Szaleniec zaatakował ciężarówkę znakiem drogowym

Absurdalna sytuacja w pewnym momencie zrobiła się naprawdę groźna. Na szczęście skończyło się tylko na stratach materialnych.

Do zdarzenia doszło na rondzie w Strzelcach Krajeńskich. Tam mężczyzna zatrzymał ciężarówkę marki DAF, uderzając w nią wyrwanym znakiem drogowym. W pewnym momencie zaczął dźgać nim w przednią szybę pojazdu, ale nie zranił żadnego z dwóch mężczyzn siedzących w szoferce.

Jak podaje portal gorzowianin.com, agresor miał wykrzykiwać w stronę ciężarówki „To jest moje miasto, ja tutaj rządzę”. Nie wiadomo czy atak był spowodowany tym, że DAF-em podróżowało dwóch Rosjan.

Mężczyzna został zatrzymany przez policję i przewieziony do szpitala. Według nieoficjalnych informacji ma on problemy psychiczne i mógł nie być świadom tego, co robi. Wcześniej ukradł samochód osobowy, zdemontował z niego tablice i próbował go zatankować. Później porzucił go na rondzie i prawdopodobnie dlatego kierowca zaatakowanej ciężarówki próbował pokonać je jadąc pod prąd.

Najnowsze

Odszkodowanie po wypadku samochodowym – kto dostanie dwa?

Za śmierć lub trwały uszczerbek na zdrowiu doznany w wypadku drogowym można otrzymać odszkodowanie – rekompensatę z obowiązkowego OC sprawcy zdarzenia, ale także osobne świadczenie w ramach komunikacyjnego ubezpieczenia NNW, które jest dobrowolnym rozszerzeniem własnego OC lub AC.

Każdego roku ginie w Polsce kilka tysięcy uczestników ruchu drogowego, a dziesiątki tysięcy zostaje rannych. Jak wynika z szacunkowych danych Komendy Głównej Policji, w 2019 r. było to odpowiednio 2,8 tys. i 35,2 tys. osób w nieco ponad 30 tys. wypadków.

W przypadku tzw. szkód osobowych, do których zaliczają się utrata zdrowia czy śmierć w wypadku, świadczenia wypłacane przez ubezpieczycieli kumulują się. Często spotykamy się z taką sytuacją: poszkodowani otrzymują pieniądze z polisy OC sprawcy zdarzenia, ale równolegle ubiegają się o środki z ubezpieczenia na życie lub NNW. W ten sposób zapewniają sobie wypłaty z różnych źródeł – mówi Damian Andruszkiewicz, odpowiedzialny za ubezpieczenia komunikacyjne w Compensa TU SA Vienna Insurance Group.

Ochrona dla kierowcy i pasażerów

Pieniądze zostaną wypłacone, jeżeli właściciel samochodu, w którym znajdowali się w momencie wypadku poszkodowani (kierowca oraz pasażerowie), wykupił NNW przy zawieraniu obowiązkowego ubezpieczenia OC lub dobrowolnego AC. Ochrona zadziała w Polsce oraz w krajach należących do systemu Zielonej Karty[*], czyli przede wszystkim na całym obszarze Europy.

Polisa obejmuje związane z nieszczęśliwym wypadkiem:

  • trwały uszczerbek na zdrowiu osób znajdujących się w aucie,
  • śmierć kierowcy lub jego pasażerów (w takiej sytuacji świadczenie otrzymują ich bliscy),
  • koszty leczenia.

Co ważne, ochroną objęte są nie tylko następstwa nieszczęśliwych wypadków powstałych w trakcie jazdy. Do zdarzenia może także dojść podczas wsiadania i wysiadania z pojazdu, przy jego załadunku lub rozładunku, w czasie postoju i naprawy na trasie podróży. Ubezpieczenie obejmuje też obrażenia powstałe w związku z upadkiem pojazdu, pożarem czy wybuchem, wynikającym z przyczyn wewnętrznych.

Jak wysokie może być odszkodowanie?
Każdy ubezpieczyciel we własnym zakresie ustala, jakie maksymalne świadczenie zaoferuje. Powszechnie na polskim rynku zawierane są polisy na sumy sięgające kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Na rynku można znaleźć bardzo różne oferty. Na przykład u nas suma ubezpieczenia może wynosić od 10 tys. do 100 tys. zł. Opcjonalnie, na wypadek śmierci kierującego pojazdem możną ją także pięciokrotnie zwiększyć oraz wkrótce będzie można rozszerzyć zakres ochrony o organizację i pokrycie kosztów leczenia i rehabilitacji. To pokazuje, że podstawowy zakres NNW może zostać w niektórych przypadkach rozszerzony – mówi Damian Andruszkiewicz z Compensy.

Świadczenie o wartości pełnej sumy ubezpieczenia jest wypłacane, gdy kierowca lub pasażerowie doznali 100% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Oprócz śmierci są to m.in. takie sytuacje jak całkowita utrata wzroku czy poważne uszkodzenie rdzenia kręgowego. W przypadku częściowego uszczerbku na zdrowiu wypłata odpowiada procentowi sumy ubezpieczenia, odpowiadającemu powypadkowym obrażeniom.

Źródło: Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group

 


[*] Zasięg funkcjonowania systemu Zielonej Karty dostępny jest na tej stronie: https://www.pbuk.pl/system-zielonej-karty/mapa-systemu.

Najnowsze

Dziewięćdziesiątka Sobiesława Zasady!

Miał 22 lata, gdy w lutym 1952 r. jako nowicjusz stanął w BMW 320 na starcie silnie obsadzonego Rajdu o Błękitną Wstęgę Serpentyn Ojcowa. Pilotem była narzeczona Sobka, Ewa Goworowska. Ku zaskoczeniu rywali załoga Zasada/Goworowska wygrała te zawody, które pozostawiły ślad na całe ich życie.

Ewa i Sobek pobrali się 27 grudnia 1952 r. i stworzyli wspaniałe małżeństwo, które wciąż szczęśliwie rozkwita serdeczną miłością i oddaniem. Rajd, zorganizowany 68 lat temu przez Automobilklub Krakowski, stał się drogowskazem dla ich wielkiej, wspólnej automobilowej kariery.

Już w sezonie 1953 Sobiesław Zasada zaczął odnosić sukcesy w ogólnopolskich wyścigach ulicznych (m.in. w Lublinie i Krakowie), w których startował za kierownicą roadstera BMW 328. Od 1960 r. Sobiesław Zasada stał się najlepszym polskim kierowcą wyczynowym. Jedenaście razy zdobył tytuł mistrza Polski w klasyfikacji generalnej. Trzykrotnie wywalczył mistrzostwo Europy (1966, 1967, 1971) i trzykrotnie wicemistrzostwo (1968, 1969, 1972) – a działo się to w czasach, gdy mistrzostwa Europy były najważniejszym w świecie cyklem rajdowym, zatem te tytuły były równoznaczne z obecnymi tytułami mistrza świata.

Sobiesław Zasada jest rekordzistą zwycięstw w Rajdach Polski – triumfował w nich czterokrotnie (wspólnie z małżonką Ewą w latach 1964, 1967, 1969, 1971). W 1967 r. wygrał w morderczym argentyńskim wyścigu drogowym Gran Premio Standard na dystansie 6 tys. km. W 1973 r. był inicjatorem i kapitanem zespołu, który Polskim Fiatem 125p ustanowił trzy światowe rekordy prędkości (na 25 tys. km, 25 tys. mil i 50 tys. km).

Sobiesław i Ewa Zasadowie w 1997 r. (mając po 67 lat!) wystartowali Mitsubishi Lancerem w Rajdzie Safari; te mordercze zawody ukończyli jako najstarsza załoga w dziejach afrykańskiej imprezy i zajęli rewelacyjne drugie miejsce w klasyfikacji grupy N, zdobywając punkty do mistrzostw świata WRC.

Od tamtego wielkiego sukcesu małżonkowie nadal z powodzeniem udzielają się w sporcie samochodowym, startując w Rajdach Żubrów, które niemal seryjnie wygrywają. Sobiesław Zasada ma na koncie łącznie ponad 150 zwycięstw w rajdach samochodowych w kraju i za granicą.

W swym dorobku Sobiesław Zasada ma m.in. nagrodę ministra spraw zagranicznych za rozsławianie Polski w świecie (1967), nagrodę Kisiela za osiągnięcia biznesowe (1996), Krzyż Oficerski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (2000), a także tytuł najlepszego kierowcy w pięćdziesięcioleciu Polskiego Związku Motorowego (2000). Był fabrycznym kierowcą zespołów Steyr-Puch, Porsche, BMW i Mercedes-Benz. Od lat z wielką pasją popularyzuje w mediach sport samochodowy i bezpieczeństwo ruchu drogowego; jest autorem licznych artykułów prasowych i kilkunastu książek, które osiągnęły łączny nakład ponad półtora milionów egzemplarzy i zostały przetłumaczone na język bułgarski, czeski, litewski, łotewski i rosyjski.

Państwo Zasadowie obchodzą w tym roku 90-lecie swoich urodzin; urodziny Sobiesława Zasady przypadną w poniedziałek 27 stycznia. W piątek 24 stycznia prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski podejmował państwa Zasadów w krakowskim magistracie i wręczył małżonkom jubileuszowy medal. Pośród licznych upominków, wiązanek i gratulacji dla jubilatów nie zabrakło także wręczonej przez prezesa Pawła Owczyńskiego okolicznościowej patery oraz kwiatów od Automobilklubu Krakowskiego, którego barwy Sobiesław Zasada reprezentował w ciągu swej długiej kariery i którego prezesem był w latach 1968-1972.

Na zdjęciu: Prezes Paweł Owczyński składa Państwu Zasadom gratulacje i powinszowania od Automobilklubu Krakowskiego.

Najnowsze

Tak Lexus wyobraża sobie samochody… księżycowe!

Projektanci Lexusa stworzyli szkice futurystycznych pojazdów, którymi mogliby się poruszać ludzie mieszkający w koloniach na Księżycu.

Na zaproszenie Document Journal, amerykańskiego magazynu poświęconego kulturze i sztuce, projektanci Lexusa stworzyli szkice futurystycznych pojazdów, którymi mogliby się poruszać ludzie mieszkający w koloniach na Księżycu. W interesującym wyzwaniu wzięło udział wielu projektantów i architektów o międzynarodowej renomie, w tym pięciu stylistów ze studia ED2 Lexusa.

Zero Gravity to nietypowy koncept dla Lexusa – przypominający motocykl pojazd został tak zaprojektowany, by unosić się nad powierzchnią Księżyca, osiągając prędkość do 500 km/h. Łączy to co najlepsze w Lexusie – dynamikę, emocjonującą jazdę, technologie przyszłości i supernowoczesny design marki. Choć nie jest to model produkcyjny, stworzyło go europejskie studio projektowe ED2 w duchu maksymy Lexusa „Amazing Experience”.

Zespół, który stworzył ten projekt, odłożył na bok wszystkie zasady, które zwykle wyznaczają sposób tworzenia luksusowych samochodów. Nawiązał jednak do swojej najnowszej przełomowej pracy, czyli koncepcyjnego Lexusa LF-30 Electrified.

Autorem pomysłu na Zero Gravity jest Karl Dujardin. Projekt ten został uznany za najlepszy spośród serii pomysłów zaprezentowanych przez wiodących międzynarodowych projektantów i architektów. Ich prace są pełne wyobraźni i skupiają się w równym stopniu na przyjemności z jazdy w księżycowym środowisku o niskiej grawitacji, jak i na praktycznej stronie poruszania się przez surowy krajobraz.

Projekty stanowiły odpowiedź na zaproszenie międzynarodowego magazynu sztuki i designu Document Journal. Zadaniem uczestników akcji było przedstawienie pomysłów na to, jak mogłyby wyglądać przyszłe ludzkie kolonie na Księżycu. Siedem z nich zostało wybranych do opracowania w studiu ED2 Lexusa oraz włączenia do Lunar Design Portfolio magazynu Document Journal.

„Nasz zespół projektantów był właśnie w trakcie szukania czegoś wykraczającego poza bieżącą pracę nad produktami bliskimi wprowadzenia do produkcji, aby przyjrzeć się, jak zaawansowana technologia zmieni sposób naszej interakcji z pojazdami” – powiedział Ian Cartabiano, prezydent ED2. – „Projekt księżycowy pojawił się w samą porę, w połowie naszej pracy nad LF-30 Electrified. Sprawił, że zespół zaczął wybiegać myślami jeszcze dalej w przyszłość, a jednocześnie zastosował niektóre elementy designu wnętrza LF-30 do konceptów księżycowych”.

