Smart po Szwedzku, czyli złoty Barbus ze słuchawkami

Smart fortwo, modyfikowany już przez Brabusa, został zaprojektowany przy współpracy ze szwedzką marką odzieżowo-biżuteryjną WeSC (We are the Superlative Conspiracy) i własnie debiutuje na salonie we Frankfurcie.

Smart fortwo Barbus
fot. Smart

Najmocniejszą odmianę poczciwego Smarta – tuningowaną już przez Brabusa – cechuje nieco ostrzejsza linia – efekt ten uzyskano, dzięki zastosowaniu agresywnie wygląjących spojlerów. Samochód zaprezentowano również w całkowicie nowym kolorze nadwozia. Część elementów karoserii o złotym odcieniu lśni (tylne błotniki), lecz większą powierzchnię pojazdu pokryto matowym odcieniem tej szlachetnej barwy. Dla kontrastu elementy z tworzywa sztucznego oraz felgi pomalowano na czarny kolor.

Wewnątrz znajdziemy liczne nawiązania do szwedzkiej firmy odzieżowej WESC w postaci loga na różnych detalach, a poza tym skórzaną kierownicę z łopatkami do zmiany biegów i skórzane fotele. Z ciekawostek: firma WeSC przygotowała specjalne, dedykowane do tego samochodu wysokiej klasy słuchawki.

Auto napędzane jest standardową jednostką z wersji Brabus – 3-cylindrowym, jednolitrowym, turbodoładowanym silnikiem benzynowym, którego moc wynosi 102 KM.

Najnowsze

Porsche w kieliszku, czy szachy Bentleya? Konkurs Motocainy

Ekskluzywne marki prześcigają się w wynajdowaniu przedmiotów codziennego użytku, które można sygnować luksusowym logiem. W tym pędzie po przywiązanie klienta do jakości związanej z konkretną firmą, czasem powstają rzeczy śmieszne, a czasem unikatowe. Ogłaszamy konkurs!

Przykład pomysłowego otwieracza do butelek z logo Porsche (pisałyśmy o nim tutaj) pokazuje, że w wyszukiwaniu gadżetów reklamowych – bo w istocie takimi są – nie ma granic cenowych, związanych z gabarytami, ani też stref, do których zapuszczać się nie wypada. Są już samochodowe perfumy, obuwie, galanteria skórzana, ubiory, bielizna, komputery i telefony, rowery, narty, zabawki dla dzieci, gadżety do przewożenia zwierząt, sztućce, nawet instrumenty (fortepian Audi) i shishe – długo by wymieniać. Raz na jakiś czas jesteśmy zaskakiwani wizją świata, gdzie właściwie wszystko może nam przypominać o marce ukochanego auta: meble z elementami silnika, biżuteria z logiem, czy nawet… kanister na paliwo.

fot. Porsche
fot. Porsche

Wyobraźmy sobie człowieka, który styrany po całym dniu pracy w korporacji, gdzie musi wciąż obcować z wieloma markami, logami, czy charakterystycznymi dla określonych firm formami, wraca do domu swoim Bentleyem Continentalem. Chce się odprężyć. Zasiada w fotelu, który – jako fan formuły 1 – specjalnie wykonał na zamówienie w McLarenie – jest kubełkowy i uciska go w lędźwiach. Ale jest cudownie!  Jednak trochę za ciemno, zapala lampę. To istny majstersztyk inspirowany jednostką z Mulsanne. Może to białe, iście szpitalne światło, nie daje przytulnej atmosfery pomieszczeniu, jednak klosz osadzony jest na wale korbowym i zdobią go uroczo krzywki! W ramach relaksu, człowiek liczy, ile ich dokładnie jest… Brakuje tylko jakiegoś cudownego trunku. Wino. Idealnie. Wyjmuje to z logiem Pininfariny. Klimatyzator Hyundai właśnie się zepsuł. Z nerwów, nasz przykładowy człowiek, zapala fajkę od Porsche Design i strzepuje popiół do popielniczki Ferrari. Potrzebuje trochę lodu do kieliszka… Nic prostszego, właśnie zamroziły się kostki w kształcie Porsche. Po chwili zadumy postanawia wykonać ważny ruch na planszy do gry w szachy, tak wyrafinowanym w swoim kształcie pionkiem ukochanego Bentleya…

Urocze lusterko…
fot. Bentley

To tylko wizja, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie otacza się na co dzień gadżetami reklamowymi aż do takiej przesady. Jednak, jak widać, wyobraźnia marketingowa nie zna granic. Większość miłośników motoryzacji posiada w swoich kolekcjach kilka ciekawych przedmiotów, związanych z ulubioną marką, samochodem, motocyklem. Lubi na nie patrzeć, nosić, oglądać.

Inspiracji możesz szukać w naszej sekcji Moda i Gadżetyczęść samochodowa i motocyklowa.

Zatem konkurs. Stawką jest iPod Shuffle i nasze uznanie! Wymyśl i opisz gadżet reklamowy, przedmiot codziennego użytku, coś nietypowego, co idealnie oddaje markę, jaką jest Motocaina – kobiecy portal motoryzacyjny. Coś, co wyrazi naszą misję, lub miłość do sportu motorowego, umiejętnej jazdy samochodem, czy motocyklem. Docenimy kreatywność, pomysł unikalny, intrygujący, a może zaskakujący. Nie wyznaczamy budżetu; przedmioty mogą być śmiesznie tanie, jak i bardzo drogie. Wybrany projekt – być może – zostanie wdrożony do produkcji, lecz nie musi. To konkurs na wyobraźnię czytelników Motocaina.pl

Przywilej oceny i wyboru najlepszego pomysłu przypada Zespołowi Redakcyjnemu Motocaina.pl – wszystkie maile konkursowe z opisem przedmiotu, oraz swoim imieniem i nazwiskiem, prosimy wysyłać na adres redakcja@motocaina.pl

Konkurs trwa od dziś, do 30 września 2011 roku. Laureatka, lub laureat nagrody i ewentualne wyróżnienia (są przewidziane nagrody pocieszenia) zostaną ogłoszone 17 października 2011 roku na stronie głównej Motocaina.pl

Polecamy przyjrzeć się pomysłom rodem z Porsche Design oraz marki Bentley (aukcja charytatywna ciekawych gadżetów tutaj).

Najnowsze

Fotelik samochodowy czy wyrób fotelikopodobny? Kompendium wiedzy

Polacy z różnych powodów, ale coraz częściej stosują foteliki dla dzieci w swoich samochodach, jednak nadal nie posiadają zbyt dużej wiedzy na temat ich jakości oraz jak dopasować fotelik do dziecka, a także do samochodu.

Tak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w ramach kampanii społecznej „Zapnij pasy. Włącz myślenie”. Badanie zostało zrealizowane przez PBS DGA, na przełomie marca i kwietnia 2011 r.

Polacy są zdecydowanie bardziej pozytywnie nastawieni do fotelików dla dzieci niż do zapinania pasów (więcej o tym tutaj). Wynika to z pojęcia bezpieczeństwa, które jest silnie skorelowane z poczuciem odpowiedzialności za bliskich, szczególnie dzieci. Dlatego u rodziców łatwiej kształtują się prawidłowe postawy związane z zachowaniem na drodze i w samochodzie. Oprócz miłości i troski wpływających na decyzję o używaniu fotelików samochodowych, ważny aspekt stanowi presja prawna wraz z mandatami, a także demonstrowanie swojego statusu społecznego. Fotelik jest również traktowany jak ciekawy gadżet. 

fot. Renault

Jednak stosowanie fotelików przez rodziców nie oznacza, że wiedzą oni jak prawidłowo dopasować produkt do wagi, wzrostu dziecka, a także samochodu. Z badań wynika, że 70% fotelików jest montowanych nieprawidłowo. Oznacza to, że nawet jeżeli są one dobrej jakości, nie będą spełniać swojej funkcji ochrony życia i zdrowia. 

Nie używam, bo…
Choć rodzice raczej zgadzają się, że foteliki należy stosować, jest kilka sytuacji, w których usprawiedliwiają ich brak w samochodzie, np. gdy dystans do przebycia jest niewielki czy przejazd odbywa się drogą mało uczęszczaną, dorośli czują się zwolnieni z obowiązku używana fotelików i przyznają, że go nie używają. Podobnym usprawiedliwieniem jest jazda taksówką czy przypadkowe przewożenie dzieci znajomych lub rodziny. Przyczyną niestosowania fotelików często jest także płacz i niewygoda malucha (tak odpowiedziało 15% badanych). Koszt zakupu (32% odpowiedzi), problemy z instalacją w samochodzie (8%) oraz nieznajomość przepisów (11%) to kolejne powody rezygnacji z fotelików samochodowych. Warto zauważyć, że to pasażerowie częściej niż kierowcy jako powód zaniechania kupna fotelika dla dziecka podają zbyt mało miejsca w samochodzie (odpowiednio 16% pasażerowie, a 11% kierowcy), zbyt dużo dzieci w rodzinie, by każde miało odpowiednie urządzenie (9% pasażerowie, a 12% kierowcy) czy zbyt rzadkie podróże dziecka (17% pasażerowie, a 11% kierowcy). 

Nie wiem jaki wybrać…
Dość pobieżna wiedza badanych ogranicza się do znajomości dostosowania fotelika do wagi dziecka czy jakości fotelika. Respondenci są świadomi, że tańszy model jest mniej bezpieczny. W efekcie najwięcej błędów popełnia się przy przewożeniu dzieci powyżej 4 roku życia. Ich foteliki są często już za małe, a rodzice skarżą się na brak wiedzy, jak dopasować urządzenie i gdzie je kupić. 

Dziecko – pocisk
Uczestnicy badania także bardzo dobrze zdają sobie sprawę z zagrożeń powstających w wyniku nieużywania fotelika – zarówno dla samego dziecka, jak i dla innych osób w samochodzie. W odpowiedziach respondentów wielokrotnie pojawiało się określenie „dziecko-pocisk”, wymieniano także teoretyczne negatywne konsekwencje używania fotelików (fotelik niskiej jakości podczas wypadku może pęknąć i uszkodzić dziecko). Dodatkowo, wiele osób neguje sens używania fotelików, gdyż wymóg ten nie dotyczy taksówek czy autobusów. Niewielka grupa przebadanych osób podważyła skuteczność stosowania fotelików uważając, że mogą one bardziej zaszkodzić lub pomóc. Takie odpowiedzi wynikają zazwyczaj z braku znajomości zasad działania fotelika. 

Dobierz odpowiedni fotelik do wieku i wzrostu dziecka.
fot. Chicco

Jak wybrać bezpieczny fotelik?
Czym kierować się podczas wyboru fotelika? Po pierwsze jego właściwym dopasowaniem do wagi, wzrostu i wieku dziecka. Podział fotelików obejmuje kilka grup wagowych, najczęściej spotykane kombinacje to: 0+ (0-13kg), I (9-18kg), II-III (15-36kg).

Drugim krokiem dla zapewnienia bezpieczeństwa dziecku są niezależne testy fotelików. Wykonywane są one przez międzynarodowe ośrodki badawcze (ADAC – Niemcy, ANWB – Holandia, OEAMTC – Austria, NHTSA – USA), w Polsce wszystkie wyniki publikuje serwis fotelik.info. W testach tych foteliki sprawdzane są podczas zderzenia czołowego (prędkość 64 km/h) i bocznego (50 km/h), i oceniane w skali od 1 do 5.  Polecane są modele z oceną co najmniej 3. Należy pamiętać, że sama homologacja (ECE R44-04) nie gwarantuje bezpieczeństwa, ponieważ dopuszcza do użytku produkty z ocenami 1 lub 2, które zagrażają zdrowiu i życiu dzieci.

Więcej informacji o doborze fotelików, przepisach znajdziesz w naszej sekcji Motobrzdąc.

