Skoda Superb Sportline – ze sportowym makijażem

Do gamy zmodernizowanego Superba dołącza specjalna wersja Sportline, przeznaczona dla osób, które chcą nadać swojemu autu trochę sportowego charakteru.

Dynamiczny wygląd Superba Sportline podkreślają czarne elementy, takie jak obramowanie zaprojektowanej na nowo atrapy chłodnicy czy nowa pozioma listwa o wysokim połysku pomiędzy światłami tylnymi Full LED. Reflektory Full LED Matrix i dynamiczne kierunkowskazy tylne są dostępne w wyposażeniu standardowym.

Przeprojektowany przedni zderzak o strukturze plastra miodu oraz 18-calowe czarne obręcze kół ze stopów metali lekkich Zenith podkreślają charakter pojazdu. Do tego opcjonalnie są dostępne 19-calowe wypolerowane obręcze kół ze stopów metali lekkich Vega i czarne Supernova.

Model Superb Sportline posiada w standardzie system bezkluczykowego dostępu dla wszystkich drzwi oraz oświetlenie otoczenia Ambiente. Specjalny system monitorowania osiągów (Performance Monitor) informuje kierowcę o generowanej mocy, przeciążeniach, temperaturze oleju oraz cieczy chłodzącej za pośrednictwem wyświetlacza systemu infotainment.

Skoda Superb Sportline jest dostępna z dowolnym silnikiem z gamy dla tego modelu. W przyszłym roku samochód będzie oferowany również jako Superb iV z napędem hybrydowym typu plug-in o mocy 218 KM. Najmocniejszy silnik benzynowy 2.0 TSI o mocy 272 KM ma napęd na cztery koła w standardzie. W przypadku silnika wysokoprężnego 2.0 TDI o mocy 190 KM napęd na cztery koła jest wyposażeniem opcjonalnym. Sportowe zawieszenie obniżone o 10 mm jest dostępne w standardzie.

We wnętrzu utrzymanym w czarnej kolorystyce, tapicerka sportowych foteli kierowcy i pasażera z przodu jest wykonana z alcantary w połączeniu ze skórą z kontrastowymi przeszyciami i zintegrowanymi zagłówkami. Opcjonalnie dostępne są przednie fotele z regulacją długości siedziska. Dalsze elementy Sportline’a obejmują trójramienną, skórzaną, sportową kierownicę z kontrastowymi przeszyciami, czarne listwy dekoracyjne oraz dekor Carbon. Po raz pierwszy wersja ta jest dostępna opcjonalnie z podsufitką i słupkami tapicerowanymi elegancką czarną alcantarą.

Odświeżona wersja Skody Superb pojawi się w Polsce w sprzedaży w trzecim kwartale bieżącego roku, natomiast jej hybrydowa wersja będzie dostępna na początku 2020 roku.

Najnowsze

Porsche 718 Spyder i 718 Cayman GT4 – nadal wolnossące!

Porsche wprowadza do oferty dwa wyjątkowo emocjonujące modele - 718 Spyder i 718 Cayman GT4, które wjeżdżają na sam szczyt swojej gamy. Ze swoim rasowym charakterem adresowane są do entuzjastów sportowych aut ceniących „niefiltrowaną” radość z jazdy.

Sercem obu modeli jest nowy 6-cylindrowy silnik typu bokser o pojemności 4 litrów. Wolnossąca jednostka bazuje na tej samej rodzinie motorów, co silniki turbo w obecnej serii modelowej 911 Carrera. Nowy wysokoobrotowy bokser generuje moc 420 KM – o 35 KM więcej niż w poprzednich modelach GT4. W przypadku trzeciej generacji Spydera przyrost mocy jest jeszcze większy i wynosi 45 KM. Maksymalny moment obrotowy o wartości 420 Nm jednostka osiąga w zakresie od 5000 do 6800 obr./min. Silnik kręci się maksymalnie do 8000 obr./min.

Wyposażone w manualną przekładnię samochody rozpędzają się do 301 km/h (718 Spyder) oraz do 304 km/h (718 Cayman GT4). Oba modele przyspieszają od 0 do 100 km/h w 4,4 s. Średnie zużycie paliwa tych sportowych aut wynosi 10,9 l/100 km (wg cyklu NEDC). Jest to możliwe między innymi dzięki rozwiązaniom takim jak adaptacyjna kontrola cylindra – w trybie częściowego obciążenia tymczasowo przerywa ona proces wtrysku w jednej z dwóch głowic, zmniejszając w ten sposób zużycie paliwa.

Do wyróżników 718 Cayman GT4 należy bardzo dopracowana aerodynamika. Daje ona do 50% większy docisk bez negatywnego wpływu na opory powietrza. W istotnym stopniu wpływa na to nowo zaprojektowany jednokomorowy tylny tłumik zlokalizowany przy nadkolu. Tworzy on z tyłu przestrzeń dla funkcjonalnego dyfuzora, który odpowiada za około 30% siły docisku tylnej osi 718 Cayman GT4. Także montowane na stałe tylne skrzydło odznacza się większą efektywnością – wytwarza o około 20% większy docisk niż w poprzedniku. Przy prędkości 200 km/h odpowiada to 12 kilogramom dodatkowej siły docisku. Przedni pas, zoptymalizowany w stylu modelu GT, utrzymuje równowagę aerodynamiczną za sprawą dużego przedniego spojlera i tzw. kurtyn powietrznych. Te ostatnie uspokajają przepływ powietrza wzdłuż przednich kół.

W przeciwieństwie do modelu Cayman GT4, 718 Spyder ma tylny spojler, który podnosi się automatycznie przy 120 km/h. Funkcjonalny dyfuzor sprawia, że jest to pierwszy model z rodziny Boxster, który wytwarza aerodynamiczny docisk na tylnej osi. Poszycie Spydera dachowe nadaje się do codziennego użytku i można schować je pod pokrywą bagażnika  wystarczy zaledwie kilka ruchów.

Adaptacyjne zawieszenie ze zmniejszonym o 30 mm prześwitem zaprojektowano specjalnie do użytku na torze wyścigowym. Układ Porsche Stability Management działa tu z jeszcze większą czułością i precyzją, a na życzenie można go wyłączyć (dwustopniowo). Dynamikę wzdłużną i poprzeczną, osiągi w zakrętach oraz przyjemność z jazdy dodatkowo zwiększa Porsche Torque Vectoring z mechaniczną blokadą tylnego mechanizmu różnicowego. GT4 jest również dostępny z opcjonalnym pakietem Clubsport, obejmującym tylne stalowe wzmocnienie z klatki bezpieczeństwa (tzw. rollbar), ręczną gaśnicę i sześciopunktowe „szelki” (pasy bezpieczeństwa) po stronie kierowcy.

Wysokowydajny układ hamulcowy w modelach 718 Spyder i 718 Cayman GT4 dzięki zastosowaniu dużych, aluminiowych stałych zacisków typu monoblok jest odpowiednie w warunkach jazdy torowej. Na życzenie dostępne są hamulce ceramiczne. Nowością w przypadku 718 Spyder jest zastosowanie opon o ultrawysokich osiągach (UHP), specjalnie przystosowanych do wymogów samochodów Porsche. Stanowią one element całościowego pakietu, który sprawia, że na północnej pętli toru Nürburgring 718 Cayman GT4 pokonuje tor w czasie o ponad 10 s krótszym od swojego poprzednika.

Nowe Porsche 718 Spyder oraz 718 Cayman GT4 można już zamawiać. Ich ceny zaczynają się od 456 tys. zł za 718 Spyder i od 478 tys. zł za 718 Cayman GT4.

Najnowsze

Alergiczka za kierownicą

Uporczywe kichanie, katar sienny, podrażnione oczy, ból głowy, złe samopoczucie – to objawy alergii na pyłki, która często daje o sobie znać wiosną i latem. Alergia potrafi nie tylko uprzykrzyć życie, lecz także może negatywnie wpływać na zdolność do prowadzenia samochodu.

Złe samopoczucie spowodowane alergią negatywnie wpływa na szybkość reakcji, co jest kluczowe podczas jazdy samochodem. Dodatkowo jeśli poruszamy się z prędkością choćby 50 km/h, to podczas kichnięcia albo ataku kaszlu możemy przejechać kilkadziesiąt metrów, nie skupiając się w pełni na tym, co dzieje się na drodze przed nami.
Jaki z tego wniosek? Kierowca powinien dostosować prędkość jazdy do swojej słabszej dyspozycji, aby ograniczyć ryzyko spowodowania zagrożenia na drodze i niewystarczająco sprawnej reakcji na nagłe pojawienie się przeszkody.

Leki pomagają alergikom poradzić sobie z uporczywymi dolegliwościami. Niektóre z tych substancji mają jednak efekty uboczne, negatywnie wpływając na zdolność do prowadzenia samochodu. Przed wyruszeniem w drogę należy sprawdzić, czy zażywając dany specyfik możemy bezpiecznie usiąść za kierownicą. Możemy zapytać o to lekarza lub farmaceutę albo  znaleźć odpowiednią informację w ulotce.

Wysokie stężenie pyłków w powietrzu może utrzymywać się miesiącami, dlatego osoba z alergią raczej nie jest w stanie całkowicie unikać w tym okresie jazdy samochodem. W szczególnie trudne dni warto jednak rozważyć podróż komunikacją miejską czy carpooling, aby ograniczyć ryzyko wypadku wynikające ze złego samopoczucia.

Najnowsze

Kupowanie samochodu za granicą – Polacy się tego boją

Polski rynek sprzedaży internetowej cieszy się bardzo dużą popularnością. Według badań „E-commerce w Polsce 2018” Gemiusa, już 54% internautów regularnie kupuje w polskich e-sklepach, a 23% z nich korzysta z zagranicznych portali zakupowych. Sytuacja wygląda inaczej w przypadku kosztownego sprzętu, takiego jak np. samochody czy pojazdy użytkowe.

 Pomimo dużego europejskiego rynku wtórnego, polscy nabywcy z reguły kupują krajowe urządzenia, które często są bardziej wyeksploatowane i niekoniecznie tańsze.

Nasycony rynek samochodów używanych

Rzecz jasna, zakup samochodu, auta ciężarowego czy sprzętu użytkowego, szczególnie z zagranicy, wiąże się z większą odpowiedzialnością niż w przypadku przedmiotów o niskiej wartości. Mamy tu do czynienia po pierwsze z dużo wyższymi kwotami i o wiele bardziej skomplikowaną materią. Używany pojazd należy dokładnie obejrzeć, a następnie wypróbować. Zdalny zakup z pewnością byłby ryzykowny.

W przypadku aut osobowych popularne są specjalnie organizowane wyjazdy na największe europejskie giełdy bądź komisy, na których klienci mogą znaleźć interesujące ich egzemplarze. Po oględzinach z rzeczoznawcą mogą nabyć pojazd, a następnie na kołach wrócić nim do kraju. W przypadku pojazdów i maszyn użytkowych rynek jest znacznie mniejszy, a ceny zazwyczaj wyższe. Czy jest zatem rozwiązanie pozwalające skorzystać z rynków zagranicznych?

Ograniczone zaufanie i brak znajomości języków

Duże firmy budowlane realizujące kluczowe inwestycje w kraju najczęściej leasingują nowy sprzęt. Podobnie największe gospodarstwa rolne. Jeżeli chodzi o średnie, mniejsze firmy i indywidualnych wykonawców, użytkują oni najczęściej maszyny używane. Jednak rynek wtórny w Polsce jest ograniczony. Warto otworzyć się na sprzedających z Europy, jednak istnieją tutaj wyraźne bariery.

– Polscy nabywcy napotykają zazwyczaj trzy podstawowe bariery związane z importem maszyn użytkowych z zagranicy. Są to, po pierwsze, brak znajomości przepisów importowych, po drugie, bariera językowa i, po trzecie, chęć sprawdzenia i przetestowania pojazdu przed zakupem, co jest trudniejsze przy większych odległościach – mówi Joost Goedhart, Sales Lead Europe z Tradus. – Dodatkowo, często występuje presja czasowa – która prowadzi kupujących do wyboru sprzętu krajowego, który często znajduje się w gorszym stanie, a w konsekwencji jego koszty eksploatacyjne mogą być nadmiernie wysokie – dodaje Joost Goedhart.

Czy zatem europejski wtórny rynek pojazdów i maszyn użytkowych jest zamknięty dla polskich przedsiębiorców?

– Tradus to globalna platforma internetowa kupna–sprzedaży sprzętu i pojazdów użytkowych – samochodów ciężarowych, maszyn budowlanych i rolniczych. Daje ona duże możliwości nie tylko w zakresie wystawienia ogłoszenia kupna-sprzedaży. Jako jedyna platforma na rynku działa w oparciu o specjalny algorytm, Tradus Market Value (TMV). Wykorzystuje on sztuczną inteligencję analizując kilkaset atrybutów powiązanych z danym ogłoszeniem i daje odpowiednią rekomendację co do zakupu. Użytkownik, mając nasze wiarygodne referencje dotyczące sprzętu, może znaleźć lepszą ofertę i zdecydować się na import sprzętu z zagranicy – mówi Joost Goedhart.

Zaawansowany algorytm

Algorytm określający rynkową wartość wystawionego pojazdu opiera się na analizie szerokiego wachlarza danych, takich jak marka, model pojazdu, rok produkcji, przebieg, pochodzenie czy bardzo szczegółowe dane techniczne. Algorytm korzysta z danych rynkowych, z milionów innych ogłoszeń oraz danych historycznych. Modele predykcyjne uczą się w czasie rzeczywistym, a ich szacunki osiągają dokładność do 1 tys. EUR. System pokazuje, czy proponowana przez sprzedającego cena jest rynkowa, czy przekracza realną wartość pojazdu lub czy jest korzystna. Sugeruje również kwotę, którą można realnie starać się utargować ze sprzedającym.

– Rynek używanych pojazdów użytkowych i maszyn profesjonalnych jest bardzo trudny. Nabywcy cechują się wysokim poziomem świadomości – oczekują sprzętu w jak najlepszym stanie za możliwie niewielkie pieniądze. Dlatego kupujący chętnie patrzą także na rynki zagraniczne. Tutaj z pomocą przychodzi platforma Tradus. Dzięki inteligentnemu wykorzystaniu naszej bogatej bazy danych, możemy pomóc w dopasowaniu potrzeb kupujących do ofert z naszego portfolio oferując bardziej przejrzyste i szybsze transakcje na rynkach zagranicznych. Nasze know-how i ścisła współpraca z OTOMOTO sprawiają, że Tradus jest wyjątkową pozycją na rynku – zapewnia Joost Goedhart.

Najnowsze

Opony letnie – poradnik dla początkujących

Jesteś początkującym kierowcą, a przed Tobą pierwsza zmiana opon? Nie martw się. W życiu każdego laika przychodzi ten moment. Jeżeli Twoja wiedza na temat ogumienia jest znikoma i nie chcesz prosić doświadczonych kierowców o przysługę to ten artykuł jest dla Ciebie.

Zakup odpowiednich opon letnich jest często procesem długim i skomplikowanym. Na rynku każdy kierowca może znaleźć niezliczoną ilość producentów, modeli, a także rozmiarów w różnych cenach. Nie należy jednak zapominać, że odpowiednio dobrane felgi i opony mają ogromny wpływ na bezpieczeństwo jazdy.

Jakie opony będą najlepsze?

Tylko idealnie dopasowane ogumienie jest w stanie zagwarantować odpowiednią przyczepność i krótką drogę hamowania. Pierwszą kwestią, na jaką zwracamy uwagę podczas zakupu opon to cena – aktualne ceny opon letnich sprawdzisz na SklepOpon.com. Niestety niskie koszty pozyskania często równa się z słabej jakości materiałami. Najistotniejszą rzeczą podczas wyboru nowego ogumienia letniego powinna być jej charakterystyka oraz rok produkcji. Zalegające na półkach sklepowych produkty mogą zużywać się podczas jazdy zdecydowanie szybciej.

Kiedy zmienić opony na letnie?

Wśród kierowców przyjęło się, że opony zimowe tracą swoje właściwości przy dziennej temperaturze powyżej 7°C. Jednak należy pamiętać, że pogoda w naszym klimacie jest zmienna, szczególnie na przełomie pór roku. Aby zadbać o większe bezpieczeństwo na drodze, warto poczekać na ustabilizowanie się temperatur.

Czy moje opony są już zużyte?

Na podstawie grubości bieżnika każdy kierowca jest w stanie określić czy komplet opon jest zdatny do jazdy. Nowe opony charakteryzują się 8 mm grubością bieżnika. Wartość minimalna to 1,6 mm – ogumienie w tym przypadku traci swoje właściwości, a jazda staje się niebezpieczna. Przyjęło się, że najlepszym momentem na wymianę jest grubość bieżnika na poziomie 2-3 mm.

Klasa ekonomiczna, średnia czy wyższa?

Segment cenowy to istotna sprawa. Dobranie odpowiedniej klasy powinno być uzależnione przede wszystkim od stylu jazdy. Kierowcy, którzy poruszają się wyłącznie po mieście będą zadowoleni z klasy ekonomicznej lub średniej. Pokonując dłuższe trasy warto unikać ogumienia z najniższej półki. Decydując się na zakup opon klasy premium posiadamy pewność, że ogumienie jest wyprodukowane zgodnie z najnowszymi standardami.

Opony używane – tak czy nie?

Przy wyborze opon używanych najistotniejszy jest zakup z pewnego źródła. Niestety w przypadku opon letnich, często bywa tak, że ogumienie, które sprawia wrażenie wręcz nieużywanego jest niezdatne do jazdy. Zakup używanych produktów jest najlepszym wyjściem, gdy w ciągu najbliższego roku zamierzamy zmienić swój pojazd. Jeżeli zależy nam jednak na ogumieniu, które posłuży nam dłużej niż sezon warto zainwestować w nowy komplet.

Cztery czy dwie?

Posiadanie dwóch rodzajów opon letnich w pojeździe jest dopuszczalne przez polskie prawo. Jednak istnieje kilka warunków, których należy przestrzegać przy tym niestandardowym rozwiązaniu m.in.: na jednej osi muszą znajdować się identyczne opony, które są takiej samej konstrukcji oraz posiadają jednakowy indeks prędkości i nośności. Wyjątkiem są opony z napędem na cztery koła. Wtedy wymiana dwóch opon jest niedozwolona.

Nie ma idealnego sposobu, który pomoże dokładnie określić jakie opony powinniśmy wybrać. Wszystkie parametry są tak naprawdę uzależnione od naszych preferencji oraz zaleceń producenta. Na żywotność opon wpływa kombinacja wielu czynników, m.in.: konstrukcja opony, klimat, warunki na drodze, nawyki kierowcy i sposób w jaki o nie dba.

Najnowsze