Opel Astra z przebiegiem 600 tys. km – Marzenie o wiecznej młodości jest do zrealizowania

Czy można zachować sprawność i atrakcyjność na zawsze? Żadnemu człowiekowi jeszcze się to nie udało, ale maszynie - jak najbardziej. Chodzi dokładnie o Opla Astrę kombi z 2003 roku.

To późny egzemplarz generacji G z silnikiem Diesla o pojemności 1.7 l i mocy 80 KM pod maską. Auto ma wyposażenie Elegance, obejmujące także ogrzewanie postojowe. Samochód i jego właściciel, pracownik firmy Opel Henning Barth, pokonywali codziennie około 100 kilometrów między Hunsrück a siedzibą Opla Rüsselsheim.

Ten Opel Astra ma przebieg 600 000 km. Marzenie o wiecznej młodości jest do zrealizowania

Przez 500 000 kilometrów w rękach obecnego użytkownika Astra nie wymagała poważniejszych napraw. Barth kupił używaną Astrę z przebiegiem 100 tysięcy kilometrów za 5000 euro. Następnie przejechał nią jeszcze pół miliona kilometrów, co razem daje 600 tysięcy.

Ten Opel Astra ma przebieg 600 000 km. Marzenie o wiecznej młodości jest do zrealizowania

Przyszedł jednak czas na rozstanie. Barth postanowił podarować swoją niezwykłą Astrę do kolekcji Opel Classic. Kombi z przebiegiem 600 000 kilometrów zajmie honorowe miejsce w Rüsselsheim, a pan Barth ma już kolejną Astrę – dobrze utrzymany egzemplarz generacji J z dwulitrowym silnikiem wysokoprężnym o mocy 165 KM. Rozpoczyna również nową misję, której celem jest przekroczenie przebiegu, jaki uzyskał poprzednim samochodem.

Ten Opel Astra ma przebieg 600 000 km. Marzenie o wiecznej młodości jest do zrealizowania

Najnowsze

Widzisz znak rombu i od razu Ci się kojarzy z marką Renault? Nowe logo budzi skrajne emocje

Podczas prezentacji planu Renaulution za Luką de Meo, dyrektorem generalnym grupy, a także na grillu Renault 5 Prototype pojawiło się nowe logo Renault. Podoba się?

W ciągu swojej historii marka Renault wielokrotnie zmieniała identyfikację wizualną. Ale jedna rzecz pozostała niezmienna od 1925 roku – romb, który jest podstawowym elementem logo. Natychmiast rozpoznawalny, stał się symbolem marki.

Sięgnął po niego Louis Renault. Kanciasta figura geometryczna idealnie pasowała do ówczesnych masek w kształcie daszka. Od tamtej chwili znak przeszedł już osiem zmian! A licząc ostatnią, nawet dziewięć. To doskonale pokazuje, że marka chce się zmieniać wraz ze swoją epoką. Ostatnia wersja logo powstała w 1992 roku i choć w 2015 r. została lekko zmieniona, widać po niej upływ lat. Od 2019 roku trwały prace nad nową wersją.

Jak powiedział Gilles Vidal, miało to być logo nowoczesnej, globalnej marki, dostosowane do różnych kanałów, zwłaszcza cyfrowych. Pokazane niedawno logo jest bardziej nowoczesne i dynamiczne. Romb jest już rozpoznawalnym znakiem marki. Ma podkreślać równowagę między szacunkiem dla dziedzictwa marki i wejściem w nową erę z całą symboliką przyszłości.

Co było celem?

Chcieliśmy wesprzeć proces transformacji oraz podkreślić znaczenie relacji i ludzkich wartości dla marki. Zmienione, zdecydowanie nowoczesne logo wpisuje się w nowe czasy i doskonale oddaje „nową falę zmian” w Renault – mówi Gilles Vidal. W naturalny sposób zostało więc pokazane po raz pierwszy podczas prezentacji planu strategicznego Renaulution i pojawiło się na grillu Renault 5 Prototype. Ciepłe przyjęcie, z jakim się spotkało, przekonało kierownictwo marki do oficjalnego wprowadzenia nowego logo.

Jesteśmy ciekawe waszej opinii o nowym logo. W internecie głosy nie milkną, że w odświeżonej wersji przypomina wykreślankę czterolatka…

Najnowsze

Ten elektryczny kolos ma 26 ton i 200 km zasięgu. Godny zastępca pojazdów z dieslem?

Posten Norge Group wprowadziła do swojej floty pierwszy napędzany wyłącznie elektrycznie pojazd ciężarowy MAN eTGM o masie do 26 ton. Czy sprawi się lepiej niż tradycyjna ciężarówka zasilana ropą?

Zastąpi on dotychczasowy pojazd z silnikiem Diesla i będzie dostarczał i odbierał przesyłki w centrum paczek na terenie śródmieścia Oslo. Nowy MAN eTGM jest pierwszym krokiem norweskiej poczty w kierunku wymiany dotychczasowej floty pojazdów ciężkich na pojazdy z napędem alternatywnym.

MAN eTGM produkowany w niewielkiej serii od 2019 roku spełnia wszystkie istotne wymagania stawiane przed miejskim ruchem dostawczym w przyszłości. Pojazd dostępny jest w konfiguracji jako samochód-chłodnia, w wersji z wymienną skrzynią ładunkową lub z zabudową do przewozu napojów.

Zobacz: Koronawirus: mobilne laboratorium na bazie samochodu MAN TGE. Ile może wykonać testów w ciągu doby?

MAN eTGM o całkowitej masie dopuszczalnej 26 ton jest napędzany silnikiem o mocy 360 KM z maksymalnym momentem obrotowym 3.100 Nm. Agregaty pomocnicze, takie jak wspomaganie układu kierowniczego, sprężarka powietrza oraz klimatyzacja, są napędzane elektrycznie i sterowane energooszczędnie za pośrednictwem systemu zarządzania energią.

Na etapach hamowania silnikiem i hamowania energia kinetyczna pojazdu jest przekształcana w energię elektryczną i odprowadzana do zbiornika energii, co przyczynia się do odczuwalnego wydłużenia zasięgu. Pojazd zaopatrywany jest w energię przez baterie litowo-jonowe produkowane w koncernie Volksawagena. Są one umieszczone pod kabiną kierowcy nad osią przednią. Pozostałe akumulatory umieszczone są na ramie pojazdu.

Sprawdź: Elektryczny samochód ciężarowy Tesla Semi coraz bliżej?

Zasięg MAN eTGM wynosi do 200 kilometrów, w zależności od zastosowania, warunków klimatycznych i topograficznych. Baterie mogą być ładowane prądem przemiennym o mocy 22 lub 44 kW lub prądem stałym o mocy 150 kW (tzw. „High-Power-Charging“).

Najnowsze

Volvo FE na warszawskich ulicach już czerwcu! Czy stolica ma wystarczającą infrastrukturę dla tego elektryka?

Elektryczna ciężarówka wyjedzie wkrótce na stołeczne ulice.

Małgorzata Kulis, dyrektor zarządzająca Volvo Trucks Polska, zapowiedziała wprowadzenie na rynek elektrycznych samochodów ciężarowych gamy Volvo Trucks FE i FL.

Na zorganizowanym spotkaniu w siedzibie Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA), firma Volvo Trucks ujawniła szczegóły dotyczące planów rozwoju elektrobilności w Polsce. Klient, który jest zainteresowany elektryczną ciężarówką Volvo w swojej flocie na terenie Polski, może już nabyć taki samochód. Pierwszy samochód elektryczny Volvo Trucks Volvo FE, posadowiony na  trzyosiowym podwoziu i dedykowany dystrybucji miejskiej, trafi na polskie drogi w maju tego roku. Na ulicach Warszawy Volvo FE w wersji elektrycznej zadebiutuje w czerwcu.

