Szybkie, ale nie wściekłe – kobiety w Rajdzie Świdnickim

20 kwietnia 2012
Zbliża się jubileuszowa – 40. edycja Rajdu Świdnickiego-KRAUSE, który rozegra się w dniach 20-22 kwietnia. Na dolnośląskich trasach zobaczymy cztery kobiety za kierownicą i siedem w roli pilotki.

Rajd rozpocznie się dzisiaj wieczorem uroczystym startem na świdnickim rynku oraz 3-kilometrowym prologiem po ulicach miasta. W sobotę na trasy wyjedzie stawka mistrzostw Polski i pokona ok. 100 km w trakcie 6 oesów. W niedzielę dołączy do nich stawka Rajdowego Pucharu Polski, na kolejne 6 odcinków o łącznej długości 85 km. Zakończenie całości jest zaplanowane na niedzielę o 15:50 na świdnickim rynku.

Na liście zgłoszeń do drugiej rundy RSMP wśród 58 załóg widnieją dwie pilotki, jednak na trasach zobaczymy tylko jedną z nich. Zgłoszona z numerem 42. Karolina Szczerbik poinformowała Motocainę o rezygnacji ze startów w najbliższym czasie.

Tedex Supremis Rally Team
fot. materiały zawodników

Na rajdowe trasy powraca para: Paweł i Agnieszka Hankiewiczowie z numerem 45. Załoga ta sama, sponsorzy ci sami, jednak zupełnie inna klasa i rajdówka. W tym roku załoga Tedex Supremis Rally Team wystartuje kultowym Clio Williams w klasie historycznej:

„W tym roku uczestniczyć będziemy w lżejszej i bardziej hobbystycznej rywalizacji, jednak mamy zamiar pokazać najwyższy kunszt rajdowej jazdy. Clio zrobiło dobrą robotę w rajdach na całym świecie i wciąż, mimo swojego wieku, ma wspaniały potencjał. Mamy nadzieję, że będziemy potrafili wykrzesać z siebie i auta choć część tego, co pokazywał np. Jean Ragnotti i w ten sposób cieszyć kibiców, którzy kochają kultowe rajdówki!” – powiedział Paweł, który jest jednocześnie pomysłodawcą całej inicjatywy „Historycznego Pucharu Ośki”.

Na liście zgłoszeń do kolejnej rundy Rajdowego Pucharu Polski widnieją 53 załogi, a wśród nich osiem kobiet. A w Renault Clio Sport z numerem 142 zobaczymy w pełni żeński skład pod patronatem Motocainy: za kierownicą Magdalena Wilk, a w roli pilotki – Jola Żuk. Po małej rozgrzewce na Rajdzie Czechowickim przyszła pora na większe wyzwanie:

Magda Wilk
fot. Wilk & Żuk Rally Team

„Na tych oesach czeka nas ponad dwa razy więcej kilometrów niż podczas Czechowickiego, więc nie ukrywam, że kiedy tylko czytam harmonogram – to przeszywa mnie dreszczyk emocji i już nie mogę się doczekać dnia startu. Pucharowa stawka jest naprawdę liczna, więc będziemy chciały zobaczyć, jakie tempo jesteśmy w stanie sobie narzucić i jak, na tle konkurencji, prezentują się nasze czasy. Ciekawi mnie też, jak wykorzystamy wiedzę i przetarcie z Czechowic. Liczę na to, że uda nam się pojechać nieco szybciej, zwłaszcza że poznałam już nieco charakter samochodu” – mówi Magda.

„Kiedy wsiadłyśmy do auta przed Czechowickim, najzwyczajniej w świecie się wzruszyłam. Jakby nie było, kosztowało nas to kilka miesięcy przygotowań, więc radość oraz apetyt były i są ogromne.

Jola Żuk
fot. Wilk & Żuk Rally Team

Nastawiamy się jednak na szlifowanie techniki jazdy, opisu oraz utrzymanie tempa. Być może nasza jazda będzie trochę zachowawcza, ale na walkę i rywalizację przyjdzie jeszcze czas. Świdnicki jest trudny – poprzednia edycja pokazała, że do swoich umiejętności oraz doświadczenia trzeba podchodzić z pokorą” – podsumowuje Jola.

Kolejną zawodniczką za kierownicą jest Izabela Bzyl w nowej rajdówce:

„Już za kilka dni moje kolejne marzenie się zrealizuje. Rajd Świdnicki jechałam rok temu swoim Peugeotem 206, a w tym roku wszystko się zmieni! Jedyny "element", który pozostanie taki sam, to Jakub Domański w roli pilota. Wiem, że tegoroczny start będzie dla mnie wielką przygodą, ale także testem: nowe auto o zupełnie innej specyfice niż to, którym startowałam do tej pory, i nowy zespół. To wszystko razem, te kumulujące się emocje sprawiają, że chce się krzyknąć: woooooww, to dzieje się naprawdę! Mam nadzieję, że w tym roku zameldujemy się na mecie” – mówi Iza, którą zobaczymy w Renault Clio Sport z numerem 139.

Klaudia Temple
fot. Jola Żuk

Za kierownicą wystartuje także Klaudia Temple, której dyktować będzie tradycyjnie Jakub Wróbel. Ta zawodniczka również się przesiadła, ale tym razem z Citroena Saxo do Hondy Civic. Zobaczymy ją z numerem 151.

Tak jak w poprzednim sezonie, Grzegorzowi Sikorskiemu będzie dyktować Małgorzata Malicka-Adamiec. Załogę zobaczymy z numerem 130 w Peugeocie 206 XS. A z numerem 135 w Renault Clio pojadą Andrzej i Aleksandra Krawczykowie.

W Renault Clio Sport z numerem 138 wystartuje małżeństwo Ryszard i Katarzyna Kiewrelowie. Kasia przygotowywała się do tego startu pod kątem opisu trasy:

„Już nie mogę się doczekać pierwszego rajdu w tym sezonie. Szkoda, że nie udało nam się potrenować naszą rajdówką, ale za to znaleźliśmy trochę czasu, by popracować nad opisem. Przejrzeliśmy trochę naszych archiwalnych materiałów oraz pooglądaliśmy on-boardy profesjonalnych załóg i znaleźliśmy kilka punktów, które wymagały korekty. Wprowadziliśmy trochę zmian w systemie opisu i mam nadzieję, że przyniesie to pozytywny efekt na rajdzie. Chcielibyśmy zakończyć ten rajd w połowie stawki klasy 8, ale nie będzie to proste zadanie. Co prawda, odcinek "Ludwikowice - Kamionki" będziemy już jechać trzeci rok z rzędu (i mamy nadzieję, że nas niczym nie zaskoczy), ale dwa pozostałe odcinki są dla nas praktycznie nowe. Fakt, że odcinek "Jodłownik - Srebrna" jest nam znany z oglądarek, ale raczej nie daje nam to przewagi nad konkurencją, gdyż pokonywaliśmy go pieszo. Zapraszamy do dopingowania naszej załogi w 40. Rajdzie Świdnickim!” – mówi zawodniczka.

Justyna Kurowska
fot. materiały zawodniczki

Na prawym fotelu Grzegorza Wasilewskiego, który zamyka stawkę RPP, zasiądzie Justyna Kurowska:

„Ten rajd to mój debiut, więc odrobina tremy zapewne będzie mi towarzyszyć, a pojawi się tuż przed samym startem do OS-u (tak mi się wydaję). Niemniej nastawienie mam jak najbardziej pozytywne! Cały zespół dzielnie przygotowuje Peugeota 106. Auto zostało delikatnie przebudowane i odnowione, a główne zmiany to silnik 16-zaworowy S16 oraz najkrótsza homologowana skrzynia 13/64. Mamy nadzieję, że to połączenie wyrówna walkę z mocnymi Hondami w stawce. Jako załoga jedziemy na rajd z zamiarem walki o najwyższe lokaty w swojej klasie. Jednak najważniejsze to znaleźć się na mecie, co jest naszym celem numer jeden!” mówi Justyna.

Podczas tego rajdu zobaczymy jeszcze trzynaście załóg, a wystartują one w ramach Rajdowego Debiutu. Nie będą jechać na czas, a jedynie po to, by zdobyć doświadczenie potrzebne do uzyskania rajdowej licencji. Cieszy nas fakt, że wśród nich jest zawodniczka, która swoje pierwsze kroki stawiała w Pucharze Kobiet Motocaina.pl na torze we Wrocławiu – Aleksandra Czuryło-Wośko. Ola wystartuje w Oplu Astra z numerem 205:

Aleksandra Czuryło-Wośko
fot. materiały zawodniczki

„Myślę, że wszystko zostało przygotowane jak należy – bo przecież auto przygotowywał mi mój mąż! Niestety nie miałam zbyt wiele możliwości, by dobrze poznać nową, większą i mocniejszą rajdówkę – tak że Rajd Świdnicki traktuję przede wszystkim jako naukę jazdy i współpracy z pilotem Piotrem Niewiadomskim. Cały czas zastanawiamy się, czy wszystko jest gotowe, czy o niczym nie zapomnieliśmy i jak to bywa za pierwszym razem – to okaże się w trakcie trwania samego rajdu i przy procedurach przed nim. Jednego dnia odczuwam euforię i zadowolenie, następnego mega stres, a kolejnego super wyciszenie, a jak będzie w Świdnicy? Nie mam pojęcia, jak zareaguje, ale wiem, że będę się starała uspokoić i skoncentrować na tym, co trzeba zrobić, a mianowicie zameldować się na mecie obu etapów rajdu! Pochodzę z okolic Świdnicy, wobec tego trasy są mi mniej więcej znane, ale z innego punktu widzenia i cieszę się, że będę tam w zupełnie innym charakterze” – podsumowuje zawodniczka.

Marcin Lisek, kierowca z rallycrossu, postanowił zmienić dyscyplinę i wraz z Alinką Waleczek wystartuje z Rajdowym Pucharze Polski za kierownicą Forda Fiesty z numerem 133, by potem startować już w Castrol Edge Fiesta Trophy.

Sezon tej załogi rozpoczął się od dość emocjonujących testów – podczas ostatniego przejazdu odcinka w Zagórzu Śląskim rajdówkę podbiło na kamieniu, co ostatecznie skończyło się dachowaniem. Na szczęście załodze nic się nie stało i choć samochód wymagał mocnej odbudowy, to Lisek wraz ze swoją pilotką staną na starcie Rajdu Świdnickiego:

„Bez wątpienia za mną najpoważniejszy „dzwon” w mojej karierze, ale musiał być kiedyś ten pierwszy raz. Na szczęście skończyło się tylko na strachu i cali wróciliśmy do domu. Testy poza tym jednym przejazdem były bardzo udane. Marcin, jak na początek swojej przygody z rajdami, radzi sobie bardzo dobrze. Jest bez wątpienia odważnym, widowiskowo jeżdżącym kierowcą. Ford Fiesta R2 to bardzo profesjonalny samochód, podobnie jak team, w którym się znalazłam. Super pracuje się z taką ekipą ludzi. Myślami już jesteśmy przy Rajdzie Świdnickim, choć pierwsze trzy rajdy to dopiero będzie przedsmak tego, co czeka nas w dalszej części sezonu” – mówi Alinka.

„Będziemy jednak jechać szybko, ale bezpiecznie. Nasze ostatnie testy pokazały, że w rajdach bardzo cienka jest granica pomiędzy szybkim i bezpiecznym przejechaniem zakrętu, a zrobieniem tego ponad możliwości samochodu i warunków na trasie” – dodaje Marcin.

Z numerem 214 pojedzie jeszcze załoga Sebastian i Joanna Majowie w Renault Clio. Na wszystkie załogi czekają kręte odcinki Gór Sowich. A dla wielu z nich to pierwsze wyzwanie w tym sezonie, test nowych rajdówek i współpracy całych zespołów. Trzymamy kciuki, by zbliżający się weekend przyniósł im wiele emocji, wyłącznie pozytywnych!

Więcej o rajdzie na: www.rajdkrause.pl

 

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!