Ćwicz przed sezonem motocyklowym – nadgarstki

Rozpoczyny cykl materiałów przydatnych motocyklistkom, które chcą się dobrze przygotować przed sezonem, zanim wsiądą na ukochany motocykl. Warto dowiedzieć się, jak ważne przy jeździe na jednośladach są nadgarstki. Już niebawem zamieścimy specjalne zestawy ćwiczeń.

A – kość łódeczkowata B – kość księżycowata C – kość trójgraniasta D – kość grochowata E – kość czworoboczna większa F – kość czworoboczna mniejsza G – kość główkowata H – kość haczykowata

Jeśli mówić o kontuzjach motocyklistów, nadgarstki są jedną z bardziej wrażliwych części ciała.  Narażone na duże przeciążenia powstałe podczas jazdy – tak w czasie hamowania jak i jazdy po nierównym terenie i uderzaniu przednim kołem motocykla o podłoże. Często też są wychładzane, przez co stawy stają się bardziej narażonena urazy. Nadgarstek składa się z ośmiu kości: łódeczkowatej, czworobocznej większej i mniejszej, grochowatej haczykowatej, księżycowatej, trójgraniastej i główkowatej.  Urazy mogą dotyczyć zarówno kości jak i tkanek miękkich. 

Już niebawem zaprezentujemy zestaw ćwiczeń, które o ile wykonywane będą regularnie, mogą znacząco podnieść jakość i komfort jazdy, a także zmniejszą ryzyko dyskomfortu po jeździe. 

ĆWICZYĆ, ĆWICZYĆ I JESZCZE RAZ ĆWICZYĆ
Niemalże wszystkim urazom, które mogą nam się przytrafić na motocyklu (lub w wyniku jazdy na motocyklu) można zapobiegać – istotne jest jednak, by być konsekwentną i nie zaniedbywać profilaktyki nawet w pozornie drobnych czynnościach.  Ćwiczenia fizyczne, siłowe są jednym z podstawowych sposobów rehabilitacji, ale też profilaktyki schorzeń czy urazów – staw jest silniejszy i lepiej przygotowany na przeciążenia – gwałtowne czy powtarzane. Ćwiczenie elastyczności nadgarstków usprawnia  jego odporność na skręcenia czy zwichnięcia.  Praca stawu – w pełnym zakresie ruchu – wspomaga tworzenie się mazi, dzięki czemu poprawiona jest ruchomość stawu.  Ćwiczenie mięśni ramion pomaga chronić kości, a wzmacnianie siły pozwala na odciążenie stawu w przypadku przeciążeń.  Ćwiczenia nadgarstków mogą być wykorzystywane jako rozgrzewka przed jazdą. A co może się stać, jesli zaniedbasz swoje nadgarstki? Poniżej przykłady.

Pozrywane torebki stawowe
Każdy staw okala torebka stawowa, w środku której znajduje się maź ułatwiająca pracę stawu.  Przy intensywnym przeproście dłoni – w jedną lub drugą stronę – może dojść do rozerwania torebki.   Pojawia się obrzęk, będący objawem wysięku mazi.  Odczuwamy silny ból, który praktycznie uniemożliwia jazdę.  Podczas leczenia nadgarstek powinien być uszwytniony.  Do pełnej sprawności wraca po ok. 3-6 tygodniach, przy czym proces ten może się wydłużyć lub skrócić o ile zadbamy o odpowienią rehabilitację.   

Niebawem zamieścimy specjalne zestawy ćwiczeń na nadgarstki, abyś mogła zdrowo ruszyć na jednośladowy podbój malowniczych tras.
fot. Anna Moderska

Zwichnięcie stawu
Przy zwichnięciu mamy do czynienia od niewielkich, do rozległych urazów okolicy nadgarstka.  Pośród tych urazów można wymienić przemieszczenie się panewek, zerwanie torebek stawowych, zerwanie ściągien, naderwanymi przypepami mięśni i wiązań. W momencie zwichnięcia  możemy nawet nie czuć, że coś się stało. Problem zaczyna się w momencie pojawienia się obrzęku.  Dłoń pozostaje względnie  ruchoma, jednak może bardzo boleć przy próbie poruszania go.  Zwichnięcie jest poważnym urazem, jego rekonwalescencja może trwać bardzo długo.  Zanim pójdziemy do lekarza dobrze jest chłodzić miejsce zwichnięcia, żeby zmniejszać obrzęk.  Pamiętając jednocześnie, że jest to naturalna obronna reakcja organizmu, który w ten sposób chroni staw przed nadmiernym poruszaniem i ścieraniem panewek.  Lekarz ortopeda może zalecić unieruchomienie stawu nawet przy pomocy gipsu na okres kilku tygodni.  

