Test Audi A8 3.0 TDI Quattro: limuzyna kalibru A8

Oto niezwykle lekka, choć przeznaczona do walk „wagi ciężkiej” broń Audi. Sprawdźmy, czy ociekające luksusem oręże kalibru A8, w pełni bezpieczne dla kierowcy, pasażerów oraz pieszych, jest równie zabójcze dla konkurencji?

Prezentuj broń!
Zapewne nie jesteście zaskoczeni faktem, że po USA i Rosji, Niemcy są trzecim największym eksporterem broni na Świecie. Gigantyczne kontrakty liczone w są miliardach euro, a legendarna precyzja i niezawodność cechująca broń strzelecką wyprodukowaną w Niemczech wielokrotnie potwierdzona w warunkach pokoju i na polu walki.

Pozwoliło to firmom takim jak założone w 1949 roku przedsiębiorstwo Heckler & Koch GmbH zyskać prestiż w każdym zakątku globu. H&K jest głównym dostawcą broni dla Bundeswehry i najbardziej elitarnych jednostek specjalnych, takich jak: US Navy Seals, Delta Force i GSG9.

Jeśli pojęcie „broń”, poza tą palną, i wszelakie militaria, rozszerzymy o samochody, szybko okaże się, że Niemcy są atomowym mocarstwem! W dodatku udowadniają, że aby nim być, nie potrzeba ani jednej głowicy taktycznej niosącej nuklearny holocaust.

Wystarczy Volkswagen Golf – straszliwie skuteczna broń masowego rażenia w segmencie kompaktów, siejąca masową zagładę wśród konkurencji. Oczywiście najlepiej wychodzą na tym klienci. W zależności od upodobań i potrzeb możemy kupić Golfa rodzinnego (Plus, Touran, Octavia), Golfa terenowego (Tiguan, Skoda Yeti), Golfa z otwieranym dachem (Golf Cabrio, Eos), Golfa stylowego (Beetle, Seat Leon), Golfa sportowego (Scirocco, GTI, R), Golfa snobistycznego (Audi A3) lub po prostu normalnego, trzy lub pięciodrzwiowego Volkswagena Golfa…

Pomijając VW Jetta, na którego mało kto dał się nabrać, wciąż brak jest „Golfa” mogącego konkurować z BMW 7 czy Mercedesem Klasy S. Dlatego po rozpoznaniu terenu Volkswagen uznał, że to „żaden problem” i wymyślił model Phaeton. To bez wątpienia bardzo dobre auto, które nigdy nie spełniło pokładanych w nim przez koncern nadziei, a jedynym co przerosło Phaetona (poza ceną), były ambicje pomysłodawcy luksusowego VW w osobie samego Pana F. Piecha.

Dlatego może dobrze się stało, że motoryzacyjny niemiecki gigant wrócił do korzeni, a produkcję „wizytówki koncernu” zlecono należącym do niego markom Bentley i Audi. Czyli akurat tym, którzy się dobrze na tym znają. Audi A8 z założenia stworzono do „wyższych celów” niż wygranie z Golfem, co pewnie i tak byłoby niemożliwe.

W każdym innym przypadku, nowe Audi A8 jest w stanie zbliżyć się na szczyt list w rodzaju: „moje wymarzone auto”. Mimo że model ten jest na rynku od 2009 roku, absolutnie nie można powiedzieć by był przestarzały. Klasyczna sylwetka Audi nosi wiele cech indywidualnych, począwszy od ogromnej osłony chłodnicy „single frame”, wąskich reflektorów, które po liftingu wyposażono w ultranowoczesną technologię Matrix, po opadającą linię dachu. Wygląda to wspaniale, lecz niesie za sobą poważny kompromis w postaci ograniczonej przestrzeni nad głowami pasażerów jadących z tyłu.

Na ramię broń!
Wnętrze luksusowej limuzyny Audi wykończono niczym najlepsze kabury. Szlachetne materiały jakie znajdziemy w A8 jak drewno, aluminium czy włókno węglowe, równie chętnie wykorzystują producenci wyrafinowanej broni strzeleckiej, choćby do budowy rękojeści. Ogólna jakość kabiny pasażerskiej Audi A8 – bez względu na to, czy są to fotele, boczki drzwi, podsufitka czy kokpit – wymuskano do tego stopnia, że nawet wśród najlepszych samochodów świata Audi będzie wyróżniać nieprawdopodobnie wyśrubowany poziom wykończenia każdego detalu! Równie wysoko poprzeczkę konkurencji stawia marka Audi w zakresie dostosowania auta do ergonomii ruchów kierowcy, instynktownych reakcji człowieka i jego anatomii.

O A8 mówi się często, że jest „limuzyną o cechach sportowych”. W przypadku tego auta wpływ mają na to nie tylko układ jezdny, zawieszenie czy moc silnika. Równie ważny jest szeroki wachlarz odczuć kierowcy z jazdy i tego jak czuje się w środku samochodu. A to  jak „urządzono” wnętrze Audi A8 w pewien sposób wręcz zachęca do szybkiej jazdy. To trudne do zmierzenia odczucie może być wiążące przy podjęciu decyzji o zakupie.

Niestety. Wciąż trudno zaliczyć układu MMI Touch do intuicyjnej obsługi, przynajmniej jeśli chodzi o ustawienia za pomocą przycisków funkcyjnych zgrupowanych wokół pokrętła systemu. Na pocieszenie jest do dyspozycji świetnie działający panel dotykowy. Urządzenie doskonale rozpoznaje pisane palcem cyfry i litery na touchpadzie, co znacznie ułatwia wpisywanie adresu nawigacji i po krótkim przyzwyczajeniu, trwa nawet szybciej od tradycyjnej metody wybierania i zatwierdzania znaków na ekranie wielofunkcyjnym pokrętłem MMI.

Co nietrudno przewidzieć, już w wyposażeniu standardowym A8 ma wiele do zaoferowania. Jednak dopiero po dokupieniu kosztownych opcji możemy liczyć na komfortowe fotele z wielopłaszczyznową regulacją położenia, ogrzewaniem, wentylacją czy spektakularnym masażem. Ten ostatni dostępny jest nawet w kilku wariantach różniących się od siebie stopniem intensywności oraz rodzajem „zabiegu”.

Cel – Pal!
Najczęściej w przypadku Mercedesa używa się określenia „celownik”, mając na myśli logo firmowe w postaci otoczonej obwódką gwiazdy, dumnie górującej ponad obrysem maski. Tymczasem na grillu Audi znajdziemy aż cztery „celowniki” w kształcie czterech zachodzących na siebie kół. A mówiąc zupełnie serio urządzenia celownicze w jakie wyposażono Audi A8 sprawdzają się znakomicie. W równym stopniu te standardowe – jak układ kierowniczy (kierownica na życzenie sportowa, trójramienna) wyposażony w progresywny układ siły wspomagania – jak i te opcjonalne. Wśród tych ostatnich wyróżnić należy świetną kamerę termowizyjną, wyświetlającą wyraźny i bogaty w szczegóły obraz – ze szczegółami widzimy na ekranie sylwetki ludzi czy zwierzęta na drodze przed nami. Oczywiście system służy poprawie bezpieczeństwa podczas jazdy nocą, nie zaś po to, by brać kogoś „na muszkę”…

Pod maską testowanego auta znajdował się najsłabszy spośród czterech silników dostępnych w Audi A8, w standardowej długości nadwozia. Trzylitrowy Diesel o mocy 258 (obecnie ten silnik został wzmocniony i ma już 262 KM), choć słabszy o ponad 50 koni mechanicznych od modelu 3.0 TFSI, w żadnym wypadku nie daje tego odczuć w większości sytuacji drogowych. Seryjny napęd quattro i ośmiobiegowy automat płynnie wspomagają redystrybucję niemal 600 niutonów maksymalnego momentu obrotowego. W ustawieniach komfortowych odgłos pracy silnika jest niemalże niesłyszalny, a apetyt na paliwo mieści się w granicach 7-8 litrów na dystansie stu kilometrów. Z kolei po wejściu w ustawienia systemu Audi Drive Select i zmianie charakterystyki pracy zawieszenia, reakcji silnika i układu wspomagania na „sportowe”, auto staje się zdecydowanie bardziej wyraziste w prowadzeniu, choć oczywiście cierpi na tym ogólnie odczuwalny komfort jazdy. Coś za coś.

