Sześć unikalnych egzemplarzy Porsche na Retro Motor Show 2019

Porsche przygotowało nie lada atrakcję – na stoisku na Retro Show wystąpi sześć egzemplarzy kultowych modeli Speedster, od klasycznego 356 aż po zeszłoroczny prototyp 911 Speedster typ 991, a także jego wersję produkcyjną.

W tym roku targi Retro Motor Show odbędą się już po raz czwarty. Impreza cieszy się dużym powodzeniem – ubiegłoroczną edycję odwiedziło prawie 37 tys. gości. To okazja do odbycia wspaniałej podróży przez historię motoryzacji oraz zobaczenia aut, które niejeden pasjonat dwóch i czterech kółek chciałby mieć w swoim garażu. Poza zabytkowymi samochodami na targach będzie można podziwiać wystawę pojazdów specjalistycznych i zapoznać się z ofertą firm zajmujących się renowacją klasyków, również w formie efektownych pokazów oraz wykładów. Dodatkową atrakcją będzie strefa retrotuningu z egzemplarzami po modyfikacjach. Oczywiście jeśli targi, to i giełda – podczas imprezy będzie można nie tylko oglądać, ale i kupić wymarzony zabytkowy wóz.

Tradycyjnie na targach Retro Motor Show będą gościły także samochody sportowe Porsche. W tym roku na oficjalnym stoisku producenta ze Stuttgartu-Zuffenhausen wystąpi zjawiskowa reprezentacja modeli Speedster – każdy z nich stanowi esencję prawdziwej wolności za kierownicą samochodu. Odmiany Speedster współtworzą historię Porsche już od 1952 roku. Ich przodkiem jest model 356 America Roadster z lekkim aluminiowym nadwoziem, opracowany na rynek amerykański i zbudowany w zaledwie 16 egzemplarzach. Uwzględniał on kluczowe elementy projektu Speedster, w tym lekkie poszycie dachowe i kubełkowe fotele. Jesienią 1954 roku Porsche wyprodukowało samochód znacznie tańszy od modelu 356 America Roadster, po raz pierwszy ze słowem „Speedster” w nazwie. Szybko wywołał on sensację w świecie sportów motorowych – łączył stalowe nadwozie kabrioletu z mocno pochyloną przednią szybą, minimalistycznym wyposażeniem wnętrza i rozkładanym dachem. W słonecznych stanach USA model 356 1500 Speedster, bo o nim mowa, natychmiast stał się hitem. Ten purystyczny wóz stworzono wyłącznie z myślą o czystej przyjemności z jazdy.

W kolejnym czasie pojawiły się inne wcielenia 356 Speedster, w tym 356 A 1500 GS Carrera GT Speedster z 1,5-litrowym silnikiem typu bokser o mocy 110 KM – to pierwsze seryjne Porsche, które osiągało prędkość maksymalną 200 km/h. Wielki powrót nadwozia Speedster nastąpił pod koniec lat 80., wraz z debiutem modelu serii G, a później kolejnego, zbudowanego na bazie typu 964. W obu przypadkach mowa o bardzo rzadkich okazach (powstało, odpowiednio, 2103 oraz 945 sztuk). W 2010 roku Speedster wrócił na rynek jako samochód oparty na 911 typ 997 – i w jeszcze bardziej ekskluzywnej serii, bo liczącej zaledwie 356 sztuk. Najnowszą reinkarnacją takiego nadwozia jest Speedster zaprezentowany w 2018 roku, z okazji 70. urodzin marki Porsche. To kolejny samochód z zadatkami na cenionego i poszukiwanego klasyka – w wersji produkcyjnej, która również zostanie zaprezentowana na wystawie, został zbudowany w liczbie zaledwie 1948 egzemplarzy.

Teraz przedstawicieli pokoleń Porsche Speedster będzie można zobaczyć na targach Retro Motor Show w Poznaniu. Obok siebie wystąpią: 356 A 1600 Super Speedster (rocznik 1958), 911 Carrera 3.2 Speedster Turbolook (930), 911 Carrera 2 Speedster (964), 911 Speedster (997) oraz prototyp 911 Speedster (991). To naprawdę wyjątkowa okazja – taką kolekcję trudno w jednym miejscu spotkać nawet w Porsche Museum w Stuttgarcie-Zuffenhausen. Tradycyjnie, wszystkie Speedstery mają nie tylko obniżone przednie szyby i unikalne konfiguracje, ale także mocne wolnossące silniki, zgodnie z koncepcją niezrównanej dynamiki jazdy pod gołym niebem.

Najnowsze

Edyta Klim

Charytatywne kalendarze 2020 od motocyklistek!

Już wkrótce premiera dwóch kalendarzy na rok 2020, na których kartach podziwiać będziecie mogli same motocyklistki. Zysk z ich sprzedaży przeznaczony będzie na cele charytatywne.

19 października w Bielsku-Białej swoją premierę będzie miał kalendarz charytatywny, stworzony przez motocyklistki, dla Wojtka „Diabła” Zambrzyckiego.

Wojtek to doświadczony i znany motocyklista, który podczas upadku uszkodził rdzeń kręgowy i teraz walczy o powrót do sprawności. Rehabilitacja przyniosła już rezultaty w postaci pierwszych kroków, jednak do celu nadal daleko, a leczenie jest kosztowne.

Z pomocą przyszły motocyklistki i stworzony kalendarz dedykowały właśnie jemu. Dzięki wsparciu sponsorów udało się stworzyć nakład 1000 sztuk.

Więcej o wydarzeniu: https://www.facebook.com/events/682788775555967/

 

A 8 listopada swoją premierę będzie miała 4-ta edycja kalendarza od Śląskich Motocyklistek. Profesjonalne zdjęcia, piękne motocyklistki i nieco pikanterii:

Zysk ok. 50.000 zł z edycji kalendarza 2019 motocyklistki przeznaczyły na fundację Dom Kulejących Aniołów.

Więcej na: https://www.facebook.com/slaskiemotocyklistki/

Najnowsze

Zamiast trafić na złom, ta ciężarówka nadal woziła towar!

Pojazdy ciężarowe to narzędzia pracy, więc zaawansowany wiek i ogromne przebiegi nie są niczym nadzwyczajnym. Niemniej wyjechanie takiej ciężarówki na publiczną drogę to gruba przesada.

30-letnią i wysłużoną ciężarówkę czeskiej produkcji zatrzymano do kontroli drogowej na jednej z poznańskich ulic. Stan techniczny samochodu wzbudził poważne zastrzeżenia  inspektorów ITD. Ujawniono nieszczelność układu pneumatycznego (hamulcowego) i niesprawność układu kierowniczego. W pojeździe nie było również tachografu i drogomierza. Skontrolowany kierowca nie posiadał natomiast ważnych badań lekarskich i psychologicznych, a także wymaganego szkolenia okresowego lub kwalifikacji wstępnej.

Za stwierdzony szereg nieprawidłowości inspektorzy wielkopolskiej ITD wszczęli postępowanie administracyjne wobec przewoźnika w sprawie nałożenia kary pieniężnej w wysokości 12 tys. zł. Osobie zarządzającej transportem w firmie grozi 2 tys. zł kary. Oprócz tego inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny niesprawnego pojazdu.

Niestety Inspekcja Transportu Drogowego nie podzieliła się zdjęciami pokazującymi jak ta ciężarówka wyglądała z zewnątrz. Z pewnością niewiele lepiej niż w środku.

Najnowsze

Lód z naczepy spadł na jadący samochód!

Do zimy jeszcze daleko, ale pojawiające się nocami przymrozki sprawiają, że kierowcy tirów już teraz powinni sprawdzać dachy swoich naczep. Ten tego nie zrobił.

Zdarzenie miało miejsce na obwodnicy Kielc po godzinie 6 rano. Nagranie jest słabej jakości, ale widać jak z naczepy spada kawał lodu, który uderza w auto z kamerą. Osoby podróżujące samochodem mogą mówić o dużym szczęściu, ponieważ lód nie trafił w szybę. Wgniótł jednak dach.

Według autora nagrania kierowca tira zupełnie go zignorował. Sprawa została zgłoszona na policję. Miejmy nadzieję, że uda się zidentyfikować winnego kierowcę.

Najnowsze

Przejazd na czerwonym i szybka nauczka

Wjechanie na skrzyżowanie na czerwonym świetle to jedno z najpoważniejszych wykroczeń. Ten kierowca nie widział w nim chyba nic złego.

Są kierowcy, którzy uważają, że przejechanie na czerwonym świetle, jeśli dopiero co się włączyło, to przecież nic takiego. Inne pojazdy dopiero zaczynają ruszać, więc nie stwarza się jakiegoś poważnego zagrożenia. Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć jak bezmyślne jest takie zachowanie.

Tak właśnie zachował się kierujący samochodem dostawczym na tym nagraniu. Szczerze mówiąc, to mamy wątpliwości też co do poprzedzającego go kierowcy prowadzącego ciągnik siodłowy z naczepą. Wiele wskazuje na to, że w najlepszym wypadku minął on sygnalizator, kiedy świecił się na nim żółty sygnał, a to nie jest rozsądne zachowanie kiedy kieruje się długim zestawem. Z pewnością natomiast na czerwonym wjechał dostawczak, którego po dosłownie kilku sekundach zatrzymała policja. Może to będzie nauczka dla jego kierowcy.

Najnowsze