Tak majsterkował przy aucie, że spalił i auto i stodołę
Umiejętność samodzielnego wykonywania napraw w samochodzie to cenna umiejętność, zwłaszcza kiedy mamy tanie i proste auto oraz ograniczony budżet. Trzeba tylko wiedzieć, co się robi.
Do tego zdarzenia doszło na terenie gminy Puchaczów (woj. lubelskie). Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 36-latek podczas majsterkowania w stodole przy Fiacie Seicento nie zachował ostrożności podczas przewiercania klemy samochodowej.
Chciał przegonić pluskwy, spalił kilka samochodów
W czasie tego majsterkowania pojawił się ogień, od którego zaczęły się palić środki chemiczne w akumulatorze. Początkowo mężczyzna próbował sam gasić pożar, jednak ogień zaczął się bardzo szybko rozprzestrzeniać.
Golf nagle stanął w płomieniach!
Sytuacja zrobiła się na tyle poważna, że w akcji gaśniczej uczestniczyły aż cztery zastępy straży pożarnej. Ogień objął konstrukcję oraz dach stodoły, w którym stał Fiat, a samo auto całkowicie spłonęło. Wstępnie właściciel posesji oszacował wartość poniesionych strat na kwotę 20 tysięcy złotych.
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Zostaw komentarz: