Tak się kończy szybka jazda w deszczu

Ulewny deszcz po zmroku to chyba dostateczny powód na zdjęcie nogi z gazu? Nie dla wszystkich kierowców.

Samochodowa kamera nagrała moment, w którym kierowca czerwonego SUV’a przesadził z prędkością i wpadł w aquaplaning. Szczęśliwie udało mu się opanować auto, które zaczęło miotać się między pasami. Nie do końca rozsądnie zachował się przy tym kierujący samochodem z kamerą – widząc co się dzieje powinien ostro zahamować i poczekać aż SUV zatrzyma się lub wyjedzie z poślizgu. Za późno zaczął zdecydowanie zwalniać, przez co musiał go ominąć i omal nie został uderzony podczas tego manewru.

Podczas jazdy w deszczu pamiętajcie, że przyczepność zależy od tego, na ile szybko bieżnik waszych opon odprowadzi wodę. Czasami wrażenie bezpieczeństwa bywa zdradliwe, ponieważ zawsze możecie trafić na niewielkie zagłębienie, gdzie zgromadzi się nieco więcej wody. Chwilowa utrata przyczepności po wjechaniu w taką płytką kałużę może wystarczyć może sprawić, że nie opanujecie samochodu.

Najnowsze

Golf nagle stanął w płomieniach!

Samochody płoną głównie na hollywoodzkich filmach. Nie znaczy to jednak, że jakieś auto nie może nagle zacząć palić się podczas stania na światłach.

Sytuacja miała miejsce na skrzyżowaniu w Skawinie, a jej ofiarą stał się stary Volkswagen Golf. Podczas stania na światłach spod auta nagle buchnęły płomienie. Kierowca szybko zorientował się co się dzieje i wybiegł z samochodu. Szybko cały spód auta zajął się płomieniami.

W tym miejscu nagranie się urywa. Jak informuje jego autor, 11 kg proszku gaśniczego i parę litrów wody nie wystarczyły, żeby ugasić pożar. Wszystko wskazuje na to, że Golf niestety spłonął.

Najnowsze

„Szeryf” może na drodze więcej? Ten zaliczył piękną kumulację

„Stróż prawa i porządku” chyba może czasem „nagiąć” przepisy podczas walki w „słusznej sprawie”? Nie ma się więc co chyba czepiać tego samozwańczego „szeryfa”?

„Pilnujący porządku” kierowca białej Skody nie miał zbyt wiele do roboty, ponieważ ruch był na tyle mały, że korek zaczynał się dosłownie tuż przed zwężeniem. Pomimo tego trzymał wartę, blokując dwa pasy jednocześnie. Przechytrzył go kierowca nagrywający całą sytuację, który wyprzedził go prawą stroną i nie pozwolił na wjechanie na prawy pas.

Kierowca Skody próbował wrócić na poprzednią pozycję, jadąc powierzchnią wyłączoną z ruchu, dodając to wykroczenie do jazdy dwoma pasami i utrudniania ruchu innym pojazdom. Ostatecznie musiał jednak uznać wyższość kierowcy z kamerą.

Najnowsze

Jedna kontrola, ponad 15 tys. zł kar!

27 naruszeń odkrył patrol małopolskiej Inspekcji Transportu Drogowego w toku kontroli ciężarówki przewożącej węgiel. Stan techniczny zespołu pojazdów też budził wiele poważnych zastrzeżeń.

Ciężarówkę przewożącą węgiel z Trzebini do Wadowic zatrzymali krakowscy inspektorzy ITD na odcinku drogi wojewódzkiej numer 780 w miejscowości Wygiełzów (powiat chrzanowski). W przypadku tej kontroli drogowej lista stwierdzonych naruszeń okazała się bardzo długa.

Inspektorzy dopatrzyli się w sumie 27 naruszeń, z czego 22 dotyczyły naruszenia normy czasu jazdy i odpoczynku kierowcy. Szofer dopuścił się m.in. skrócenia odpoczynku dziennego oraz przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy.

