Starszy kierowca nie zauważa motocyklistów. Ale motocyklista też się nie wykazał
Zastanawialiście się kiedyś, co ma w głowie kierowca, który wytacza się motocykliście przed koło? To nagranie odpowiada na to nurtujące wielu riderów pytanie.
Zdarzenie można powiedzieć klasyczne – motocyklista jedzie drogą z pierwszeństwem i nagle z bocznej wytacza mu się osobówka. Tym razem skończyło się na ostrym hamowaniu i strachu. Motocyklista bardzo się zdenerwował i wcale nie dziwimy się jego emocjom oraz temu, że chciał zwrócić uwagę kierowcy.
Przerażający wypadek na motocyklu. Wystarczył jeden błąd
Kierowca, jak się okazało, w ogóle nie rozumiał o co chodzi. Nie pojmował w jakiej sytuacji spowodował zagrożenie, ani kiedy to było. Trochę przerażające, bo nie zauważyć szybko poruszającego się motocykla to jedno, ale kiedy z włączonym klaksonem i piskiem opon przejeżdża koło nas, chyba nietrudno się domyślić, co się stało. Tymczasem kierowca był zupełnie zagubiony i nie rozumiał kiedy i jak mógł zrobić coś złego.
Kierowca zatrzymał się na widok pieszych przed przejściem. Motocykliści tego nie przewidzieli
Większość komentujących zwróciła również uwagę, na zachowanie ridera. Popularną uwagą jest między innymi „trzeba było jechać jeszcze szybciej, to byś zdążył przejechać przed nim”. Faktycznie trudno nie zauważyć, że motocyklista raczej nie jechał przepisowo, czym utrudnił innym obserwację drogi i zmniejszył szanse na to, że zostanie w porę zauważony. Drugą kwestią była kultura osobista, a konkretnie zupełny jej brak. Rozumiemy emocje, ale można było chyba zachować choć odrobinę taktu. Jego wypowiedź była przy tym na tyle chaotyczna i mało zrozumiała, że trochę rozumiemy starszego pana, który zupełnie nie mógł wywnioskować z niej, dlaczego jakiś młokos klnie na niego, mówi per „ty” oraz straszy policją.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach