Tata Nano za… 14 milionów złotych? Film

Jak szybko przerobić najtańszy samochód świata na najdroższy na świecie dodatek do torebki? Oto, jak prezentuje się indyjski Tata Nano w złotej oprawie.

Tata Nano pokryta złotem.
fot. Tata

Indyjski koncern Tata znany jest ze swojego dążenia do stworzenia możliwie najmniej uciążliwego dla naszych portfeli środka transportu. Pomimo, że dumnie mianuje się producentem najtańszych aut świata, w tym tygodniu w Mumbaju zaprezentował coś zgoła innego – wart ponad 14 milionów złotych, bogato oklejony szczerym złotem model Tata Nano. 

Żmudna praca złotników, by z dość przyziemnie wyglądającego auta stworzyć klejnot, którego nie powstydziłby się sam Krishna, to sposób koncernu na uczczenie prawie pięciu tysięcy lat indyjskiego handlu biżuterią. Uwagę zwracają kunsztownie rozplanowane ozdoby, tworzące wizerunek pawia, kwiatów lotosu i słońca. To symbole, które nieodwołalnie kojarzą się z indyjską kulturą. 

Jest to jednorazowy pokaz jubilerskich umiejętności i koncern Tata nie planuje w bliskiej przyszłości wprowadzać szerszej oferty inkrustowanych aut dla bogatej klienteli. To zresztą jest całkiem zrozumiałe, jako że pod grubą warstwą klejnotów wciąż kryje się ten sam, mały i prosty samochodzik przeznaczony dla nie grzeszącego gotówką ludu. Nie jest to gadżet ani sensowny, ani praktyczny, jednak nie można odmówić twórcom tego błyszczącego breloczka wręcz bollywoodzkiego rozmachu. Nano pokryto 80 kilogramami szczerego, 22-karatowego złota, 15 kilogramami srebra oraz ponad 10 tysiącami kamieni szlachetnych (m.in. rubinami i diamentami).

Najnowsze

Inessa Tushkanova pojedzie w Kotlinie Mocy 2011

To już oficjalnie potwierdzone - ukraińska zawodniczka  - Inessa Tushkanova weźmie udział w Kotlinie Mocy 2011. Jako kierowca rajdowy zadebiutowała 5 lat temu.

 Inessa Tushkanova pozowała dla Playboya.

W połowie października wystartuje pierwsza w Polsce impreza samochodowa Moto Zone Kotlina Mocy 2011. Pomysłodawcą jest były redaktor naczelny magazynu „TopGear” – Piotr R. Frankowski. Organizator zapowiada: kręte i trudne odcinki specjalne, samochody ekskluzywne, nieszablonowe i niespotykane codziennie na ulicach, dźwięk ryczących silników i zapach palonej gumy opon.

Do udziału w wydarzeniu zaproszono kierowcę rajdowego – Inessę Tushkanovą, która najpierw startowała Subaru Imprezą, a w sezonie 2010 przesiadła się do Mitsubishi Lancera. Inessa pilotowana przez Natalię Potapową, zajęła 24 miejsce w N4 podczas Rally Estonia, 49 w generalce. Stanęła także na podium w 6 rundzie Letniego Pucharu MegaFon Mitjet. Ukrainka finiszowała jako trzecia w wyścigu na MegaFon Tuszyno Ring, torze na podmoskiewskim lotnisku Tuszyno.

„Przejedziemy wspólnie trzy klasyczne odcinki specjalne dawnego Rajdu Polski. Weźmiemy udział
w paradzie na ulicach pięknego Lądka-Zdroju i Stronia Śląskiego. Zwieńczeniem imprezy będą zawody sportowe, skonstruowane na wzór prawdziwego wyścigu. Ich elementem będzie jazda po zamkniętej trasie najsłynniejszego w Polsce wyścigu górskiego w Siennej.” – mówi Piotr R. Frankowski.

 

Najnowsze

Damska załoga w Rajdzie Polski – niestety szwedzka…

Wśród załóg, jakie zobaczymy na trasie tegorocznego Rajdu Polski, są kobiety - Ramona Karlsson i Miriam Walfridsson. Szwedzkie zawodniczki pojadą Mitsubishi Lancerem Evo X, wypożyczonym w Polsce od Dytko Sport. Zawodniczki mają już za sobą przedrajdowe testy w Giżycku.

Ramona Karlsson ze swoja pilotką, Miriam Walfridsson.
fot. materiały zawodniczki

Ten start oraz kolejny – Rajd Lausitz, to jeden z etapów przygotowań Ramony do startów w przyszłorocznym cyklu PWRC.

Ramona Karlsson pochodzi z Goteborga, a obecnie mieszka w Falköping. Od 12 roku życia osiągała sukcesy w sportach motorowych, startując na Saabie 99 czy Golfie II. Od 2009 roku zaczęła swoją przygodę z Lancerem EVO. Same starty w rajdach pozostawiają jej niedosyt adrenaliny, więc Ramona jest także instruktorem jazdy oraz kierowcą testowym.

O Ramonie Karlsson (filmy) oraz o legendarnej zawodniczce ze Szwecji Grecie Molander przeczytasz tutaj.

Śliczna Ramona spełnia się nie tylko na trasach rajdów. Strzela również bardzo skutecznie z pistoletu, bierze udział w zawodach strzelniczych i odnosi na tym polu duże sukcesy. Siła spokoju, którą wyrobiła sobie, by celnie trafiać do tarczy, na pewno pomoże jej w opanowaniu emocji podczas rajdu i tym samym ustrzeli sobie wysoką pozycję w tym trudnym rajdzie. Trzymamy kciuki!

 

Najnowsze

Design aut GM oczami kobiety

General Motors postanowiło spojrzeć na swoje auta z kobiecego punktu widzenia. Centrum Zaawansowanych Technologii GM w Shanghaju pokieruje uznana designerka - Wulin Gaowa.

Wulin Gaowa
fot. General Motors

Chiny powoli otwierają się na zachodnie trendy i przełamują stereotypy panujące w – do tej pory – konserwatywnej polityce społecznej. Wulin Gaowa, uznana w 2010 roku za jedną z 10 najbardziej utalentowanych młodych projektantów w Chinach, została przyjęta przez General Motors na prestiżowe stanowisko głównego projektanta w nowo powstającym Centrum Zaawansowanych Technologii GM w Shanghaju. 

Młoda projektantka współpracowała do tej pory z takimi producentami jak Daimler-Chrysler, Mercedes-Benz czy Benq-Siemens. Według wicedyrektora GM Eda Welbourna, jej projekty przyczynią się do umocnienia pozycji General Motors na rynku lokalnym i międzynarodowym. Ta świeża i kobieca perspektywa może pomóc producentowi w bardziej szczegółowy sposób zrozumieć potrzeby współczesnych klientów. 

Mierzące 65 000 metrów kwadratowych centrum ma być podzielone na 62 laboratoria testowe i 9 laboratoriów badawczych. Większość z nich skupiać się będzie na rozwoju nowoczesnej technologii i wdrażaniu jej do codziennego życia w przystępny sposób. 

Miło jest widzieć, że tak przełomowym i ważnym projektem będzie kierować kobieta, bo jeszcze niedawno podobne pozycje w Chinach były zarezerwowane tylko dla płci męskiej. Miejmy nadzieję, że to pierwszy krok w kierunku złagodzenia kontrowersyjnej polityki Chin wobec płci pięknej.

Najnowsze

Fisker Karma wkracza do akcji

Jeśli do tej pory auta ekologiczne były kojarzone z poobijanymi pudełkami od zapałek, to jest szansa, aby to zmienić. Przedstawiamy smukłą i zmysłową Karmę.

Fisker Karma w wersji hybrydowej.
fot. Fisker

Jak wiadomo, Kalifornia to stan USA znany z promowania jazdy samochodami ekologicznymi. To właśnie na słonecznym wybrzeżu napotkamy najwięcej Priusów, Tesli, czy wodorowych BMW 7. Pomimo długiej pauzy między premierą, a prawdopodobną produkcją seryjną, Fisker Automotive przygotowuje się do wprowadzenia na rynek luksusowego modelu Karma napędzanego również motorem elektrycznym. 

Składana w Finlandii Karma przyciąga oko opływowymi kształtami, które bardziej kojarzą się ze sportem niż ekologią. Na dachu jednak zamontowano panele słoneczne, a wnętrze wyłożono drewnem z drzew naturalnie obumarłych lub zatopionych w jeziorze Michigan, sezonowanych przez ponad 300 lat.  Producent zapewnia, że użycie materiałów z odzysku, czy nawet produktów sojowych sprawia, że pomimo agresywnego wyglądu auto jest bardziej ekologiczne niż mucha w trawie. 

fot. Fisker
fot. Fisker

Najważniejsze w przypadku takich aut jest zużycie energii, zasięg i osiągi. Auto dysponuje akumulatorem litowo-jonowym oraz benzynowym silnikiem o pojemności 2 litrów. Na samym akumulatorze w trybie Stealth można podążać przez 80 kilometrów, natomiast zmieniając tryb na Sport dysponujemy mocą 403 KM w pełnej krasie, a przy tym zużycie paliwa wynosi – wg producenta – 2,35 l./100 km. Auto wyposażone jest w mechanizm odzyskujący energię podczas hamowania. Na silniku elektrycznym Karma przyspiesza do setki w 6.3 sekundy, a wskazówka prędkościomierza może zatrzymać się dopiero na 200 km/h. Auto jest wypełnione po brzegi najnowszą technologią i gadżetami znanymi ze zwykłych, benzynowych samochodów luksusowych. Niestety jedyną tajemnicą, jakiej nie zdradza Frisker Automotive, jest dokładna cena tego ekologicznego cuda. 

To może jedynie kolejny przykład producenta, który tworzy samochod podążając za ogólnoświatowymi trendami, jednak naszym zdaniem, Karma będzie z pewnością cieszyć oko przyszłego nabywcy.  

Leonardo di Caprio wybiera Fiskera – czytaj tutaj.

Najnowsze