Edyta Klim

Tarah Gieger – zawodniczka, która wygrała AMA National Grand Prix Pro ’19 w klasie kobiet

Tarah Gieger to zdolna i niezwykle odważna zawodniczka. Wielokrotnie udowadniała swój talent, a w tym sezonie została mistrzynią AMA National Grand Prix Pro.

Po czwartym zwycięstwie w tym sezonie Tarah Gieger z zespołu JCR Honda zdobyła największą ilość punktów wśród kobiet w serii AMA National Grand Prix Pro.

Tarah urodziła się i wychowała w Aguadilla, Puerto Rico. Potem jej rodzice przeprowadzili się na Florydę, by otworzyć sklep dla surferów. Jej brat jest zawodowym surferem, a i ona sama na desce świetnie sobie radzi.

Tarah Gieger zapisała się na kartach historii kilkukrotnie. W 2007 roku została jedyną zawodniczką, która wystartowała w zawodach Motocross of Nations. W 2008 roku jako pierwsza kobieta zwyciężyła na zawodach X Games, a po latach także została zawodniczką najbardziej tam utytułowaną. Podczas występów dla Nitro Cirrus stała się pierwszą kobietą, która wykonała backflip na motocyklu. A w 2015 roku zawodniczka wróciła do profesjonalnego motocrossu i ostro trenowała, by osiągnąć tegoroczny sukces.

Oprócz szalonej wprost odwagi cechuje ją niezwykła wytrzymałość. W sezonie 2005 złamała miednicę, a po powrocie i rehabilitacji złamała kręgi szyjne. To oczywiście nie zatrzymało jej sportowej kariery.

Z ciekawostek – w 2013 roku Tarah zgodziła się na nietypową sesję fotograficzną, podczas której na motocyklu jeździła… nago!

Najnowsze

Zabrali mu dowód rejestracyjny, przez rok jeździł bez

Pojazd w fatalnym stanie technicznym zatrzymali do (ponownej) kontroli inspektorzy warmińsko-mazurskiej Inspekcji Transportu Drogowego.

Łyse opony, wycieki oleju napędowego, niesprawny hamulec i system ABS oraz liczne usterki oświetlenia. Zabezpieczeniem tylnych drzwi był… pas do spinania ładunku. Pojazd w tak fatalnym stanie technicznym zatrzymali na obwodnicy Olsztyna inspektorzy ITD.

Okazało się, że poważne usterki w tym pojeździe inspektorzy wykryli już rok temu i zatrzymali dowód rejestracyjny tego samochodu. Zamiast skierować pojazd do warsztatu i po wykonaniu napraw odebrać dowód rejestracyjny, właściciel wykorzystywał dalej samochód na drogach. Tym razem kontrola ITD zakończyła się wydaniem zakazu dalszej jazdy i odholowaniem pojazdu na lawecie.

Najnowsze

We mgle prosto pod ciężarówkę

Czy wyprzedzanie w gęstej mgle to dobry pomysł? Niektórzy uważają, że wręcz świetny. Zobaczcie zresztą to wideo - przecież bohater nagrania nie zginął w czołowym zderzeniu, prawda?

Wyprzedzanie we mgle różni się trochę od wyprzedzania na nieoświetlonej drodze. To że nie widzimy świateł nadjeżdżającego z naprzeciwka pojazdu nie zawsze znaczy, że go tam nie ma.

To nie zraziło tego kierowcy Skody, który uznał, że brak świateł oznacza pustą drogę. Może mówić o ogromnym szczęściu, ponieważ do czołowego (możliwie śmiertelnego) zderzenia z ciężarówką brakowało bardzo niewiele.

Najnowsze

Przeleciał przez rondo, aż iskry poszły!

Po co okrążać wyspę ronda, kiedy można po prostu przez nią przejechać? Tak przynajmniej uważa ten kierowca.

Nagranie pochodzi z jakiegoś samochodu ciężarowego, który poruszał się z niedużą prędkością. Ale z jaką miał jechać, skoro na tym odcinku co dosłownie kilka metrów znajdują się wyjazdy z okolicznych odmów, albo przejścia dla pieszych?

Takie tempo nie podobało się jednak pewnemu kierowcy BMW, który chciał wyprzedzić pojazd z kamerą. Tylko gdzie, skoro wszędzie jest ciągła linia? Wybrał opcję za najwięcej „punktów” – na zakazie, przejściu dla pieszych, a manewr zakończył efektownym skokiem przez rondo. Mimo braku telemarku, jesteśmy pewni, że policyjne grono „sędziowskie” przyznałoby mu za to bardzo wysokie „noty”.

Najnowsze

Nowy Defender w najnowszym filmie o Jamesie Bondzie „No Time to Die”

Land Rover zaprasza fanów nowego Defendera za kulisy produkcji No Time To Die, 25-ego filmu z serii o przygodach słynnego agenta 007, Jamesa Bonda. W teaserowym materiale, nakręconym na planie kultowej produkcji, zobaczyć można pracę kaskaderów, w tym koordynatora Lee Morrison’a oraz kierowcy Jess Hawkins, przy realizacji scen pościgu.

Land Rover zaprasza fanów nowego Defendera za kulisy produkcji No Time To Die, 25-ego filmu z serii o przygodach słynnego agenta 007, Jamesa Bonda. W teaserowym materiale, nakręconym na planie kultowej produkcji, zobaczyć można pracę kaskaderów, w tym koordynatora Lee Morrison’a oraz kierowcy Jess Hawkins, przy realizacji scen pościgu. Udział nowego Defendera w filmie, to kontynuacja współpracy Land Rovera z EON Productions. 


 
No Time To Die to pierwszy film, w którym pojawia się całkowicie nowy Defender. Najnowsze wcielenie legendy występuje w spektakularnej scenie pościgu samochodowego. Defender został przetestowany przez zespół kaskaderów 007, w najbardziej ekstremalnych warunkach terenowych, demonstrując swoje nieograniczone możliwości. 

Lee Morrison, koordynator kaskaderów w filmie, stwierdził:
Planowanie i koordynowanie scen  akcji w serii filmów o przygodach Jamesa Bonda wymaga bezkompromisowości. Potrzebowaliśmy pojazdu, którego nic nie powstrzyma, ani warunki atmosferyczne, ani strome podjazdy, ani przeprawy przez rzekę – dlatego zdecydowaliśmy się na nowego Defendera. Mam nieodparte wrażenie, że Defender nie tylko wrócił, ale jest znacznie, znacznie lepszy! 

Zespół projektantów Land Rovera ściśle współpracował z koordynatorem ds. efektów specjalnych i pojazdów filmowych, Chrisem Corbouldem nad wyposażeniem Defenderów do filmu. Były to pierwsze Defendery zbudowane w fabryce firmy Jaguar Land Rover, w słowackiej Nitrze, w oparciu o wersję Defender X w kolorze Santorini Black z przyciemnionymi osłonami podwozia, 20-calowymi obręczami z ciemnym wykończeniem i profesjonalnymi oponami terenowymi.

Najnowsze