Paula Lazarek

Tesla Model 3 w „nowym ubraniu” od Startech przypomina trochę… Lamborghini?

Startech to znana firma modyfikująca terenowe modele Land Rovera, ale także ekskluzywne modele typu Brabus, właśnie zaprezentowała swój najnowszy projekt dla Tesli Model 3. Tesla odniosła wielki sukces dzięki swojemu Modelowi 3, który okazał się nie tylko bardzo sprawnym samochodem sportowym, ale także najlepiej sprzedającym się samochodem elektrycznym w historii, sprzedając już ponad pół miliona egzemplarzy.

Od dłuższego czasu jednak, Model 3 jest uznawany za prawdopodobnie najmniej przyjemny wizualnie samochód elektryczny Tesli. Dlatego projektanci Startech postanowili to zmienić i weszli na rynek ze swoim nowym zestawem body, który czerpie inspiracje z wyścigów Formuły 1 i został opracowany przy użyciu najnowocześniejszego skanowania 3D i technologii CAD. Na pierwszy rzut oka widać, że to co najlepsze w tym pakiecie aerodynamicznych modyfikacji możemy znaleźć w sportowych modelach Lamborghini.

Tesla Model 3 w

Startech skupił się zarówno na zewnętrznej, jak i wewnętrznej części Modelu 3. Na zewnątrz widać sportowe akcenty, takie jak przeprojektowany przedni zderzak z bardziej agresywnymi wlotami, sportowe klapy boczne i subtelne tylne skrzydło, wszystkie części są wykonane z wysokiej jakości węgla. Łączna cena wszystkich tych części wynosi 3144 euro (około 14 400 zł).

Tesla Model 3 w

Aby dopełnić wygląd, Startech oferuje Tesla Model 3 z zestawem 20-calowych felg aluminiowych Monostar M wykończonych na czarno. Koła te są dostępne w rozmiarach 9 J x 20 cali z oponami 245/35 R20 lub 10,5 J x 20 cali z oponami 285/30 R20.

Tesla Model 3 w

Zaślepki środkowe są dostępne w kolorze czarnym, czerwonym, niebieskim lub srebrnym. Startech oferuje również zestaw obniżający, który obniża samochód o 1,2 cala za opłatą około 1600 zł. Wewnątrz Startech oferuje naprawdę ekskluzywne akcesoria, takie jak elementy wykończenia drzwi z Alcantary i włókna węglowego, kierownicę oraz podsufitkę również z Alcantary.

Najnowsze

Paula Lazarek

BMW M4 DTM Champion Edition przeżywa drugą młodość. „Zazdrosne” spojrzenia innych kierowców gwarantowane?

BMW M4 w wersji DTM Champion Edition po kuracji w warsztacie znanego tunera Novitec jest teraz prawdziwym demonem prędkości i mocy, który z pewnością wzbudzi podziw niejednego kierowcy. Dodatkowo, wygląda świetnie i zapowiada "ostrą" zabawę na torze wyścigowym!

Niemiecka firma tuningowa Manhart Performance właśnie zaprezentowała zmodyfikowaną wersję limitowanego BMW M4 DTM Champion Edition. BMW wprowadziło M4 DTM Champion Edition w 2016 roku, aby uczcić zdobycie przez Marco Wittmanna tytułu mistrza DTM. Zbudowano wówczas tylko 200 egzemplarzy i teraz po tuningu Manhart MH4 GTR nie tylko wygląda bardziej agresywnie, ale jest też znacznie mocniejszy.

BMW M4 DTM Champion Edition przeżywa drugą młodość.

W porównaniu z seryjnym BMW M4, wersja DTM Champion Edition ma 3-litrowy silnik rzędowy sześciocylindrowy z podwójnym turbodoładowaniem, zastosowano w tym modelu również zmodyfikowany układ wtrysku wody, który pozwala na uzyskanie aż 493 KM i 600 Nm momentu obrotowego.

Niezadowolony chyba z tych „osiągów”, Manhart zamontował zatem nowy intercooler, wlot z włókna węglowego, wyścigowe rury i wydech ze stali nierdzewnej. Te modyfikacje dały łączną moc 698 KM i 980 Nm momentu obrotowego. Tak ogromna moc to duże wyzwanie dla skrzyni biegów, dlatego tunerzy postanowili również i ją przebudować, aby dzielnie znosiła obciążenie i idealnie reagowała na komendy kierowcy na torze. 

BMW M4 DTM Champion Edition przeżywa drugą młodość.

Jakby tego było mało, aby model BMW w limitowanej wersji wyglądał jeszcze bardziej onieśmielająco, Manhart zamontował również nowy zestaw urodziwych, solidnych felg z własnego katalogu (20-calowe Concave One), którym towarzyszą opony w rozmiarze 255/35 i 295/30.

Wnętrze jest stonowane, ale godne samochodu wyścigowego, takiego jak ten, z tapicerką całkowicie wykończoną alcantarą, fotelami kubełkowymi sygnowanymi przez Recaro i wprost niezliczonymi częściami z włókna węglowego, które oprócz nadania bardziej sportowego wyglądu kabinie pomagają zmniejszyć całkowity ciężar samochodu. 

BMW M4 DTM Champion Edition przeżywa drugą młodość.

Niestety, tuner nie podaje ostatecznej ceny pakietu modyfikacji, ale jesteśmy niemal pewne, że będzie to duży koszt dla właściciela sportowej M4 DTM. Nie mniej jednak, jak ktoś zdecyduje się na zakup tej kuracji dla swojego samochodu, może być pewny, że każdy się za nim oglądnie na ulicy i na torze. 

Najnowsze

Kia Stinger po faceliftingu ma 370 KM. Znamy ceny tego mocnego fastbacka!

Kia Motors Polska opublikowała właśnie cennik sportowego fastbacka. Stinger jest teraz oferowana wyłącznie w topowej wersji GT, z napędem na cztery koła, 8-stopniową przekładnią automatyczną i bardzo bogatym wyposażeniem seryjnym.

Z zewnątrz, w ramach faceliftingu, Kia Stinger zyskała m.in. nowe tylne lampy LED wraz z listwą świetlną biegnącą przez całą szerokość nadwozia oraz kierunkowskazami, które składają się z 10 pojedynczych diod LED. Bogate wyposażenie standardowe obejmuje, między innymi, nowe systemy asystujące – system autonomicznego hamowania wzbogacony o asystenta skrętu w lewo, asystent jazdy utrzymujący pojazd na środku pasa ruchu, asystent jazdy po autostradzie oraz system automatycznego dostosowywania prędkości do obowiązujących ograniczeń.

W ofercie znajduje się opcjonalny pakiet Prestige Line, w skład którego wchodzą –asystent martwego pola z nową funkcją zmiany pasa ruchu w przypadku ryzyka kolizji, monitoring martwego pola z wyświetlaniem obrazu na zestawie wskaźników, system monitorowania ruchu pojazdów podczas cofania z nową funkcją automatycznego zatrzymania, system bezpiecznego wysiadania, system monitorowania otoczenia pojazdu z kamerą 360˚ oraz indukcyjna ładowarka. Cena pakietu – 5.000 zł.

Kia Stinger po faceliftingu ma 370 KM. Znamy ceny tego mocnego fastbacka!

Wyposażenie dodatkowe nowego Stingera obejmuje również czarną lub czerwoną tapicerkę ze skóry Nappa wraz z wentylowanymi fotelami – dopłata wynosi 3.000 zł. Dopłaty nie wymaga nowa, sportowa tapicerka zamszowo-skórzana w kolorze czarnym z kontrastującymi czerwonymi przeszyciami. Czerwone są także pasy bezpieczeństwa. Oprócz lakieru metalizowanego za 3.000 lub 4.000 zł (lakier specjalny High Chroma Red) do Stingera GT dokupić można jeszcze tylko elektrycznie sterowane okno dachowe z roletą przeciwsłoneczną (dopłata – 4.000 zł). Kia Stinger po faceliftingu dostępna w topowej wersji już za 239.990 złKia Stinger po faceliftingu dostępna w topowej wersji już za 239.990 zł.

Do oferty wprowadzono nowe, 19-calowe obręcze kół z lekkich stopów o geometrycznym wzorze, które podkreślają sportowy charakter Stingera. Sportowy fastback marki Kia po raz pierwszy jest dostępny w kolorze Ascot Green.

Znaczna większość z dotychczasowych nabywców Stingera zdecydowała się na wybór mocnego 3,3-litrowego silnika V6 T-GDi (turbodoładowanego, z bezpośrednim wtryskiem). Dlatego Stinger w nowej odsłonie jest oferowany wyłącznie z tą jednostką napędową.

Kia Stinger po faceliftingu ma 370 KM. Znamy ceny tego mocnego fastbacka!

3,3-litrowy silnik V6 T-GDi generuje maksymalną moc 370 KM przy 6000 obr./min. Dzięki dwóm turbosprężarkom maksymalny moment obrotowy wynosi aż 510 Nm i jest dostępny w szerokim zakresie obrotów – od 1300 do 4500/min., co zapewnia doskonałe osiągi w każdej sytuacji na drodze. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje Stingerowi V6 T-GDi zaledwie 4,9 sekundy.

Topowy model marki Kia standardowo jest oferowany z 10,25-calowym ekranem dotykowym z nowym interfejsem graficznym i usługami cyfrowymi UVO Connect drugiej fali pozwalającymi np. tworzyć profile użytkowników samochodu. Nowy system multimedialny, za pomocą łącza Bluetooth, umożliwia jednoczesne podłączenie dwóch urządzeń – jednego do obsługi telefonu z zestawem głośnomówiącym z możliwością korzystania z multimediów, drugiego tylko do obsługi multimediów.

Szeroki ekran dotykowy można podzielić na trzy pola, które zapewniają bezpośredni dostęp do różnych informacji lub funkcji. Nowy system multimedialny w standardzie oferuje Apple CarPlay i Android Auto oraz umożliwia sterowanie wybranymi funkcjami, jak np. radio, telefon, multimedia za pomocą komend głosowych.

Najnowsze

Ford Mustang Mach-E 1400, Puma ST, Fiesta Stard – mocne trio na Goodwood SpeedWeek

Podczas Goodwood SpeedWeek, 16-18 października, Ford demonstruje przed wirtualną publicznością z całego świata pełen potencjał najnowszych samochodów sportowych i prototypów, wyprodukowanych przez firmę – zaplanowano europejskie debiuty Mustanga Mach E 1400 i Pumy ST.

Mustang Mach-E 1400, rozwijający moc maksymalną ponad 1400 KM, demonstruje po raz pierwszy na torze Goodwood w pobliżu Chichester w Wielkiej Brytanii zaskakujące możliwości w pełni elektrycznego układu napędowego. Prezentacji dokona Vaughn Gittin Jr. – założyciel firmy RTR Vehicles, mistrz sportów motorowych i specjalista od dobrej zabawy.

Mustang Mach-E 1400 wykorzystuje siedem silników, generujących 1419 KM mocy. Osadzone są na wspólnym wale napędowym, łączącym je z mechanizmami różnicowymi o szerokim zakresie regulacji. Zapewnia to możliwość przeniesienia napędu do wszystkiego – od driftu po szybkie wyścigi torowe. Możliwe jest wszystko RWD, AWD i FWD – ponieważ dystrybucja mocy może odbywać się równomiernie na przód i tył lub 100 procent może trafiać na jedną z osi. Docelowa siła dociskowa może przekraczać 1000 kg przy 257 km/h.

Ford Mustang Mach-E 1400, Puma ST, Fiesta Stard - mocne trio na Goodwood SpeedWeek

Puma ST podnosi poprzeczkę w segmencie kompaktowych SUV-ów. 1,5-litrowy silnik EcoBoost 1 o mocy 200 KM zapewnia przyspieszenie 6,7 sekundy do 100 km/h.

W Goodwood debiutuje również Ford Fiesta ERX. Przygotowana przez STARD będzie rywalizować w konkursie driftu, demonstrując potencjał w pełni elektrycznego napędu w sportach motorowych. Ford Fiesta ERX to w pełni elektryczny samochód sportowy, opracowany na bazie modelu Fiesta ST przez firmę STARD, wyspecjalizowaną w tuningu pojazdów rajdowych i wyścigowych.

Ford Mustang Mach-E 1400, Puma ST, Fiesta Stard - mocne trio na Goodwood SpeedWeek

Fiesta ERX spełniay wymogi FIA WRX dla samochodu serii Mistrzostw Europy w rallycrossie. Trzy silniki elektryczne generują moc ponad 600 KM i łączny moment obrotowy ponad 1000 Nm, przekazywany na cztery koła za pośrednictwem dwubiegowych przekładni na każdej z osi. Efektem jest przyspieszenie do 100 km/h w zdumiewającym czasie 1,8 sekundy i prędkość maksymalna 240 km/h. Fiestę ERX, spełniającą wymogi homologacyjne FIA WRX, można kupić w pełni przygotowaną do startów w imprezach sportowych.

Supersamochód Ford GT powraca do Goodwood z Richardem Westbrookiem, byłym kierowcą Forda GT z Le Mans, aby podnieść emocje podczas wyścigu Michelin Supercar Run.

Najnowsze

Po czym poznać porządny serwis oponiarski?

Wymiana opon jest zbyt poważną czynnością, by traktować ją jedynie jako kolejny zajmujący nasz czas obowiązek z listy do odhaczenia. Jak więc poznać serwis, który zasługuje na nasze zaufanie?

Jeśli na wiosnę wymienialiście opony, a warsztat obsługiwał was rekordowo krótko, to pewnie nie odkryliście do końca, ile pośpiech mechanika może was kosztować. Dowiecie się tego teraz, przy wymianie opon przed zimą. Sezonowa wymiana opon wbrew pozorom nie jest czynnością łatwą i banalną, którą można wykonać w trzy minuty – ani nawet w dwadzieścia trzy. To znaczy można – na szybko, po łebkach, uszkadzając opony i felgi. Wymiana opon wymaga wiedzy, doświadczenia i umiejętności mechaników oraz dobrych i serwisowanych maszyn. Każdy błąd popełniony przy wymianie może okazać się bardzo kosztowny dla właściciela opony i koła. Niewidoczne uszkodzenia mogą wyjść na jaw dopiero na drodze – a to stwarza ryzyko utraty naszego zdrowia i życia. Dlatego odpowiedzialne i profesjonalne serwisy przykładają dużą wagę do każdego szczegółu wymiany opon. Jak takie warsztaty jednak znaleźć? Po czym poznać, że nasze opony są w rękach profesjonalistów? Jak upewnić się, że usługi, za które płacimy w warsztacie, są wysokiej jakości?

Czas wykonywania usługi – już po tym można wywnioskować, z jakim typem warsztatu mamy do czynienia. Profesjonalny serwis opon to nie pit-stop na wyścigach. Wymiana opon może być wykonana dobrze, profesjonalnie i bez uszkodzeń lub tanio i szybko. Jedno albo drugie. Jeśli ktoś był w stanie wymienić komplet opon w ciągu zaledwie kilkunastu minut, to znaczy, że poszedł bardzo na skróty w wielu ważnych momentach całego procesu, narażając Cię tym samym na niebezpieczeństwo. Profesjonalna wymiana na komplet opon w rozmiarze 16-17” na alufelgach z zachowaniem wszystkich wymogów powinna trwać min.40 minut, jeśli stanowisko obsługuje jeden serwisant.

Wśród podstawowych błędów popełnianych przez serwisantów pracujących w pośpiechu możemy wskazać m.in. uszkadzanie stopki oraz kordu opony w trakcie montażu wykonywanego na siłę. Taki błąd może niestety doprowadzić do całkowitej utraty sterowności i kontroli nad pojazdem przez kierowcę w trakcie szybkiej jazdy. Niektórzy spieszący się „fachowcy” ustawiają także zbyt wysokie ciśnienie podczas pompowania koła w czasie wskakiwania stopki na półkę osadczą felgi – powoduje to nieodwracalne deformacje w oponach, w które kierowcy inwestują swoje pieniądze, i stwarza ryzyko zsunięcia się stopki z felgi w czasie jazdy.

Po czym poznać porządny serwis oponiarski?

Cena – rażąco niski koszy usługi wymiany opon może świadczyć tylko o jednym: w warsztacie nie pracują profesjonaliści, którzy powinni otrzymać odpowiednie wynagrodzenie za swoją wiedzę i doświadczenie. Ponadto pracownicy taniego serwisu najprawdopodobniej używają na co dzień starych, nieserwisowanych maszyn i narzędzi z minionej epoki, którymi psują nowoczesne opony. Właściciele takich warsztatów często nie inwestują w rozwój biznesu i oszczędzają choćby na odpowiednio częstym serwisowaniu, wiedząc, że grupa pewnych stałych, mało świadomych klientów przyniesie im i tak stały dochód. To, co „oszczędzimy” korzystając z marnego warsztatu, wróci do nas zwielokrotnione w postaci awarii na trasie i przy likwidacji skutków kolizji.

Jakość – czyli odpowiednie narzędzia i świadomość, jak ich używać. Samochody się zmieniają, jeżdżą na coraz większych kołach – kilka lat temu standardem były koła 14-15 calowe, teraz 16-17 calowe. Warsztaty, które nie inwestują w nowe maszyny i ich serwisowanie oraz utrzymanie nie są w stanie poprawnie, przy zachowaniu wszystkich wymogów, serwisować opon. Trudno winić kierowców, że nie wiedzą, że warsztat powinien używać narzędzi z plastikowymi osłonami i przystawek na montażownicy, by nie spowodować porysowania felgi i nie narazić jej na korozję lub brak szczelnego styku z oponą. Jako klienci rzadko autentycznie znamy się na procesie wymiany opon i potrafimy ocenić, czy serwisant poprawnie używa maszyn dostępnych w warsztacie. Na szczęście, sprawę ułatwia fakt, że niski poziom jakość wymiany opon zwykle odzwierciedlony jest w niskiej cenie tej usługi.

Najnowsze