Suzuki Hayabusa Jennifer Lopez?

Jeśli macie na drobne wydatki 90 000 złotych polecamy wam zakup wyjątkowego motocykla Suzuki Hayabusa, którym miała okazję jeździć sama J. Lo.

fot. Pepsi

Pamiętacie reklamę Pepsi z 2003 roku? Brały w niej udział Beyonce oraz J. Lo oraz dwa piekielnie szybkie motocykle. Jeden z nich, którym właśnie jeździła latynoska wokalistka jest na sprzedaż za jedynie 90 000 złotych. Malowanie od pamiętnej reklamy nie zostało zmienione dla przypomnienia motocykl ma również zamontowane światła typu LED. Co ciekawe przebieg tego cudeńka to jedyne 160km! Pomimo, że jednoślady te pokonały daleką drogę, aby nakręcić klip. Ze studia Shepperton zostały przetransportowane do Hong Kongu w celu nakręcenia kilku scen, a następnie ponownie zabrane do Wielkiej Brytanii, aby później brać udział w premierze reklamy w Madrycie.

 

Reklama Pepsi z udziałem Beyonce & J. Lo

Najnowsze

Kawiarnia motocyklowa Ducati

Czy nie fajnie byłoby spotkać się w gronie damskim na kawę w otoczeniu pięknych motocykli na małe motoryzacyjne plotki? W Bangkoku Ducati właśnie otworzyło swoją kawiarnie.

fot. Ducati

Włoski producent motocykli coraz bardziej skupia się na marketingu, niż produkcji nowych modeli. Wyniki samego Valentino Rossiego nie zachwycają, lecz należy przyznać Ducati, że zaczęło dbać o świadomość marki wśród klientów.

Nie dawno firma ta otworzyła na lotnisku w Rzymie swój sklep, po czym ogłoszono otwarcie butiku internetowego. Nie zwalniając tempa włoska marka zakomunikowała inaugurację kawiarni Ducati Caffe w Bangkoku w Tajlandii. Miejsce to ma być zarazem restauracją, jak i punktem spotkań miłośników motocykli.

Miejmy nadzieję, że Polsce również powstaną wkrótce takie kawiarnie, gdyż patrząc na polskie drogi miłośników dwóch kółek przybywa z roku na rok.

Najnowsze

Della Crewe – śnieżna motocyklistka?

Niektórzy mówią, że nie ma złej pogody do jazy motocyklem są tylko źle ubrani motocykliści. Z tym stwierdzeniem z pewnością mogłaby się zgodzić Della Crewe kobieta, która na początku XX wieku swoim Harleyem-Davidsonem objechała Amerykę Północną.

fot. Harley-Davidson

W obecnych czasach Ameryka kojarzy nam się z bezkresnymi autostradami. Na początku XX wieku motocykliści musieli się wykazać dużą wytrwałością, rządzą przygody oraz nie lada wytrzymała maszyną, aby wyruszyć w podróż po kontynencie. Większość dróg to były szutrowe szlaki uczęszczane jedynie przez lokalną ludność.

Jednak wszystkie te przeciwności losu nie były straszne jednej kobiecie – Delli Crewe, która to w towarzystwie swojego psa o dziwo, który wabił się Trouble (tłum. kłopoty) wyruszyła Harley-Davidson z koszem w podróż po Ameryce Północnej. Posiadając tylko 10 dni doświadczenia jazdy w siodle jednośladem, Della 24 czerwca 1915 wyruszyła przed siebie, pomimo ostrzeżeń przyjaciół, że się zabije. Celem całej podróży był Nowy Jork.

Chciała ona poczuć smak wolności, jaki daje motocykl, gdyż jak sama wtedy mówiła podróż pociągiem czy parostatkiem była przede wszystkim zbyt nudna, jak i kosztowna.

Pierwszym jej celem było miasto Dodge City w stanie Kansas. Dziś dzięki drogom pokonalibyśmy tą trasę w ciągu 2 dni, natomiast panna Crewe po deszczowej wiośnie musiała się przedzierać przez koleiny błota. Gdyby było tego mało większość dróg nie była oczyszczona z pni, kłód czy kamienni i na jednej z nierówności wywróciła motocykl, lecz cała szczęśliwie dotarła do pełnej brukowanych dróg Oklahomy.

Nie zdawała sobie jeszcze sprawy, co ją będzie czekać w Kansas, trasy były na tyle nieprzejezdne, że postanowiła założyć łańcuchy na opony. Po ciężkiej przeprawie dotarła do Dodge City, w którym to odbywały się jedne z pierwszych zawodów motocyklowych w tamtych czasach.

