Sprzedaż motocykli w kwietniu 2022. Kryzysu w Polsce nie widać
Sprzedaż motocykli w Polsce, w przeciwieństwie do samochodów, ma się dobrze. W kwietniu tego roku sprzedano więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował raport sprzedaży motocykli za kwiecień 2022. Wyniki są bardzo optymistyczne pomimo trudności z dostępnością i dostawami motocykli na rynek.
W kwietniu 2022 roku zarejestrowano w Polsce 4 082 jednoślady – o 213 sztuk więcej niż w marcu, a do tego o 58 sztuk więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Z tej liczby 2 875 sztuk stanowią motocykle, a 1 207 egzemplarzy to motorowery. Udział tych drugich sukcesywnie rośnie, ale na razie jeszcze zbyt wcześnie, żeby mówić o rewolucji.
Zobacz: Sprzedaż nowych samochodów w kwietniu. Tak źle nie było od dawna
W kwietniu sezon na jednoślady dopiero się rozkręcał. Dlatego największego boomu należy się spodziewać dopiero w maju. Jednak po pierwszych czterech miesiącach tego roku można być optymistą. Przez ten czas zarejestrowano w Polsce 7 835 motocykli, czyli aż o 22 procent więcej niż w tym samym okresie 2021 roku. Do tego aż 3 099 motorowerów znalazło nabywców. W tym przypadku wzrost rok do roku wyniósł 12,9 procent.
Honda liderem sprzedaży w Polsce
Niekwestionowanym liderem sprzedaży jest Honda. Japoński producent zanotował wynik 1 624 sprzedanych egzemplarzy oraz rekordowym, 21-procentowym udziałem w rynku. Na drugim miejscu uplasowała się Yamaha z wynikiem gorszym o 648 egzemplarzy.
Największy udział w sprzedaży na polskim rynku mają motocykle o pojemności do 125 cm3 – aż 3 051 egzemplarzy stanowi 39 proc. udziały w rynku. Na drugim miejscu znajdują się dużo większe maszyny o pojemności 750 cm3. Ich udział wynosi 28,4 proc. rynku.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: