką Shoei J-Cruise, który miałam okazję testować podczas prezentacji nowego skutera Kawasaki J300 (wrażenia z jazdy Kawą czytaj tu), był lakierowany na czerwono. Już słyszę ten sarkazm: "jasne - jak to kobieta, musi zacząć od koloru". A i owszem - bo w tym wypadku to ponad połowa sukcesu. Dorzucę jeszcze, że idealnie się komponował z kolorem moich paznokci - a jak!

Ale trochę powagi: idealnie kontrastował z zielonością Kawasaki! No dobrze, już przestaję.

Wygoda ponad wszystko!
Shoei J-Cruise to następca modelu J-Wing - bardzo dobrze przyjęte zwłaszcza w krajach poludnia Europy

Wygłuszenie świetne

 

J-Cruise to pierwszy kask otwarty SHOEI z blendą przeciwsłoneczną. Dzięki niemu w najbardziej komfortowych warunkach doświadczysz tego, co przynosi zarówno samotna jazda bezdrożami, jak i pełne zgiełku, przepełnione szybkim rytmem przemieszczanie się po mieście.




Kask SHOEI J-Cruise posiada nie tylko blendę przeciwsłoneczną zatrzymującą 99% promieniowania UV, wyciszające zaślepki akustyczne, całkowicie wyjmowane wnętrze, bardzo wytrzymałe, wygodne w użyciu mikro-zapięcie ze stali chirurgicznej, ale również nowy wizjer CJ-2 z możliwością zamontowania wkładki redkującej parowanie Pinlock (!), miejsce na zestaw głośnomówiący i specjalnie wyprofilowane wkładki policzkowe dostosowane dla osób noszących okulary. Do tego oczywiście 5 lat gwarancji i pełen pakiet korzyści SHOEI.
J-Cruise to wybór aż 7 różnych malowań – począwszy od standardowego czarnego, białego i czarnego matu, aż do koloru czerwonego i żółtego! Cena 1999 zł za czarny i 2099 zł za pozostałe kolory.




Specyfikacja:
• blenda przeciwsłoneczna
• wypełnienie EPS o zróżnicowanej gęstości
• skorupa AIM
• wizjer CJ-2
• możliwość zamontowania pinlocka
• mikro-zapięcie
• 3 różne rozmiary skorup
• całkowicie wyjmowane wnętrze
• zaślepki akustyczne
• miejsce na zestaw głośnomówiący
• dostosowany dla osób noszących okulary
• wentylacja kanałowa
• zintegrowany spojler

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!