Właśnie w tym aspekcie najbardziej czuć staż rynkowy Audi A8. Sześciocylindrowy silnik zbudowany w układzie V6 pracując pod dużym obciążeniem przenosi wibracje na kierownicę, a pneumatyczne zawieszenie nie wybiera nierówności tak harmonijnie jak robi to choćby Mercedes S czy BMW 7. Ale Audi na pewno już ma opracowany przez speców z Ingolstadt najnowszy model, który zakasuje obecną na rynku konkurencję. Pozostaje nam tylko czekać, ciesząc oczy ładną, masywną sylwetką A8 i fenomenalnym wykończeniem wnętrza.

Na TAK
Pierwszorzędne wykonanie, fantastyczne fotele, „bezstratny” napęd na obie osie, kompletne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa, wydajna, cicha i oszczędna jednostka TDI V6 z doskonałymi parametrami.

Na NIE
Astronomicznie wysokie ceny opcji, nie do końca intuicyjna obsługa systemu MMI, jak na ponad pięciometrowe auto z prawie trzymetrowym rozstawem osi tylko przeciętna ilość miejsca z tyłu (na kolana i stopy) oraz nad głową (opadająca linia dachu).

Konkurenci
Mercedes Klasy S, BMW Serii 7, Porsche Panamera, Maserati Quattroporte, Jaguar XJ

Ceny
Audi A8 3.0 TDI (MY 2016 262 KM) Quattro – od 371 100 złotych
Testowany – ok. 550 000 złotych

Dane techniczne Audi A8 3.0 TDI Quattro

Silnik:

Turbodiesel, V6, 24v

Pojemność skokowa:

2967 cm3

Moc:

258 KM przy 4000-4250 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

580 Nm przy 1750-2500 obr./min.

Skrzynia biegów:

Automatyczna, 8 biegów

Prędkość maksymalna:

250 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h

5,9 s

Długość/szerokość/wysokość:

5135 x 1949 x 1460 mm

Najnowsze

James Bond sprzedaje swojego Astona

To nie lada gratka dla fanów agenta Jej Królewskiej Mości, którzy posiadają trochę zbędnej gotówki. Z okazji wydania filmu Spectre na Blue-ray i DVD, jedyny egzemplarz Astona Martina DB10 trafi na aukcję.

Ten wyjątkowy samochód trafi pod młotek już 18 lutego w domu aukcyjnym Christies w Londynie. Ten egzemplarz jest jednym z dwóch, które zostały wykorzystane do produkcji. Jednak jako jedyny przetrwał. 

Jest to jeden z najrzadszych modeli DB, jakie kiedykolwiek powstały. Do tego jest to pierwszy model DB10 pokazany publicznie. Samochód został zbudowany z włókna węglowego, a we wnętrzu nie zabrakło luksusowych dodatków ze skóry, karbonu czy aluminium. Pod maską pracuje silnik V8 o pojemności 4,7 litra. Motor jest połączony z sześciobiegową skrzynią manualną. 

Samochód na pewno osiągnie wysoką cenę, szczególnie że posiada certyfikat autentyczności wydany przez Aston Martin Works. Przed sprzedażą każdy jego milimetr został sprawdzony i prześwietlony, a na dodatek producent trzyma wszelką niezbędną dokumentację. 

Cena za ten egzemplarz DB10 może osiągnąć ponad milion funtów, czyli ponad sześć milionów złotych. Ten wyjątkowy egzemplarz posiada także autograf Daniela Craiga, który zagrał Bonda w Spectre po raz ostatni.

Najnowsze

Koniec Forda Ka z polskiej fabryki

Po ośmiu latach z taśm produkcyjnych fabryki w Tychach zjedzie ostatni egzemplarz Forda Ka. Przez ten czas w Polsce powstało ponad pół miliona egzemplarzy tego modelu.

Produkcja małego Forda Ka ruszyła w Tychach jesienią 2008 roku w ramach umowy o współpracę pomiędzy koncernami Fiata i Forda. Auto powstawało na tej samej płycie podłogowej co modele Panda i 500. Jakiś czas temu miałyśmy okazję sprawdzić ten model podczas kilkudniowego testu.

Jesienią zeszłego roku przedstawiciele koncernu Ford zapowiedzieli, że 2016 będzie ostatnim rokiem wytwarzania tego modelu w Tychach. Teraz wiadomo już, że w kwietniu z taśm zjedzie ostatni egzemplarz tego modelu. 

Właściciel fabryki, koncern FCA poinformował, że w związku z zaprzestaniem produkcji modelu Forda zakład nie planuje zmniejszenia załogi, której skład to 3,3 tys. osób. Firma liczy na stabilny popyt na inne modele, które są wytwarzane w Tychach. Oprócz Forda Ka powstaje tam Fiat 500, Abarth 500 oraz Lancia Ypsilon.

W ubiegłym roku wyprodukowano na Śląsku 48,9 tys. egzemplarzy Forda. Jest to trochę ponad 16 proc. ubiegłorocznej produkcji tej fabryki. Przy okazji jest to najniższa roczna produkcja tego modelu na przełomie ostatnich siedmiu lat. 

Koncern Ford zapowiedział jakiś czas temu  kontynuację tego modelu, przeznaczoną na rynku globalne, z naciskiem na kraje Ameryki Łacińskiej. Model Ka Concept pojawił się trzy lata temu, ale może w tym roku zobaczymy wersję produkcyjną tego modelu. Będzie to pięciodrzwiowy hatchback pozycjonowany poniżej modelu Fiesta.

 

Najnowsze

Stacje paliw oszukują kierowców!

Inspekcja Handlowa przeprowadziła kontrolę odmierzaczy paliwa. Wyniki badań są zaskakujące. Okazało się, że 16,4 procent przebadanych urządzeń myli się na niekorzyść kierowców.

Przez ostatni rok, a dokładnie w drugim i trzecim kwartale 2015 roku Inspekcja Handlowa sprawdziła 243 odmierzacze paliwa na 80 stacjach. Kontrole były przeprowadzane na terenie całego kraju, a do tego przedsiębiorcy byli typowani w sposób losowy. 

Spośród wszystkich sprawdzonych odmierzaczy paliwa 40 wskazywało nieprawidłowo ilość. Jest to 16,4 procent badanych urządzeń. Wykazywały one nieprawidłowości w granicach od +0,14 do +7,2 procent. W praktyce oznacza to, że urządzenie pokazywało więcej paliwa, natomiast w baku pojawiało się go mniej. 

Jak donosi Inspekcja Handlowa, wszystkie zakwestionowane nieprawidłowości zostały wyeliminowane. Urządzenia, które błędnie odmierzały ilość paliwa zostały wymienione lub naprawione, a następnie ponownie skontrolowane przez organy administracji miar.

Najnowsze

Goodc

DigiLens i seemore – nowe technologie do wykorzystania w kaskach

Firmy DigiLens i seemore pracują nad specjalnym wyświetlaczem tzw. „Google Glass” do użytku w kasku motocyklowym.

Specjalny wyświetlacz od DigiLens mocuje się do kasku przy pomocy magnesów, a mały, przeźroczysty ekranik w czasie rzeczywistym wyświetla aktualizacje o ruchu drogowym, prędkości, zużyciu paliwa, pracy silnika, czy z nawigacji. Informacje są zbierane 360 stopni wokół motocyklisty przy użyciu specjalnych mini kamer. Program jest napisany w Unity3D i oparty na autorskim systemie Qualcomm Snapdragon i Android. Żywotność baterii wynosi 6 godzin.

Pomysł budzi kontrowersje ze względu na rozpraszanie uwagi motocyklisty podczas jazdy, jednak sam wyświetlacz w żaden sposób nie przysłania pola widzenia. Technologia heads-up display (HUD) jest testowana przy użyciu symulatora motocykla BMW i prawdopodobnie będzie dostępna w 2017 roku.

Nad podobnym pomysłem pracuje także wrocławska firma seemore:

Najnowsze