Zero Gravity to jednoosobowy pojazd, na którym kierowca zajmuje pozycję jak na motocyklu. Zamiast kół zastosowano magnetyczną lewitację do unoszenia się nad ziemią. Tę technologię Lexus zastosował już w koncepcyjnej lewitującej deskorolce Hoverboard. Zero Gravity to futurystyczna maszyna, sterowana w sposób nawiązujący do naturalnej relacji jeźdźca i konia zgodnie z nową koncepcją Lexusa zwaną Tazuna (tazuna to po japońsku wodze). W efekcie jazda Zero Gravity jest intuicyjna i bezpośrednia, jeszcze bardziej zwiększając przyjemność z jazdy.{{ gallery(2542) }}

Zero Gravity

Ten przypominający motocykl pojazd wykorzystuje specjalny system – Magnetic Levitation, który w oparciu o pole magnetyczne wytwarzane przez Księżyc pozwala lewitować nad jego nierówną powierzchnią. Zero Gravity może się nad nią poruszać z prędkością nawet 500 km/h. Konstrukcja pojazdu jest w pełni skoncentrowana na kierowcy, który steruje nim za pomocą elementów przypominających lejce. Zaś w stylistyce Zero Gravity możemy łatwo dostrzec kształty nawiązujące do charakterystycznej atrapy chłodnicy aut Lexusa. Autorem projektu jest Karl Dujardin i to właśnie jego dzieło znalazło się w drukowanym Lunar Design Portfolio.

Lexus Cosmos

Cosmos jest sporym statkiem przeznaczonym zarówno do dłuższych podróży kosmicznych, jak i krótszych tras wokół powierzchni Księżyca. Charakterystycznym elementem tej latającej jednostki o kształcie przypominającym wieczne pióro jest przeszklony segment. Pełni rolę obserwatorium, a także miejsca, w którym można cieszyć się stanem nieważkości i zaznać „bezgrawitacyjnej kąpieli”. Na pokładzie nie zabrakło również komfortowej kabiny, a cały projekt pokazuje, jak kiedyś może wyglądać luksusowe podróżowanie w kosmosie. Koncept opracował Jean-Baptiste Henry.

Bouncing Moon Roller

Przyszłością są według projektantów Lexusa nie tylko statki latające, chociaż Bouncing Moon Roller może chwilami wznieść się na sporą wysokość. Ten niemal całkowicie okrągły pojazd bazuje na elastycznej powłoce wykonanej z nanorurek grafenowych i niczym piłka przeskakuje nad przeszkodami. Kabina oraz baterie zasilające jego silniki znajdują się w środku i są stabilizowane żyroskopowo. Bouncing Moon Roller jest dziełem Julien Marie.

Lexus Lunar Cruiser

Lunar Cruiser to prawdziwie wszechstronny pojazd. Wyposażono go w ogromne koła z grubymi oponami, którym niestraszne są duże i ostre skały. Koła można ponadto obrócić o 90 stopni, by statek niczym wielki dron wzniósł się nad powierzchnię Księżyca. Kabina Lexusa Lunar Cruiser ma opływowy kształt i wyraźnie nawiązuje do stylistki aut Lexusa, a w jej środku znalazło się oczywiście komfortowe wnętrze. Projekt opracował Keisuke Matsuno.

Lexus Lunar Mission

Projekt tego statku latającego stworzono z myślą o ludziach, którzy zamierzają odbyć swój pierwszy lot na Księżyc i stanąć na jego powierzchni. Charakterystycznym elementem jest jego lustrzana powierzchnia, która odbija widok przestrzeni kosmicznej w czasie lotu. Skrzydła Lexus Lunar Mission mają nietypowy, mocno zakrzywiony kształt i przypominają logo Lexusa. Autorem konceptu jest Yung Presciutti.