Skręcenie
Skręcenie jest specyficznym rodzajem zwichnięcia nadgarstka, w tym przypadku jednak mamy do czynienia z ruchem obrotowym. Urazy są podobne jak przy zwykłym zwichnięciu.

Stłuczenia
Stłuczenie jest urazem, które może dotyczyć również tkanek miękkich – stłuczeniu mogą  ulec mięśnie w obrębie nadgarstków.  Odczuwamy ból, a w obrębie stłuczenia pojawia się obrzęk, jednak leczenie w tym przypadku nie jest skomplikowane.  O nadgarstek trzeba dbać i starać się go nie nadwyrężać.  Celem zmniejszenia obrzeku dobrze jest robić zimne okłady. 

Urazy ścięgien
Urazy ścięgien są  dość powszechne w przypadku narażania nadgarstków na liczne przeciążenia, zwłaszcza, że są to sytuacje powtarzalne w przypadku jazdy na motocyklu.  Ściągna można nadwyrężyć,  naderwać lub przerwać.  Ponieważ wytrzymałość ścięgien zależy od ich ułożenia, warto ćwiczyć, by miały one jak najlepsze ułożenie.  Podobnie jest z rehabilitacją – poddajemy staw stopniowym obciążeniom, które wymuszają odpowiednie ułożenie.  Ćwiczenia poprawiają ukrwienie, które jest czynnikiem mającym największy wpływ na szybkość gojenia się ścięgien i wiązadeł.  Naciągnięte ścięgna warto poddawać głębokiemu masażowi, który obok ukrwienia wspomaga układanie się tkanek.   Naderwanie lub przerwanie ścięgien leczy się bardzo długo – choć ból może zniknąć już po kilku tygodniach, o pełnym wyleczeniu można mówić dopiero po ok. 6 miesiącach. Jeśli nadgarstek nie jest oszczędzany, kontuzja może się odnawiać.

Naszym guru od treningu przed sezonem motocyklowym jest Piotr Rybka – trener, instruktor kulturystyki, masażysta. Specjalista w dziedzinie diety i suplementacji. Motocyklista z niemalże 30 letnim stażem. Znawca motoryzacji, wielbiciel wszelkich motocykli – na maszynach zjadł zęby, razem z tonami smaru.  Dusza mocno niepokorna.
fot. Anna Moderska

Złamania kości w obrębie nadgarstka
Niemalże każdy w życiu doświadczył złamania tej czy innej kości.  Wiemy, że jest to uraz bolesny – ruch jest praktycznie zablokowany.  Mamy różne rodzaje złamań: poprzeczne – kość pęka na pół w poprzek kości , złamanie wzdłużne – analogicznie wzdłuż kości oraz kompresyjne – zmiażdżenie kości,  które jest bardzo poważnym urazem, jednak na szczęście stosunkowo rzadkim przy codziennym użytkowaniu mtocykla.  Podczas jazdy, jeśli jesteśmy bardzo osłabieni lub nasze kości są kruche (u kobiet kruchość kości może być związana z postępującą osteoperozą jak również wahaniami hormonalnymi) może dojść do złamania paliczków palców i śródręcza, wyrostków rylcowatych, kości promieniowej i łokciowej .  Najczęstszą kontuzją tego typu jest złamanie kości łódeczkowatej, która sąsiaduje z końcem kości promieniowej po stronie kciuka oraz dalsza nasada kości promieniowej, w okolicy 2,5 cm od stawu nadgarstka.  Złamanie musi być bezwzględnie leczone poprzez unieruchomienie gipsem – stawu złamanego oraz stawów sąsiadujących – co oznacza zapakowanie w gips niemalże całej ręki.  Leczenie trwa wiele tygodni.    Źle zrośnięte kości trzeba leczyć na nowo – lekarz może zdecydować o ponownym złamaniu i nastawianiu kości na nowo.

