Te opony nie potrzebują powietrza!
To będzie prawdziwa rewolucja w motoryzacji. Wyobraźcie sobie opony, które nie będą się przebijać i nie trzeba będzie do nich dopompowywać powietrza. Firma Hankook zamierza już niebawem wprowadzić je na rynek.
Opony bez powietrza są już o krok od powszechnego zastosowania. W ostatnim czasie firma Hankook przeprowadzała na oponach iFlex ekstremalne testy przy dużych prędkościach. Ten produkt to już piąte podejście do tematu bezpowietrznych opon, które będą dużo bardziej przyjazne dla środowiska.
Jak można się domyślić opony iFlex nie mają dętki, ani też nie potrzebują do swojej pracy powietrza. Jest to konstrukcja zbudowana ze specjalnego materiału pochłaniającego energię. Podobno jest on łatwiejszy w produkcji niż tradycyjne ogumienie, a do tego mniej szkodliwy dla otoczenia.
Podczas ostatnich testów opony iFlex były sprawdzane w kilku kategoriach takich jak: wytrzymałość, twardość, stabilność, slalom oraz szybkość. Elektryczny samochód wyposażony w opony Hankook rozpędzał się do 130 km/h i podobno zachowywał się identycznie jak samochód odziany w tradycyjne opony.
Firma Hankook nie jest jedynym producentem zainteresowanym tematem bezpowietrznych opon. Michelin jakiś czas temu uruchomił fabrykę, która będzie produkować model Tweel, a Bridgestone również testuje ogumienie odporne na przebijanie.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: