Kamila Nawotnik

Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej? 

Ford Mustang Mach-E Rally to jedna z tych propozycji, które już na pierwszy rzut oka mówią: nie jestem zwykłym elektrycznym SUV-em. W Europie dostępny jest w ograniczonej liczbie egzemplarzy i bazuje na topowej wersji GT, do której dołożono pakiet Rally. I to właśnie ten pakiet jest kluczem do całej historii. 

Spis treści

Już na starcie Mach-E Rally może pochwalić się bogatym wyposażeniem znanym z wersji GT. Na liście znajdziemy m.in.: 

  • elektrycznie i bezdotykowo otwieraną klapę bagażnika, 
  • system kamer 360°, 
  • układ hamulcowy Brembo z lakierowanymi zaciskami, 
  • centralny ekran dotykowy o przekątnej 15,5 cala. 
Fot. Kamila Nawotnik

W kabinie czekają kubełkowe fotele Ford Performance z zintegrowanymi zagłówkami i wytłoczonym logo, a białe wstawki na fotelach i kierownicy robią dokładnie to, co mają robić – przyciągają wzrok i przywodzą na myśl ten specyficzny klimat znany z dróg wypełnionych szutrem. 

Fot. Kamila Nawotnik

Ford Mustang Mach-E Rally – Niech żyją białe felgi!

Nie ma co się oszukiwać. Rally to w przypadku elektrycznego Mustanga przede wszystkim pakiet stylistyczny. Duży tylny spoiler, pasy biegnące przez maskę, dach i tył samochodu, agresywne wloty powietrza oraz charakterystyczne białe, 19-calowe felgi wyglądają fenomenalnie i są dziś prawdziwą rzadkością w seryjnych autach. 

Fot. Kamila Nawotnik

Technicznie też coś się zmienia, ale raczej kosmetycznie – trochę na zasadzie ukłonu w stronę mozliwości w warunkach specjalnych niż realnego przygotowania pojazdu do startu w rajdach. Aktywne zawieszenie MagneRide ma sportową charakterystykę i jest o 2 cm wyższe niż w wersji GT, natomiast podwozie i przedni silnik elektryczny chronią dodatkowe osłony. Lepsze to niż nic – szczególnie jeśli ktoś faktycznie zechce na chwilę zboczyć z asfaltu. 

Fot. Kamila Nawotnik

Ford Mustang Mach-E Rally – Napęd i tryby jazdy

Mach-E Rally korzysta z dwóch silników elektrycznych i napędu na wszystkie koła. Moc systemowa to 487 KM, sprint do 100 km/h zajmuje około 4 sekund, a prędkość maksymalna została ograniczona do 200 km/h. 

Do dyspozycji są trzy tryby jazdy: 

  • Whisper
  • Active
  • Untamed

Ten ostatni to (jak sama nazwa wskazuje) tryb najbardziej nieokrzesany, a po jego aktywacji można dodatkowo włączyć ustawienia “Rally Sport”. Wtedy auto ogranicza działanie kontroli trakcji i stabilizacji oraz zmienia charakterystykę pracy zawieszenia. Ciekawostką jest zachowanie rekuperacji – w trybie Untamed jest ona bardzo mocna (auto w krótkim czasie wyhamowuje do zera po zdjęciu nogi z pedału przyspieszenia), ale po włączeniu Rally Sport rekuperacja znów zostaje wyraźnie ograniczona. 

Fot. Kamila Nawotnik

Efekt? Można się tym systemem naprawdę pobawić i w wielu sytuacjach niemal całkowicie zapomnieć o pedale hamulca lub wręcz przeciwnie, zapewniając sobie maksimum kontroli. Najbardziej uniwersalnym trybem do codziennej jazdy okazuje się natomiast “Active”, gdzie rekuperacja nie jest nachalna, dynamika wciąż robi wrażenie, a reakcje auta są przewidywalne. 

Fot. Kamila Nawotnik

Ford Mustang Mach-E Rally – Jak to jeździ na co dzień?

Patrząc na ten samochód i słysząc jego nazwę, można przed oczami mieć wiele wyobrażeń i scenariuszy odnośnie do tego, jak szalone mogą być wasze wspólne przygody. Ale to trzeba jasno powiedzieć i nie zapominać o jednej podstawowej kwestii: to jest SUV. Elektryczny, sportowy – ale wciąż SUV.  

Fot. Kamila Nawotnik

Napęd AWD dobrze radzi sobie z przenoszeniem mocy, ale przy bardzo dynamicznej jeździe Mach-E Rally potrafi trochę zaskoczyć. Przy ostrym hamowaniu lub szybkim wejściu w zakręt, trakcja nie zawsze jest tak pewna, jak można by się spodziewać. Myszkowanie i dłuższa droga hamowania są tu dość częste – co teoretycznie w aucie tej wielkości i masy nie powinno szczególnie dziwić, a jednak – przy tak specjalistycznym przygotowaniu, odporność na braki w sterowności powinna być jednak trochę wyższa. 

Fot. Kamila Nawotnik

Ford Mustang Mach-E Rally – Zasięg i zużycie energii

Ford deklaruje nawet 500 km zasięgu, choć realnie – przynajmniej w zimowych warunkach, wygląda to inaczej. Przy temperaturze około 5°C, klimatyzacji ustawionej na 21–22°C i okazjonalnym podgrzewaniu foteli oraz kierownicy: 

  • średnie zużycie wyniosło 28 kWh/100 km
  • realny zasięg oscylował wokół 300 km
Fot. Kamila Nawotnik

Ciekawostką jest bardzo szczegółowa analiza zużycia energii: 

  • 26% – klimatyzacja, 
  • 57% – jazda, 
  • 8% – akcesoria (np. audio), 
  • 9% – temperatura zewnętrzna. 

Prawie jedna trzecia energii na klimatyzację? To robi wrażenie – i to raczej niekoniecznie pozytywne. Przyznam, że mocno mnie ten wynik zaskoczył.  

Fot. Kamila Nawotnik

Ford Mustang Mach-E Rally – Ile to kosztuje i czy warto?

Pakiet Rally Sport wyceniony został na 13 000 zł, ale można go dokupić wyłącznie do wersji GT, której cena przekracza 300 000 zł. Powiedzmy to sobie też wprost – w takiej konfiguracji Mach-E Rally staje się raczej zachcianką i zabawką niż racjonalnym wyborem. 

Fot. Kamila Nawotnik

Po pierwsze dlatego, że sama koncepcja sportowego SUV-a (szczególnie elektrycznego) wciąż jest pewnym kompromisem pomiędzy osiągami, a gabarytami i masą. Osobiście nie jestem wielką fanką tej koncepcji w kontekście jazdy torowej. A po drugie, rzućmy okiem na konkurencję. Jeżeli szukacie elektryka, który imponuje możliwościami, to w podobnych pieniądzach możecie rozważyć między innymi: 

– Teslę Model Y Performance (dostępna za ok. 50 tys. zł mniej, ma większy zasięg i jest szybsza, ale nie wygląda tak rasowo jak Mach-E Rally) 

– Kia EV6 GT (większa moc, delikatniejszy, ale wciąż sportowy design i dostępny z rabatami sięgającymi nawet 40 tys. złotych)  

A jeżeli szukacie prawdziwego torowego wyzwalacza adrenaliny, zwróćcie szczególną uwagę na Hyundaia Ioniq 5 N. Kosztuje nieco więcej, bo minimum 369 900 zł, ale ma 650 KM mocy i napęd 4WD, choć oficjalnym zasięgiem ustępuje Mustangowi (448 km wg WLTP). Wygląda charakternie i widać, że jest autem stworzonym z myślą o czymś większym niż zwykłe odwożenie dzieci do szkoły – chyba, że wasza trasa przypomina nitki Nürburgringu.  

Fot. Kamila Nawotnik

Ford Mustang Mach-E Rallyma swoje mocne strony

Ford Mustang Mach-E Rally to auto szybkie, efektowne wizualnie, przyjemne w codziennej jeździe i wystarczająco sportowe w swojej naturze. Jednocześnie, to raczej ciekawa, limitowana konfiguracja Mach-E GT niż realna próba stworzenia elektrycznego rajdowego Mustanga. Trzeba go traktować z przymrużeniem oka – jako coś egzotycznego i wyróżniającego się na ulicy. 

Czy warto? Tu odpowiedź nie jest jednoznaczna. Emocje są, wygląd robi robotę, ale nostalgia za „tym, co było kiedyś” w świecie sportowych aut, zwłaszcza elektrycznych – niestety pozostaje. 

Fot. Kamila Nawotnik
Fot. Kamila Nawotnik

Zostaw komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wszyskie pola są wymagane do wypełnienia.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze