Subaru Outback 2021 – walka o pozycję lidera w dziedzinie bezpieczeństwa nadal trwa?

Po 26 latach od premiery pojawia się szósta generacja kultowego Outbacka, stworzonego w harmonii z dziedzictwem i filozofią marki Subaru. Kiedy pojawi się w salonach i co znajdziemy w standardzie?

Subaru Outback MY2021 występuje w czterech wersjach. Całkowicie przeprojektowana  przednia atrapa z trójwymiarowym przednim grillem i nowymi reflektorami LED optycznie poszerza  sylwetkę, a dodatkowo podkreśla atletyczną budowę samochodu. Dopełnieniem są masywne nakładki  progów oraz duże, 18-calowe felgi aluminiowe. W porównaniu z poprzednią generacją nowy Outback jest  dłuższy o 50 mm (4870 mm) i szerszy o 35 mm (1875 mm) oraz może pochwalić się bagażnikiem  o pojemności 561 l. Wysokość Outbacka to 1675 mm, jedynie wersja Cross jest niższa o 5 mm. 

Subaru Outback 2021

Wraz z nowym Outbackiem  zaprezentowane zostały nowe kolory lakierów w gamie modelu – Autumn Green Metallic i Brilliant Bronze  Metallic.  

Powiększona powierzchnia przedniej szyby oraz zoptymalizowany  układ lusterek i słupków „A” konstrukcyjnie minimalizuje martwe pole. Do dyspozycji kierowcy jest także  bezpłatny system reagowania w sytuacjach awaryjnych eCall. W przypadku kolizji lub innego zdarzenia  awaryjnego automatycznie nawiązuje on kontakt z call center i przekazuje informacje o położeniu oraz  liczbie pasażerów. W nagłych sytuacjach użytkownik może samodzielnie skontaktować się z numerem  alarmowym, korzystając z przycisku SOS znajdującego się w górnej części podsufitki.  

Subaru Outback 2021

Od teraz nowy Outback wyposażony jest w znaną z Forestera technologię Driver Monitoring  System, potrafiącą rozpoznać kierowcę i automatycznie dostosować fotel, preferowaną temperaturę,  a nawet ulubioną stację radiową. Dodatkowo dyscyplinuje ona kierującego sygnałem dźwiękowym  i stosownym komunikatem, gdy ten nie skupia wzroku na drodze.  

Subaru Outback 2021

Outback został zbudowany na sprawdzonej platformie Subaru Global Platform, która od momentu  debiutu zbiera same pozytywne recenzje. Zastosowanie SGP zwiększa poziom bezpieczeństwa  i poczucie pewności prowadzenia samochodu. Redukuje do bezwzględnego minimum wibracje i hałas  podczas prowadzenia, co bezpośrednio przekłada się na komfort niespotykany w tej klasie. Outback  dostępny jest z wolnossącym silnikiem benzynowym w układzie bokser o pojemności 2,5 litra. Ta  oszczędna, elastyczna jednostka napędowa o mocy 169 KM z maksymalnym momentem obrotowym 252  Nm przy 3800 obr./min. spełnia rygorystyczne normy emisji spalin Euro 6d.

Wyposażony w system X-MODE, który w odpowiedni sposób  steruje silnikiem, skrzynią biegów, napędem, hamulcami oraz innymi podzespołami, jest w stanie wjechać  niemalże wszędzie. Po aktywowaniu X-MODE Hill Descent Control samochód automatycznie utrzymuje  stałą, zadaną mu prędkość podczas zjazdu. Pozwala to kierowcy skupić się drodze podczas zjeżdżania  ze stromych wzniesień.  

Subaru Outback 2021

W centralnej części  deski rozdzielczej znajduje się duży, 11,6-calowy, czytelny wyświetlacz Full HD, sterowany dokładnie tak,  jak robimy to na co dzień, gdy obsługujemy ulubionego smartfona. System infotainment ma również  funkcję sterowania głosowego. 