Zapalenie stawów i inne tego typu schorzenia
Pod wpływem długotrwałego jeżdżenia na motocyklu doprowadzamy do mechanicznego ścierania się powierzchni stawowych  i niejako „zużycia” części stawu – tym samym możemy doprowadzić do   choroby zwyrodnieniowej.  Jej najbardziej dokuczliwym objawem uniemożliwiającym często funkcjonowanie jest ból w obrębie zmian zwyrodnieniowych, w tym przypadku w obrębie nadgarstków.  Zwyrodnienie stawów jest uciążliwe – ból wzmaga się zwłaszcza podczas odpoczynku, często w nocy.   W leczeniu w zależności od stopnia zaawansowania i uciążliwości stosuje się przede wszystkim formy niefarmakologiczne (rehabilitacja i ćwiczenia siłowe, relaks, kinezyterapia), farmaceutyki  (niesteroidowe leki przeciwzapalne), leczenie miejscowe w postaci zastrzyków  (sporadycznie przy gwałtownym nasileniu nieprzyjemnych objawów) a wreszcie leczenie operacyjne. 

Najnowsze

Przyczepność Mercedesa SLS AMG – film

Bywają reklamy, które z miejsca chwytają za serce i gdybyśmy dysponowały odpowiednią ilością gotówki lub limitem na karcie, zapewne nowy SLS stałby już w naszym hangarze na prywatnym lotnisku obok kilku innych wspaniałych sprzętów. Powodów jest kilka, ale teraz doszłedł kolejny - przyczepność!

Oczywiście, to tylko reklama… Można powiedzieć też science fiction, specjalne warunki, mnóstwo inżynierów i odpowiedni kierowca. Jednak, jeśli po obejrzeniu takiego filmu, jednej z Was nie zechce się zasiąść za kierownicą tego samochodu, stawiamy duuuuże piwo!

O Mercedesie SLS AMG pisałyśmy wcześniej tu.

Filmik się długo rozkręca, ale warto poczekać, żeby poczuć jego klimat. Efekt marketingowy i „ściskanie w dołku” – murowane!

Najnowsze

Nowy model VW – Compact Coupe

Dla Volkswagena rozpoczyna się rok, który przyniesie ze sobą najwięcej premier w historii firmy. Na liście nowości 2010 jest nowe coupe z hybrydowym napędem pozycjonowane między Scirocco a Passatem CC. Zapowiada się wyjątkowo ciekawie.

Nazwa: New Compact Coupe.
Miejsce światowej premiery: Detroit, North American International Auto Show.
Średnie spalanie: 4,2 l/100 km!
Emisja CO2: 98 g/km!
Prędkość maksymalna: 227 km/h
Przyspieszenie do 100 km/h: 8,6 sekundy. 

Auto jest jakby Golfem w nadwoziu coupe, zbudowano go na płycie Golfa/Jetty
fot. VW

Jeszcze w pierwszej połowie tego roku Volkswagen wprowadzi na rynek pierwszy hybrydowy model – SUV ze stałym napędem na wszystkie koła. New Compact Coupe pokazuje tymczasem, jak będzie wyglądać pod względem technicznym i optycznym, napędzana na przednią oś, hybrydowa wersja Volkswagena klasy kompaktowej.

Co pod maską?
Auto napędza silnik TSI 1.4 l. o mocy 150 KM (moment obrotowy 240 Nm), ale moc tego modelu może być większa: między TSI a 7-biegową, dwusprzęgłową skrzynią DSG wbudowano silnik elektryczny, który z jednej strony pozwala na jazdę tylko „na prąd” – bez emisji szkodliwych substancji, z drugiej strony wspomaga TSI. Jednostka elektryczna ma moc 20 kW (27 KM) i jest zasilana baterią litowo – jonową (1,1 kWh), umieszczoną z tyłu samochodu. Podczas jazdy „na prąd” TSI jest nie tylko wyłączany, ale odłączany sprzęgłem oddzielającym, aby uniknąć strat na skutek hamowania silnikiem.

Linia Compact Coupe przypomina Audi A5 i nieco Scirocco
fot. VW

Inteligentna hybryda.
TSI zostanie oddzielony od przekładni również w przypadku, gdy kierowca tylko zdejmie nogę z gazu. Tak zwane „szybowanie” jest możliwe nawet przy większych prędkościach, również na autostradzie. Dzięki wyeliminowaniu strat w wyniku hamowania silnikiem New Compact Coupe „toczy” się bardzo długo. A to, przy odpowiednim stylu jazdy, może mieć bezpośredni wpływ na zmniejszenie zużycia paliwa.

Przy hamowaniu silnik elektryczny – pracujący w tym przypadku jak prądnica – odzyskuje energię kinetyczną, która jest magazynowana w baterii. Compact Coupe, tak jakmodele BlueMotion Volkswagena, wyposażony jest w system Start-Stop, który zmniejsza spalanie szczególnie w ruchu miejskim i podczas jazdy w korkach.