Trzecim krokiem jest dopasowanie fotelika do samochodu (modele mogą być niekompatybilne) oraz dopasowanie fotelika do dziecka. Nie wszystkie dzieci w tym samym wieku i o tej samej wadze mają identyczną budowę ciała.

Po czwarte, ważne jest, aby fotelik był stabilnie przymocowany, a dziecko poprawnie i mocno zapięte. Samodzielny, a zarazem poprawny, montaż fotelika jest trudny. Wiedza teoretyczna może nie wystarczyć, należy więc skorzystać z pomocy wykwalifikowanego sprzedawcy. 

Inspekcje fotelików
Inspekcje fotelików pokazują, że 70% rodziców przewozi swoje dzieci nieprawidłowo, a 9 na 10 kierowców nie zna możliwości ochrony, które stwarza im ich własny samochód. Inspekcje przeprowadzane w ramach kampanii „Włącz Myślenie. Zapnij Pasy” potwierdzają wyniki światowych badań.

Przodem i tyłem do kierunku jazdy – ważne, aby fotelik był zamontowany prawidłowo.
fot. Ford

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do udziału w kampanii edukacyjnej i imprezach organizowanych przez KRBRD podczas trasy „Lata z Radiem” i skorzystania z darmowych inspekcji, i spotkań z ekspertami. Szczegóły i lista miast na stronie bezpieczniwpasach.pl 

Statystki policyjne
W 2010 roku poszkodowanych w wypadkach drogowych  zostało ponad 52 000 osób, w tym 3 907 poniosło śmierć, a 48 952 zostało rannych. Z tej grupy wśród kierowców i pasażerów poszkodowanych zostało 41 042 osób, z czego śmierć poniosło 2 672 osób a 38 370 zostało rannych. W ubiegłym roku zginęło także 34 dzieci w wieku 0-6 lat, a rannych zostało 3 340 dzieci (0-14lat). 

Prawo
Przewożenie dzieci

Art. 39. 3. W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.

4. Przepis ust. 3 nie dotyczy przewozu dziecka taksówką osobową, pojazdem pogotowia ratunkowego lub Policji.

Art. 45. 2. Kierującemu pojazdem zabrania się: (…) 3) przewożenia pasażera w sposób niezgodny
z art. 39, 40 lub 63 ust. 1; 4) przewożenia w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę powietrzną dla pasażera; 5) przewożenia, poza specjalnym fotelikiem ochronnym dziecka w wieku do 12 lat na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego.

Najnowsze

84-latka potrąciła biegającą Reese Witherspoon – film

Amerykańska aktorka Reese Witherspoon została potrącona przez samochód podczas joggingu na Georgina Avenue w Santa Monica, w Kalifornii. W amerykańskich mediach rozgorzała dyskusja, kto zawinił?

Jak to zwykle w takich sytuacjach bywa dyskusja o tym, kto zawinił będzie się toczyć wiele tygodni.
fot. YT

Sprawcą wypadku była 84-letnia kobieta kierowca. Na szczęście samochód jechał z prędkością jedynie 32 km/h.

Do wypadku doszło, kiedy znana między innymi z roli w filmie „Legalna Błondynka” Reese Witherspoon, przebiegała przez niedozwolne miejsce podczas jej codziennego joggingu po ulicach Los Angeles. Jadąca z prędkością 32 km/h 84-letnia staruszka nie zdążyła zahamować i potrąciła aktorkę.

Witherspoon została odwieziona do pobliskiego szpitala. Poza drobnymi urazami nie stwierdzono u 35-letniej aktorki większego uszczerbku na zdrowiu.

Początkowo zatrzymana za potrącenie pieszego kierująca pojazdem, pod wpływem zeznań świadków zdarzenia została zwolniona z aresztu.

Oczywiście zdarzenie spowodowało wielką dyskusję w amerykańskich mediach.

Najnowsze

Peugeot HX1 i designerskie szpilki – idealny duet do jazdy?

