Test BMW 740e iPerformance - luksusowy elektryk

30 maja 2018
39
Jakie walory powinna mieć idealna limuzyna? Powinna być duża, wyposażona w mocny silnik, zapewniać maksymalną wygodę pasażerom jadącym na tylnej kanapie i najważniejsze - powinna w sposób bezszelestny poruszać się po drodze.

BMW 740e iperformance, to hybrydowa odmiana samochodu, który w bawarskiej marce stoi na samym szczycie w hierarchii pod względem klasy, wygody i prestiżu. Na jego tylnej kanapie zasiadają prezydenci, premierzy, a także koronowane głowy. Jest bohaterem wielu filmów, a czerwonych dywanów widział więcej niż niejeden słynny aktor.

Karoseria mierzy ponad 5 metrów długości, a rozstaw osi przekracza 3 metry. Wymiary zewnętrzne robią wrażenie, ale sylwetka auta zachowała swój niepowtarzalny, dynamiczny charakter. Po ostatnich "zwalistych" konstrukcjach przypominających pojazdy pancerne nie ma już śladu. Linia nadwozia jest lekka i sportowa. Długa maska i krótki tył nie pozostawiają złudzeń, że mamy do czynienia z najprawdziwszym BMW. Seria 7 jest jednak przede wszystkim limuzyną, której dostojność nie pozwala na obwieszenie się wieloma ozdobnikami. „Siódemka” jest więc elegancka i  nienachlana. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że znajdując się w tłumie potrafi upodobnić się do mniejszej siostry. I nie traktuję tego jak wady. Wielu możnych tego świata nie lubi się wyróżniać z tłumu, woląc niepostrzeżenie przemieszczać się z punktu A do B, korzystając z tego, co producent oferuje swoim klientom we wnętrzu.


Sezamie otwórz się
Otwierając drzwi od strony kierowcy nie powinniście czuć się zawiedzeni. Supernowoczesna deska rozdzielcza z górującym nad nią ekranem centralnym jest zarówno elegancka, co sportowa. Minimum przycisków i sterowanie funkcjami za pośrednictwem kontrolera idrive to już można by powiedzieć klasyka gatunku. Nie będę wymieniała listy wyposażenia, bo jest kompletna, a jeśli producent o czymś zapomniał, zawsze możemy posiłkować się ofertą BMW Individual.

Poza jakością wykończenia najważniejsze wewnątrz to wygoda. Mięciutka skóra, którą obszyto siedzenia, daje poczucie otulenia w ciepłych ramionach ukochanego mężczyzny. Któż nie pragnie zostać ukołysanym w luksusowym fotelu po ciężkim dniu w pracy? Ustawiając jeden z programów masażu przenosimy się do salonu... gdzieś w Tajlandii, czy na Bali. Seria 7 jest pierwszym BMW, które zadbało o moje… biodra i pośladki. Dopełnieniem relaksującej atmosfery jest zapach rozpylany przez kratki nawiewów. Możemy wybierać spośród gotowych propozycji, ale producent nie zamyka się na nasze sugestie.



Komfort przez duże K
Zawieszenie siódemki pracuje przyjemnie miękko i cicho, nawet gdy ustawimy je w tryb sportowy. Zmiana trybów pracy pneumatycznego zawieszenia jest odczuwalna i nie będziecie mieli problemów z odróżnieniem poszczególnych nastawów. Jednak o ile tryb Comfort rzeczywiście przenosi nas w świat luksusu, o tyle tryb Sport, to nie do końca ustawienie, które powoduje, że mam ochotę skręcić na tor. Najwięksi fani marki mogą być nieco zawiedzeni tym faktem, ale dla fanów sportowego prowadzenia samochodu BMW ma w ofercie kilka innych modeli, zwłaszcza ze znaczkiem M.

Pod maską BMW 740e iperformance próżno szukać ośmiu cylindrów. Po uniesieniu dużej pokrywy będziecie w stanie doliczyć jedynie do czterech, ale BMW ma swój sposób, by dynamicznie ruszyć z miejsca. Jednostka spalinowa to podwójnie doładowana, dwulitrowa benzyna o mocy 258 KM. Silnik Twin Power Turbo odznacza się stosunkowo wysokim momentem obrotowym 400 Nm i bardzo dobrą kulturą pracy. W dolnym zakresie obrotów jest prawie niesłyszalny i nie przenosi drgań na karoserię. Tajemnica luksusu kryje się jednak w połączeniu go z silnikiem elektrycznym o mocy 113 KM. Łączna moc zestawu to 326 KM, które pozwalają przyspieszyć do 100 km/h w 5,3 sekundy w aucie z napędem xDrive i jazdę autostradą z prędkością 250 km/h.

