Test Ford Tourneo Custom 2.0 TDCI 170 KM A6 - rodzino wyjeżdżamy!

23 maja 2018
40
Europejscy kierowcy pytani o samochód rodzinny zgodnym chórem odpowiadają kombi i SUV. Pytani dlaczego właśnie taki wybór, znów zgodnie odpowiadają, że są przestronne, wygodne i pakowne. Czyżby? A może lepszym dla rodziny okazałby się duży van, jakich miliony jeździ po USA? Ford modelem Tourneo Custom próbuje zwrócić uwagę Europejczyków na segment rodzinnych vanów.

Samochód z zewnątrz wygląda jak dobrze stuningowany Ford Transit. Czarny, lśniący lakier, przyciemnione szyby i ładne aluminiowe felgi zdradzają od razu, że mamy do czynienia ze specjalną wersją auta. Stylistycznie przód pasuje do pozostałych modeli w gamie Forda. Zaokrąglone światła i charakterystyczny grill, nieco przypominający ten zdobiący ulubione auto Jamesa Bonda, budzi przyjazne skojarzenia. Reflektorom brakuje jedynie charakterystycznych dla Forda ledowych pasków świateł do jazdy dziennej. Jestem jednak pewna, że gdy auto pojawi się w tylnym lusterku, a prędzej, czy później na pewno to nastąpi, będziecie pewni, że to właśnie Tourneo Custom.

Luksusowy van?
Egzemplarz, który miałam okazję testować, to iście luksusowa wersja, mogąca pomieścić sześciu pasażerów i to w warunkach, których nie powstydziliby się producenci samochodów klasy premium. Miejsca wewnątrz jest więcej niż wystarczająco. Gdybyście musieli przewieźć nim drużynę małych piłkarzy, trener spokojnie mógłby przeprowadzić trening podczas jazdy. Przednie fotele są bardzo komfortowe i niczym nie ustępują tym stosowanym przez Forda w wersjach Vignale. Pozycję za kierownicą ustawia się za pomocą elektrycznych siłowników. Oczywiście ze względu na charakter auta siedzi się wysoko, ale siedzenia zachęcają, żeby ruszyć w długą podróż. Z tyłu na pasażerów czekają cztery równie komfortowe fotele, po dwa w każdym rzędzie. Te z drugiego rzędu (licząc od przodu auta) można obrócić tworząc salę konferencyjną lub mobilny klub, w którym miło czas spędzą wasze dzieci lub przyjaciele.

Aby było jeszcze przyjemniej producent zainstalował rozkładany stolik, który zagospodarujecie w dowolny sposób. Fotele i stolik można dodatkowo przesuwać wzdłużnie po specjalnych szynach, co pozwala na praktycznie nieograniczone kombinacje ustawień. Co warte podkreślenia operację obracania foteli jest w stanie wykonać kobieta pod warunkiem, że zajęcia crossfitowe nie są jej obce.

Ford wyposażony został w klimatyzację manualną, ale regulowaną niezależnie dla kierowcy i pasażera z przodu oraz wszystkich w drugim i trzecim rzędzie. Sterowanie znajduje się jednak w suficie, podobnie jak nawiewy powietrza, więc dzieciom i tak będziemy musieli ustawić temperaturę osobiście. Mocno przyciemniane szyby zapewnią pasażerom intymność, ale już uchylić da się tylko lufciki w drugim rzędzie siedzeń.

Bagażnik Forda nie odbiega wielkością od reszty samochodu. W podstawowych wersjach Tourneo Custom pomieści nawet 9 osób z bagażami, więc dla 6-ciu tym bardziej będzie wystarczający. Choć słowo „wystarczający” nie jest odpowiednim słowem, by określić jego wielkość. Spakujecie do niego wszystko, co macie w domu, łącznie z telewizorem, lodówką i częścią mebli. Jeśli jednak jakimś trafem okaże się za mały, bo mieszkacie na przykład w pałacu… na dachu znajdziecie 3 belki poprzeczne, do których przymocujecie deski surfingowe, boxy, czy co wam przyjdzie do głowy. Klapa bagażnika jest ogromna i otwiera się tworząc „wiatę”, pod którą zmieści się cała rodzina. Gdyby przymocować do niej zasłonkę, uzyskalibyśmy przebieralnię o powierzchni prawie czterech metrów kwadratowych. Problem powstaje jedynie, gdy zdecydujemy się ją zamknąć. W wygodnym chwycie nie pomaga wcale zwisający z boku „pasek”, a domknięcie ogromnej klapy wymaga siły i zawsze, ale to zawsze - ubrudzi wam dłonie. Tak sobie teraz myślę, że to miejsce na półtoralitrową butelkę wody w desce rozdzielczej wcale nie jest przypadkowe. Ktoś, kto decyduje się na tak wyposażony samochód powinien móc godnie zamknąć bagażnik przyciskając przycisk na klapie, czy pilocie.



