Skillz Up Juwenalia Tour

Dopiero co emocjonowaliśmy się pierwszą rundą Mistrzostw Polski we Freestyle Motocrossie, a już szykują się kolejne atrakcje. Uczestnicy Juwenaliów w pięciu miastach Polski będą mogli zobaczyć na żywo, co znaczy lot na motocyklu crossowym.

Trasa zatytułowana Skillz Up Juwenalia Tour odwiedzi Katowice, Poznań, Łódź, Olsztyn i Bydgoszcz. Podniebne ewolucje dla publiczności wykonają mistrz Polski Skillz Up z zeszłego roku – Bartek Ogłaza oraz Piotr Potaczało. W Katowicach i Olsztynie stuntowe tricki zaprezentuje legendarny zawodnik teamu otoMoto – Hubert Dylon zwany „Raptownym”. Obecne będą również piękne Skillz Girlz.

Podniebne loty zapierają dech w piersiach
fot. sportainment.pl

Wszystkim występom towarzyszyć będzie muzyka na żywo, a organizatorzy przygotowali dla widzów konkursy z nagrodami – wśród nich limitowane t-shirty Skillz Up oraz EAT MY DIRT.

Skillz Girlz
fot. sportainment.pl

Początek już jutro, 10 maja, w Katowicach.

Kalendarium Skillz Up Juwenalia Tour powered by Rockstar Energy Drink, otoMoto:

10 maja – Katowice – Campus AWF, początek pierwszego pokazu godz. 17.00

11 maja – Poznań – Campus Warta Politechniki Poznańskiej, początek pierwszego pokazu godz. 17.00

12 maja – Łódź – Lumumbowo Osiedle Akademickie Uniwersytetu Łódzkiego, początek pierwszego pokazu godz. 12.00

18 maja – Olsztyn – parking przy Centrum Nauk Humanistycznych UWM, początek pierwszego pokazu godz. 12.15

19 maja – Bydgoszcz – przy Hali Łuczniczka, początek pierwszego pokazu godz. 17.00

Najnowsze

Siedmioletnia Natalia Grzywna trenuje na torze

Natalia Grzywna po raz pierwszy jeździła profesjonalnym gokartem na torze w Kisielinie i Gostyniu. Zapalona fanka Formuły 1, choć dopiero skończyła 7 lat, uwielbia takie wyzwania.

Natalia, którą miałyśmy okazję poznać w wywiadzie dla Motocainy, zrobiła kolejny krok  w stronę poszerzenia swojego zainteresowania gokartami – odbyła pierwsze jazdy profesjonalnym kartem na prawdziwym torze wyścigowym.

Dzięki uprzejmości zespołu D&D Motorsport Poland (działającym przy torze w Siechnicach), w kwietniu Natalia mogła odbyć pierwsze jazdy testowo-treningowe na torze w Gostyniu. Wyczynowy gokart został specjalnie dostosowany i ustawiony do wzrostu Natalii (jedyne 132 cm). Tata dziewczynki miał jednak obawy, jak sobie ona poradzi wśród bardziej doświadczonych dzieci i w nowym środowisku, szczególnie, że trwały wtedy intensywne jazdy treningowe zespołów przed zbliżającymi się zawodami. Na szczęście te obawy okazały się bezpodstawne. Natalia szybko zapamiętała tor i mogła się już skupić na prędkości i technice jazdy.

Natalia powoli staje się prawdziwą profesjonalistką
fot. Piotr Grzywna

W dniach 1 i 3 maja odbyły się kolejne testy Natalii, tym razem na torze w Starym Kisielinie. Jako że zarówno konfiguracja toru, jak i sam kart były już dla Natalki mniejszą zagadką, rozjeżdżała się z okrążenia na okrążenie. W przeciwieństwie do jazd w Gostyniu, gdzie  dziewczynka od razu trafiła na głęboką wodę, tym razem liczba zawodników i zespołów była wręcz kameralna. Wyjazdy na tor w kategorii mini i baby można było organizować jednocześnie, a sami zawodnicy wzajemnie znali swoje możliwości.

Tor w Starym Kisielinie jest szeroki i znacznie mniej kręty, przez co wydaje się być dużo prostszy od Gostynia, choć długa prosta i specyficzny zakręt na końcu sprawiają, że osiąga się na nim większe prędkości maksymalne. Oba dni testów Natalia ukończyła bez przygód, zwiedzania poboczy i koszenia trawy… Za to z okrążenia na okrążenie jeździła coraz szybciej.

Kiedyś na pewno usłyszymy o jej sportowych sukcesach!
fot. Piotr Grzywna

Raz tylko jeden z zawodników na wyjściu z zakrętu chciał wyprzedzać Natalię po zewnętrznej, tyle że toru na to nie wystarczyło, więc zrobił to po trawie. Na szczęście wrócił z niej bezpiecznie, a tak sytuację skomentowała Natalia:

„Ja zawsze tam jeżdżę tą linią, tylko oni lubią mnie tam wyprzedzać, po stronie silnika, bo tak jadą szybciej. Ale jak zobaczyłam, że poszedł trawą – byłam pewna, że już po nim!”.

Na szczęście skończyło się na chmurze pyłu i latającej trawy, a manewr wyprzedzania poza torem można było uznać za udany.

Podobnie jak dwa dni jazd. Natalia wróciła z nich zadowolona, a na zakończenie wykonała obiecany instruktorowi, panu Januszowi, mini koncert na skrzypkach. Kolejne jazdy Natalii planowane są na czerwiec, będzie miała wtedy do wyboru karta rekreacyjnego do rywalizacji ze swoją Szkółką Juniorską lub kolejne okrążenia w wyczynowym  karcie.

 

Najnowsze

Majteczki w kropeczki

Zakrywanie tablic rejestracyjnych dla zmylenia fotoradarów to praktyka karana mandatem, niemniej jednak nadal stosowana przez niektórych. Japończycy wymyślili nawet automatycznie uruchamiane nakładki na tablice. Pewna para motocyklistów z Gauteng zdecydowała się na bardziej chałupnicze rozwiązanie.

fot. ridinglady.blogspot.com

Uwagę policji przyciągnął motocykl, który gnał w tempie 200 km/h – co więcej jednak, jego tablica rejestracyjna była dokładnie osłonięta parą majteczek. Prawdopodobnie damskich, bo też wedle wszelkich danych, pasażerka była kobietą. Aby uziemić beztroskiego motocyklistę, policja musiała uciec się do pościgu helikopterem. Kiedy zdał sobie sprawę, że w rywalizacji ze śmigłami nie ma szans – zatrzymał się.

Sprawa trafiła na wokandę, i, jak relacjonuje „The Star” wzbudziła ogromne zainteresowanie (i konsternację). W kuluarach trwają dyskusje: czy bielizna należała do pasażerki? W takim razie, co miała na sobie podczas jazdy? I czy mechanizm osłonowy zastosowano przed wyruszeniem w trasę, czy może podczas niej – a jeśli tak, to w jaki sposób?

Niesłychane, jak wiele zamieszania może wywołać niewinna para damskich majteczek!

Najnowsze

Kibicuj i wygraj BMW serii 1

Jesteś fanką piłki nożnej? Nie możesz doczekać się atmosfery mistrzowskich rozgrywek? Zawsze marzyłaś o własnym BMW? Masz szansę zgrabnie połączyć jedno z drugim.

Nadchodzi powoli okres, w którym piłka nożna stanie się głównym tematem rozmów. Na stadionach zasiądzie nie mniej niż 1,4 miliona kibiców, relacje z meczów przekazywane będą do ponad 200 krajów na całym świecie. Nie wszystkim jednak udało się zdobyć bilet na mecz ukochanej drużyny. Dla nich BMW przygotowało specjalną aplikację, dzięki której będą w stanie poczuć atmosferę stadionu. Po każdym golu poinformowani o tym przez iPhone’a kibice mogą zrobić „meksykańską falę”. Ci, którzy zrobią to najszybciej i z największym entuzjazmem, otrzymają najwięcej punktów. Uczestnicy wielkiej „Fali La Ola” mogą się także podzielić swoją radością ze znajomymi na Facebooku. Główną nagrodą w zabawie jest BMW serii 1.

Do wygrania BMW serii 1
fot. BMW

 Zasady gry:

 1) Pierwsze 4000 punktów zdobywasz już na samym starcie – przy rejestracji. Im wcześniej się zarejestrujesz, tym więcej punktów zdobędziesz. Za każdy dzień zabawy, zaczynając od 8 maja, zdobywasz 1000 punktów. Od momentu rejestracji w aplikacji BMW serii 1 – La Ola będziesz informowany za pomocą specjalnych powiadomień o wszystkich strzelonych golach – będzie to okazja do okazania radości i zrobienia wirtualnej „meksykańskiej fali” za pomocą swojego iPhone’a.

2) Po otrzymaniu wiadomości przypominającej wszystko, co musisz zrobić, to zainicjować „meksykańską falę” z telefonem w dłoni. W ten sposób będziesz zdobywać kolejne punkty. Im wcześniejsza i bardziej energiczna będzie reakcja, tym więcej punktów otrzymasz. Za każdego strzelonego gola można zdobyć od 1000 do 4000 punktów.

3) Aby podtrzymać „meksykańską falę”, możesz zaprosić do zabawy swoich znajomych na Facebooku. Za każdego dodatkowego znajomego zyskujesz 1000 punktów, a maksymalnie możesz ich otrzymać 50 000.

4) Dodatkowo możesz stać się częścią „nieskończonej meksykańskiej fali”. Trzeba nagrać iPhonem na video swoją falę i wysłać ją na zamieszczoną na Facebooku aplikację BMW serii 1 – La Ola. Możesz dodać jedno video dziennie, za które każdorazowo otrzymasz 1000 punktów.

5) Jedno z zadań dodatkowych można wykonać w świecie rzeczywistym. Idź do najbliższego dealera BMW i korzystając z aplikacji Check-in-via na Facebooku odznacz się i zdobądź 5000 bonusowych punktów.

Wszystkie zadania, poza oznaczeniem u dealera BMW, muszą zostać wykonane przynajmniej raz. Minimalna liczba punktów, która daje szansę otrzymania BMW serii 1, wynosi 116 000. Łącznie w czasie całej zabawy do zdobycia będzie około 434 000 punktów (w zależności od liczby strzelonych bramek). Zwycięzcę poznamy 1 lipca 2012 roku.

Najnowsze

Harley Davidson Demo Truck Tour – pierwsze wrażenia

27 kwietnia ruszyło w Polsce Harley Davidson Demo Truck Tour. Na dobry początek kilkanaście maszyn zawitało do Warszawy, budząc prawdziwy zachwyt miłośników (i miłośniczek, rzecz oczywista) marki.

Nie mogło tam zatem zabraknąć reprezentacji Motocainy. W ostatni weekend kwietnia wielka, piękna, błyszcząca ciężarówa (bo trudno nazwać ciężarówką coś o tak ogromnej masie) zaparkowała przed Liberatorem – warszawskim dealerem Harleya. Już na sam widok podnosił się poziom hormonów szczęścia. Na pokładzie same atletyczne maszyny – mityczne z uwagi na markę, którą albo się kocha, albo nienawidzi. Najbardziej skłonni do irytacji są zazwyczaj miłośnicy ekonomicznych do bólu i poprawnych technicznie maszyn z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Ja jednak Haruśnie kocham i skoro już o nich mowa, to czas na krótką prezentację. Uwaga, zaczynam nadawać szyfrem, który może być ciężki do pojęcia dla miłośników plastiku:  Ultra Classic Electra Glide, Electra Glide Classic, Street Glide, Heritage Softail Classic, Road King Classic… I wreszcie nowość 2012 , Dyna Switchback. Świetnie nadaje się do śmigania w korkach (albo raczej lawirowania – to w wersji naked), jak również do dalszych wypadów (wtedy już z kuframi przy bokach i z szybą) po długich jak highwaye wijące się w USA trasach.

JumpStart dla każdego
fot. Agnieszka Witkowska

Dalej zapadamy nieco w mrok – Iron 883, Nightster, Fat Bob, Street Bob… to przepiękne Dark Customy, w których nie uświadczysz ani grama chromu; maszyny dla prawdziwych twardzieli!

Kolejna nowość 2012 – Sportster 72 , brokatowo-bordowe cudeńko dla stuprocentowej kobiety. Dziwne, że głównie pchali się do niego mężczyźni… Serducho o pojemności 1200 cm3. Na żadnym innym HD nie wylansujesz się tak, jak na tym pożeraczu wszystkich spojrzeń w promieniu mil. Świetnie wygląda, rewelacyjnie jeździ i… hamuje. Co więcej – ponoć genialnie składa się w winkle, ale o tym jeszcze nie miałam okazji przekonać się osobiście. Faceci projektujący dla Harleya są najwyraźniej bardzo sentymentalni i tym właśnie modelem cofnęli się daleko w przeszłość – chwała im za to.

Wracamy do twierdzy szyfrów: Wide Glide, Softail Blackline i kolejna nowość 2012 – Softail Slim – jest tego trochę. Tego ostatniego twardziela musicie same zobaczyć. Moim zdaniem w całym tym amerykańskim towarzystwie najzgrabniejszy.

Dalej: Forty Eight, Softail Delux, Fat Boy, Fat Boy Special (to taki grubas na bogato), Super Glide Custom, 1200 Custom – z mojej ukochanej rodziny Sporciaków, V-Rod 10th Anniversary (bo coś rocznicowego być musi), Night Rod Special i V-Rod Muscle . A dla miłośniczek jazdy torowej: XR1200X. Niby żadna nowość, ale na torze nawet owiewkowe 160kg-ramówki objeżdża!

Widok, od którego raduje się serce
fot. Agnieszka Witkowska

I wreszcie na deser Sportster 883 Superlow. Najwspanialszy Harley dla drobnej, lubiącej nieco ostrzejszą jazdę, ceniącej sobie komfort (look, design, niepotrzebne skreślić) kobitki. O dziwo – tu też cała masa facetów polowała na przejażdżkę!

Nie da się ukryć, producent motocykli z Milwaukee dba o swoich klientów i stawia na PR jak żaden inny. Każdego roku wysyła w świat ogromną ciężarówkę wypełnioną po brzegi maszynami – żeby  coraz to nowsze pokolenia motomaniaków mogły cieszyć się połykaniem kolejnych mil i wrażeniem wiatru we włosach.

Jeśli tylko macie okazję, wybierzcie się również. Oto rozkład jazdy:

20-21 lipca Gdynia (Zdanowicz)
27-28 lipca Łódź (Harley-Davidson Łódź)
3-4 sierpnia Karpacz (Appaloosa)
11 sierpnia Poznań (V-Force)

Najnowsze