Paula Lazarek

Tak będzie wyglądał Volkswagen Multivan. Producent ujawnił szkice!

Producent zapowiada, że już w czerwcu zobaczymy kultowego Multivana w nowej odsłonie.

Stylistyka i wygląd jednego z najbardziej znanych pojazdów dostępnych na rynku zostały gruntownie zmienione.  Monolityczny design nawiązuje do pierwszej generacji Multivana, która zadebiutowała ponad 35 lat temu.

W nowym Multivanie zastosowano też element stylistyczny z modelu T4, a więc z drugiej generacji: maskę silnika wyciągniętą mocno do przodu pod przednią szybą.

Piąta już generacja Multivana, oferująca pasażerom nawet siedem miejsc siedzących, bazuje po raz pierwszy na modułowej platformie MQB dla samochodów z silnikiem montowanym poprzecznie.

W związku z tym zwiększony został rozstaw osi, ale zachowano wszelkie proporcje. Nowy Multivan jest szerszy, zwiększył się również rozstaw kół. Równocześnie zespół Alberta Kirzingera nadał nowemu Multivanowi nieco niższy profil. 

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Gosia Rdest gotowa na drugą rundę Alpine Europa Cup!

Już w ten weekend Gosia Rdest i jej 19 rywali zmierzą się na francuskim torze Magny-Cours, podczas drugiej rundy Alpine Europa Cup.

Po dwóch wyścigach w weekend wielkanocny na torze Nogaro, Gosia Rdest zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji generalnej Alpine Europa Cup. Żyrardowianka jest jednak pewna, że na torze w Burgundii będzie w stanie powalczyć o wyższe pozycje:

Bardzo dobrze wspominam Magny-Cours pod względem tego jak mi się tam jechało. Wyścigi może nie poszły rok temu po mojej myśli, ale wyciągnęłam nauczkę z tamtego weekendu. Na Nogaro mogliśmy się przekonać jak piekielnie mocna jest stawka w pucharze Alpine. Wiem jednak, że z weekendu na weekend czuję się coraz mocniejsza, więc jak wszystko będzie dobrze, to moje auto z numerem 3 będzie prezentować się na wysokich pozycjach.

Gosia Rdest - Alpine Europa Cup
Gosia Rdest – Alpine Europa Cup, fot. materiały prasowe

Magny-Cours to zagłębie motorsportowe Francji. Obiekt w Burgundii zaczynał jako tor kartingowy otworzony w 1961 roku. Z biegiem lat został on powiększony i rozbudowany, czego efektem kulminacyjnym było pojawienie się Formuły 1 w sezonie 1991. Co prawda ostatni wyścig F1 miał tu miejsce w 2008 roku, to Circuit de Nevers Magny-Cours dalej pełni niezwykle ważną rolę na europejskiej scenie wyścigowej. Runda Alpine Europa Cup towarzyszyć będzie zmaganiom GT World Challenge Europe, a we wrześniu pojawią się tu zawodnicy World Superbike.

Transmisje wyścigów, podobnie jak w ubiegłym roku, będzie można znaleźć na kanałach społecznościowych serii oraz na YouTube.

Najnowsze

Dachował i wpadł do rowu, jadąc na szczepienie. Wcześniej się „odkaził”

Według statystyk Polacy zaczęli kupować znacznie więcej alkoholu w czasie pandemii. Niektórzy żartują, że rodacy „odkażają się” w obawie przed koronawirusem. Ten kierowca chyba za bardzo wziął sobie do serca ów żart.

Policjanci z Pyrzowic otrzymali zgłoszenie o samochodzie, który wpadł do rowu. Na miejscu zastali Fiata Pandę, który jak się okazało wypadł z drogi, dachował, by na końcu wylądować w rowie. Na szczęście 56-letniemu kierowcy nic się nie stało.

Pijany uciekał przed policją i spowodował kolizję. Wtedy okazało się, że lista jego przewin jest znacznie dłuższa

Mieszaniec powiatu tarnogórskiego jechał zaszczepić się przeciwko Covid-19, jednak na łuku drogi stracił panowanie nad samochodem. Co było powodem utraty panowania, okazało się dość szybko – podczas rozmowy z mężczyzną policjanci wyczuli od niego alkohol. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że w jego organizmie znajdowały się ponad 3 promile alkoholu.

Pijany zawiesił auto na barierze, więc poszedł na komisariat o wszystkim opowiedzieć

Nieodpowiedzialny kierowca stracił już prawo jazdy. Oprócz tego grozi mu wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet 2 lata więzienia. O dalszym losie mężczyzny zdecyduje prokurator i sąd.

Najnowsze

Paula Lazarek

Mercedes EQA – zamówienia na ten elektryczny model z napędem na cztery koła ruszyły. Ile kosztuje?

