Sprawdzali stan autobusu, na dymomierzu zabrakło skali!

Podczas akcji Smog na podkarpackich drogach inspektorzy ITD i policjanci sprawdzali autobusy lokalnych linii. Nie wszystkie spełniały normy. W jednym przypadku w dymomierzu zabrakło skali.

Kolejne działania w ramach akcji Smog tym razem przeprowadzono w Brzozowie. Rzeszowska ITD i policja przy użyciu dymomierza sprawdziły czy kontrolowane pojazdy nie emitują do atmosfery zbyt dużej ilości spalin. Funkcjonariusze przyjrzeli się autobusom kursującym na lokalnych liniach.

Sprawdzono dziewięć pojazdów – nie wszystkie przeszły testy z dymomierzem pomyślnie. Trzy autobusy zanieczyszczały środowisko, a w jednym z pojazdów poziom nadmiernej emisji był tak duży, że w dymomierzu zabrakło skali.

Kontrolujący zatrzymali dowody rejestracyjne tych autobusów, które emitowały do atmosfery zbyt duże ilości spalin.

Najnowsze

To jeszcze wyprzedzanie bezmyślne, czy już samobójcze?

Zastanawialiście się czasem, co składania niektórych kierowców do potencjalnie samobójczych manewrów wyprzedzania? Jeśli nie, to teraz macie ku temu dobrą okazję.

Na nagraniu z kamery zamontowanej w ciężarówce (akcja od 1:20) widzimy jak zjeżdża ona z drogi szybkiego ruchu i kontynuuje jazdę łącznikiem. Nagle zza aut jadących z naprzeciwka wyjeżdża Peugeot, którego kierowca zupełnie na ślepo wyprzedza na łuku.

W tym miejscu nie ma pobocza, bariery energochłonne zamontowano tuż przy asfalcie, a chcąc uniknąć zderzenia, osobówka musiała wcisnąć się między dwie ciężarówki. Jakimś cudem ten manewr się udał.

Najnowsze

Sposób na korki? Trochę więcej życzliwości

Korki tworzą się nie tylko od zbyt dużej liczby samochodów, ale także przez złą organizację ruchu, niewłaściwie zsynchronizowane światła, roboty drogowe, wypadki oraz takie sytuacje, jak na tym wideo.

Najważniejszy fragment tego nagrania zaczyna się dopiero od 2:20, ale warto rzucić też okiem na wcześniejszą część. Widać na niej bardzo gęsty ruch i samochody poruszające się z bardzo małą prędkością.

A co było powodem takiej sytuacji? Na jednym z pasów zepsuło się auto i go zablokowało. Chociaż pechowca mijał samochód za samochodem, żaden kierowca nie zatrzymał się, aby pomóc zepchnąć pojazd dosłownie kilka metrów dalej i udrożnić ulicę. Pamiętajcie, że w niektórych sytuacjach macie wpływ na to, czy tworzą się korki. Czasami wystarczy odrobina życzliwości.

Najnowsze

Panigale V4 25° Anniversario 916 debiutuje na Laguna Seca!

Podczas zbliżającej się rundy Mistrzostw Świata World Superbike na torze Laguna Seca zadebiutuje Panigale V4 25° Anniversario 916 – motocykl stworzony w hołdzie dla modelu Ducati 916. Od jego premiery mija już 25 lat. Panigale V4 zostanie wyprodukowane w liczbie jedynie 500 sztuk na całym świecie.

Model Ducati 916 pojawił się na rynku w 1994 roku i od razu zyskał miano ikony motocyklowego designu. Stylistyka autorstwa Massimo Tamburiniego przykuwała wzrok i była bardzo nowoczesna względem trendów panujących w ówczesnej dekadzie. 916 ceniono nie tylko za wygląd, ale też za osiągi, bo już tego samego roku, w którym zadebiutował motocykl, Carl Fogarty zdobył na nim tytuł Mistrza Świata World Superbike i powtórzył ten wyczyn również w kolejnym sezonie.

Aby świętować 25. rocznicę produkcji modelu 916, Ducati wyprodukuje limitowaną edycję aktualnego superbike’a z włoskiej rodziny, czyli Panigale V4. Model, który wejdzie na rynek jedynie w liczbie 500 sztuk będzie nosić nazwę Panigale V4 25° Anniversario 916.

Motocykl w pełnej okazałości zostanie zaprezentowany w czasie rundy World Superbike na Laguna Seca. Temu wyjątkowemu momentowi towarzyszyć będzie również Carl Fogarty. Co więcej, podczas weekendu zawodnicy Aruba.it Racing będą rywalizować na motocyklach Panigale V4 R zdobionych dedykowaną grafiką, nawiązującą do modelu 916.

Najnowsze

Piesi stoją na przejściu, a kierowcy jadą dalej

Dlaczego piesi przechodząc przez przejście powinni być bardzo uważni? Ponieważ mogą spotkać takich kierowców, jak ci na tym wideo.

Na widocznym na nagraniu skrzyżowaniu znajduje się sygnalizacja świetlna, ale była ona wyłączona. To sprawiało, że piesi mieli spory problem z przejściem na drugą stronę. Kierowca auta z kamerą postanowił zatrzymać się i ułatwić im pokonanie ulicy.

Zupełnie zignorowali to inni kierujący, którzy ani myśleli się zatrzymać. Dobrze, że piesze miały na tyle rozwagi, żeby dokładnie upewnić się czy mogą bezpiecznie przejść. Sami policzcie ile samochodów potencjalnie mogło je potrącić, gdyby nie były takie ostrożne.

Najnowsze