Skoda ponownie uruchamia produkcję akumulatorów do samochodów hybrydowych typu plug-in

W fabryce Skody w Mladá Boleslav zgodnie z planem wznowiono montaż wysokonapięciowych akumulatorów trakcyjnych dla modeli Grupy Volkswagen wyposażonych w napęd hybrydowy typu plug-in.

Skoda zainwestowała dotychczas ponad 25 mln euro w linie produkcyjne przystosowane do produkcji akumulatorów. Firma jeszcze w tym roku planuje zwiększenie mocy produkcyjnych w tym obszarze.
 
27 kwietnia Skoda wznowiła produkcję w fabrykach zlokalizowanych w Czechach. W Mladá Boleslav wznowiono tym samym m. in. proces montażu akumulatorów trakcyjnych wysokiego napięcia dla pojazdów z napędem hybrydowym typu plug-in.

Skoda ponownie uruchamia produkcję akumulatorów do samochodów hybrydowych typu plug-in

W procesie produkcji akumulatorów bierze udział ok. 200 pracowników. Skoda planuje jednak jeszcze w tym roku zwiększyć moce produkcyjne w tym obszarze. Obecnie produkcja jest wspierana przez 13 robotów KUKA, które posiadają maksymalną ładowność od 210 do 500 kg i odpowiadają za transportowanie szczególnie ciężkich lub nieporęcznych elementów.
 
Akumulatory trakcyjne wysokiego napięcia są produkowane w Mladá Boleslav od września 2019 roku. Znajdują one zastosowanie m.in. w modelu SUPERB iV, który od września ubiegłego roku produkowany jest w fabryce Skody w miejscowości Kvasiny. Skoda bardzo dokładnie przygotowała się do wznowienia produkcji w swoich fabrykach. W celu zapewnienia jak najlepszej ochrony pracowników producent wprowadził specjalne przepisy, gwarantujące bezpieczeństwo pracy. Zdefiniowane wspólnie ze związkiem zawodowym KOVO ustalenia obejmują wprowadzenie ponad 80 różnych procedur, takich jak środki ochronne dla pracowników czy zmiany organizacyjne w firmie.

Najnowsze

Karin Rådström obejmuje szefostwo Mercedes-Benz Trucks

Karin Rådström została powołana na stanowisko członka zarządu Daimler Truck AG, gdzie będzie odpowiedzialna za Mercedes-Benz Trucks. Zastąpi ona Stefana Buchnera, który po ponad 30 latach pracy w firmie ‒ zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami ‒ postanowił przejść na emeryturę.

Z radością witamy Karin w naszym globalnym zespole zarządzającym. Ma ona bogate międzynarodowe doświadczenie w branży pojazdów użytkowych oraz odniosła znaczące sukcesy w tworzeniu sieci sprzedaży zorientowanej na oczekiwania klientów i związanego z nią wizerunku marki, powiedział Martin Daum, prezes zarządu Daimler Truck AG i członek zarządu Daimler AG.

Dotąd Karin Rådström była związana z marką Scania, gdzie od roku 2019, jako członek zarządu, odpowiada za sprzedaż i marketing.

Karin Rådström obejmuje szefostwo Mercedes-Benz Trucks

Urodzona w Szwecji Rådström rozpoczęła swoją karierę zawodową w Scanii w roku 2004, jako stażystka, po uzyskaniu tytułu Master of Engineering in Industrial Management w Królewskiej Wyższej Szkole Technicznej w Sztokholmie. Od roku 2007 pełniła różne kierownicze funkcje w sieci sprzedaży i serwisu marki Scania, m.in. zarządzała działem autobusowym firmy oraz kierowała rozwojem segmentu pojazdów skomunikowanych cyfrowo.

Najnowsze

Przygnębiająca sytuacja dilerów w Polsce. Wielu z nich nie przetrwa epidemii?

Kryzys związany z koronawirusem odcisnął swoje piętno na całej gospodarce, a najbardziej na jej gałęziach, które nie oferują usług i towarów pierwszej potrzeby. Za takie trudno uznać samochody, co przełożyło się na pustki w salonach.

Próbę określenia jak trudna jest obecnie sytuacja dilerów w Polsce oraz ich pracowników, podjął Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR. Wraz z serwisem MotoKariera oraz samymi producentami, przeprowadzono badanie dotyczące zatrudnienia, a także zainteresowania klientów kupnem samochodu.

To z jak trudną sytuacją mamy do czynienia, widać po samych wynikach sprzedaży, które drastycznie spadły. W marcu spadek ten wyniósł 40 procent (zarejestrowano 33 985 samochodów osobowych i dostawczych do DMC do 3,5 t), a w kwietniu aż 70 procent (zarejestrowano 10 342 samochody).

Olbrzymi spadek rejestracji aut w Polsce – to już ponad 60 procent!

Co gorsza nikt nie potrafi określić kiedy epidemia koronawirusa się skończy. Rząd co prawda rozpoczął plan odmrażania gospodarki, ale kryzys wydaje się zbliżać nieuchronnie. W czasach, kiedy wiele osób już straciło pracę, albo obawia się, że niebawem straci, ludzie niechętnie podchodzą do dużych wydatków. Podobnie firmy, które walczą o utrzymanie się na rynku, a to one odpowiadają za większość sprzedanych nowych aut w Polsce.

Nie dziwią więc wyniki ankiety przeprowadzonej wśród 233 dilerów, co stanowi 34,7 procenta wszystkich takich firm działających w naszym kraju. 28,9 procenta z nich zadeklarowało, że zmniejszyło zatrudnienie w marcu. Z kolei w kwietniu zrobiło to już 50,7 procenta dilerów. Co więcej 91,4 procenta zadeklarowało ograniczenie zarobków swoich pracowników, a kolejne 3 procent odpowiedziało, że nie wie jeszcze, czy zredukuje płace.

Takie działania są tym bardziej zrozumiałe, kiedy spojrzymy na statystyki dotyczące spadków ruchu w salonach. Najwięcej, bo 36,5 procenta ankietowanych odpowiedziało, że spadek ten wyniósł 90 procent! Kolejne 15,5 procenta określiło, że salon odwiedza o 95 procent osób mniej, niż przed epidemią, a 6,5 procenta deklaruje, że jest to o 99 procent mniej. W przypadku 3 procent ankietowanych nie przyszedł do nich ani jeden klient. 18,5 procenta zanotowało spadek o 80 procent, a najniższy spadek zainteresowania (50 i 40 procent) zadeklarowało po 1,5 procenta biorących udział w badaniu.

Wyraźnie lepsza jest sytuacja serwisów, w których największym zmniejszeniem ruchu było 80 procent (6 procent ankietowanych), a najmniejszym 20 procent (4 procent ankietowanych). Najczęściej zaznaczaną odpowiedzią był  spadek ruchu o połowę (24,5 procent ankietowanych), a później kolejno spadek o 60 procent (17,5 procenta dilerów) oraz 40 procent (13 procent dilerów).

Przez koronawirusa pracę w Polsce może stracić nawet 1,3 mln osób! Także w motoryzacji

Sytuacja dilerów w Polsce jest więc bardzo trudna i wiele wskazuje na to, że aby przetrwać, będą musieli zwolnić sporą część pracowników, skupiając się głównie na serwisowaniu samochodów. Importerzy poszczególnych marek próbują co prawda ożywić sprzedaż w czasie epidemii i zachęcają do kontaktów z salonami online, korzystania z wirtualnych prezentacji samochodów i możliwości kupna auta oraz załatwienia wszelkich formalności, bez wychodzenia z domu. Niestety aż 70 procent ankietowanych nie sprzedało w ten sposób ani jednego pojazdu. 21 procent sfinalizowało transakcję na 1-3 aut, a 7 procent na 4-10 aut. Jedynie 2 procent dilerów sprzedało powyżej 10 samochodów przez internet.

Najnowsze

BMW Concept i4 – tak brzmi napęd elektryczny przyszłości!

Hans Zimmer opracował wspólnie z projektantem dźwięku BMW Renzem Vitale brzmienie samochodu przyszłości - Concept i4.

Już w listopadzie ubiegłego roku Hans Zimmer i Renzo Vitale zaprezentowali w studiu Hansa Zimmera w Santa Monica nowy dźwięk przycisku start/stop. Od lipca 2020 r. dźwięk gotowości do jazdy w elektrycznych i hybrydowych BMW typu plug-in zostanie wprowadzony jako wyposażenie standardowe nowych samochodów na całym świecie.

BMW Concept i4 sięga od odgłosów jazdy w trybie Experience „Core” po bardziej intensywne dźwięki w trybie Experience „Sport”.

Brzmienie BMW Concept i4 to już drugie brzmienie napędu elektrycznego BMW opracowane wspólnie z Hansem Zimmerem. W czerwcu 2019 roku na #NEXT Gen w Monachium zaprezentowane zostało elektryczne brzmienie BMW Vision M NEXT. 

W przyszłości BMW chce pozwolić kierowcy dostosować zależnie od preferencji indywidualne dźwięki i brzmienie napędu. Podoba Wam się dźwięk stworzony dla Concept i4?

Najnowsze

„Chyba ruszają, ale pewnie zdążę” – pomyślał kierowca. Zgadnijcie, co było potem

Przejeżdżanie przez skrzyżowanie na czerwonym świetle to czysta głupota, ale według niektórych kierowców w pewnych sytuacjach „nic się złego nie stanie”. To miała być jedna z takich sytuacji.

Nikt o zdrowych zmysłach, widząc czerwone światło, nie wjeżdża na skrzyżowanie – ryzyko kolizji jest zbyt duże i skutecznie odstrasza. Ale już przejazd na „późnym żółtym” nie wydaje się wielu osobom taki straszny. Przecież mija kilka sekund między włączeniem się czerwonego sygnału, a zapaleniem zielonego światła dla innych kierujących. No i jeszcze zanim ruszą… mnóstwo czasu!

Bezmyślnie jechali na czerwonym. A autor nagrania?

To teraz zobaczcie, jak takie podejście może wyglądać w praktyce. Wszystko wskazuje na to, że kierowca Kii widział już czerwone światło, ale auto przed nim przejechało, to pewnie i on zdąży, a poza tym to akapit wyżej. Mnóstwo czasu. I faktycznie by mu się udało, zwłaszcza że na pierwszej pozycji stał samochód dostawczy – tym bardziej nie było sensu zatrzymywać się na torach i czekać aż wszyscy przejadą.

Spotkanie rowerzystki na pasach i kierowcy na czerwonym

I właśnie w tym momencie nadjechało auto z kamerą. Zasłonięte przez wysoką budę dostawczaka i bynajmniej nie ruszające, tylko jadące z gazem w podłodze, żeby zdążyć wyprzedzić samochód na lewym pasie i zjechać z prawego, zablokowanego przez inny pojazd, prawdopodobnie należący do służb drogowych. Było już za późno na reakcję.

PS. Przewińcie do 1:30. Wcześniej nie ma nic ciekawego.

Najnowsze