Tesla Semi – czy elektryczna ciężarówka ma sens?
Tesla Semi elektryczna ciężarówka już trafiła do pierwszych odbiorców, ale wciąż budzi wiele kontrowersji, niektórzy zarzucają, że to auto nie ma najmniejszego sensu.
Od momentu ogłoszenia przez Teslę pierwszej, oczekiwanej od lat (dokładniej od 2019 roku) dostawy ciężarówek elektrycznych Tesla Semi, w Sieci można odnaleźć mnóstwo opinii sugerujących, że to auto nie ma sensu. Nie chodzi o sens filozoficzny, ale o praktyczność, fizykę napędu, akumulatory, ładowność, moc, zasięg czy ładowanie. Owszem, to bardzo wiele zmiennych, ale okazuje się, że nie jest tak źle jak sądzą czy głoszą niektórzy.
Tesla Semi – marketing a rzeczywistość
Z tematem zmierzył się inżynier Jason Fenske, twórca i właściciel popularnego na YouTube kanału Engineering Explained. Z samych prezentacji Tesli, na których firma chwaliła się swoją elektryczną cięzarówką, dane techniczne były podawane w bardzo skąpych, wręcz homeopatycznych dawkach. Dowiedzieliśmy się m.in. że pojazd wykorzystuje instalację pracującą z napięciem 1000 V, dzięki czemu może korzystać z ekstremalnie szybkich ładowarek o mocy 1 MW (tak, megawata). Tesla zapewniała też, że pojazd w pełni obciążony (czyli o łącznej wadze 80 000 funtów, co jest równoznaczne z ok. 36,3 tony) będzie w stanie pokonać dystans 500 mil (804 km). Producent nie podał ani pojemności akumulatorów, ani mocy napędu, pochwalił się jedynie przyśpieszeniem w pełni załadowanego składu: 20 sekund do 100 km/h. Jednocześnie sam ciągnik (bez naczepy) jest w stanie uzyskać tę samą prędkość w absurdalnie niskim czasie… 5 sekund. Szczególnie ten ostatni parametr jest w kontekście ciężarówki tyleż imponujący, co absurdalny.
Tesla Semi – wiele danych da się obliczyć, nawet gdy producent ich nie podaje
W związku z tym wielu zadaje sobie pytanie, czy taki pojazd ma ekonomiczne i funkcjonalne uzasadnienie w transporcie? Próby odpowiedzi na to pytanie podjął się wspomniany inż. Fenske. Wnioski? Z Teslą Semi jest trochę tak jak z innymi samochodami elektrycznymi. Podawany przez producenta zasięg jest teoretycznie możliwy, ale w idealnych warunkach. A te, jak wszyscy wiemy – nie istnieją. Wystarczą drobne komplikacje, takie jak np. wiatr, czy nachylenie drogi i zasięg może spaść o połowę. Moc? Oszacowana przez Fenskego moc układu napędowego Tesli Semi to ok. 1000 KM, co akurat w przypadku tego producenta nie jest czymś niezwykłym, bo przecież tyle ma już Tesla Model S Plaid. Akumulatory? Tu odpowiedzi dostarcza już matematyka, szacowana ich pojemność w ciężarówce Tesli to 1 MWh. Jak wiadomo baterie są ciężkie, czy to nie wyklucza sensu takiego pojazdu jeżeli chodzi o ładowność? Okazuje się, że niekoniecznie, bo choć same baterie ważą sporo, to układ napędowy dużej ciężarówki też jest znacznie cięższy od silników elektrycznych. Szczegóły znajdziecie na poniższym wideo:
Najnowsze
-
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
Rok 2025 okazał się jednym z najmocniejszych akcentów w historii BMW Group Polska. Niemiecki producent zakończył go z rekordową liczbą 38 220 zarejestrowanych pojazdów, co pozwoliło mu utrzymać pozycję lidera w segmencie premium. Wyniki te są o tyle istotne, że zostały osiągnięte w czasie dynamicznych zmian rynkowych, w tym postępującej elektryfikacji. BMW najsilniejszą marką premium […] -
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
-
Opony to za mało. Te 2 płyny w aucie decydują o bezpieczeństwie zimą. Sprawdź przed wyjazdem!
Zostaw komentarz: