Tempomat motocyklowy – gadżet czy konieczność?

Kilkusetkilometrowe wycieczki motocyklem dostarczają niezapomnianych wrażeń. Jednakże długotrwałe prowadzenie np. sportowego jednoślada nadwyręża nasze nadgarstki i może prowadzić do skurczy dłoni. Właśnie z tego powodu coraz popularniejsze stają się motocyklowe tempomaty.

fot. Kuryakyn

Dla wielu motocyklistów zima to pora przerwy w jazdach i dobry czas, aby przygotować motocykl na nadchodzący sezon, pierwsze wiosenne wyprawy. Dokonując zimowego przeglądu maszyny warto się zastanowić nad wyposażeniem jej w akcesoria motocyklowe, które pozwolą miło i bezpiecznie spędzać czas. 

Jeśli chcesz wygrać tempomat motocyklowy (oragnizatorem jest Luidor, importer tych urządzeń), wystarczy wziąć udział w konkursie i odpowiedzieć na pytanie:
ile typów manetek Kuryakyn do motocykli Honda, Suzuki, Kawasaki i Yamaha oferuje Lidor?
Spośród prawidłowych odpowiedzi, nadesłanych do 31 marca na adres
oferta@lidor.pl, wylosowanych zostanie trzech zwycięzców.

Z pewnością każdej motocyklistce będącej w trakcie długiej trasy choć raz zabrakło czegoś, co odciążyłoby ręce bez konieczności puszczania kierownicy i przerywania jazdy. Możliwość taką dają tempomaty (ang. cruise control) pozwalające na utrzymanie manetki z gazem w jednej pozycji bez zaciskania dłoni lub zablokowanie jej w sposób mechaniczny. Dotąd popularność zdobywały przede wszystkim w USA, jednak coraz częściej można się z nimi spotkać także w Polsce. 

Aby wzmocnić nadgarstki proponujemy kilka ćwiczeń przed sezonemkliknij tutaj.
fot. Kuryakyn

Tempomaty występują w czterech wersjach – jako uniwersalna i dedykowana manetkom Kuryakyn podpórka dłoni lub bardziej zaawansowanych, w których blokadę zaciska się i zwalnia kciukiem lub zaciska kciukiem a zwalnia dźwignią hamulca. 

Jednym z najbardziej znanych producentów tempomatów motocyklowych jest amerykański Kuryakyn. Najprostsze podpórki pod nadgarstek pozwalają na kontrolowanie gazu bez konieczności ciągłego zaciskania dłoni na manetce. Wystarczy przykręcić tempomat na manetkę gazu ISO-GRIP (prążki i płomienie) lub Transformer bądź założyć wersję uniwersalną na dowolną końcówkę manetki i położyć na niej otwartą dłoń, aby śmigać z określoną prędkością. Te modele występują zarówno w wersji dedykowanej dla manetek Kuryakyn do motocykli chopper, cruiser, typu Gold Wing, jak i w wersji uniwersalnej, pasującej do wszystkich motocykli. 

fot. Brake Away

Inne, bardziej zaawansowane technicznie modele tempomatów Kuryakyn, nie wymagają już nieustannego kontaktu dłoni z kierownicą. Montowane są na kierownicy i manetce, a ich zwolnienie lub zabezpieczenie wymaga jedynie ruchu kciukiem. Z kolei najbardziej rozbudowana wersja tempomatu firmy BrakeAway pozwala blokować manetkę gazu za pomocą kciuka, a zwalniać poprzez naciśnięcie dźwigni hamulca.

 

 

Najnowsze

Łańcuch zamiast wskazówki na zegarze

Z tym zegarem czas płynie przyjemniej i wolniej. Posiadanie go musi być nie lada frajdą dla miłośniczek dziwnych przedmiotów i motoryzacyjnych nowinek. Co w nim takiego szczególnego, poza niebotyczną ceną?

Nietypowy zegar dla zamożnych fanek motoryzacyjnych i oryginalnych gadżetów
fot. Unica Home

Łańcuszki kojarzą nam się z wiszącą na szyi biżuterią, łańcuchem rowerowym, motocyklowym, czy rozrządu i omijaną przez nas z daleka piłą łańcuchową. Oto gadżet, który pokazuje, że łańcuchy mogą mieć też inne zastosowanie – łańcuchowy zegar!

Minimalistyczny czasomierz na domową ścianę rozbawi wielbicieli tradycyjnych zegarów z kukułką i ucieszy każdą maniaczkę techniki. Pytanie tylko, czy poza swoimi walorami estetycznymi pozwoli na precyzyjne odczytanie godziny? Zgodnie z zasadą liczba, która jest najbliżej góry wskazuje godzinę, o odczytywaniu minut niestety nic nie wiadomo, ale przecież szczęśliwi czasu nie liczą.

Łańcuchowy zegar naprawdę fajnie byłoby mieć na ścianie, bo to niewątpliwie dzieło sztuki użytkowej i oryginalny element designu mieszkaniowego, jednak jego cena – 7 tysięcy złotych – skutecznie od tego odstrasza. Lepiej zainwestować te pieniądze w inne „techniczne” nowinki.

 

Najnowsze

Massa znów najszybszy

W raczej wiosennych, przynajmniej jak dla nas, warunkach temperaturowych, na hiszpańskim torze trwają testy zespołów Formuły 1. Siedem teamów przygotowuje się już drugi dzień do nowego sezonu.

Felipe Massa
fot. Ferrari

Felipe Massa nie opuszczał prawie dziś toru. Wygląda na to, że Brazylijczyk nadrabia liczbę straconych w zeszłym sezonie okrążeń, pokonując aż 124 okrążenia. Ponownie okazał się też najszybszym kierowcą testów. Jak stwierdził po drugim dniu testowym – Jestem bardzo zadowolony
z ustawień samochodu i przyczepności opon.
Massa testował także dzisiaj nowy typ kasku ! Czarny prototyp węglowego kasku został przygotowany
dla Scuderia Ferrari przez firmę Schubert. W środę Massę zastąpi debiutujący w Ferrari Fernando Alonso. Już dzisiaj wieczorem Brazylijczyk udaje się na kilka dni do swojej rodziny i domu w Sao Paulo, aby powrócić na tor w Jerez w przyszłym tygodniu.

Za kierownicą bolidu zepołu Sauber zasiadł dziś Kamui Kobayashi, który tak jak wczoraj jego kolega z teamu Pedro de la Rosa, uzyskał drugi czas dnia. Na torze pod Walencją w samochodzie McLarena pojawił się dziś Lewis Hamilton, który był autorem trzeciego czasu dnia.

Robert Kubica czuje się chyba w swoim nowym bolidzie coraz bardziej komfortowo i pracując nad ustawieniami uzyskał czwarty czas dnia, jednocześnie o ponad 2,5 sekundy lepszy niż wczoraj.

Nieoficjalne czasy drugiego dnia testów:

Felipe Massa , Ferrari, 1:11.722; 124 okrążenia
Kamui Kobayashi, BMW Sauber, 1:12.056; 96 okrążeń
Lewis Hamilton, McLaren, 1:12.256; 108 okrążeń
Robert Kubica, Renault, 1:12.426; 119 okrążeń
Nico Rosberg, Mercedes GP, 1:12.899; 119 okrążeń
Rubens Barrichello, Williams, 1:13.377; 102 okrążenia
Sebastien Buemi, Toro Rosso, 1:13.823; 107 okrążeń
  

Najnowsze

Do wygrania $1000 !

Pod hasłem - Miej swój wkład w przyszłość Formuły 1 - FOTA i LG udostępniły fanom F1 ankietę, w której chciałyby poznać naszą opinię na temat teraźniejszości i przyszłości Królowej Sportów Motorowych.

Wypełnienie ogólnoświatowej ankiety da każdemu możliwość wzięcia udziału w konkursie i wygrania jednej z trzech nagród w wysokości 1000 USD w gotówce do wydania na produkty firmy LG. Ankietę firmuje również Haymarket Media Group, wydawca magazynu F1 Racing. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy otworzyć stronę znajdującą się pod adresem  http://www.lgf1racingfansurvey.com i odpowiedzieć na pytania dotyczące F1. Haymarket Media Group przygotowała aż 15 wersji językowych ankiety. Stowarzyszenie Zespołów F1 od czasu kiedy powstała zapowiada, że jej misją jest propagowanie tego sportu i przybliżanie go jego fanom. Dzięki badaniu przeprowadzonemu w zeszłym roku dowiedzieliśmy się kilku ważnych i użytecznych rzeczy. chcemy dowiedzieć się jeszcze więcej od szerszej rzeszy fanów i pracować nad propagowaniem Formuły 1 – powiedział niedawno szef FOTA Martin Whitmarsh.

Ankieta jest dostępna w dniach od 2 – 16 lutego 2010. Zwycięzcy ogłoszeni zostaną około 20 marca 2010. Zapraszamy do udziału wszystkich fanów F1, niech Wasz głos także kształtuje przyszłość F1!

Najnowsze

Kaszlesz? Nie wsiadaj za kółko!

Badania wykazały, że tak samo niebezpieczne, jak prowadzenie po alkoholu może być kierowanie autem w trakcie przeziębienia. Czy kichając, kaszląc i prychając, nie powinnyśmy wsiadać za kółko? Przeziębiony kierowca może w trakcie jazdy potrzebować, aż o 10 procent więcej czasu na reakcję niż osoba zdrowa!

Podczas przeziębienia musisz wytężyć wzrok i maksymalnie się skupić
fot. Motocaina

10% więcej to naprawdę sporo – szczególnie, jeśli chodzi o czas. Gdy milisekundy decydują o naszym życiu spóźniona decyzja o przyspieszeniu lub hamowaniu może mieć ogromny wpływ na naszą przyszłość…

Dowiedz się, po jakich lekach nie powinnaś wsiadać za kółko. Pisałyśmy o tym wcześniej tu.

Jak pokazują badania* 10% to właśnie tyle, o ile wydłuża się czas naszej reakcji podczas przeziębienia. Niewinny katar, kaszel i lekka gorączka dają w kość nie tylko nam, ale i mogą stanowić zagrożenie dla innych użytkowników drogi. Przykładowo przy prędkości 90 km/h przeziębiony kierowca z opóźnionym czasem reakcji zacznie hamować 2 metry później. To mogą być cenne dwa metry!

Równie niebezpieczną przypadłością osób chorych jest… kichanie, które często powoduje zamykanie oczu. Zgodnie z danymi opublikowanymi przez BBC** kierowca podróżujący z prędkością 80 km/h, kichając jedzie z zamkniętymi oczami nawet… 45 metrów!

Co więc zrobić, gdy zima za oknem i chorują prawie wszyscy? Czy nie wsiadać za kierownicę w okresie gdy katar i kaszel nie dziwią nikogo i nawet nam przestają już przeszkadzać? Trenerzy Szkoły Jazdy Renault jeździć nie odradzają, ale nawołują o większą uwagę, mniejszą prękość i dużą samoświadomość.

Choć wydaje nam się to niemożliwe, katar i kaszel są jak promile: wpływają na naszą koncentrację i percepcję; wydają się tak niegroźne, jak jedno małe piwo… tymczasem nawet jedno małe piwo to niebezpieczeństwo na drodze.

* www.telegraph.co.uk
**www.bbc.co.uk/ Lloyds TSB Insurance

Najnowsze