Skoda Karoq debiutuje w wersji Scout
Do rodziny najbardziej terenowych modeli Skody dołącza kompaktowy SUV marki - Karoq. Wersja Scout będzie dostępna z nowym, topowym silnikiem.
Skodę Karoq Scout rozpoznamy dzięki chromowanym i srebrnym elementom nadwozia, nakładkom na nadkola i antracytowym, polerowanym osiemnastocalowym obręczom kół ze stopów lekkich „Braga”. Całości dopełniają przyciemniane szyby i umieszczony na nich emblemat Scout.
Wnętrze samochodu wyposażone zostało w fotele z nowo zaprojektowaną tapicerką, z kontrastującymi czarno-brązowymi szwami. Na każdym z foteli znajduje się ozdobny napis Scout. Wielofunkcyjna, skórzana kierownica, pedały z nakładkami ze stali szlachetnej oraz oświetlenie LED Ambiente uzupełniają prezencję kabiny.
Karoq Scout dostępny jest wyłącznie z napędem na cztery koła oraz trzema jednostkami napędowymi. Oprócz silnika benzynowego 1.5 TSI o mocy 150 KM w połączeniu z siedmiobiegową automatyczną skrzynią DSG, dostępne są również dwie jednostki wysokoprężne. Silnik 2.0 TDI o mocy 150 KM może być połączony z sześciobiegową, manualną skrzynią biegów lub siedmiobiegową automatyczną DSG. Najmocniejsza jednostka to 2.0 TDI o mocy 190 KM, zawsze występująca z siedmiobiegową przekładnią DSG.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: