Tak nieudolnego zjazdu z ekspresówki jeszcze nie widzieliście. Kolizja oczywiście była

Trudno jednoznacznie powiedzieć, co chciał osiągnąć ten kierowca. Finał tej sytuacji okazał się dość… oryginalny.

Kierowca busa miał sporo czasu i miejsca, żeby zmienić pas, jeśli chciał opuścić drogę, którą się poruszał. Pomimo tego zdecydował się na zmianę pasa w ostatnim momencie, przez ciągłą linię i powierzchnię wyłączoną z ruchu, doprowadzając do niewielkiej kolizji z autem osobowym. Nie stałoby się nic poważnego, ale on skręcił nagle w lewo i uderzył czołowo w początek bariery oddzielającej dwie drogi.

Kontrowersyjny wypadek na zjeździe z autostrady. Wiemy, kto zawinił

Analizując dokładnie nagranie, można odnieść wrażenie, że kierujący busem wcale się nie zagapił. Jechał przez pewien czas zrównany z osobówką i w obu pojazdach zapalały się światła stopu. Może między kierowcami doszło wcześniej do jakiejś utarczki i sprawca kolizji chciał nastraszyć drugiego kierującego, a skończyło się jak się skończyło?

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Extreme E: Ocean X Prix pada łupem zespołu Nico Rosberga

Molly Taylor i Johan Kristoffersson z ekipy Rosberg X Racing triumfowali w Ocean X Prix, drugiej rundzie Extreme E, serii wyścigów elektrycznych aut off-road’owych. Zespół byłego mistrza świata Formuły 1 powtórzył tym samym sukces z Arabii Saudyjskiej.

Extreme E chce wykorzystać swoją platformę sportową do osiągnięcia dwóch ważnych celów: zwiększenia świadomości ludzi na temat kryzysu klimatycznego i roli mobilności opartej na czystej energii oraz rozprawienia się z istniejącymi w sportach motorowych uprzedzeniami dotyczącymi płci.

Ocean X Prix to było z lekka chaotyczne, ale bardzo ekscytujące widowisko. Czy Extreme E ma szansę zagrozić innym, legendarnym seriom wyścigowym? I przekonać widzów do samochodów elektrycznych oraz troski o środowisko? Zdecydowanie TAK!  Jeśli ktoś nie pokocha samochodów elektrycznych, oglądając jak futurystycznie wyglądające SUVy pędzą po piaszczystej i wyboistej trasie u wybrzeży Senegalu to… coś z nim musi być nie tak.

Spektakularne widoki to jednak nie wszystko. Rywalizacja na pustynnym torze była naprawdę ekscytująca. Najpierw kwalifikacje, potem wyścigi półfinałowe i wreszcie wyścig finałowy dostarczyły kibicom mnóstwo sportowych emocji!

Molly Taylor i Johan Kristoffersson z ekipy Rosberg X Racing triumfowali w Ocean X Prix. Drugie miejsce zajęli Jamie Chadwick i Stéphane Sarrazin z Veloce Racing, a trzecie Mikaela Åhlin-Kottulinsky i Kevin Hansen z JBXE.

Extreme E: Ocean X Prix
Extreme E: Ocean X Prix, fot. materiały prasowe / Extreme E

Molly Taylor objęła prowadzenie tuż po starcie finałowego wyścigu. Za Australijką podążali Cristina Gutiérrez, Stéphane Sarrazin i Mikaela Åhlin-Kottulinsky. Po kontakcie Gutiérrez zatrzymała się bez napędu, a zawodniczka ekipy JBXE uszkodziła prawą tylną półoś w zderzeniu z Sarrazinem.

Wywieszono czerwoną flagę. Taylor i Sarrazinowi udało się dotrzeć do strefy zmian. Wyścig ponownie wznowiono z pól startowych. Na końcowym okrążeniu Johan Kristoffersson pokonał Jamie Chadwick o 14,6 sekundy.

Wyniki wyścigu finałowego Ocean X Prix :

  1. Rosberg X Racing (Johan Kristoffersson / Molly Taylor) 2 okrążenia
  2. Veloce Racing (Stéphane Sarrazin / Jamie Chadwick) +14.676 s
  3. JBXE (Kevin Hansen / Mikaela Åhlin-Kottulinsky) DNF
  4. X44 (Sébastien Loeb / Cristina Gutiérrez) DNF

Extreme E: Ocean X Prix
Extreme E: Ocean X Prix, fot. materiały prasowe / Extreme E

Klasyfikacja generalna Extreme E:

  1. Rosberg X Racing (Johan Kristoffersson / Molly Taylor)  71 punktów
  2. X44 (Sébastien Loeb / Cristina Gutiérrez) 57 punktów
  3. JBXE (Jenson Button / Mikaela Åhlin-Kottulinsky) 44 punktów
  4. Andretti United Extreme E (Timmy Hansen / Catie Munnings) 37 punktów
  5. XITE ENERGY RACING (Oliver Bennett / Christine GZ) 37 punktów
  6. ACCIONA | Sainz XE Team (Carlos Sainz / Laia Sanz) 36 punktów
  7. ABT Cupra XE (Mattias Ekström / Claudia Hürtgen) 35 punktów
  8. Veloce Racing (Stéphane Sarrazin / Jamie Chadwick) 31 punktów
  9. Segi TV Chip Ganassi Racing (Kyle LeDuc / Sara Price) 30 punktów

Najnowsze

To był już wrak samochodu, ale kierowca i tak go przeładował i ruszył w trasę

Opłakany stan tego samochodu widoczny był już z daleka, podobnie jak zbyt duży ciężar przewożonego przez niego ładunku.

Inspektorzy z wrocławskiej ITD zatrzymali do kontroli dostawcze Iveco z ładunkiem drewnianych bali. Pojazd był w fatalnym stanie technicznym. Jego usterki techniczne eliminowały go z dalszej jazdy, gdyż stwarzały zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz naruszały wymagania ochrony środowiska.

Nielegalny transport pod osłoną nocy – bez zezwoleń, z niesprawnymi hamulcami i przeładowany

Uwagę inspektora prowadzącego kontrolę zwrócił stan prawej przedniej tarczy hamulcowej, na której znajdowały się opiłki metalu. Z klocka hamulcowego została już tylko metalowa blacha, doprowadzając do uszkodzenia tarczy. Niesprawny był sygnał dźwiękowy oraz spryskiwacz przedniej szyby. Z silnika wyciekały płyny eksploatacyjne, a oświetlenie miało liczne usterki (podczas hamowania zamiast świateł „stop” zapalały się światła kierunkowskazów).

Sześciokrotnie przekroczył ładowność! Nie zgadniesz czym

Jakby naruszeń było jeszcze mało, Iveco zostało przeładowane o 1,7 tony. Na skutek tego opony tylnej osi, które były już mocno wyeksploatowane ocierały o wyłożone w przestrzeni ładunkowej deski. Nie poprawiało to ich stanu.

Dostawczak był przeciążony, nawet kiedy jechał na pusto! Jak to możliwe?

W wyniku kontroli Inspektorzy nałożyli na kierującego wysoką grzywnę w drodze mandatu karnego oraz zatrzymali dowód rejestracyjny samochodu. Zakazali też dalszego użytkowania pojazdu. 

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Peugeot e-Expert Hydrogen – wodorowy furgon. Czy pojawi się na polskich drogach?

By znacznie obniżyć lokalną emisję spalin swoich modeli, Peugeot jest jednym z pierwszych producentów, którzy już w 2021 roku będą oferować elektryczny kompaktowy furgon dostawczy zasilany wodorowym ogniwem paliwowym.

Wiele osób uważa, że wodór to przyszłość motoryzacji. Obecnie stoi on przed wieloma wyzwaniami, ale jego przyszłość jest niezwykle obiecująca. Nie należy lekceważyć wodoru. Zajmuje on konkretne miejsce w ekosystemie zielonej energii. Kierowcy nie są jednak do niego przekonani, a wodorowe samochody nie cieszą się zbytnią popularnością. Wystarczy spojrzeć na działania Toyoty czy Hyundaia, którzy od lat promują wodorowe ogniwa paliwowe, ale raczej z marnym skutkiem. Czy Peugeot to zmieni?

Nowy Peugeot e-Expert Hydrogen, oferowany obok modeli spalinowych i elektrycznych z zasilaniem akumulatorowym, jest najnowszym symbolem strategii marki „Extended power of choice”, która zapewnia każdemu klientowi możliwość wyboru z szerokiej gamy zespołów napędowych takiego napędu, który najlepiej odpowiada jego potrzebom. 

Wersja elektryczna z wodorowym ogniwem paliwowym jest wyrazem dążenia marki do szybkiej rozbudowy oferty zelektryfikowanych wersji Peugeot Experta, po wprowadzeniu na rynek w 2020 roku modelu e-Expert z zasilaniem akumulatorowym.

Peugeot e-Expert Hydrogen
Peugeot e-Expert Hydrogen, fot. materiały prasowe / Peugeot

Obecnie ceny elektrycznych furgonów Peugeota w Polsce zaczynają się od 193 300 złotych. Czy wodorowy furgon trafi do Polski i jaka będzie jego cena, dowiemy się za jakiś czas…

Najnowsze

Droga dla rowerów nie jest dla rowerów? Przypadkowy cyklista snuje ciekawe teorie

Co jest gorszego od osoby, która nie ma pojęcia o przepisach? Osoba, która tworzy własne wersje przepisów i jest święcie przekonana, że wszyscy inni kierujący też żyją w tej alternatywnej rzeczywistości.

Ktoś złośliwy mógłby zauważyć, że rowerzyści najpierw domagają się budowy dróg dla rowerów, żeby nie musieli ryzykować jazdy wśród znacznie szybszych samochodów, a kiedy te drogi się wybuduje… to znajdują wymówki dlaczego nie muszą z nich korzystać. Jednocześnie nadal narzekając, że kierowcy jeżdżą niebezpiecznie i stwarzają dla nich zagrożenie. No ale my nie jesteśmy złośliwi, więc przejdźmy do nagrania.

Rowerzysta poważnie uszkodził auto i próbował uciec. Później nie było lepiej

Trzypasmowa ulica to nie jest bezpieczne miejsce dla rowerzysty, ale na szczęście wzdłuż niej biegnie droga dla rowerów. Autora nagrania zaciekawiło więc, co na prawym pasie robi rowerzysta. Rowerzysta szybko wytłumaczył mu, że jeśli jedzie ponad 30 km/h, to nie musi jechać drogą dla rowerów. Po drugie w ogóle nie musi nią jechać, bo ona „jest tylko informacyjnie”. Po trzecie nie ma zakazu jazdy po ulicy.

Nasz znajomy rowerzysta oburzył się, bo łamał przepisy, a kierowca bezpiecznie go wyprzedził

Cóż można dopowiedzieć komuś takiemu? Poza tym, że prędkość nie ma nic do rzeczy, a korzystanie z DDR jest obowiązkowe? Zastanawia nas tylko, czy ten rowerzysta faktycznie wykreował sobie alternatywną rzeczywistość i sobie w niej egzystuje, czy tak tylko wymyśla głupoty na poczekaniu, bo głupio mu przyznać się do łamania przepisów?

Najnowsze