Tajemniczy model Abartha
Po latach udanych, drapieżnych i sportowych stylizacji dla Fiata, Abarth decyduje się na debiut własnego samochodu. Wszystko wskazuje na to, że może narobić sporo szumu wśród niewielkich sportowych coupe.
![]() |
|
fot. Abarth
|
Samochody oznaczone znakiem skorpiona niewątpliwie wzbudzają sporo emocji. Dotychczas Abarth nieodmiennie kojarzył się z modyfikacjami modeli Fiata, ale już wkrótce ma się to zmienić!
Świat obiegły informacje, że firma przygotowuje się do stworzenia własnego konceptu. Projekt auta zlecono studentom już w 2007 roku; wówczas powstał Abarth oparty na podzespołach Pandy – model SS Concept. Teraz firma chce podbić rynek sportowym autem z nadwoziem typu coupe (prawdopodobnie dwuosobowym), stworzonym przy współpracy z Lotusem i bliźniaczym z modelem Elise.
Na razie wiadomo, że masa samochodu ma wynieść mniej niż 1 tonę, co już zapowiada, że auto ewidentnie będzie miało sportowe inklinacje. Oczekiwanie na nowego Abartha Coupe podsyca informacja, że pod jego maską spocznie jednostka silnikowa Fiata generująca 200 KM! Stosumek mocy do masy będzie zatem wyjątkowo korzystny, więc niewykluczone, że nowy model ze skorpionem w logo namiesza na rynku niewielkich, sportowych aut. Zgodnie z zapowiedziami jego premiera spodziewana jest za około 2 lata.
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens

Zostaw komentarz: