Służbowym autem na wakacje?

25 lipca 2011
Chociaż pogoda za oknem wakacyjnej nie przypomina, sezon urlopowy jest w pełni. Przypominamy o czym należy pamiętać w przypadku kiedy na wakacje chcecie się wybrać firmowym autem.

fot. CC
Czy można jechać samochodem służbowym na wakacje?

O tym, czy w ogóle możemy pojechać służbowym autem na wakacje decyduje nasz pracodawca i polityka danej firmy. W wielu przedsiębiorstwach auto służbowe jest traktowane nie tylko jako narzędzie pracy, ale jako dodatkowy benefit dla pracownika.

Czy w związku z tym muszę ponosić dodatkowe koszty?

Jak pokazuje doświadczenie zazwyczaj tylko pracownicy wyższego szczebla mają udostępnione auta służbowe bez większych ograniczeń, Ci niższego szczebla są np. zobowiązani do pokrywania w trakcie wakacji kosztów paliwa oraz materiałów eksploatacyjnych, takich jak np. płyn do spryskiwaczy.

Jeśli już dostaniemy zgodę na jednorazowe wykorzystanie auta do celów prywatnych warto przyjżeć się zapisom w regulaminie pracy, ponieważ jeśli jest tam zapis dotyczący ograniczeń w zakresie wykorzystania np. kart paliwowych ( w weekendy lub w trakcie urlopu) trzeba liczyć się z tym, że jako pracownik zostaniemy obciążeni podatkiem od prywatnego wykorzystania służbowego pojazdu. Dlatego warto zadbać o to, aby takie obostrzenia zostały wycofane.

Autem służbowym za granicę?

Wybierając się firmowym samochodem na wczasy za granicę, warto mieć ze sobą upoważnienie i pozwolenie do użytkowania pojazdu wydane przez pracodawcę. W wielu krajach nawet podczas rutynowej kontroli drogowej policja ma prawo prosić poza dowodem rejestracyjnym oraz prawem jazdy o pokazanie takiego dokumentu.

Jeśli dopilnujemy tych wszystkich formalności nie możemy jednak zapominać o najważniejszym, czym jest bezpieczeństwo i rozważne prowadzenie samochodu. Jak pokazują statystyki coraz większa liczba wypadków spowodowana jest przez kierowców prowadzących firmowe auta. Wielu z nich jadąc nie swoim samochodem popuszcza wodze fantazji, co często ma fatalne konsekwecje, a w rezultacie jest znacznie bardziej kłopotliwe niż gdyby do zderzenia na drodze doszło we własnym samochodzie. Pamiętajmy, że częściowa odpowiedzialność za spowodowanie lub udział w kolicji spada na właściciela samochodu, w tym przypadku na pracodawcę.

Dlatego też jadąc na urlop pamiętajmy nie tylko o ekonomii, ale przede wszystkim zachowajmy zdrowy rozsądek, aby w pełni móc się cieszyć wymarzonym urlopem.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!