Sposoby Polaków na fotoradary

17 stycznia 2013
Kierowcy walczą z fotoradarami, jak tylko mogą. Posługują się w tej walce CB radiem, antyradarem, aplikacjami na telefon, a ostatnio również roletami zasłaniającymi tablice rejestracyjne.

Antyradary i radia CB (Citizen-Band) znane są kierowcom od wielu lat. W przypadku pierwszego urządzenia dozwolone jest jedynie jego posiadanie i przewożenie. Urządzenie to po podłączeniu pozwala na wykrycie fal radiowych emitowanych przez sprzęt pomiarowy patrolu drogowego i nadaje sygnał, który uniemożliwia prawidłowy pomiar prędkości pojazdu. Zgodnie z polskim prawem jego używanie jest zabronione i karane mandatem nawet do 5 tysięcy złotych, dlatego też większość kierowców decyduje się na zgodne z prawem CB radio. Co więcej, ceny zakupu obu urządzeń znacząco się różnią, co również przekłada się na ich popularność wśród polskich kierowców.

Zgodnie z danymi porównywarki Nokaut.pl najczęściej poszukiwanymi producentami CB Radia są President, Uniden i Manta. W ostatnim miesiącu znacząco, bo aż o 20 proc. wzrosło zainteresowanie CB Radiem wśród użytkowników, w porównaniu do poprzedzającego go miesiąca w 2012 roku.

Bardzo duży wzrost zainteresowania w ostatnich tygodniach zanotowały również produkty związane z  nawigacją. W porównaniu do analogicznego okresu w 2012 roku użytkownicy aż o 24 proc. zwiększyli intensywność swoich poszukiwań, przy czym poszukiwania te wyraźnie przybrały na sile w drugim tygodniu stycznia. Wśród najpopularniejszych nawigacji znalazły się modele takich producentów jak Goclever, TomTom, Modecom, MIO oraz Garmin.

fot. materiały prasowe

Poza urządzeniami, które wymagają montażu wewnątrz auta, na rynku dostępne są również aplikacje mobilne, które informują nie tylko o korkach i zagrożeniach na trasie, ale również o fotoradarach w najbliższej okolicy. Można do nich zaliczyć polskie aplikacje: Speed Alarm czy Yanosik.

Ten pierwszy to społeczność kierowców, którzy wzajemnie ostrzegają się m.in. o kontrolach radarowych. Program po pobraniu na telefon wykorzystuje łącze internetowe, dzięki czemu przekazuje kierowcy informacje o ewentualnych zagrożeniach w czasie rzeczywistym.

Yanosik zaś wykorzystując GPS, informuje o możliwych utrudnieniach na drodze, przy czym za zagrożenie uznaje wypadek drogowy, inspekcję drogową, oznakowany patrol policji oraz patrol nieoznakowany.

Dla chroniących swoją prywatność kierowców na polskim rynku dostępne są również zdalnie sterowane roletki na tablice rejestracyjne samochodów. Zakrywają tablice samochodu, dzięki czemu odczytanie numeru staje się niemożliwe. Oficjalnie produkt nie służy do ukrycia się przed fotoradarami. Zasłonięcie numerów rejestracyjnych pojazdu jest karane stuzłotowym mandatem. Jak deklarują producenci, roletki mają jedynie zapewnić kierowcy więcej prywatności w przypadku na przykład dłuższego postoju samochodu.

Nadal jednak najłatwiej i najtaniej jest jeździć przepisowo

 

Źródło: Clue PR/Nokaut.pl

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!