Superszybka stacja ładowania pojazdów elektrycznych w Warszawie – kto może z niej skorzystać i ile to kosztuje?

W budynku Royal Wilanów przy ulicy Klimczaka 1 w Warszawie do użytku została oddana pierwsza w Warszawie stacja super szybkiego ładowania samochodów elektrycznych o mocy sięgającej 100 kW.

Po polskich drogach pod koniec 2020 roku jeździło już ponad 20 tys. samochodów elektrycznych (dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców). W porównaniu z 2019, ich liczba na przestrzeni jednego roku wzrosła o ponad połowę, można więc mówić już o prawdziwym boomie. Ten sektor motoryzacji rozwija się bardzo dynamicznie – dla wielu kierowców aspekt ekologiczny ma przy wyborze nowego samochodu kluczowe znaczenie i coraz chętniej decydują się na modele zasilane tylko prądem lub w formule hybrydowej.

Superszybka stacja ładowania pojazdów elektrycznych w Warszawie - kto może z niej skorzystać i ile to kosztuje?

Nie dziwi więc, że coraz więcej deweloperów i zarządców budynków komercyjnych decyduje się na instalację rozwiązań, dedykowanej tej grupie prowadzących pojazdy. Nowa, czterostanowiskowa, ogólnodostępna i zarazem najszybsza jak do tej pory stacja ładowania pojazdów elektrycznych w Warszawie już działa.  To w tej chwili  jedyne miejsce o takich parametrach (2 złącza dysponujące prądem stałym o mocy 100 kW) w stolicy, przystosowane do obsługi wszystkich, a nie tylko wybranych modeli samochodów. Stacja zlokalizowana jest na poziomie -1, w ramach parkingu podziemnego budynku usługowo-biurowego Royal Wilanów, położonego w centralnym punkcie dzielnicy Wilanów– przy ul. Klimczaka 1, naprzeciwko wilanowskiego ratusza. Jej zaletą są aż cztery stanowiska ładujące, co umożliwia zasilenie do czterech pojazdów jednocześnie.

Dwa z nich dysponują szybkim złączem typu DC CCS, pozostałe posiadają złącze standardowe zasilane prądem zmiennym (AC). Nowo uruchomiona stacja dysponuje kablem typu high power, dzięki czemu możliwe jest wykorzystanie pełnej mocy stacji. W porównaniu z szybką ładowarką DC o mocy 50 kW, czas ładowania samochodu skraca się średnio o około 40-50%.

Superszybka stacja ładowania pojazdów elektrycznych w Warszawie - kto może z niej skorzystać i ile to kosztuje?

Korzystanie ze stacji jest odpłatne – aby to zrobić, należy pobrać mobilną aplikację Ecotap Poland i ustawić preferowaną metodę płatności. Jest dostępna zarówno w  AppStore i Google Play, a bezpośredni odnośnik do niej znajduje się także w aplikacji Royal Wilanów. Koszt 1 kWh dla użytkowników Ecotap Poland wynosi 1,80 PLN. Po naładowaniu pojazdu system wysyła użytkownikowi wiadomość oraz dodatkowo oferuje jeszcze 15 darmowych minut na powrót i odpięcie pojazdu od zasilania. Po przekroczeniu tego czasu naliczana jest dodatkowa opłata w wysokości 0,50 PLN/min.

Co ważne, w trakcie korzystania ze stanowisk ładujących nie trzeba uiszczać dodatkowej opłaty parkingowej. Aby zostać z niej zwolnionym, należy walidować bilet w Biurze Obsługi Parkingu. Ze stacji ładowania może skorzystać każdy, przez 24h na dobę, niezależnie od tego czy jest klientem bądź użytkownikiem obiektu.

Najnowsze

Jak przygotować samochód na wiosnę? 5 wskazówek, które warto stosować

Aby łatwiej poradzić sobie ze skutkami mijającej zimy, zaplanujmy krok po kroku przygotowanie samochodu na nowy sezon.

Pozbądź się białego nalotu
Utrzymywanie czystości auta regularnie przez cały rok jest optymalnym sposobem na zachowanie karoserii i podwozia w jak najlepszym stanie. Jeśli jednak auto nie było zimą oczyszczane na bieżąco, konieczne jest dokładne umycie samochodu z soli, która osadzała się przez wiele tygodni w zakamarkach podwozia czy karoserii. Pozwoli to zapobiegać procesowi korozji.

W tym celu najlepiej skorzystajmy z ciśnieniowego mycia podwozia w myjni automatycznej, które pozwoli pozbyć się brudu i pozostałości soli tworzącej charakterystyczny biały nalot oraz zapobiec w ten sposób niszczącym skutkom korozji elementów zawieszenia – radzą trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. 

Wyeliminuj usterki
Topniejący śnieg ujawnia zniszczoną nawierzchnię dróg i powstałe wyrwy. Wpadnięcie w dziurę podczas jazdy naraża nasze auto na uszkodzenie opon, felg, a także usterki zawieszenia. Dlatego po okresie zimowym nie powinniśmy zwlekać z wizytą w warsztacie w celu skontrolowania stanu technicznego samochodu. Komunikaty wysyłane przez samochód świadczące o uszkodzeniu po wjechaniu w dziurę to stuki dochodzące z podwozia, wyczuwalny luz w układzie kierowniczym czy skrzypienie podczas kręcenia kierownicą.

Co pod wycieraczką piszczy?
Wraz z nadejściem nieco cieplejszej aury koniecznie należy sprawdzić stan wycieraczek, gdyż mimo że opady śniegu zdarzają się już rzadziej, wiosenna pogoda bywa kapryśna i deszczowa. Takie warunki wymagają niezawodnej pracy wycieraczek z uwagi na konieczność zapewnienia kierowcy jak najlepszej widoczności podczas jazdy. Ograniczona widoczność może uniemożliwić kierowcy szybką reakcję na ewentualne niebezpieczeństwo.

O ile nie wymieniamy wycieraczek regularnie, po zimie wymiana może okazać się niezbędna. W warunkach wzmożonego zużycia szczególnie narażone na zniszczenia są gumowe części wycieraczek, które mają bezpośredni kontakt z powierzchnią szyby, często oblodzoną czy zaśnieżoną. Sygnały świadczące, że powinniśmy wymienić wycieraczki to zdeformowane pióra, niewystarczające odprowadzanie wody i smugi pozostawiane na szybie podczas pracy, a także wynikające ze zużycia charakterystyczne piszczenie – mówi Adam Bernard, dyrektor ds. szkoleń Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Uzupełnij płyny
Kontrola stanu technicznego auta to też dobry moment na sprawdzenie stanu i ilości płynów czy olejów w naszym pojeździe: płynu hamulcowego, płynu w układzie chłodzenia, płynu spryskiwacza oraz oleju silnikowego i oleju w układzie wspomagania. Warto również sprawdzić stan tarcz i klocków hamulcowych.

Pamiętaj o wymianie opon
Mimo iż wielu kierowców ulega pokusie jazdy na zimowych oponach przez cały rok, czemu aktualnie może dodatkowo sprzyjać ograniczanie kontaktów związanych z pandemią, zdecydowanie rekomendujemy wymianę opon na letnie. Poczekajmy jednak, aż przymrozki miną na dobre, a średnia dobowa temperatura nie będzie spadać poniżej 7°C. Jazda na zimowych oponach w temperaturze przekraczającej 7°C powoduje, że tracą one swoje właściwości oraz nadmiernie się zużywają – dodają trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.  Z uwagi na to, że opony zużywają się nierównomiernie, pamiętajmy o zasadzie zakładania mniej zużytych opon na tylną oś pojazdu bez względu na to, która oś pojazdu jest napędzana. Zmniejsza to ryzyko bardzo niebezpiecznego poślizgu tylnej osi samochodu.

 

Najnowsze

Goodc

Nie żyje Królowa Nürburgringu. Sabine Schmitz miała 51 lat

Dziś dotarła do nas bardzo smutna wiadomość. Po długiej walce z chorobą nowotworową zmarła Sabine Schmitz. Całe swoje życie poświęciła pasji do wyścigów i samochodów. Nazywana była Królową Nürburgringu.

17 marca 2021 roku po długiej walce z chorobą nowotworową zmarła Sabine Schmitz, Królowa Nürburgringu. Miała 51 lat.

Sabine Schmitz była jedną z najbardziej znanych i utalentowanych kobiet w świecie wyścigów.

Sabine Schmitz, Królowa Nürburgringu

Przeczytuj też: Sabine Schmitz – najszybsza „złotówa” na świecie

Przez wielu nazywana Królową Nürburgringu czy też najszybszym taksówkarzem na świecie, Sabine Schmitz przyszła na świat w Niemczech 14 maja 1969 roku. 

Sabine mieszkała w pobliżu jednego z najniebezpieczniejszych torów na świecie – Nürburgring. Dorastała pomagając rodzicom w utrzymywaniu rodzinnego interesu „Hotel Am Tiergarten”, niejednokrotnie ścierając stoliki w restauracji i sprzątając pokoje gości, którzy do miejscowości Nürburg przyjeżdżali głównie po to, by pościgać się na torze.

Zamiłowanie Schmitz do samochodów i wyścigów wraz z wiekiem dawało o sobie znać coraz mocniej. W końcu dziewczyna nie wytrzymała – kiedy miała 17 lat „pożyczyła” BMW swojej rodzicielki i pojechała nim na tor… Mama była oczywiście zupełnie niczego nieświadoma. Chwilę po tym wybryku, młoda Sabine zaczęła ćwiczyć na torze własnym, 55-konnym Volkswagenem Polo, a już w swe dziewiętnaste urodziny ustanowiła nowy rekord okrążenia toru N-grupowym Fordem Sierra Cosworth RWD (8 minut i 16 sekund). W 1992 roku odniosła zwycięstwo w Ford Fiesta Mixed Cup, a w 1996 i 1997 roku wywalczyła najwyższy stopień podium w 24-godzinnym wyścigu Nürburgring.