Aktualnie największą przeszkodą w rozwoju zeroemisyjnego transportu jest brak odpowiedniej infrastruktury. Dlatego firma Volvo Trucks Polska podjęła współpracę z Polskim Stowarzyszeniem Paliw Alternatywnych, które od lat działa na rzecz popularyzacji elektromobilności. Przedstawiciele PSPA będą testować przekazane przez Volvo Trucks FE Electric, choć do końca nie wiadomo, na czym dokładnie te testy będą polegać. Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA powiedział:

Volvo FE na warszawskich ulicach ma się pojawić w czerwcu. A infrastruktura jest na to gotowa?

Premiera adresuje poważne wyzwania stojące przed Polską i Europą. Według danych Komisji Europejskiej, ciężarówki, autobusy oraz autokary odpowiadają za ok. ¼ wszystkich emisji CO2 pochodzących z transportu drogowego oraz za 6% wszystkich emisji dwutlenku węgla w państwach członkowskich. Dekarbonizacja tego sektora ma więc kluczowe znaczenie w dążeniu do osiągnięcia unijnych celów klimatycznych. Nie dojedzie do niej bez postępującej elektryfikacji w segmencie pojazdów ciężkich. Dziś przechodzimy od słów do czynów wraz z prezentacją pierwszego w Polsce seryjnego pojazdu ciężarowego z napędem elektrycznym. Przed nami szereg wyzwań, przede wszystkim związanych z koniecznością rozwoju dedykowanych stacji ładowania pozwalających na korzystanie z zeroemisyjnych samochodów ciężarowych nie tylko w miastach, ale również na dalszych trasach. Obecnie w Polsce taka infrastruktura praktycznie nie istnieje. Aby zbadać, na jakich zasadach i w jakich warunkach floty w segmencie transportu ciężkiego w Polsce będą mogły się elektryfikować, rozpoczniemy w drugiej połowie roku realizację szeroko zakrojonego projektu pilotażowego, w ramach którego przetestujemy elektryczną ciężarówkę Volvo w rzeczywistych warunkach użytkowania.

Volvo FE Electric

Volvo Trucks czerpie z doświadczenia swojej spółki córki Volvo Buses. Elektryczny układ napędowy i akumulator oparto na rozwiązaniu stosowanym w autobusach; obecnie w użyciu jest 4000 autobusów z napędem hybrydowym lub całkowicie elektrycznym. Poza tym w ofercie koncernu sa rozwiązanie hybrydowe.

Volvo FE Electric to elektryczny samochód ciężarowy do transportu miejskiego; dopuszczalna masa całkowita pojazdu do 27 ton. Producent przeznacza go do wymagających rodzajów transportu miejskiego, takich jak wywóz śmieci, lekki transport budowlany i dostawy. Auto ma dwa silniki elektryczne o mocy wyjściowej 400 kW i o momencie obrotowym 850 Nm i 2-biegową skrzynię biegów. Można je wyposażyć w maksymalnie cztery zestawy akumulatorów. Każdy zestaw ma pojemność 66 kWh i szacowaną żywotność 8-10 lat, w zależności od prowadzonej działalności. Aby naładować FE Electric można użyć wbudowanej ładowarki sieciowej, która umożliwia ładowanie w obiektach przemysłowych, lub użyć kabla do ładowania dołączonego do pojazdu. Można także skorzystać z zewnętrznych stacji prądu stałego w celu szybszego ładowania, zakładając, że mogą one dostarczyć napięcie wyjściowe do 750 V.

W przypadku aut ciężarowych liczy się zasięg. W tym przypadku, przy np. wywozie śmieci, czy lekkim transporcie budowlanym, wyniesie on 120 km. Przy wykorzystaniu auta w transporcie dystrybucyjnym producent podaje, że zasięg może wynieśc nawet do 200 km – w zależności od konfiguracji akumulatorów i cyklu jazdy.