W stanie Indiana policjanci zatrzymali dwukrotnie motocyklistkę, gdyż jej pies nie przeszedł kwarantanny. Della obiecała, że „Trouble” nie będzie robił kłopotów i na czas podróży przez ten stan nie będzie opuszczał kosza motocykla. Niemniej jednak w mieście Goshen okazali się wielką atrakcją miejscowej parady, dzięki czemu mogli wspólnie zwiedzić miasto pieszo.

fot. Harley-Davidson

Gdy przyszedł listopad, pogoda zaczęła się psuć Della musiała się zmagać nie tylko ze swoimi słabościami, ale także ze śnieżycami, które nawiedzały ją, gdy pokonywała kolejne kilometry. W jednym z miasteczek liczyła na wsparcie farmera, lecz ten odmówił pomocy, bo jak stwierdził, damie nie przystaje podróżowanie w takiej pogodzie. Na całe szczęście jego żona zlitowała się nad podróżniczką, dzięki czemu Della mogła wysuszyć swoje ubrania i ogrzać się trochę wraz ze swoim psiakiem.

Końcówka wyprawy była bardzo ciężka, wiele razy jej motocykl wpadał w poślizg wpadając w zaspy, przez co musiała prosić o pomoc miejscowych, aby ci pomogli jej wydostać się z tarapatów. Ale radość nie miała końca, gdy po przejechaniu ponad 8600km dotarła cała i szczęśliwa ze swoim psem do Nowego Jorku.

Jak sama podsumowała wyprawę: „Miałam wspaniałą podróż. Jestem w doskonałym zdrowiu i moje pragnienie jest jeszcze silniejsze, niż kiedykolwiek, aby jechać dalej”.

Della Crewe była pionierką bez dwóch zdań miejmy nadzieję, że dzięki jej historii kolejne kobiety będą odważnie walczyły o swoje marzenia, gdyż są one przecież po to, aby je realizować.

Najnowsze

Lagomorph Design, alternatywa dla Audi i Maserati?

Jakiś czas temu prezentowałyśmy Wam dwa ekskluzywne modele rowerów marek Audi i Maserati. Jeśli żaden z nich nie przypadł Wam do gustu, mamy alternatywnę w podobnej cenie.

Co zrobić kiedy paliwo robi się coraz droższe? Można szukać alternatywnych źródeł energii albo przesiąść się na rower, zwłaszcza że wybór tych ekskluzywnych robi się coraz większy. Montante Maserati 8CTF i Audi Renovo, teraz do ich grona można dołączyć drewniane cudeńko oferowane przez Lagomorph Design.

Chętny do zakupu od momentu będzie musiał poczekać 12 tygodni – tyle zajmuje budowa roweru.
fot. Lagomorph Design

Chociaż wygląda trochę jak mebel do aranżacji wnętrza lub gadżet na sklepową wystawę podobno naprawdę jeździ. Rama z drewna orzechowego, układ jezdny z aluminium i tytanu i między innymi pedały Shimano Dura Ace. Wszystko to można mieć za 6000 dolarów, czyli w zbliżonej cenie do Montante Maserati 8CT czy też Audi Renovo. W przeciwieństwie jednak do wymienionych można też zakupić tylko poszczególne elementy tego roweru.

 

Najnowsze

Latający Batmobil?

6 metrów długości, iPad pomocny w sterowaniu elektroniką, silnik turbospalinowy ze śmigłowca Boeing o mocy 365 KM pochodzący z demobilu - zobaczcie jedyną w swoim rodzaju replikę legendarnego Batmobila.

Samochód został zaprezentowany 12 czerwca w Cincinnati, gdzie podczas konkursu elegancji zdobył trzy nagrody.
fot. Casey Putsch

Kultowy pojazd superbohatera doczekał się kolejnej wersji. Tym razem jego twórcą jest właściciel firmy zajmującej się budową pojazdów wszelakich Casey Putsch. Wydawać by się mogło, że kolejna wersja auta, podobnie jak kolejna wersja filmu niczym nas już nie zaskoczy, a jednak…Otóż Casey zamiast sprawdzonej V8 postanowił umieścić pod maską silnik z wojskowego śmigłowca. Samochód może przyspieszyć do 100 w 3,9 sekundy, jendak o spalaniu lepiej nie mówić. Zresztą zobaczcie sami:




Najnowsze