Znów powiecie, że to nie V8, że silnik nie pracuje tak  niezauważalnie jak V12... Ale czy najbardziej aksamitnie pracujący silnik spalinowy może konkurować z… brakiem silnika? I tu dochodzimy do największej innowacji w świecie limuzyn. Nie ma nic bardziej luksusowego od jazdy w kompletnej ciszy, a taką zapewnić może jedynie silnik elektryczny. W mieście wykorzystując energię elektryczną przejechać możemy nawet 40 kilometrów. To dystans wystarczający, by przemieścić VIP-ów z lotniska do hotelu, czy z firmy do restauracji. Na samym tylko silniku elektrycznym będziemy mogli jechać autostradą z prędkością 140 km/h. Będzie to jednak przejażdżka dość krótka, bo wysokonapięciowy akumulator pozwoli na pokonanie dystansu najwyżej 30 kilometrów. To jednak i tak niezły dystans. Układ hybrydowy ma się wzajemnie uzupełniać i oddawać to, co ma najlepsze w danej chwili. I tak dzieje się w przypadku BMW 740e iPerformance. Dodatkowo producent zastosował chłodzenie baterii cieczą, co pozwala na wydajniejsze wykorzystanie energii. Podsumowując, hybrydowy zespół napędowy przeniósł serię 7 w świat przyszłości, a rozwijanie technologii wykorzystującej energię elektryczną służy nie tylko ekologii, ale i zwiększeniu komfortu i poczucia luksusu. Dzięki swoim walorom jezdnym pozostaje autem, którym nie tylko chcemy być wożeni, ale z przyjemnością zajmiemy miejsce kierowcy.

Czyli jaki?
By móc być w pełni zadowolonym z zakupu, musicie przyswoić sobie pewne zasady. Po pierwsze, jeśli ma być dynamicznie, musicie korzystać z obydwu silników. Jeśli ma być cicho i luksusowo, jedziecie wykorzystując silnik elektryczny. Po drugie, jeśli ma być cicho i luksusowo, musicie mieć możliwość ładowania baterii w domu lub biurze, a najlepiej tu i tu. Tylko taka opcja zapewni wam to, co po pierwsze i to co po drugie. Po trzecie, jeśli decydujecie się na zakup hybrydy z myślą o oszczędnościach, to od razu darujcie sobie ten samochód. Nie ma szans na wskazania w okolicach 6 litrów, nie mówiąc już o wartościach, które BMW podaje w katalogach. Wartości zbliżone do katalogowych możliwe są do uzyskania jedynie w sytuacji, gdy w ciągu 100 kilometrów dwukrotnie naładujecie baterie do pełna. Podczas normalnej eksploatacji w mieście i na autostradzie komputer pokaże wartość 10. I to jest bardzo przyzwoity wynik w tej klasie samochodów!

Ponieważ doszliśmy do wniosku, że ma być cicho i luksusowo, to wrócę jeszcze do wnętrza. Za wrażenia dźwiękowe w BMW odpowiada system audio Bang & Olufsen. Powiem szczerze - to jeden z najlepiej grających zestawów, jakie słyszałam. Dźwięk jest potężny, ale niezwykle przestrzenny i detaliczny. Niespieszna, komfortowa jazda przy wysublimowanych dźwiękach dobrej muzyki i idealnie dobranym na dolegliwości masażem powodują we mnie uczucie błogości. Te fotele masują nawet pośladki! Jeśli więc spełnicie pewne warunki i będziecie pamiętać o ładowaniu baterii, będziecie mogli powiedzieć, że jeździcie limuzyną idealną.

NA TAK
- niezrównany komfort;
- świetny zespół napędowy;
- kompletna cisza w trybie elektrycznym;
- nieskończona lista opcji.

NA NIE
- ledwo zauważalne sportowe geny marki;
- wysoka cena zakupu. 

Dane techniczne BMW 740e iPerformance

Silnik:

Benzynowy R4 – Twin Power Turbo + silnik Elektryczny

Pojemność skokowa:

1998 cm3

Moc:

326 KM przy 5000 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

400 Nm przy 1550 – 4400 obr./min

Skrzynia biegów:

Sportowa automatyczna, 8 biegow

Prędkość maksymalna:

250 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h

5,4 s

Długość/szerokość/wysokość:

5098/1902/1467 mm

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!