Shell Eco-Marathon w Rotterdamie

Pokonanie trasy z Rotterdamu do Moskwy na jednym litrze paliwa – niemożliwe? Niekoniecznie. Co roku podczas konkursu Shell Eco-Marathon Europe studenci z całej Europy biją kolejne rekordy wydajności zużycia paliwa.

W zaprojektowanych i zbudowanych przez siebie pojazdach wykorzystują zarówno konwencjonalne źródła energii, takie jak benzyna, olej napędowy, etanol i GTL, jak i alternatywne, m.in. wodór i prąd. W 2012 roku ulice holenderskiego miasta Rotterdam zmieniły się w tor wyścigowy, a zmagania obserwowało ponad 40.000 osób.

Tegoroczna, 29. edycja konkursu ponownie odbędzie się w Rotterdamie. W dniach 15 – 19 maja ponad 3000 studentów z 24 krajów podzielonych na 224 zespoły będzie rywalizowało w dwóch kategoriach: futurystycznej Prototype i konwencjonalnej UrbanConcept.

fot. Shell

Zeszłoroczne zawody pokazały, jak nowa technologia może działać w sercu prawdziwego miasta. Uliczny tor, a na nim pięć ostrych 90-stopniowych zakrętów, zmusił uczestników rajdu do wykazania się dużą zręcznością i umiejętnością jazdy. Wyścig organizowany w sercu metropolii stanowił także nowe wyzwanie dla samych pojazdów, przyzwyczajonych do warunków torowych. Zawodnicy bez trudu jednak dostosowali się do nowych, miejskich warunków, starannie się przygotowując, wdrażając nowe strategie i ustanawiając niespodziewane rekordy wydajności paliwa.

W 2013 roku Shell Eco-Marathon stawia na połączenie rozwiązań solarnych i elektrycznych. Zmiana ta odzwierciedla kierunek, w jakim rozwijać się będzie branża motoryzacyjna, stawiając na pojazdy elektryczne i stwarzając większą konkurencyjność w kategorii „Battery Electric”.

 

Polska reprezentacja na torze w Rotterdamie

W tegorocznej edycji Shell Eco-Marathon, Polskę reprezentować będą następujące zespoły:

Eco CarPG- Koło Naukowe „Mechanik” Politechniki Gdańskiej,

Mietek Team- Wydział Mechaniczny Politechniki Gdańskiej

Smart Power- Wydział Mechaniczno- Technologiczny Politechniki Śląskiej,

Iron Wariors- Wydział Mechaniczny Politechniki Łódzkiej,

Elvic Team- Wydział Mechaniczny Politechniki Lubelskiej,

Eco Zone 505- Koło Naukowe Inżynierii Materiałowej Politechniki Lubelskiej,

Green Arrow- Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej,

SIMR Team- Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej

SKAP- Studenckie koło Aerodynamiki Pojazdów, Wydział Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej

Najnowsze

Podsumowanie III rundy Babskiego Ścigania we Wrocławiu

Z okazji do poćwiczenia i ścigania się na torze kartingowym WRC skorzystało już 55 kobiet, a trzecia runda zgromadziła na starcie 32 zawodniczki - w tym 19 nowych!

6 lutego we Wrocławiu odbyła się trzecia runda Babskiego Ścigania. Inicjatywa Justyny Mazurek (więcej w wywiadzie) z edycji na edycję cieszy się coraz większym powodzeniem.

Panie zostały podzielone na trzy grupy początkujące i dwie średnio-zaawansowane. Dla bezpieczeństwa gokarty czterech grup były skręcone, by nie osiągały maksymalnych prędkości. Na wstępie zawodniczki uczestniczyły w szkoleniu teoretyczno-technicznym dla początkujących, a w każdej chwili mogły liczyć na indywidualną pomoc instruktora.

Emocji nie zabrakło – dla jednych pań to był pierwszy kontakt z kartingiem, a dla innych już prawdziwa rywalizacja. Ale bardzo szybko uczucie tremy zastąpiło podekscytowanie i obietnice ponownego startu w Babskim Ściganiu:

– Jechałam zupełnie pierwszy raz i byłoby lepiej, ale pan mnie tu stopował – jakieś czerwone flagi, bo używałam jednocześnie gazu i hamulca. Ale i tak było rewelacyjnie i już się rozgrzewam do kolejnej rundy – mówiła z uśmiechem Olga Poleszak, która mimo przygód z flagami, zajęła drugie miejsce w swojej grupie.

fot. Stefan Wyszyński

W początkującej grupie I zwyciężyła Monika Kucharska, która wystartowała za namową swojego chłopaka, a w gokarcie przed zawodami jeździła tylko raz:

– Bardzo mi się spodobało już na treningu, więc jechałam tu dziś z wielką przyjemnością. Wcześniej miałam lekkie obawy – bałam się, że dojadę ostatnia. Tym bardziej wynikiem jestem zaskoczona, bo wydawało mi się, że jechałam całkiem spokojnie – mówiła po swoim udanym występie Monika.

W grupie II, także początkującej, zwyciężyła Katarzyna Giernalczyk:

– Na tym torze jestem trzeci raz i nie jeżdżę jakoś wyczynowo, tylko od czasu do czasu – dla frajdy. Wcześniej jeździłam na torze w Siechnicach. A tu pierwszy raz byłam w niedziele, potem usłyszałam o Babskim Ściganiu i postanowiłam się zgłosić. Starałam się dać z siebie wszystko, jednak wiem, że miałam skręcony silnik, więc mogło być lepiej… Nie wiem, jaki będzie termin kolejnej rundy, ale na pewno jeszcze tu wrócę. Bo to prawdziwa frajda i warto! – mówiła zawodniczka.

W trzeciej grupie początkujących pań najlepszy czas wykręciła Ania Górska, która za namową rodziny wreszcie postanowiła sama spróbować:

– Ogromne przeżycie i potwornie bolą mnie ręce (śmiech). Jestem tu drugi raz, a ten pierwszy był dawno, zaraz po otwarciu toru. Bardzo chciałam poćwiczyć wcześniej, ale niestety nie zdążyłam. Mąż jeździ, córka jeździ i druga, sześcioletnia córka próbuje – to i na mnie przyszła pora. Wreszcie rodzina przestanie się ze mnie śmiać! – mówiła wesoło zawodniczka.

Grupa czwarta obejmowała już panie, które mają doświadczenie w jeździe gokartami. Najlepiej w niej wypadła Sandra Konieczna:

– Byłam na tym torze tylko 5 razy po 10 minut, więc dopiero zaczynam. Ale bardzo mi się to podoba, trenuję i jest coraz lepiej – do przodu! Tor jest mniej więcej opanowany, ale ten czas dziś osiągnięty to jeszcze nie był mój najlepszy. Ale trenujemy nadal! Fajna zabawa, takie ściganie w gronie kobiet – podsumowała z uśmiechem Sandra.

fot. Stefan Wyszyński

Wyścig grupy piątej był już zdecydowanie szybszy, wiele się działo i zawodniczki dawały z siebie wszystko. Konkurencja nie była łatwa, a najlepiej poradziła sobie z nią najmłodsza uczestniczka – Magdalena Harczuk:

– To mój drugi start w Babskim Ściganiu, a jeżdżę od 2 miesięcy. Zaczęłam startować z takich wyścigach dla dzieci i mi się spodobało. Mój tato jeździ w rajdach samochodowych, ale mnie się bardziej podobają gokarty – mówiła Magda.

Wszystkie panie zdobyły kolejne doświadczenia w prowadzeniu gokartów, ale wiedzą także, jak duże znaczenie ma tor jazdy:

– Myślę, że tor jest wymagający. Jak byłam tu pierwszy raz, bez żadnych wskazówek – to czas miałam słaby. Teraz już wiem, jakie są jeszcze możliwości poprawienia czasów – mówiła Katarzyna Giernalczyk. Ale ciekawy sposób na opanowanie techniki jazdy na torze miała Ania Górska:

– Ja uczyłam się jazdy z plakatu. Tylko potem podczas jazdy i tak nie pamiętałam, który zakręt jest który (śmiech). Który wziąć od prawej, lewej czy od środka. Czarna rozpacz (śmiech). Przede mną dużo nauki, muszę iść do córki na korepetycje, bo ona jeździ zdecydowanie lepiej ode mnie – mówiła po wyścigu.

 

Emocje opadły, ale już wkrótce kolejne rundy Babskiego Ścigania – po szczegóły zapraszamy na Facebooka (http://www.facebook.com/pages/Babskie-Ściganie-Wrocław/155542574598664), gdzie znajdziecie więcej informacji i zdjęć z zawodów, a także zapisy na kolejną rundę, która odbędzie się w połowie marca. Justyna Mazurek planuje także spotkanie integracyjne dla pań jeżdżących, jak i tych niezdecydowanych, by przy kawie i ciastku poznać się nawzajem i podzielić wrażeniami. Szczegóły wkrótce…

Najnowsze

Danica Patrick zwycięża w kwalifikacjach do Daytona 500

Podczas kwalifikacji do wyścigu Daytona 500, Danica Patrick uzyskała najlepszy czas spośród wszystkich uczestników. Zawodniczka wyprzedziła wielu mistrzów, jak Martin Truex Jr., Kyle Busch, Terry Labonte, czy Tony Stewart.