Śmiało na podbój świata!
Gdy ruszymy z miejsca poczujemy się od razu jak w rejsowym autobusie. Już pierwsze odczucia potwierdzają, że inżynierowie Forda bardzo się starali, aby Tourneo Custom prowadził się jak auto osobowe. No może trochę przesadziłam. Jak mini van. I muszę przyznać, że przyłożyli się do pracy, bo zawieszenie choć sprężyste, jest nastawione przede wszystkim na komfort podróżujących. Układ kierowniczy jest precyzyjny i manewrowanie w ciasnych uliczkach nie stanowi problemu, jeśli tylko pamiętamy o długości samochodu. Kierownica wielofunkcyjna i kształt deski rozdzielczej do złudzenia przypomina tę z Forda Focusa. Zegary są czytelne, a poszczególne funkcje łatwo znajdziemy pod ręką. Jednak wzorem Focusa poprzedniej generacji przycisków jest tak dużo, że tylko właściciele Fordów będą w stanie połapać się szybko w architekturze pulpitu - po kilku godzinach obsługi konsternacja jednak znika bezpowrotnie.

Wracając do samej jazdy. Już miałam napisać, że po autostradzie podróżuje się komfortowo, cicho i przyjemnie, ale problem jest z tym „cicho”. O ile konstruktorzy przyłożyli się do wykończenia Tourneo, o tyle zapomnieli chyba wygłuszyć karoserię. Do prędkości 100 km/h poziom hałasu jest znośny, choć z ciszą niewiele to ma wspólnego. Jazda autostradą z dozwoloną prędkością, wymaga już pewnych wyrzeczeń, bo we wnętrzu jest po prostu głośno. I nie chodzi tu dźwięk silnika, bo jego przy tej prędkości prawie nie słychać, ale o ogólny hałas i szumy tworzące się pod czas szybkiej jazdy. Jeśli chcielibyście siedząc z przodu, przekazać wiadomość osobie siedzącej w trzecim rzędzie, to zamiast krzyczeć,  lepiej będzie do niej zadzwonić lub napisać wiadomość sms.

Silnik generujący 170 KM i 405 Nm momentu obrotowego jest bardzo żwawy, a sześciobiegowa, automatyczna skrzynia biegów zmienia przełożenia dyskretnie i bardzo płynnie. Samochód jest w stanie pojechać bardzo szybko, bo nawet jazda z prędkością rzędu 180 km/h nie jest dla niego wyzwaniem. Nie jestem jednak w stanie podać dokładnych danych przyspieszenia i prędkości maksymalnej, bo producent nie ujawnia tych wartości.

Zużycie paliwa, uważam za bardzo rozsądne, bo oscyluje średnio w granicach 8 - 10 litrów na 100 kilometrów.

Auto wyposażono w szereg udogodnień, które przydają się podczas codziennej eksploatacji. Tylne zawieszenie jest pneumatyczne, co pozwala zachować prześwit pomiędzy drogą a podwoziem i ma niebagatelny wpływ na stabilność i prowadzenie. Kierowca może skorzystać z pomocy czujników parkowania oraz kamery cofania. Na pokładzie znajduje się także aktywny tempomat regulujący płynnie prędkość w zakresie 25 do 180 km/h oraz system rozpoznający ograniczenia prędkości. Tempomat jest w stanie także sam zwolnić i utrzymać bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu. Wspomnę tylko o systemie monitorującym zmęczenie kierowcy oraz asystencie wykrywającym boczne podmuchy wiatru.

Czyli jaki?
Po spędzeniu tygodnia z Fordem Tourneo Custom mam mieszane uczucia. Z jednej strony nasz bohater jest niezwykle przestronnym, dobrze wyposażonym samochodem rodzinnym, nadającym się do przemierzenia całej Europy, z drugiej strony, jego „dostawcze pochodzenie” ciąży nad nim bardzo wyraźnie. Gdyby konstruktorom udało się lepiej wyciszyć ogromne wnętrze, byłby świetnym shuttle busem do wożenia rodziny lub prowadzenia działalności związanej z przewozem osób. Mi ten hałas jednak nie przeszkadzał na tyle, żeby taki Custom nie mógł stanąć w moim garażu. To naprawdę dobre, solidne, praktyczne auto rodzinne.

NA TAK
- dynamiczny silnik;
- świetna skrzynia biegów;
- ogromne wnętrze;
- możliwość aranżacji wnętrza;
- dobre wykończenie.

NA NIE
- hałas we wnętrzu;
- ciężka klapa bagażnika;
- ciężkie fotele.

Dane techniczne Ford Tourneo Custom 2.0 TDCI 170 KM A6

Silnik:

Wysokoprężny, doładowany R4

Pojemność skokowa:

1997 cm3

Moc:

170 KM przy 3500 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

405 Nm przy 2500 obr./min

Skrzynia biegów:

automatyczna, 6 biegów

Prędkość maksymalna:

Brak danych

Przyspieszenie 0-100 km/h

Brak danych

Długość/szerokość/wysokość:

4972/1986/1927 mm

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!