Niemożliwe staje się możliwe, co postanowił udowodnić Peugeot, tworząc koncept sportowego samochodu "dla mam", któremu dedykowane są specjalne szpilki do jazdy. Za projekt wnętrza odpowiada Polak, designer Adam Bazydło.

Z pewnością tworząc koncept HX1 projektanci mieli przed oczami obraz młodej, nowoczesnej mamy. Dlatego też postanowiono zrezygnować z typowego kształu vana, a postawiono na ostre kształty i dbałość o detale.

Czy zmieniać obuwie na obcasie wsiadając do samochodu? „Nie dla obcasów i botoxu stóp”kliknij tutaj. 

Nowoczesny, hybrydowy pojazd – HX1 – koncept Peugota dedykowany paniom.
fot. Peugeot
O szpilkach od Lamborghini i Opla pisałyśmy wcześniej tutaj.

Peugeot HX1 ma wymiary godne limuzyny (495,4 x 100 x 137,3 centymertów), sportowy charakter nadwozia. Auto ma mieć komfortowe wnętrze, które może pomieścić aż 6 pasażerów. Ale to nie wszystko. Fotele z tyłu można rozłożyć w taki sposób, że przy odpowiednim ułożeniu, korzystając z olbrzmiej przestrzeni bagażowej, jest możliwe uzyskanie trzeciego rzędu siedzeń.

fot. Peugeot

To co rzuca na łopatki to wydzielenie dwóch stref we wnętrzu HX1. Motion – strefa pasażera, która jest zarówno strefą ruchu, jak i kawiarnianym wnętrzem – w konsoli między fotelami kryje się nie tylko minibar, ale także ekspres do kawy. Emotion to obszar kierowcy – przesuwającą się wraz z siedzeniem kierownica i wielofunkcyjny wyświetlacz, który pokazuje tylko najważniejsze informacje na brzegach ekranu. Całość jest elegancka, co uzyskano poprzez użyte materiały – aluminium, drewno – z naturalnego dębu wykonano m.in. podłogę i elementy osprzętu. Znajdziemy również we wnętrzu HX1 ozdoby z marmuru z Carrary.

Szpilki, które uchronią Cię przed mandatem? Czytaj tutaj.
Tak wygląda młoda, nowoczesna mama, według Peugeota.
fot. Peugeot

Jak na nowoczesne auto przystało wykorzystano tu stosowaną już we wcześniejszych prototypach technologię Hybrid4 – silnik wysokoprężny i jednostkę elektryczną. Turbodiesel o pojemności 2,2 l i mocy 204 KM napędza przednią oś, podczas gdy silnik elektryczny o mocy 95 KM napędza oś tylną. W sumie układ może osiągnąć moc 299 KM. Wykorzystano także technologię plug-in, pozwalająca ładować litowo – jonowe akumulatory samochodu prądem z miejskiej sieci elektrycznej. Według danych producenta, w trybie całkowicie elektrycznym, auto może przejechać 30 kilometrów.

Wykorzystując obie jednostki Peugeot HX1 ma osiągać średnie spalanie na poziomie 3,2 l/100 km, a emisja dwutlenku węgla ma wynosić 83 g/km.

Producent zaprojektował do tego auta specjalne buty w postaci szpilek. Styliści Peugeota współpracowali w tym względzie z Pierrem Hardym, projektantem luksusowego obuwia. Jak zapewniają projektanci koturny zostały wyprofilowane w taki sposób, że bez problemu można w nich prowadzić samochód. Również na co dzień nie powstydziła by się ich żadna kobieta. Srebrne koturny świetnie mogą prezentować się na damskiej stopie, chociaż z pewnością noszenie do nich czarnych skarpetek może wywołać dyskusję.

fot. Peugeot

Czy koncept HX-1 zapoczątkuje nową erę, tego dowiemy się już niedługo, póki co Peugeot będzie próbował podbić publiczność salonu samochodowego we Frankfurcie.

O ochraniaczach na obcasy, podczas jazdy samochodem, pisałyśmy wcześniej tutaj.

Najnowsze