Sprawca wypadku zbiegł – od kogo odszkodowanie?

Gdy sprawca wypadku zbiegł z miejsca zdarzenia, a my nie zdążyłyśmy spisać numerów rejestracyjnych jego pojazdu, to kto jest odpowiedzialny za pokrycie kosztów tego zdarzenia?

W przypadku kolizji z innym samochodem na ogół wiemy co robić – wzywamy policję lub w porozumieniu z winowajcą sporządzamy odpowiednie oświadczenie. Sprawa komplikuje się jednak, gdy sprawca wypadku zbiegł z miejsca zdarzenia, a my nie zdążyliśmy spisać numerów rejestracyjnych jego pojazdu. To, kto jest odpowiedzialny za pokrycie kosztów tego zdarzenia, nie jest takie jasne. Szkoda może zostać opłacona z Twojego AC, jeśli je posiadasz, przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny lub też niestety auto naprawisz sobie sama…

fot. Motocaina

W przypadku, kiedy sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, przede wszystkim, mimo że ogrania Cię furia, postaraj się zachować spokój i postępować według kilku wskazówek:

Po pierwsze, kolizję, do której doszło, powinnać niezwłocznie zgłosić policji – tylko wtedy będziesz mogła ubiegać się o wypłatę odszkodowania przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG).

Po drugie, należy zabezpieczyć wszystkie dowody potwierdzające fakt, że odpowiedzialność za zdarzenie ponosi nieznany sprawca. W tym, oprócz obecności policji, którzy udokumentują zdarzenie, pomocne mogą okazać się zeznania świadków.

Po trzecie, jak najszybciej zgłoś szkodę do wybranego zakładu ubezpieczeń, który przeprowadzi likwidację szkody, a następnie prześle akta szkody do UFG.

Po czwarte, musisz pamiętać, że zgłaszając szkodę masz obowiązek udowodnić jej wysokość, dlatego trzeba przedstawić wszystkie niezbędne dokumenty, na podstawie których towarzystwo ubezpieczeniowe będzie mogło wycenić szkodę.

Kiedy możesz liczyć na wypłatę odszkodowania przez UFG?
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) to specjalna instytucja, która wypłaca odszkodowania w dwóch przypadkach: kiedy sprawca zbiegł z miejsca wypadku i pozostaje nieznany lub kiedy sprawca w chwili zdarzenia nie posiada obowiązkowego OC. Jednak w obu przypadkach UFG wypłaca świadczenia jedynie za szkody osobowe, czyli związane z utratą zdrowia. W niektórych przypadkach szkody na mieniu są pokrywane przez UFG, ale tylko wówczas, kiedy obrażenia uczestników wypadku były tak duże, że wymagały co najmniej 14-dniowego pobytu w szpitalu. Jeżeli zaś sprawca uciekł, ale jednocześnie z wypadku wszyscy wyszli bez obrażeń, nie należy nam się żadne świadczenie z UFG. Wówczas swój samochód musimy naprawić z polisy AC, jeśli oczywiście taką posiadamy. Jeśli nie, za usunięcie szkody zapłacimy z własnej kieszeni.

fot. Motocaina

UFG ma obowiązek wypłacić odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia otrzymania akt szkody od zakładu ubezpieczeń. W przypadku, gdy wyjaśnienie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności Funduszu albo wysokości świadczenia w tym terminie nie jest możliwe, świadczenie powinno być wypłacone w terminie 14 dni od daty wyjaśnienia tych okoliczności.

Sprawca zbiegł, a Ty masz tylko OC
Jeśli sprawca zbiegnie z miejsca zdarzenia, a Ty, jako poszkodowana w wypadku posiadasz jedynie ubezpieczenie OC, to za naprawę pojazdu będziesz musiała zapłacić sama. Na pierwszy rzut oka, taki zapis może wydawać się absurdalny i możemy o złą wolę posądzać samych ubezpieczycieli – jednak bezpodstawnie. Warunków ubezpieczenia OC nie tworzyli ubezpieczyciele. Są one zapisane w ustawie i skonstruowane tak, żeby zapobiec nadużyciom kierowców.

Przyjmijmy, że jestem właścicielką 10-letniego auta, którego zderzak przez przypadek sama mocno zarysowałam wjeżdżając do garażu. Dodatkowo, podoba mi się już nowszy model, więc tego chcę się pozbyć. Proszę zatem mojego sąsiada, który ma koparkę, żeby „przez przypadek” lekko uszkodził moje auto i „zbiegł” z miejsca wypadku… Następnie zgłaszam szkodę, aby od ubezpieczyciela otrzymać pieniądze na nowe auto. Proste? Zbyt proste. I właśnie dlatego ustawodawca tak skonstruował „Ustawę o ubezpieczeniach obowiązkowych”, żeby wypłata świadczenia przez UFG miała miejsce tylko wtedy, gdy poważnie ucierpią kierowca lub inni pasażerowie.

Jeśli policji uda się jednak ustalić, kim jest sprawca, za likwidację szkody będzie odpowiadać jego ubezpieczyciel OC. Ponadto zatrzymany zostanie ukarany nie tylko za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, kolizji czy wypadku, ale również za ucieczkę z miejsca zdarzenia. Łącznie może mu grozić nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

fot. Motocaina

Posiadasz AC
Nieco spokojniejsza może być kobieta-kierowca, która w sytuacji, gdy sprawca zbiegł z miejsca wypadku, ma wykupione ubezpieczenie Autocasco. Nie musi się zastanawiać, czy UFG wypłaci jej należne odszkodowanie czy też pieniądze na naprawę auta będzie zmuszona wyłożyć z własnej kieszeni. Koszty naprawy samochodu pokryje towarzystwo ubezpieczeniowe w ramach polisy AC, która gwarantuje wypłatę odszkodowania w przypadku wyrządzenia szkody przez:

– nieznanego sprawcę, który uciekł z miejsca wypadku,

  • – osoby trzecie które np. zniszczyły Twój samochód, bo zrzuciły na niego jakiś przedmiotów, zarysowały go itp.
  • – Nieznany sprawca, oprócz tego, że funduje nam kłopot związany z niesprawnością auta, kosztuje nas pieniądze. Chodzi o utratę zniżki za bezszkodową jazdę, z którą będziemy musieli pogodzić się w następnym roku – tłumaczy Wojciech Rabiej z porównywarki ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl.

    Zostaw komentarz:

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wszyskie pola są wymagane do wypełnienia.

    Najnowsze

    Najnowsze

    Najnowsze

    Najnowsze

    Najnowsze