Takie fotele wprost zachęcają, aby się w nich rozgościć…
fot. VW

Przytulne wnętrze
New Compact Coupe jest czteroosobowym samochodem (z tyłu pasażerownie siedzą na dwóch wygodnych oddzielnych fotelach), zatem do 380-litrowego bagażnika powinny się zmieścić bagaże przeciętnej rodziny. Wewnątrz umieszczono nowe elementy sterujące automatyczną klimatyzacją Climatronic oraz 8-calowy ekran dotykowy nowych systemów radiowych i nawigacji. Tablica obsługowa konsoli środkowej jest lekko pochylona w stronę kierowcy.

Najnowsze

Motocyklem po śniegu z uczestniczką Dakaru- film

Annie Seel, szwedzka motocyklistka aktualnie startująca na KTM SuperRocket 525 w Rajdzie Dakar, trenowała przed wyjazdem w trudnych, śniegowych warunkach. Razem z koleżanką jeździły w szwedzkich lasach, aby poćwiczyć kondycję w nietypowej aurze.

Ile trzeba odwagi i determinacji, żeby wystartować na motocyklu w Rajdzie Dakar? Zapewne mnóstwo. Annie Seel, szwedzka motocyklistka, startuje już nie pierwszy raz w tak trudnych zmaganiach, dlatego wie, że trening czyni mistrza. Przed wyjazdem do Argentyny ćwiczyła w przeróżnych warunkach – chodzi nie tylko o niesprzyjającą pogodę (niektóre odcinki Dakaru wiodą przez wysokie góry, gdzie temperatura spada do 0 st. C), ale także o niesamowitą kondycję fizyczną i odporność na zmienną aurę.

Drogie motocyklistki. Jeśli zmrozi Was to co zobaczycie poniżej, możecie same potrenować w zacisznym miejscu w domu, na wygodnym fotelu, jazdę motocyklem terenowym w warunkach pustynnych. Aby zagrać, wystarczy kliknąć tu.

Film z jazdy Annie po kopnym śniegu zobaczysz klikając tutaj.

Zobaczcie, co Annie wyprawia na motocyklu i jak się przygotowuje do zawodów.

Najnowsze

Alfabet Anny Wódkiewicz, pilotki rajdowej – od G do N

Oto następna część alfabetu spisanego przez Annę Wódkiewicz, która pilotuje w rajdach Ariela Piotrowskiego. Tym razem dowiadujemy się o hamowaniu, irytacji i gorącym, prawym fotelu rajdówki oraz o pamiętym wypadku na Rajdzie Subaru.

Pierwszą część alfabetu wg Anny Wódkiewicz – od A do G – przeczytasz klikając tutaj.

Podczas dyskusji z kierowcą zespołu.
fot. grafii.pl

G JAK GORĄCY FOTEL
Czy to prawy, czy lewy fotel myślę, że adrenalina jest porównywalna – jest to na pewno duża dawka emocji. Jeżdżąc na prawym fotelu trzeba mieć pewność tego, co się dyktuje i zaufanie do kierowcy, który musi pojechać tak – jak mu podyktujesz. Chyba mnie jeszcze tak fotel nie poparzył, żebym chciała z niego wysiąść. Najmniej przyjemne momenty to chyba takie, kiedy nie możesz w żaden sposób swoim dyktowaniem przyspieszyć jazdy, bo tempo wynika np. z awarii technicznej.

H JAK HAMOWANIE
Jak opis jest perfekcyjnie zrobiony i masz zaufanie do kierowcy, to nie ma powodu „hamować wraz z kierowcą”. Wystarczy odpowiednio płynnie podyktować. Także… nie, nie krzyczę na kierowcę, żeby hamował. Najważniejsze jest dobre zaakcentowanie głosem odpowiedniej komendy, ton głosu ma znaczenie, ale absolutnie nie ma mowy o krzyku.

I JAK IRYTACJA
Oczywiście, że zdarza się i zdarzało mi się to kilka razy zdenerwować na kierowcę. Miałam kiedyś przypadek jeżdżąc w pucharze, że kierowca stwierdził, że nie jedziemy dalej, bo spadł deszcz, czy śnieg i żebym pisała wycofanie. W takiej chwili chce się wysiąść i trzasnąć drzwiami, co dwukrotnie w przeszłości zdarzyło mi się. Każdego zirytowałaby chyba postawa (w tym przypadku kierowcy), kiedy to po awarii samochodu, nie patrząc nawet co się zepsuło – podejmuje się decyzję o rezygnacji z dalszej jazdy. Na szczęście udało się wpłynąć na kierowcę, gdy spróbowałam sama naprawić auto. Ostatnimi czasy raczej takie sytuacje nie mają miejsca, ale nieraz udaje się komuś podnieść mi ciśnienie.
 

