Smutne realia polskich dróg na krótkiej kompilacji

Szybka jazda na czerwonym świetle, manewrowanie na torach kolejowych oraz wjeżdżanie w karetkę na sygnale - trudno wręcz uwierzyć, że do takich sytuacji mogło dojść.

Czasami trafiają się kierowcy bezmyślni, czasami nieuważni, a czasami tacy, którzy nie mają zielonego pojęcia co się wokół nich dzieje. Zdarzają się też mistrzowie kierownicy, którzy jadą szybko i ryzykownie, a potem mają do wszystkich innych pretensje, że coś się stało.

Blokował tiry, więc go zatrzymali na pogawędkę. Na środku autostrady

Innym razem kamery rejestrują coś z pogranicza kompletnego absurdu. Jak kierowca który za najlepsze miejsce do zawrócenia, uznał przejazd kolejowy. A potem okazało się, że nawet zawracać nie umie. Zresztą zobaczcie sami.

Najnowsze

„Ale mu pokazałem” pomyślał motocyklista, prawie doprowadzając do wypadku

Bolą nas wszystkie przejawy drogowej głupoty i agresji, ale szczególnie przykre są dla nas bezmyślne wyczyny motocyklistów. Ta grupa użytkowników dróg, do której sami należymy, ma dostatecznie złą opinię w społeczeństwie, bez takich „gwiazdorów” potwierdzających negatywne stereotypy.

Jazda z o wiele za dużymi prędkościami, rozpychanie się na drodze, agresywne zachowania wobec kierowców samochodów – to wszystko znajdziecie na tym nagraniu. Wiele osób zobaczy je i pomyśli: „No tak – motocyklista. Nie ma się czemu dziwić”. A my za nic nie możemy zrozumieć o co chodzi takim osobnikom.

Wjechał w motocyklistę, żeby zepchnąć go z pasa

Tego na nagraniu musiała zaboleć zraniona duma, ponieważ na lewy pas wyjechał mu kierowca osobówki. Co prawda nie zmusił go tym do gwałtownego hamowania, szybko wyprzedził lawetę z przyczepą i natychmiast zjechał na prawy pas, ale tego widać było już za wiele.

Motocyklista uderzył w tira na drodze szybkiego ruchu!

Motocyklista zaczął machać do kierowcy i pukać się w głowę. Aby jego przekaz był lepiej zapamiętany, zajechał drogę autu z kamerą i nagle zahamował. Kierowca musiał ostro depnąć w środkowy pedał i zjechać na lewy pas, żeby nie potrącić i nie rozjechać bezmyślnego ridera. Ten chyba uznał, że udzielił wystarczająco pouczającej lekcji, bo pomachał, pokazał środkowy palec i odjechał.

Przez driftującą ciężarówkę motocyklista prawie „stracił głowę”

Autor nagrania informuje, że nagranie przekazał policji, a także powiadomił o zajściu firmę ubezpieczeniową motocyklisty. Mamy nadzieję, że teraz to jemu ktoś udzieli lekcji.

Najnowsze

Prędkość plus niespodziewana sytuacja na skrzyżowaniu równa się kolizja

Jazda „na pewniaka” to zawsze zły pomysł, szczególnie na skrzyżowaniu. Przekonał się o tym boleśnie bohater tego nagrania.

Kierowca białego Audi musiał widzieć, że sytuacja na skrzyżowaniu się zagęszcza, ale nie widział powodu, żeby zwolnić. Na prawym pasie stał skręcający samochód, więc odbił w lewo, przekonany, że Toyota, mając zielone światło, nie będzie zwalniała.

Stłuczka na skrzyżowaniu i zagubiona sprawczyni

Nagle zaskoczenie – Toyota też się zatrzymała, ponieważ na środku skrzyżowania stał ambulans na sygnale, czekając na możliwość przejazdu. Kierowca Audi próbował uniknąć kolizji zjeżdżając w lewo i prawie mu się udało. Prawie.

Najnowsze

Goodc

Motorsport w walce z COVID-19. Rywale łączą siły

Zespoły Formuły 1 przekazują miliony na walkę z koronawirusem i produkują respiratory. Formuła E wspiera UNICEF w walce z pandemią. Kierowcy organizują zbiórki pieniężne i angażują się akcje charytatywne, a wszyscy jednoczą się w walce z COVID-19.

Pandemia koronawirusa spowodowała tymczasowe zawieszenie rywalizacji w świecie motorsportu. Praca w fabrykach ustała. Część z nich została zamknięta w ramach przerwy wiosennej, która zastąpiła tradycyjną letnią, część z kolei wyprodukowała już niezbędne na nowy sezon części. Gdy nie ma ścigania, nie są potrzebne kolejne zamienniki. Świat sportów motorowych postanowił skupić się na pomocy służbom medycznym.

Project Pitlane
Siedem zespołów Formuły 1, mających swoją siedzibę w Wielkiej Brytanii: Aston Martin Red Bull Racing, BWT Racing Point F1 Team, Haas F1 Team, McLaren F1 Team, Mercedes-AMG Petronas F1 Team, Renault DP World F1 Team i ROKiT Williams Racing, zjednoczyło się we wspólnej walce z COVID-19, produkując sprzęt niezbędny służbom medycznym w Zjednoczonym Królestwie.

Claire Williams chce wyrównania szans w Formule 1

Zespoły zajęły się między innymi produkcją respiratorów oraz ich części, które są kluczowe w leczeniu osób cierpiących na ostrą niewydolność oddechową, spowodowaną koronawirusem. Oprócz produkcji opracowanych już urządzeń, w ramach „Project Pitlane” zespoły podejmą także prace nad projektowaniem i wytwarzaniem prototypów nowych urządzeń i certyfikowaniem tych rozwiązań. Na przykład Mercedes stworzył aparaty tlenowe CPAP i maski ochronne, a McLaren zaczął produkować części do respiratorów i prototypowe maseczki z filtrem.

Respiratory z Maranello
Ferrari przekazało włoskiemu rządowi 10 mln euro na walkę z pandemią. Firma wstrzymała także produkcję w fabrykach w Maranello i rozpoczęła wytwarzanie respiratorów dla włoskich szpitali.

We współpracy z Włoskim Instytutem Technologicznym Ferrari w pięć tygodni stworzyło FI5, respirator płucny, przeznaczony do pomocy pacjentom chorym na COVID-19. Sprzęt został poddany testom i można już rozpocząć jego masową produkcję. Ferrari ma zamiar bezpłatnie udostępnić projekt i dokumentację urządzenia wszystkim zainteresowanym, tak aby producenci sprzętu medycznego z innych krajów mogli tworzyć własne wersje FI5.

Respirator stworzony przez Ferrari

Chcieliśmy się podjąć wyzwania polegającego na pomocy w walce z COVID-19. FI5 to jest nasz wkład. Tworząc to urządzenie podkreśliliśmy istotę Formuły 1. Zaprezentowaliśmy wszystkie cechy, które czynią Ferrari wyjątkowym. Mam na myśli pasję, kreatywność i chęć doskonalenia się

– podsumował realizację projektu Mattia Binotto, szef zespołu Ferrari w F1.

Dodatkowo Ferrari rozpoczęło realizację projektu „Back on Track”, mającego na celu wznowienie bezpiecznej produkcji w fabrykach. W jego ramach pracownicy legendarnej marki zostaną przetestowani na obecność koronawirusa, a następnie otrzymają aplikację, która ostrzeże ich, jeśli będą w bliskim kontakcie z członkami programu, którzy potencjalnie mogli mieć styczność z niebezpiecznym wirusem. W ten sposób zdrowi pracownicy będą mogli wróć do fabryk i wznowić pracę.

Formuła E ramię w ramię z UNICEF-em
Formuła E rozpoczęła współpracę z Międzynarodowym Funduszem Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF). Razem z Funduszem FE zainicjuje akcje mające na celu pozyskanie funduszy na wsparcie globalnej walki z koronawirusem. Rozpoczęła je darowizna na rzecz UNICEF, którą przekazały władze Formuły E, aby wywrzeć natychmiastowy wpływ na działalność organizacji charytatywnej.

Partnerstwo skoncentruje się na ochronie zdrowa dzieci i młodzieży na całym świecie przed COVID-19 i uczeniu ich, jak właściwie zachowywać się w obliczu koronawirusa. Fundusze będą przeznaczane między innymi na projekty przyczyniające się do rozwoju programów zdalnego nauczania, a także dostarczania niezbędnego sprzętu ochronnego dla personelu szpitali  i pracowników ochrony zdrowia.

Formuła E rozpoczyna współpracę z UNICEF-em

Wolff: Kobiety mogą odnieść sukces w Formule E

Po zakończeniu epidemii i wznowieniu wyścigów współpraca między Formułą E i UNICEF-em ma być kontynuowana. Jej celem będzie dalsze zwiększanie świadomości dzieci na temat zdrowia i edukacji.

#BaldoNorris
Kierowcy wyścigowi jak większość ludzi na całym świecie, spędzają czas w domowej izolacji. By zapewnić sobie, oraz swoim fanom, rozrywkę biorą udział w różnych wirtualnych wyścigach na platformach streamingowych, w trakcie których zbierają fundusze na walkę z pandemią.

Lando Norris, kierowca McLarena, wziął udział w imprezie „Stream Aid” na platformie Twitch, gdzie ścigając się w wirtualnym świecie zbierano darowizny na Fundusz Solidarnościowy w ramach walki z COVID-19. Norris obiecał swoim fanom, że ogoli głowę, gdy zgromadzą 10 000 $. Fani Lando przekroczyli wyznaczony cel zbiórki o 2 000 $.

Lando Norris, a także jego partner z zespołu Carlos Sainz zrezygnowali z części swojego wynagrodzenia. Dzięki zaoszczędzonym w ten sposób środkom McLaren mógł ochronić cześć miejsc pracy. W ślady zawodników zespołu z Woking poszli dyrektor generalny McLarena Zak Brown i inni kluczowi pracownicy, a także kierowcy z innych zespołów – media donoszą, że między innymi Lewis Hamilton, zawodnicy Ferrari Sebastian Vettel i Charles Leclecr, oraz kierowcy Racing Point zgodzili się na obniżenie swoich pensji.

Pandemia koronawirusa to nie jest łatwy czas dla motorsportu. W samej Formule 1, prawie połowa pracowników została tymczasowa pozbawiona pracy. Władze królowej sportów motorowych skorzystały z wprowadzonych w Wielkiej Brytanii przepisów, w których to rząd wziął na swoje barki wypłacanie pensji przez trzy miesiące pracownikom zwolnionym w obliczu kryzysu wywołanego COVID-19. Po tym terminie pracownicy będą musieli jednak wrócić na zajmowane wcześniej przez siebie stanowiska.

Trzeba mieć nadzieję, że sytuacja niedługo wróci do normalności, pracownicy do fabryk, kierowcy do ścigania na niewirtualnych torach, a fani do kibicowania, zarówno przed telewizorem, jak i na trybunach.

Najnowsze

Goodc

Kibice wybrali najbardziej wpływową osobę w historii Formuły 1

Kto miał największy wpływ na F1? Czy to inżynier, który zmienił wszystko za pomocą innowacji technicznych, kierowca, który zainspirował rzesze fanów do podążania za sportem, szef zespołu, który pielęgnował talenty młodych kierowców, czy może pionier w dziedzinie bezpieczeństwa?

Panel ekspertów wybrał 32 osoby, które w ciągu 70 lat istnienia F1 miały największy wpływ na jej rozwój i historię. Wyselekcjonowano i przyporządkowano po osiem nazwisk do każdej z czterech kategorii: kierowca, szef zespołu, innowator techniczny i osoba zmieniająca zasady gry.

Kibice w serii internetowych głosowań wyłonili zwycięzcę – Michaela Schumachera.

Michael Schumacher

Michael Schumacher to najbardziej utytułowany kierowca w historii Formuły 1. Siedmiokrotny mistrz świata, 155 razy stawał na podium, w tym 91 razy na jego najwyższym stopniu.

Karierę w F1 rozpoczął w 1991 r., startując w zespole Jordan. Jednak już po jednym wyścigu przeszedł do zespołu Benetton, w którym przez następne lata szlifował swoją formę i poznawał świat F1 od „od kuchni”. W 1994 r. zdobył swój pierwszy tytuł mistrzowski, a w kolejnym sezonie obronił tytuł. 

W 1996 r. Schumacher przeniósł się do Ferrari. Razem z włoskim zespołem zapisał się na stałe na kartach historii Formuły 1. To właśnie jeżdżąc bolidami pod znakiem wieżgającego konia został obwołany kierowcą wszech czasów i stał się legendą za życia. 

Pod koniec sezonu 2006 ogłosił zakończenie kariery w F1. Jego „emerytura” nie trwała jednak długo. W 2010 r. wrócił do ścigania się w królowej sportów motorowych w barwach Mercedesa. Nie udało mu się jednak razem ze Srebrnymi Strzałami odnieść jakieś większych sukcesów. 4 października 2012 r. Schumi ogłosił definitywny koniec kariery.

W 2013 r. podczas jazdy na nartach uległ poważnemu wypadkowi, uderzając głową o skałę.  Od  2014 r. pozostaje pod opieką lekarzy w swojej posiadłości w Gland w Szwajcarii. Rodzina pilnie strzeże informacji o jego stanie zdrowia.

Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?

W finałowym głosowaniu Schumacher zdobył 61% głosów, pokonując Berniego Ecclestone’a, człowieka, który Formułę 1 z niszowej serii wyścigowej uczynił królową sportów motorowych.

Bernie Ecclestone przeciwny kobietom w F1

Najnowsze