Subaru Outback w polskich salonach  dostępny będzie już w maju.

Najnowsze

Choinki zapachowe to wynalazek z lat 50. XX wieku. Teraz coraz częściej zastępują je aromatyzery powietrza

Nieprzyjemny zapach we wnętrzu samochodu odbiera nie tylko przyjemność z jazdy – rzutuje też na bezpieczeństwo podróżowania. Wentylacja i klimatyzacja dbają o ciągłą wymianę powietrza, pomocne może być również otwarcie okna. Czasami nie obejdzie się jednak bez wielkich porządków. Ale co zrobić, by w kabinie auta pachniało naprawdę przyjemnie, a zarazem niestandardowo?

Wszystko zaczęło się w latach 50., gdy północnoamerykańscy rolnicy zwrócili się o pomoc do kanadyjskiego  chemika Juliusa Sämanna – szukali sposobu na pozbycie się zapachów zwierząt hodowlanych i rozlanego mleka.  Ekspert znalazł rozwiązanie: porowaty karton wymoczył w oleju z igieł sosnowych. Materiał stopniowo wydzielał  swój silny zapach, dzięki czemu intensywne naturalne aromaty zwierząt udało się skutecznie „zamaskować”.  A ponieważ „forma podąża za funkcją”, Sämann nadał swojej innowacji kształt małej choinki. Od tamtej pory choinki zapachowe były coraz częściej widywane we wnętrzach samochodów.

Doskonałym  miejscem, by je prezentować, było lusterko wsteczne. W ten sposób małe drzewka stopniowo rozprzestrzeniały  się na całym świecie i stawały się symbolem świeżości – w pojazdach prywatnych oraz taksówkach. Julius Sämann był bardzo pracowitym przedsiębiorcą. Założył nie tylko własną firmę, która zajmowała się  produkcją i dystrybucją choinek zapachowych, ale szybko wprowadził do oferty szereg różnych aromatów. 

Oprócz klasycznego zapachu „Royal Pine” pojawiły się wersje „Spice” i „Bouquet”. Wkrótce dołączyła do nich  choinka „Caribbean Colada”, która przyniosła powiew południowego morza. Bestsellerami zostały warianty  „Vanillaroma” oraz „New Car Scent”, czyli zapach nowego samochodu. Choinkę można zobaczyć także  w Muzeum Mercedes-Benz – na ekspozycji znalazła się odmiana o woni „zielonego jabłka”.

Z czasem pojawiły się nowe możliwości aromatyzowania powietrza w samochodzie. W 2009 roku w Maybachu  Zeppelinie swoją premierę świętował innowacyjny system zapachowy – korzystał z wyrafinowanej techniki  rozpylania perfum z flakonu. Jego wizytówką była oświetlona od wewnątrz kula z akrylowego szkła, umieszczona  w tylnej konsoli środkowej, którą właściciel samochodu mógł personalizować, wzbogacając ją o swoje ulubione  perfumy.

Chociaż Maybach Zeppelin był produkowany tylko w ograniczonej liczbie egzemplarzy, popyt na to  rozwiązanie pokazał projektantom, że zapotrzebowanie na system zapachowy rzeczywiście istnieje. Zaprezentowany w 2013 r. Mercedes-Benz Klasy S serii modelowej 222 jako pierwszy na świecie otrzymał pakiet  AIR-BALANCE, który nie tylko aktywnie aromatyzował wnętrze samochodu, ale także jonizował powietrze  w kabinie i oferował znacznie ulepszony system filtrów.

Najnowsze

Opel Zafira-e Life – bezemisyjny samochód z zabudową dla osób niepełnosprawnych

W pełni elektryczny van marki Opel, w wersji przygotowywanej przez specjalistyczną firmę AMF-Bruns zajmującą się konwersją pojazdów, jest przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Zobaczcie zdjęcia!