Od lutego 2021 r. kompaktowego, elektrycznego SUV-a marki Mercedes-EQ – model EQA – zamówiło już ponad 20 000 klientów. Teraz do przednionapędowej odmiany EQA 250 dołączają dwie nowe wersje z napędem na obie osie: EQA 300 4MATIC o mocy 228 KM oraz EQA 350 4MATIC o mocy 292 KM.

Po udanym debiucie przednionapędowej wersji EQA 250 o mocy 190 KM (bazowo 424 km zasięgu w cyklu WLTP) dołączają do niej efektywne odmiany z napędem na wszystkie koła 4MATIC:

  • EQA 300 4MATIC (228 KM, 390 Nm): od 222 800 zł
  • EQA 350 4MATIC (292 KM, 520 Nm) : od 235 300 zł

Standardowe wyposażenie EQA obejmuje m.in. reflektory LED, elektrycznie sterowaną pokrywę bagażnika, aluminiowe relingi dachowe, 18-calowe obręcze z lekkich stopów, tapicerkę częściowo wykonaną z syntetycznej skóry ARTICO, wielofunkcyjną kierownicę obszytą skórą, czujnik deszczu, aktywnego asystenta pasa ruchu, układ antykolizyjny, klimatyzację automatyczną, kamerę cofania, komfortowe fotele z regulacją podparcia lędźwiowego, inteligentną nawigację, nastrojowe oświetlenie w 64 odcieniach do wyboru oraz pokładową ładowarkę AC o mocy 11 kW.

Przy przedniej osi EQA zastosowano silnik asynchroniczny. Jednostka napędowa oraz przekładnia o stałym przełożeniu wraz z mechanizmem różnicowym, układ chłodzenia i energoelektronika tworzą tu bardzo zwarty moduł, czyli elektryczny układ napędowy (eATS). Odmiany EQA 300 4MATIC i EQA 350 4MATIC mają też elektryczny napęd tylnej osi, z nowo opracowanym silnikiem synchronicznym z magnesami trwałymi –o wysokiej efektywności i powtarzalności mocy.

Również tylny zespół napędowy ma niezwykle kompaktową konstrukcję. W wersjach 4MATIC rozdział siły napędowej pomiędzy przednią a tylną osią jest kontrolowanyw zależności od sytuacji na drodze, 100 razy na sekundę. Koncepcja napędu na obie osie Mercedes-EQ zakłada optymalizację zużycia energii poprzez możliwie częste wykorzystywanie tylnego silnika elektrycznego; podczas pracy z częściowym obciążeniem silnik asynchroniczny przy przedniej osi generuje jedynie minimalne straty oporu.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Najmniejszy dostawczak w Europie to… plastikowy elektryk!

Jego przestrzeń ładunkowa ma łącznie... 400 litrów!

Pamiętacie Citroëna Ami, mały, dwumiejscowy pojazd francuskiego producenta samochodów? Jeśli nie to przypominamy, Citroën  Ami, jest napędzany skromnym silnikiem elektrycznym o mocy 6 kW, więc zgodnie z francuskim prawem może nim kierować osoba w wieku zaledwie 14 lat i nie jest wymagane, by posiadała prawo jazdy. Pojazd osiąga prędkość maksymalną 45 km/h, jego nadwozie jest wykonane z tworzywa sztucznego i ma bardzo proste wnętrze.

Teraz powstała wersja dostawcza: Citroën My Ami Cargo. Naprawdę, to nie żart.

Citroën My Ami Cargo
Citroën My Ami Cargo, fot. materiały prasowe / Citroën

Samochodzik, bo samochodem tego nazwać nie można, ma służyć przede wszystkim do dostaw na tak zwaną ostatnią milę, czyli na przykład do dowożenia paczek w ścisłym centrum miasta. Malutkie wymiary autka mają pomóc mu wjechać tam, gdzie klasyczne samochody dostawcze po prostu by się nie zmieściły, lub zablokowałyby pół miasta. I w ten sposób cała koncepcja Citroën My Ami Cargo nabiera sensu.

Citroën My Ami Cargo
Citroën My Ami Cargo, fot. materiały prasowe / Citroën

Citroën My Ami Cargo ma dwa metry długości, a jego szerokość to niecałe 1,4 metra. Malutki dostawczak ma ładowność na poziomie 140 kg, a jego przestrzeń ładunkowa ma łącznie 400 litrów. Paczki umieszcza się tak, gdzie w tradycyjnym Ami znajduje się fotel pasażera. Kufer w miejscu prawego fotela mieści 260 litrów i składa się z siedmiu modułów.

Citroën My Ami Cargo na jednym ładowaniu może przejechać 75 kilometrów.

Ile kosztuje najmniejszy dostawczak w Europie? Jego ceny we Francji zaczynają się od 6490 euro, co po przeliczeniu daje około 30 tysięcy złotych. Czy będzie dostępny w Polsce? Nie wiadomo.

Najnowsze