Lexus Moon Racer

Moon Racer jest kierowany do miłośników aktywnego trybu życia. Pojazd może poruszać się na różnych powierzchniach i niestraszne mu są skoki, wspinaczka czy jazda wyścigowa. Aby dodatkowo podkreślić wrażenia z jazdy, kierowcę otacza obszerna, przeszklona kopuła. Koncept Lexus Moon Racer jest również dziełem Yunga Presciuttiego.

Lexus Lunar

Lunar to zacznie większy pojazd, którego zadaniem jest ułatwienie bezpiecznego odkrywania kolejnych zakątków Księżyca. Jego konstrukcja składa się z dwóch części – dół stanowi platforma z sześcioma potężnymi i wytrzymałymi kołami, natomiast na górze znajduje się kabina osobowa. Górna część pojazdu może zostać odczepiona i posłużyć za pierwszą bazę dla księżycowej kolonii. Lexus Lunar to kolejny projekt Yunga Presciuttiego.

Najnowsze

Nowy Nissan Juke już na polskich drogach!

Wprowadzana właśnie nowa generacja tego modelu to unowocześniona bryła, a także wyższe poziomy osiągów i technologii. Nietuzinkowa stylistyka przysporzyła Nissanowi Juke sympatii europejskich klientów, co potwierdza ponad milion egzemplarzy tego modelu na drogach Starego Kontynentu.

Smukłe i jednocześnie muskularne nadwozie nowego Nissana Juke pozwoliło wygospodarować we wnętrzu znacznie więcej przestrzeni dla podróżujących, dzięki znacząco powiększonemu rozstawowi osi. Samochód mierzy teraz 4210 mm długości, 1595 mm wysokości i 1800 mm szerokości.

Oferowane w standardzie w pełni diodowe reflektory w nowym Nissanie Juke zachowały kultowy okrągły kształt, który teraz został wzbogacony o nowy motyw litery „Y”. Nie zabrakło też charakterystycznego dla Nissana grilla z motywem litery V. Paleta kolorów obejmuje 11 propozycji, w tym zarezerwowany wyłącznie dla tego modelu czerwono-pomarańczowy lakier Fuji Sunset.

Wzbogaceniem gamy jest możliwość wyboru dwukolorowego nadwozia, co w połączeniu z imponującymi 19-calowymi obręczami kół z lekkiego stopu podkreśla sportowy, dynamiczny styl nadwozia.

Nowy Juke wyposażony jest w 1-litrowy 3-cylindrowy turbodoładowany silnik benzynowy DIG-T o mocy 117 KM, zapewniający bardzo dobre wartości mocy i momentu obrotowego. Skojarzony jest on z 6-biegową przekładnią manualną lub 7-biegowym dwusprzęgłowym automatem z funkcją zmiany przełożeń za pomocą manetek. Do dyspozycji kierowcy jest selektor trybu jazdy (Eco, Standard, Sport), dzięki czemu kierowca z łatwością dopasuje charakterystykę pojazdu do swoich potrzeb. Nowa jednostka napędowa zapewnia niższe zużycie paliwa i wyższą kulturę pracy w porównaniu do poprzednika.

Nad bezpieczeństwem kierowcy i pasażerów czuwa zaawansowany system wspomagający kierowcę – ProPILOT czyli elektroniczny asystent kierowania, przyspieszania i hamowania dostępny w wybranych wersjach wyposażenia. System ten znacząco poprawia komfort w czasie długich podróży oraz jazdy w intensywnym ruchu autostradowym. Autonomicznie utrzymuje samochód pośrodku pasa ruchu i pilnuje stałej, bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu.

W wyposażeniu opcjonalnym nowego miejskiego crossovera jest system audio Bose® Personal® Plus, który gwarantuje znakomite wrażenia akustyczne. Osiem głośników – w tym dwa zestawy głośników Bose UltraNearfield wbudowanych w zagłówki przednich foteli – pozwala w pełni cieszyć się dźwiękiem wysokiej jakości.
Nowy Nissan Juke został zbudowany na platformie CMF-B, a produkowany jest w wyróżnionych wieloma nagrodami zakładach w Sunderland w Wielkiej Brytanii. Sprzedaż nowego crossovera w Polsce rozpoczęła się w październiku, a pierwsze egzemplarze trafiły do klientów pod koniec grudnia.

Najnowsze