AMF-Bruns oferuje już konwencjonalnego Opla Zafirę Life w odmianie przystosowanej do przewozu osób na wózkach. Dotyczy to pojazdów z nadwoziem o długości Long (4,95 m) i Extra Long (5,30 m). Teraz do tej oferty dołączyła Zafira‑e Life.

Przy obniżonej podłodze wysokość wnętrza w strefie przewozu wózka wynosi około 1420 mm, a sam wjazd ma wysokości 1500 mm. Stanowisko wózka ma około 810 mm szerokości i 1400 mm (Zafira‑e Life Long) lub 1710 mm (Zafira‑e Life Extra Long) długości.

Opel Zafira-e Life

Antypoślizgowa rampa przy tylnych drzwiach ułatwia wprowadzenie wózka. Do bezpiecznego przymocowania wózka do podłogi można użyć spełniających normy DIN i ISO standardowych pasów bezpieczeństwa oraz systemu unieruchamiania wózka. W samochodzie zamontowano także przedłużane pasy do mocowania wózka z przodu.

Dodatkową ochronę zapewnia opcjonalne podparcie głowy i pleców FutureSafe. Dwuczęściowy system można indywidualnie dopasować do użytkownika wózka inwalidzkiego lub złożyć przy bocznej ściance, by zyskać więcej miejsca w czasie, kiedy samochód nie przewozi wózka.

Opel Zafira-e Life

Zafira‑e Life z akumulatorem 50 kWh może przejechać do 231 kilometrów na jednym ładowaniu zgodnie z normą WLTP. Zapas elektryczności można uzupełnić z domowej ładowarki naściennej, na publicznej stacji ładowania, a nawet ze zwykłego domowego gniazdka elektrycznego. Na szybkiej stałoprądowej stacji ładowania o mocy 100 kW naładowanie 50‑kilowatogodzinnego akumulatora Zafiry‑e Life w 80 procentach zajmuje tylko 30 minut.

Najnowsze

Hyundai Motorstudio Busan – przestrzeń dla artystów i… miłośników futurystycznej elektromobilności

Motorstudio opiera się na koncepcji „Zaprojektuj i żyj”, i opowiada o tym, jak design inspiruje i wzbogaca codzienne życie ludzi.

Hyundai Motorstudio Busan zainaugurowało swoją działalność w Korei Południowej. Nowy obiekt podkreśla stały angaż firmy w przesuwanie granic projektowania. Busan zlokalizowane jest w drugim co do wielkości nadmorskim mieście w kraju. Obiekt w Busan jest szóstym tego typu ośrodkiem na świecie. Pozostałe studia zostały zlokalizowane w Seulu, Goyang i Hanam w Korei, a także w Pekinie i Moskwie.

Wystawa „Reflections in Motion” zainauguruje działalność Hyundai Motorstudio Busan. Każdy zwiedzający będzie mógł obejrzeć wystawę od 8 kwietnia do 27 czerwca. Wystawa ma zachęcić odwiedzających do refleksji nad interakcją między czasem a designem w kontekście wizji Hyundaia „Postęp dla ludzkości”. „Reflections in Motion” to projektowe doświadczenie dla wszystkich zmysłów, zapewniające interakcję i ruch podczas zabawy kolorem, materiałem, formą, światłem i cieniem.

W trakcie wystawy zwiedzający będą mogli zapoznać się z pięcioma głównymi motywami:

  • „Seria Heritage – PONY” – reinterpretacja ponadczasowego Hyundaia Pony z 1975 roku;
  • „Kolor i światło” – wizualna gra kolorów, świateł i czasu;
  • „Materiał” – interaktywna rzeźba wypełniająca pomieszczenie, która umożliwia projektowanie zorientowane na człowieka;
  • „Prophecy” – przedstawienie przyszłych projektów pojazdów elektrycznych;
  • „Media Strings (2021)” – instalacja kinetycznej sztuki medialnej koreańskiego artysty Jin-Yo Moka.

{{ gallery(3246) }}

W Hyundai Motorstudio Busan odbędą się też różne naukowe programy laboratoryjne. Na odwiedzających będą czekały indywidualne, kreatywne doświadczenia projektowe. Programy obejmują zajęcia z upcyclingu, pomagające dzieciom i dorosłym budować świadomość o zrównoważonych projektach oraz lekcje projektowania pojazdów elektrycznych dla młodzieży aspirującej do objęcia w przyszłości stanowisk projektantów samochodów.

Najnowsze

Renault i kolory to romans, który trwa od lat. Jaka przyszłość czeka kolory nadwozia?

Mimo coraz szerszej oferty kolorów nadwozia, to tak zwane neutralne kolory są najchętniej wybierane przez kupujących nowe samochody. W tym kontekście Renault jest marką, która odpowiada za najbardziej kolorowe samochody na europejskich drogach.

Biały, czary, szary. Wniosek jest prosty: co roku od 10 lat okazuje się, że w branży motoryzacyjnej dominują raczej neutralne kolory. Występują one w 70% modeli sprzedawanych na całym świecie, jak wynika z raportu na temat popularności kolorów w branży motoryzacyjnej przygotowanego przez Axalta, wiodącego dostawcę lakierów samochodowych.

Renault i kolory to romans, który trwa od lat. Jaka przyszłość czeka kolory nadwozia?

Kiedy przyjrzymy się tym wynikom bliżej, to zobaczymy, że najbardziej popularnymi kolorami są nadal: biały (w 38% samochodów sprzedawanych na całym świecie), czarny (19%) i szary (15%). Zdaniem François Fariona, dyrektora Renault ds. projektowania kolorów i poziomów wyposażenia, Renault robi dobrą robotę, oferując bardziej kolorową gamę niż pokazują statystyki. I to działa, ponieważ sprzedajemy o 10 więcej opcji kolorystycznych niż reszta branży.

Pod koniec drugiej wojny światowej branża motoryzacyjna w Europie wznowiła swoją działalność, ale nie zdecydowała się na kolory. Marka Renault miała stać się prekursorem, jeśli chodzi o bogactwo gamy kolorów nadwozia. Wszystko zaczęło się w latach 50. poprzedniego wieku wraz z wizytą prezesa General Motors.

Renault i kolory to romans, który trwa od lat. Jaka przyszłość czeka kolory nadwozia?

Podejmowany przez ówczesnego szefa Renault Pierre’a Lefaucheux prezes GM bez wahania wyraził swoją opinię na temat oglądanych linii produkcyjnych: „Tym samochodom brakuje radości!”. Należy dodać, że Stany Zjednoczone miały lepszy start, jeśli chodzi o kolory samochodów, można powiedzieć, że ich ulice były pełne kolorów, od jabłkowej zieleni po cukierkowy róż…

A co, gdyby Renault dodało twojemu życiu trochę koloru? Przez lata w obliczu wszędobylskiej neutralności Renault nieustannie wyróżniało się bardziej kolorową ofertą niż przeciętni producenci samochodów. Wszyscy pamiętamy pierwszą generację Renault Twingo. W tamtym czasie Renault całkowicie złamało wszelkie zasady stosowania kolorów! Samochód trafił do salonów w marcu 1993 roku w czterech premierowych kolorach: niebieskim ultramaryna, koralowym czerwonym, kolendrowej zieleni i indyjskim żółtym. Twingo stało się symbolem swoich czasów.

François Farion mówi nam, że samochód nie był nawet dostępny w białym kolorze, dopiero później taki kolor pojawił się w wersji dostawczej. Jeśli chodzi o Renault Captur, to zawdzięcza ono część swojego sukcesu możliwościom personalizacji, co potwierdza fakt, że 80% sprzedanych egzemplarzy tego modelu to wersje z dwukolorowym nadwoziem. Obecnie mamy 90 różnych opcji personalizacji koloru nadwozia Renault Captur. To prawdziwa wartość dodana dla kierowców, którzy chcą wyrazić swoją osobowość za pomocą koloru samochodu!

Najnowsze