Stworzyli nowe baterie – tańsze i 8 razy bardziej wydajne!

To już kolejna zapowiedź stworzenia nowego rodzaju akumulatorów, dzięki którym pojazdy elektryczne zaoferują ogromny zasięg i będą się błyskawicznie ładowały. Na ile taka perspektywa jest realna?

Tak po prawdzie, to technologia wcale nie jest nowa, ponieważ mowa tu o bateriach litowo-siarkowych. Ich przewaga nad obecnie wykorzystywanymi litowo-jonowymi jest znana od lat, ale pomimo oferowania znacznie większej gęstości (a co za tym idzie pojemności), sprawiają wiele problemów. Naukowcy wspominają tu między innymi o dendrycznym wzroście litu na katodzie (krystalizowanie się litu na elektrodzie ujemnej) oraz o wyciekaniu polisiarczków i ich redukcji do krótkołańcuchowych polisiarczków. Efektem jest bardzo krótka żywotność ogniw i brak możliwości szybkiego ich ładowania.

Tesla ponownie zrewolucjonizuje auta elektryczne? Wkrótce pokaże „superbaterie”

Rozwiązanie tych problemów ogłosiła firma Brighsun, której litowo-siarkowa bateria ma rozwiązać wszystkie niedogodności związane z pojazdami elektrycznymi. Według jej przedstawicieli, nowe akumulatory zapewniają od 5 do 8 razy większą gęstość, a co za tym idzie większy zasięg. Pomyślcie o samochodzie, który na jednym ładowaniu przejedzie 2000 km. Co więcej taka bateria ma żywotność większą, od samochodu – podczas testu, w którym ogniwa były na zmianę ładowane do pełna i zupełnie rozładowywane (w ciągu zaledwie 30 minut), po 1700 takich cyklach nadal zachowały 91 procent swojej pojemności! Z prostego rachunku daje nam to przebieg rzędu 3,4 mln km.

Elektryki są bardziej czyste od aut spalinowych? Ujawniamy prawdę

Nowe baterie stanowiłyby prawdziwy przełom nie tylko w motoryzacji. Wyobraźcie sobie, że po 10-minutowym ładowaniu swojego smartfona, możecie korzystać z niego przez tydzień. Tak wydajne akumulatory mogą odmienić nasze codzienne życie.

Jakby dobrych wiadomości było mało, surowce potrzebne do produkcji takich ogniw są dostępne w ogromnych ilościach (eksperci z Brightsun mówią o zapasach na setki lat), a do tego nie kosztują kroci. Baterie litowo-siarkowe będą więc zauważalnie tańsze od litowo-jonowych odpowiedników. A ponieważ mają oferować nawet ośmiokrotnie większą wydajność, powiedzmy że jedynie dwukrotnie zwiększymy zasięg naszego samochodu. O ile tańsza będzie jego produkcja, jeśli wystarczy nam czterokrotnie mniejsza bateria. O ile lżejszy, a więc bardziej energooszczędny będzie taki pojazd!

Nowy standard ładowania elektryków pozwoli na korzystanie z mocy ponad 500 kW!

Wszystko to brzmi aż nazbyt dobrze, ale może się urzeczywistnić szybciej, niż myślimy. Przedstawiciele Brightsun prowadzą właśnie negocjacje z potencjalnymi inwestorami na temat masowej produkcji ich baterii. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, ma się ona rozpocząć już z końcem bieżącego roku.

Najnowsze

Epidemia epidemią, a drogówka czuwa i zatrzymuje prawa jazdy

Policyjna grupa Speed ponownie o sobie przypomina i ostrzega, że pomimo trwającej sytuacji epidemicznej, nadal ma na celowniku piratów drogowych. I czasami wymierza chyba nieuzasadnione kary.

Jak informuje policja z Bytomia, tamtejszy patrol w nieoznakowanym radiowozie z wideorejestratorem zauważył szybko jadącego motocyklistę. Ruszył za nim, a pomiar prędkości wykazał 111 km/h, przy ograniczeniu do 50 km/h.

Motocyklista wyłamał lusterko innemu kierowcy. Takiej reakcji się nie spodziewał

Motocyklistą okazał się 32-letni posiadacz Kawasaki, dla którego zdecydowanie nie był to szczęśliwy dzień. Za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Co zastanawiające nie wystawili mu natomiast mandatu. Zamiast tego, skierowali sprawę o ukaranie mężczyzny do sądu.

Policjant ma oczywiście prawo do odstąpienia od nałożenia mandatu i skierowania sprawy do sądu. Ale przyjętą praktyką jest robienie tego tylko w sytuacjach rażącego złamania przepisów i skrajnie niebezpiecznego zachowania, zwykle skutkującego kumulacją wykroczeń. Zdecydowanie nie robi się tego w przypadku, kiedy doszło tylko do jednego wykroczenia, które ujęte jest w taryfikatorze mandatów. Za przekroczenie prędkości o 51 km/h lub więcej przewidziane jest 10 punktów karnych oraz 400-500 zł. Jeśli policjant uważał, że jazda 111 km/h dwupasmową drogą z barierami jest szczególnie karygodna, to mógł zastosować maksymalną kwotę mandatu. Dodatkowa kara za tak poważne przekroczenie, jakim jest zatrzymanie prawa jazdy, wydaje się być dostatecznie dotkliwa. Skąd więc pomysł, żeby zajmować tak prostą i bezsporną sprawą sąd? Macie jakiś pomysł co mogło spowodować taką decyzję policjanta?

Najnowsze

Ducati Panigale V4 R z klocków Lego ma działającą skrzynię biegów!

To pierwszy motocykl Ducati jaki możemy własnoręcznie złożyć z Lego i przyznacie chyba, że nie zawiedzie on ani fanów zabawy klockami, ani miłośników włoskiego producenta.

Panigale V4 R to najmocniejszy dopuszczony do ruchu motocykl w historii Ducati. Jego litrowy silnik generuje nawet 234 KM (z opcjonalnym wydechem Akrapovica) i kręci się aż do 15 500 obr./min. Lego widać chciało rozpocząć swoją współpracę z włoskim producentem z przytupem i zdecydowanie się to udało.

BMW R 1200 GS Adventure z klocków Lego

Jak możecie zobaczyć na zdjęciach, motocykl został bardzo wiernie odwzorowany. Największe wrażenie robi oczywiście dwubiegowa przekładnia, która wprawia w ruch silnik. To pierwszy raz, kiedy Lego zaprojektowało skrzynię biegów do stworzonego przez siebie modelu jednośladu. Innym ciekawym smaczkiem jest skrętne przednie koło oraz w pełni funkcjonalne zawieszenie, którego nastawy mają „symulować tłumienie motocykla klasy GP”.

Zestaw Ducati Panigale V4 R należy oczywiście do linii Technic i składa się z 646 elementów. Po złożeniu model ma 32 cm długości, 16 cm wysokości oraz 8 cm szerokości. Motocykl dostępny będzie w sklepach Lego oraz oficjalnym sklepie Ducati od czerwca. Jego cena wynosi 59,99 euro.

Najnowsze

Tak się kończy zasypianie za kierownicą ciężarówki

Sen podczas jazdy potrafi nas dopaść niespodziewanie. Dlatego nie wolno ignorować jego pierwszych objawów. Dobrze też zachować spokój, kiedy zorientujemy się, że przez kilka sekund byliśmy „nieobecni”.

Prawda stara jak świat – czujesz się zmęczony, to zatrzymaj się, odpocznij. Albo przynajmniej rozprostuj na chwilę kości, pooddychaj świeżym powietrzem i rozruszaj się. Inaczej ryzykujesz taką sytuacją, jaka spotkała kierowcę na poniższym nagraniu.

Kierowca ciężarówki zasnął za kierownicą?

Dzięki kamerze zamontowanej w szoferce widać dokładnie, kiedy kierujący zaczyna zasypiać, a druga pokazuje jak ciężarówka opuszcza pas ruchu. Aż wreszcie zjeżdża na pas zieleni, co budzi kierowcę. Próbował on za wszelką cenę wrócić na asfalt, co nie skończyło się dobrze.

Dwie ciężarówki blokują drogę. Tylko dlaczego?

W takich sytuacjach najważniejsze jest zachowanie spokoju i przede wszystkim znaczące zmniejszenie prędkości. Wszelkie gwałtowne ruchy mogą spowodować nieoczekiwaną reakcję pojazdu. Jeśli nie ma żadnego zagrożenia, lepiej niemal zupełnie się zatrzymać i dopiero wtedy, na spokojnie, wrócić na asfalt.

Najnowsze

Ciężarówka z łodzią utknęła na przejeździe. Po chwili przyjechał pociąg

Przejazdy kolejowe to jedne z najbardziej niebezpiecznych miejsc na drogach. To także miejsca, gdzie czasami okazuje się, że strach przed zarysowaniem lakieru okazuje się silniejszy przed strachem o własne życie.

Tym razem głównym bohaterem jest kierowca ciągnika siodłowego, który transportował łódź na naczepie. Z opisu możemy dowiedzieć się, że pojazd utknął na przejeździe. Co wydaje się mało prawdopodobne, ponieważ teren w tym miejscu jest równy, a tory zrównano z asfaltem. Macie jakiś pomysł co mogłoby spowodować, że zestaw „utknął” w tym miejscu?

Zablokowała autem przejazd kolejowy. Jak do tego doszło?

W naszej ocenie powodem „utknięcia” były opadające rogatki. Historia zna wiele przypadków kierowców, którzy woleli narazić własne życie, byle tylko nie wyłamać barier. W dalszej części nagrania nie ma zaskoczenia – pociąg nadjeżdża i rozbija łódź oraz naczepę w drobny mak. Na szczęście w zderzeniu nikt nie ucierpiał.

Chciał zawrócić na przejeździe kolejowym. Utknął, a potem przyjechał pociąg

Przy okazji przypominamy: lepiej zarysować lakier wyłamując rogatki, niż zginąć. Rogatki zwykle można wyłamać gołymi rękami. Auto, które stoi na torach i nie chce zapalić, może przejechać parę metrów na rozruszniku (wrzucamy jedynkę, puszczamy sprzęgło i przekręcamy kluczyk, trzymając go do zjechania z torów). Na przejazdach kolejowych znajdują się też naklejki z numerem telefonu oraz numerem przejazdu. W ten sposób można szybko powiadomić o sytuacji kolej, która ostrzeże wszystkich zbliżających się maszynistów o niebezpieczeństwie.

Najnowsze