Subaru bije rekord Wyspie Man

Japoński producent powrócił w tym roku na Wyspę Man. Cel jest jeden - poprawić dotychczasowy rekord na ponad 60-kilometrowym torze Snaefell Mountain Course. Mamy pierwszy film z tej akcji.

Najnowsze

Muhammad Ali w reklamie Porsche

Kilkanaście dni temu pożegnaliśmy legendarnego mistrza boksu - Muhammada Aliego. Był on jednym z bohaterów jednej z reklam Porsche 911, którą zaprzestano emitować po jego śmierci.

Reklama Porsche 911, w której jednym z bohaterów jest Muhammad Ali zniknęła z mediów i jest dostępna wyłącznie na kanale YouTube należącym do marki. Niemiecki producent ze względu na respekt dla ikony boksu postanowił zaprzestać emisji. W klipie o tytule „Compete” wystąpiło dwóch mistrzów w swoich kategoriach. Mamy tam nieżyjącego już amerykańskiego boksera, a także Magnusa Carlsena, który jest arcymistrzem szach. Obie postacie walczą w pojedynku przeciwko sobie, tak jakby nie istniała konkurencja w ich fachu. Porsche chciało podkreślić ideę, że ulepszony model 911 może być jedynym, który poprawi po nim dziedzictwo.

Emisja reklamy rozpoczęła się kilka miesięcy temu. Zanim ją wyprodukowano, niemiecki producent poprosił obu mistrzów o zgodę na zatwierdzenie scenariusza. Nad postacią dublera grającego Muhammada Ali pracował jeden z jego byłych trenerów, aby upewnić się, że jego ruchy będą takie same.

Na przełomie roku na rynku pojawiło się lekko odświeżone Porsche 911. Wygląd zewnętrzny nie był rewolucyjny, natomiast najwięcej zadziało się pod maską, gdzie bazowy model jest wyposażony w trzylitrowy silnik typu bokser z podwójnym doładowaniem. Dzięki temu inżynierom Porsche udało się zwiększyć moc, a tym samym zmniejszyć spalanie. W modelu pojawił się także opcjonalny układ tylnych kół skrętnych, który ma poprawić właściwości jezdne.

https://www.youtube.com/watch?v=6oJXL398aBU 

Najnowsze

Elektryczne Ducati dla dzieci

Już niebawem do salonów trafi specjalna linia motocykli Ducati napędzanych elektrycznie. Jednak nie będą to maszyny przeznaczone dla dorosłych. Na tych jednośladach swoje pierwsze kroki będą mogli stawiać młodociani motocykliści.

Marka Ducati to nie tylko zabawki dla dorosłych. Włoska marka ma w swojej ofercie motocykle dla dzieci, które powstały przy współpracy znanego producenta zabawek i akcesoriów – Peg-Perego. Jednak tak naprawdę nie są to zwykłe zabawki. Podstawowym modelem w ofercie tej firmy jest Mini Ducati 6V, czyli trójkołowiec dla najmniej zaawansowanych, napędzany silnikiem elektrycznym, który pozwala rozwinąć prędkość 2,7 km/h. Cena tej maszyny to jedyne 79,90 euro.

Dla najmłodszych fanów MotoGP przygotowano Desmosedici Rider 6V. Motocykl jest w barwach maszyny wyścigowej, którą na co dzień dosiada Andrea Dovizioso. Od prawdziwego modelu różni się rozmiarami, ale także brakiem spojlerów. Elektryczny motocykl rozpędza się do 3,9 km/h i kosztuje 149 euro.

Najpoważniejsza maszyna w tej gamie to Hypermotard  oraz GP 12V napędzane na oba koła przy pomocy dwóch silników o łącznej mocy 165W. Motocykle potrafią się rozpędzić do 7,6 km/h, a ich cena w salonie to 349 euro.

Zobaczcie, jak wygląda jeden z tych modeli w akcji:

Najnowsze

Ferrari F40 z miotaczem ognia w wydechu

Niektórzy twierdzą, że istnieją supersamochody i jest Ferrari F40. Mimo upływu lat włoska maszyna nadal wzbudza bardzo duże emocje. Dlatego warto wsłuchać się jak pracuje wydech w tym modelu.

Prawdopodobnie jest to jeden z najważniejszych samochodów ubiegłego stulecia. Samochód, który został zbudowany kilka dekad temu niczym nie ustępuje dzisiejszym pojazdom naładowanym elektroniką. 

Ferrari pokazało tym modelem, że potrafi w bezpośredni sposób dostarczyć emocje kierowcy. W tym samym czasie Porsche konstruowało futurystyczny model 959, który nie zdobył później takiego uznania. Ultralekkie Ferrari ważące zaledwie 1,1 tony z turbodoładowanym silnikiem V8 pod maską oferowało piekielną moc 478 KM.

Spora część właścicieli Ferrari F40 wyposażyła swoje egzemplarze w wydech Tubi, który wyzwala jeszcze bardziej piekielny pomruk z ośmiocylindrowej jednostki, zionący do tego ogniem. Warto to zobaczyć!

Najnowsze

Hackowanie Mitsubishi Outlander PHEV

Im więcej zaawansowanej elektroniki w nowoczesnych samochodach, tym łatwiej można się do nich włamać. Brytyjska firma zajmująca się tzw. testami penetracyjnymi postanowiła udowodnić jak szybko można się dostać do Mitsubishi Outlandera PHEV.

Firma Pen Test Partners zajmuje się sprawdzaniem elektronicznych zabezpieczeń w różnych instytucjach. Tym razem specjaliści wzięli na warsztat nowe Mitsubishi Outlander PHEV.

Najciekawsze w tym teście jest to, że włamywacze nie potrzebują mieć fizycznego dostępu do samochodu żeby móc przejąć nad nim kontrole. Wykorzystują do tego punkt dostępowy Wi-Fi, który znajduje się na wyposażeniu auta oraz aplikację stworzoną przez Mitsubishi.

Specjaliści udowodnili, że hasło składające się z 10 znaków, które zabezpiecza pojazd przed nieautoryzowanym dostępem jest zbyt łatwe do złamania. Przy niskim nakładzie środków wystarczą cztery dni żeby je zdobyć. Przy wykorzystaniu zaawansowanego komputera można to zrobić dosłownie w chwilę.

Po przejęciu dostępu nad samochodem haker może zarządzać ładowaniem akumulatora, włączyć światła, aktywować system HVAC lub odbezpieczyć alarm. Docelowo jest możliwość by przejąć kontrolę nad systemem multimedialnym w aucie, co daje kolejne pole do popisu.

Według specjalistów z całej gamy modelowej marki Mitsubishi tylko Outlander PHEV jest podatny na takie ataki. Wszystko ze względu na router Wi-Fi znajdujący się na wyposażeniu. To urządzenia pozwala na uzyskanie zdalnego dostępu. Inne modele tej marki nie oferują takiego rozwiązania.

Po przeprowadzonym teście Mitsubishi wydało oświadczenie, że nawet po uzyskaniu dostępu do samochodu haker nie ma możliwości ingerowania w uruchomienie i przemieszczanie się auta. Dodatkowo, brak kluczyka wewnątrz pojazdu uniemożliwia uruchomienie go, mimo wyłączonego alarmu.

Japoński producent pracuje nad aktualizacją oprogramowania, a właściciele samochodu, którzy obawiają się ataków hackerskich mogą wyłączyć punkt dostępowy Wi-Fi.

Hackowanie samochodów będzie w najbliższym czasie bardzo popularnym tematem. W zeszłym roku koncern FCA musiał przeprowadzić akcję serwisową ponad 1,4 mln samochodów po tym jak wykryto luki w zabezpieczeniach Jeepa Cherokee.

Najnowsze