Danica Patrick jest pierwszą kobietą w 66-letniej historii Sprint Cup Series, która wywalczyła pierwsze miejsce w kwalifikacjach do wyścigu Daytona 500.

fot. materiały prasowe

Ta wygrana nie była jednak niespodzianką – Patrick świetnie radziła sobie już podczas treningów, dlatego większość ekspertów oczekiwało, że kwalifikacje zawodniczka ukończy z dużym sukcesem. 

„Danica będzie sobie radzić jeszcze lepiej w tym sezonie, nie tylko na tym torze, ale także na innych. Patrick nie będzie jedną z, ale będzie czołową zawodniczką” – powiedział Eddie Wood, właściciel teamu zawodniczki.
Zawodniczka pokonała okrążenie o długości 2.5 mili z maksymalną prędkością 196.434 mph, czyli około 316 km/h. Tuż za Danicą znalazł się Jeff Gordon z Hendrick Motorsports, który przejechał z maksymalną prędkością 196.292 mph.

fot. materiały prasowe

„Wychowywano mnie, bym stała się najszybszym kierowcą ogólnie, a nie najszybszą kobietą” – powiedziała Patrick – „Taka postawa była wpajana we mnie od najmłodszych lat mojego życia. Dzięki temu potrafię radzić sobie w momentach, kiedy działam pod jakąś presją. Mam także wrażenie, że mam trochę szczęścią, bo znalazłam się we wspaniałej drużynie i mam równie wspaniałych ludzi wokół siebie. Myślę, że nic nie byłoby możliwe bez nich” – dodała zawodniczka.

Najnowsze

Dacia Lodgy rodzinnym samochodem roku

Portal Autokult.pl przeprowadził plebiscyt na Rodzinny Samochód Roku 2012. W jury plebiscytu znaleźli się dziennikarze serwisów motoryzacyjnych oraz członkowie honorowi poszczególnych kategorii. Grono dziennikarskie zadecydowało, że tytuł należy się Dacii Lodgy.

Konkurs jako honorowy członek jury wsparła Dorota Zawadzka (Superniania, parenting.pl).

fot. Renault

Dacia Lodgy to kolejny samochód z gamy Dacii stworzony z myślą o rodzinach. Wersję 5-miejscową będzie można kupić już za 37 900 zł, a wersję 7-miejscową w cenie od 42 900 zł. Model Lodgy jest dostępny w sprzedaży w Polsce od połowy września 2012. Do dziś sprzedano już 780 egzemplarzy tego modelu.

fot. Renault

Dacia Lodgy oferuje również nowe elementy wyposażenia, takie jak system multimedialny MEDIA NAV z 7-calowym ekranem dotykowym wbudowanym w konsolę centralną, obejmujący nowoczesną nawigację, radioodtwarzacz, Bluetooth oraz umożliwiający podłączenie zewnętrznych urządzeń poprzez złącza USB/Jack umiejscowione w panelu radia.

Najnowsze

Nawigacja dla motocyklistów TomTom

Marka TomTom kilka dni temu przedstawiła TomTom Rider, urządzenie nawigacyjne dla motocyklistów. Według producenta, nowy produkt ma dać jeźdźcowi możliwość wyboru dogodnej trasy - od najszybszej, przez najbardziej malowniczą, skończywszy na trasie spersonalizowanej.

Motocykliści będą mieli możliwość ułożenia własnej trasy i wprowadzenia jej parametrów do urządzenia nawigacyjnego TomTom. Wszystko to dzięki systemowi Tyre®, który umożliwia tworzenie oraz edycję tras przy użyciu komputera. Co więcej, aplikacja „Upload Routes and Go” pozwala na dzielenie się zapisanymi danymi z innymi motocyklistami poprzez technologię Bluetooth.

fot. TomTom

Ponadto, nawigacja posiada system, który przesyła głosowe polecenia bezpośrednio do słuchawki zamontowanej w kasku jeźdźca. Oznacza to, że kierowca może skupić się jedynie na drodze, bez konieczności zerkania na nawigację. Zestaw zawiera także niewielki ekran dotykowy, który rejestruje dotyk także przez rękawice. Co więcej, ekran odporny jest na warunki atmosferyczne: intensywne słońce, czy ulewny deszcz. 

fot. TomTom

„Z nową nawigacją TomTom motocykliści nie tylko będą mieli możliwość wyboru miejsca podróży, ale także sposobu w jaki chcą tam dojechać” – mówi Corinne Vigreux, dyrektor działu doradctwa klientów TomTom.

Nie ukrywamy, że cena produktu może zaszokować niejednego klienta – 329.99 funtów to kwota, która rzeczywiście odstrasza.

Najnowsze