Najnowsze

Toyota Aygo X prologue – „pikantna” rewolucja w klasie małych aut

Jak wam się podoba śmiała stylistyka małego, miejskiego samochodu?

Przyglądając się pierwszym, opublikowanym zdjęciom Toyoty Aygo X można zauważyć, że śmiałą stylistykę podkreśla dwukolorowa kompozycja lakierowania nadwozia. Nowa, opadająca ku tyłowi linia dachu wzmacnia wrażenie dynamiki, sprawiając, że samochód wygląda bardziej sportowo.

Toyota Aygo X prologue -

Z przodu zaawansowane technologicznie światła otaczają maskę, tworząc kształt przypominający skrzydła. Duży grill, światła przeciwmgielne i osłona podwozia zostały uformowane w motyw sześciokąta.

Toyota Aygo X prologue -

W lusterku bocznym zamontowano sportową kamerę, aby można było uchwycić najciekawsze chwile z każdej wyprawy. Zintegrowany bagażnik dachowy, który tworzy spójną kompozycję z sześciokątnymi tylnymi światłami.

Toyota Aygo X prologue -

Toyota sięgnęła po kolory naturalnych przypraw, takich jak chilli, imbir, wasabi i czarny pieprz, z których najbardziej pikantne jest chilli. Stylistyka dwukolorowego nadwozia została podkreślona metalicznymi płatkami o niebieskim odcieniu. W efekcie powstał wyjątkowy lśniący kolor Sparkling Chilli Red.

Toyota Aygo X prologue -

Najnowsze

„Samochód walizkowy” Mazdy – dlaczego nigdy nie rozważano produkcji masowej tego „dzieła”?

Mazda słynie z niekonwencjonalnych pomysłów. A co powiecie na lekki trójkołowiec inspirowany wizją sprawniejszego poruszania się po lotniskach.?

Koniec zimnej wojny przyniósł powiew optymizmu, naukowcy właśnie opracowali World Wide Web, technologia miała uczynić nas bardziej produktywnymi i przybliżyć nam świat. Wszystko wydawało się możliwe.

Producent samochodów znany z przełamywania konwencji, ośmielony popytem na swojego nowego roadstera MX-5, został w 1991 r. pierwszą japońską marką, która wygrała 24-godzinny wyścig Le Mans i jedyną, która miała samochód z silnikiem Wankla. W tym samym roku Mazda zaprezentowała koncepcyjny samochód z silnikiem rotorowym, napędzany wodorem model o nazwie Mazda HR-X.

Panująca w centrali w Hiroszimie atmosfera wiary w nowe możliwości zrodziła takie inicjatywy, jak Fantasyard, wewnętrzny konkurs organizowany w latach 1989-1991, w którym zespoły z różnych działów rywalizowały o najlepsze pomysły na mobilność. Fantasyard trafnie odzwierciedlał optymistyczną atmosferę panującą trzy dekady temu w firmie od dawna znanej z przełamywania obowiązujących konwencji. Jedna z edycji konkursu przyniosła szczególnie pomysłowego, choć nieco zaskakującego zwycięzcę.

Nazwany jako „samochód walizkowy”, trójkołowy koncept zainspirowany został prawdopodobnie wizją sprawniejszego poruszania się po lotniskach. Wyselekcjonowana grupa siedmiu inżynierów z grupy testującej i badającej ręczne skrzynie biegów Mazdy, dysponując ograniczonym budżetem, zakupiła największą dostępną walizkę ze sztywną skorupą oraz miniaturowy motocykl i zabrała się do pracy nad swoim pomysłem.

Rezultat był prosty, ale genialny – w walizce Samsonite o wymiarach 57 x 75 cm zamontowano dwusuwowy silnik o pojemności 34 cm³ i mocy 1,7 KM. Wewnątrz umieszczono uchwyty kierownicy, które mocowano do  kolumny kierowniczej, tylne koła dokręcano do jej obudowy, podczas gdy przednie koło wysuwało się przez zdejmowaną klapę z przodu. Rozłożenie i uruchomienie „walizkowego” środka transportu trwało zaledwie minutę, a sam pojazd rozwijał maksymalną prędkość 30 km/h.

Przy masie 32 kg samochód walizkowy nie był jednak zbyt praktyczny, przynajmniej z punktu widzenia bagażu. Mimo że nigdy nie rozważano produkcji masowej, „przenośny” trójkołowiec był szeroko komentowany w mediach, służąc Maździe do celów reklamowych. Oddźwięk skłonił producenta do zbudowania jeszcze dwóch kolejnych egzemplarzy na rynek amerykański i europejski, przy czym ten ostatni został zaprezentowany na Międzynarodowym Salonie Samochodowym we Frankfurcie w 1991 roku obok Mazdy 787B, która wygrała wyścig Le Mans. Do dziś ocalał tylko amerykański egzemplarz, gdyż oryginał został „przypadkowo zniszczony”, a europejska replika zaginęła w nieznanych okolicznościach.

Najnowsze