Wiele do życzenia pozostawiał również stan techniczny ciągnika siodłowego i naczepy. W pojazdach były popękane tarcze hamulcowe, pęknięta jedna z felg, nadmiernie zużyty bieżnik opon oraz różna rzeźba bieżnika i rozmiar opon na tej samej osi. Oprócz tego ciężarówka miała niesprawny układ pneumatyczny. Brakowało przy niej także zderzaka tylnego, błotników i nalepki kontrolnej na szybie czołowej. W pojeździe była pęknięta tylna lampa, a także jedno z lusterek.

Załoga patrolu ITD podsumowała wszystkie naruszenia na kwotę 15 550 zł i wszczęła postępowanie administracyjne w stosunku do przedsiębiorcy. Z uwagi na ograniczenie ustawowe przewoźnikowi grozi najwyższy wymiar kary finansowej w wysokości 12 tys. zł. Kierowcę ukarano 500-złotowym mandatem. Inspektorzy zatrzymali dowody rejestracyjne obu pojazdów do czasu naprawy stwierdzonych usterek.

Najnowsze

16-letnia Marcelina Czepiel marzy o WRC!

Ma 16 lat, a w lipcowy weekend na Torze Poznań po raz pierwszy rywalizowała w Wyścigowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. I to jak. W klasie DN1, gdzie ścigają się Kie Picanto, w sobotnim wyścigu zajęła pierwsze miejsce, a w niedzielę była czwarta.

“Czwarty raz jestem na tym torze, trzeci raz jeżdżę po pełnej nitce. Czasy nie są jeszcze satysfakcjonujące, ale patrząc na opony jakie mam, a jakie mają moi rywale, to nie jest źle. Czułam się przygotowana. Dużo trenuję także poza torem na płytach poślizgowych, czy jeżdżąc slalomy.” – mówi debiutantka. “Jeszcze jadę wolniej od moich rywali, ale w przyszłym sezonie chcę być jeszcze szybsza i myślę, że będą mogli się mnie obawiać.” – dodaje.

Na swój pierwszy samochód wybrała pucharową Kię Picanto. 100-konny silnik o pojemności 1,2 litra pozwala 100 km/h osiągnąć po około ośmiu sekundach, a maksymalnie pędzi ponad 180 km/h.

“Do tej pory ścigałam się w kartingu. Po rozmowach z wieloma osobami zdecydowałam, że wyścigową przygodę zacznę w Picanto. To auto dobre do nauki jazdy po torze, także dlatego że nie wybacza błędów. Trzeba uważać w każdym zakręcie. Jeśli jest sucho, to jeździ mi się nim bardzo fajnie, czuje się prędkość. Gdy jest mokro, to trzeba być bardzo czujnym.” – opowiada Czepiel.

Dla 16-latki starty w wyścigach są początkiem drogi w profesjonalnym motorsporcie.

“Pasjonują mnie rajdy, ale nie mam jeszcze prawa jazdy i nie mogę się tam pchać. W ogóle, jeszcze miesiąc temu uczyłam się w tym samochodzie zmieniać biegi, używać sprzęgła. Chciałabym wystartować w WRC. Przede mną długa droga. Najpierw chcę się nauczyć jazdy Picanto, bo jeszcze mi to nie wychodzi najlepiej. Kolejnym krokiem będzie pewnie Renault Clio i coraz szybsze auta. Stopniowo będę zwiększać moc i prędkość, by dojść do celu, który chcę osiągnąć.” – opowiada o swoich planach.

Na kobietach z motorsportu się nie wzoruje, idzie własną drogą.

“Kiedyś podziwiałam kilka zawodniczek, ale okazało się, że w bezpośrednim kontakcie są inne niż w mediach. Nie spodobało mi się to. Teraz na nikim się nie wzoruję. Podziwiałam Janusza Kuliga, a imponują mi kierowcy Formuły 1 jak Charles Leclerc i Lewis Hamilton.” – mówi o swoich idolach.

Najnowsze