Wszystkie funkcje zabudowy są zasilane przez oddzielny silnik elektryczny o szczytowej mocy 530 Nm i 100 kW.

Patrząc na zainteresowanie tematem elektromobilności, jestem bardzo dobrej myśli jeśli chodzi o realizację założonych, bardzo ambitnych celów sprzedażowych na ten rok. Kolejny raz nasi klienci pokazali, że prowadzą swoje biznesy w sposób odpowiedzialny i rozsądny, szukając jednocześnie przewagi konkurencyjnej, którą my, jako Volvo Trucks Polska jesteśmy w stanie im dostarczyć – podsumowuje Małgorzata Kulis.

Najnowsze

2000 osób zamieszka w Woven City – eksperymentalnym mieście do testowania nowej technologii

Toyota rozpoczęła realizację ambitnego planu stworzenia eksperymentalnego miasta Woven City, w którym zostaną połączone najnowsze technologie cyfrowe i urbanistyczne z bezemisyjną energią i transportem.

Woven City to zarządzany cyfrowo miejski ekosystem integrujący ludzi, przyrodę i cyfrowe technologie. Miasto powstaje na terenach Higashi-Fuji Technical Center w prefekturze Shizuoka i zajmie powierzchnię 175 akrów. Wyróżnia je nowoczesna architektura oparta na naturalnych materiałach budowlanych, standardowe stosowanie technologii inteligentnych domów oraz robotów domowych, a także jedyny w swoim rodzaju układ ulic, chodników i zielonych promenad, tworzących oryginalny splot – to nawiązanie do początków Toyoty, kiedy firma produkowała automatyczne krosna. Woven City będzie zasilane energią z wodoru i ze słońca, a transport w nim zapewnią bezemisyjne, autonomiczne pojazdy. Toyota pokazała projekt Woven City w styczniu 2020 roku na targach CES w Las Vegas.

2000 osób zamieszka w Woven City - eksperymentalnym mieście do testowania nowej technologii

Miasto powstaje dzięki współpracy Toyota Motor Corporation oraz Woven Planet Holdings, należącej do Toyota Group spółki odpowiedzialnej za rozwój nowych technologii mobilności. Jego projektantem jest duński architekt Bjarke Ingels, uznany na całym świecie twórca znany z takich realizacji, jak World Trade Center 2 w Nowym Jorku, Lego House w Danii czy siedziby Google w Mountain View i Londynie. Budowa eksperymentalnego miasta została rozpoczęta podczas uroczystości z udziałem gubernatora prefeitury Shizuoka, burmistrza Susono City, przedstawicieli lokalnych społeczności oraz Akio Toyody, prezydenta Toyoty i Jamesa Kuffnera, CEO Woven Planet.

2000 osób zamieszka w Woven City - eksperymentalnym mieście do testowania nowej technologii

Woven City nie będzie makietą ani nowym ośrodkiem testowym, lecz w pełni funkcjonalnym miastem, w którym zamieszkają pracownicy Toyoty, ochotnicy i naukowcy. Będzie to prototyp, który pozwoli sprawdzić w praktyce działanie miasta jako w pełni zintegrowanego ekosystemu, ułatwiającego codzienne życie dzięki integracji technologii cyfrowych, robotyki, inteligentnych domów, bezemisyjnej motoryzacji, odnawialnych źródeł energii, nowatorskiego planowania przestrzeni, systemu operacyjnego miejskiej infrastruktury oraz naturalnych materiałów i zieleni.

Budowa Woven City to przygotowanie na nową epokę urbanistyczną, opartą na technologiach i danych w chmurze. Projekt ten zademonstruje, jak tworzyć przestrzeń miejską skoncentrowaną na człowieku i jego potrzebach, z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Woven City to jeden z elementów transformacji Toyoty z producenta samochodów w dostawcę usług mobilności.

Najnowsze