Ania musi dokładnie wiedzieć „co do czego” w rajdówce.
fot. grafii.pl

J JAK ZAŁĄCZNIK J
Myślę, że każdy dobry pilot powinien znać regulaminy, może nie na pamięć, ale najważniejsze rzeczy powinien mieć w małym palcu, a te troszkę mniej ważne przynajmniej powinien wiedzieć, gdzie szybko znaleźć. Mam zawsze regulaminy przy sobie, przed każdym rajdem drukuję sobie komplet dokumentów, jak i regulamin zawodów, zawsze staram się też mieć wszystkie komunikaty, które wychodzą przed, jak i w czasie rajdu. Jeżeli coś zaczynam robić, to staram się to robić na 100% i nie ma takiej opcji, żeby nagle czegoś szukać w czasie rajdu. Jeżeli chodzi o sprawy techniczne w samochodzie, to zostawiam to już mechanikom, którzy też przecież muszą się wykazać na zawodach.

 

Ostatnio niewiele jeździ za kierownicą.
fot. grafii.pl

K JAK KIEROWCĄ BYĆ
Myślę, że jestem dobrym kierowcą, choć ostatnio mam mało możliwości podróżowania za kierownicą. Jazda po mieście… to tylko z konieczności, jak trzeba, bo za dużo tam ludzi, którzy nie myślą. Jeżeli chodzi o starty za kierownicą, to myślę, że w 100% spełniam się na „prawym”, a to co miałam wyjeździć za kierownicą – to wyjeździłam zbierając punkty do licencji.

L JAK LĄDOWANIA MIĘKKIE I TWARDE
Jakby prześledzić moją karierę rajdową, to aż tak dużo tych wypadków nie było, było kilka ratowań, lekkich wypadów w plener, ale chyba częściej w Pucharze PZM i na testach. Podczas terningów przed jedną z tegorocznych eliminacji RSMP, przy próbie skrętu, na podbiciu, strzeliły nam w Citroenie obie półosie i zblokowała się skrzynia, udało się spokojnie zatrzymać, a później zreanimować auto. Najbardziej zapamiętane przeze mnie „lądowanie” to będzie chyba ten nieszczęsny i ciągle wspominany Rajd Subaru, jakoś nie bardzo dało się kontynuować jazdę po tym dzwonie i to było jedno z tych twardych lądowań, które do dzisiaj mam w swoim telefonie. Strata była przeogromna, bo do końca sezonu nie wystartowałam już i musiałam składać swoją miednicę, aby z powrotem pasowała pod fotel rajdowy… Udało się!

Na mecie chwała zwykle należy się kierowcy…
fot. grafii.pl

M JAK MOMENTY CHWAŁY KIEROWCY
To zależy od kierowcy, ale chyba tak jest, że pilot w tym wszystkim jest pomijany, lub trochę mniej zauważany. Takie to życie umysłowego. Chwała za to, że powróciliśmy na boczne szyby w rajdówkach, bo wtedy to osoby postronne lub media (które nie zawsze siedzą w temacie), nie wiedziałyby jaki pilot z danym kierowcą jedzie. Kiedy wszystko idzie po myśli zespołu to jest ok, gorzej jak coś jest nie tak np. nie  ukończony rajd, albo brak pucharu wtedy bywa różnie. Jeżeli chodzi o sukcesy zespołu to pomijana nie jestem, ale zawsze mogło, by być lepiej. Może kiedyś…

N JAK NERWY
Zdenerwowanie występuje u każdego sportowca, tylko po jednym to bardziej widać, a po drugim mniej i każdy ma swój sposób na odreagowanie stresu. Największy stres jest przed startem do pierwszego odcinka, wcześniej tak naprawdę nie ma czasu na to, aby pomyśleć o stresie,  bo jest zapoznanie z trasą, a później trochę spraw papierkowych. Oczywiście, że mogę spokojnie funkcjonować, ale z jedzeniem to może być troszkę gorzej, najczęściej lekko strawne jedzonko w ilości… minimalnej.

Ciąg dalszy alfabetu wg Anny Wódkiewicz już niebawem!

Najnowsze