Suzuki Ignis Hybrid. Druga generacja po liftingu z oszczędnym silnikiem
Samochód delikatnie zmienił wygląd, w ofercie pojawiły się nowe kolory nadwozia i dodatkowe wyposażenie, a pod maskę trafił zmodernizowany silnik z układem mild hybrid 12V SHVS.
Już w podstawowej wersji wyposażenia znajdziemy takie elementy, jak m.in.: układ mild hybrid 12V SHVS, reflektory LED (dla świateł mijania i świateł drogowych), przednie światła przeciwmgłowe, klimatyzacja czy radioodtwarzacz CD/MP3 z łącznością Bluetooth®.
Model po face-liftingu ma nową osłonę chłodnicy, a także przednie i tylne zderzaki ze srebrnymi wstawkami o trapezoidalnym kształcie.Nowy Ignis Hybrid jest dostępny w jedenastu jednokolorowych i siedmiu dwukolorowych wariantach. W ofercie pojawiły się trzy zupełnie nowe lakiery – Caravan Ivory Pearl Metallic, Rush Yellow Metallic oraz Tough Khaki Pearl Metallic.
Zmodernizowany silnik 1.2 DUALJET o oznaczeniu K12D jest wyposażony w system podwójnych wtryskiwaczy.Oprócz tego silnik wyposażono w układ zmiennych faz rozrządu zaworów dolotowych (VVT), pompę oleju o regulowanym wydatku i elektronicznie sterowane dysze natryskowe oleju do chłodzenia tłoka. Podczas hamowania układ hybrydowy przekształca energię kinetyczną w energię elektryczną, która jest magazynowana w akumulatorze litowo-jonowym.
Ceny startują już od 56 900 zł w wersji wyposażenia Comfort, natomiast za najbogatsza wersję Elegance zapłacimy 75 900 zł.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Jakoś mi się to nie podoba. Te mild hybrydy niewiele dają. Już wolę jeżdzić moją benzynową wersją xlv bez żadnych dziwnych wymysłów