„She’s Mercedes” Mercedes wspiera i docenia kobiety

Powoli zmienia się postrzeganie kobiet na rynku pracy. Są one lepiej wykształcone i otwarte na zawody dotychczas uważane za czysto „męskie”. Zmienia się też ich świadomość potrzeb i aspiracji. Kobiety nie czekają już na księcia z bajki, który im pomoże znaleźć ciekawą i satysfakcjonującą pracę. Robi to konsekwentnie i od lat Mercedes-Benz.

Według danych Eurostat, 33 proc. Europejek, a 45 proc. Polek, może pochwalić się co najmniej tytułem licencjata bądź inżyniera. Dla porównania panowie w EU (i w Polsce) posiadający takie samo wykształcenie to 29 proc. populacji. Nowoczesna gospodarka i rosnący rynek pracy potrzebują wykształconychi aktywnych zawodowo kobiet.

Badania wykazują niezbicie, że ich wiedza, umiejętności i doświadczenie, ale też cechy uważane typowo za „kobiece” (czyli mniej cenione), jak dążenie do harmonii w pracy zespołowej, odpowiedzialność, pracowitość i dokładność zapewniają firmie szybszy rozwój i większe zyski.

Mercedes-Benz już dawno dostrzegł potencjał kobiet – zarówno jako Klientek jak i jako cenne zasoby ludzkie. Najpierw była inicjatywa „She’s Mercedes”, która pozwala marce lepiej poznać i potem spełniać ich oczekiwania. Obejmuje m.in. serwis internetowy tworzony przy współudziale kobiet z całego świata, które wzajemnie się inspirują, dzieląc się spostrzeżeniami na temat sukcesu zawodowego, życia prywatnego, realizacji pasji i właściwego zbalansowania wszystkich dziedzin życia. „She’s Mercedes” to program oferujący też networking i pomoc w rozwiązywaniu problemów w trzech obszarach życia nowoczesnej kobiety: mobilności, usług finansowych oraz edukacji w dziedzinie zarządzania finansami. 

Spółka od dwóch lat organizuje (wspólnie z władzami lokalnymii wojewódzkimi) targi pracy dla kobiet (dotychczas w Legnicy i w Jaworze), czy programy edukacyjne dla żeńskiej młodzieży szkół ponadpodstawowych jak „Girls GO Technology, czyli dziewczyny oswajają technologię”. Ich podstawą jest przekonanie, że tylko świadome działania rozwojowe mogą odczuwalnie poszerzyć perspektywy i ambicje kobiet poza dużymi aglomeracjami.

Warsztaty „Girls Go Technology” obejmują takie zagadnienia jak m.in. „Sztuczna inteligencjai social media”, „Jak dogadać się z komputerem” czy „Kompetencjei technologie przyszłości”. Program kończy się przyznaniem dyplomu „Girls GO Technology” oraz analizą dokonań i rekomendacjami dla uczestniczek. Wszystkie absolwentki są objęte dalszą opieką w ramach „Akademii Girls Go Technology”.

Według raportu „Strong Women in IT” (2019), kobiety odnoszące sukces w dziedzinie technologii wciąż budzą podziw. Świadczy to o mocno zakorzenionych na rynku pracy stereotypach – uważa się, że STEM, czyli kierunki techniczne, nie są „dla kobiet”. Natomiast w statystykach zatrudnienia widać, że w branży szybko ich przybywa (opracowania Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet „Kobiety w „męskich” zawodach” i raport Fundacji Edukacyjnej Perspektywy „Dziewczyny na Politechniki!”). Ważnym elementem programu Mercedesa jest podnoszenie wiary i pewności siebie młodych kobiet, szczególnie w ich umiejętności przywódcze.

Mercedes dostrzega nie tylko potencjał młodzieży, która jest na etapie podejmowania decyzji o swojej zawodowej przyszłości, lecz dba także o kobiety, które już są na rynku pracy. W tym roku marka organizuje konkurs „She’s Mercedes”, w ramach którego chce wyróżnić wyjątkowe kobiety, umiejętnie łączące karierę zawodową z życiem rodzinnym i realizacją pasji. Statuetki „She’s Mercedes” zostaną przyznane w 4 kategoriach: Biznes indywidualny (właścicielki i współwłaścicielki firm), Biznes korporacyjny (zatrudnione w firmach, niezależnie od stanowiska), STEM (kobiety związanez nauką, inżynierki, autorki wynalazków i projektów naukowych) oraz Kulturai Sztuka (szeroko rozumiana działalność kulturalna).

Najnowsze

Czy używane auta są bardziej ekologiczne i ekonomiczne niż nowe?

Eksperci szacują, że wyprodukowanie nowego samochodu średniej wielkości, który kosztuje około 115 tys. zł, może wygenerować ponad 17 ton CO2e (równoważnik dwutlenku węgla), prawie tyle, ile wynosi zużycie gazu i prądu w ciągu trzech lat w przeciętnej wielkości domu. Dlatego jeśli musimy zmienić samochód ze względu na oszczędność paliwa, ogólne koszty utrzymania i napraw, czy też z innego powodu, jedną z opcji jest kupić używane auto, które będzie bardziej ekonomiczne.

Ślad węglowy związany z produkcją samochodu jest niezwykle złożony. Rudy należy wykopać z ziemi i wydobyć z nich metale, które następnie muszą zostać zamienione na części samochodowe. Z kolei, inne elementy muszą także zostać wyprodukowane i z nimi połączone: gumowe opony, plastikowe deski rozdzielcze, lakiery itd. Wszystko to wiąże się z transportem rzeczy na całym świecie. Cała partia musi być następnie zmontowana, a każdy etap procesu wymaga energii. Firmy, które produkują samochody, mają biura i inną infrastrukturę z własnymi śladami emisji dwutlenku węgla. 

Analiza przeprowadzona przez Toyotę w 2004 r. wykazała, że aż 28% emisji dwutlenku węgla generowana podczas cyklu życia typowego samochodu napędzanego benzyną, może wystąpić w trakcie jego produkcji i transportu do dealera. Pozostałe emisje występują podczas jego użytkowania przez właściciela. 

Według Mike’a Bernersa-Lee, Profesora Institute for Social Futures z Lancaster University, który przeprowadził analizę danych, gaz oraz energia elektryczna wykorzystywane przez przemysł samochodowy, w tym także producentów podzespołów, zakłady montażowe, stanowią około 12% całości emisji dwutlenku węgla. Reszta obejmuje pozostałe obszary, od wydobycia metali (33%), produkcję gumy (3%), produkcję narzędzi i maszyn (5%), aż po podróże służbowe pracowników firm samochodowych. 

Biorąc pod uwagę emisje CO2e świata i poszczególnych krajów, oraz w jaki sposób każda branża zużywa towary i usługi, a następnie dzieląc całkowitą emisję przemysłu samochodowego przez całkowitą kwotę pieniędzy wydanych na nowe samochody, osiągniemy ślad 720 kg CO2e na około 5 tys. zł. Tak więc wyprodukowanie nowego samochodu średniej wielkości, który kosztuje około 115 tys. zł., może wygenerować ponad 17 ton CO2e. Przykładowo, nowy Citreoen C1 w podstawowej wersji generuje 6 ton CO2e, Ford Mondeo w wersji średnio wyposażonej – 17 ton CO2e, a Land Rover Discovery w wersji topowej aż 35 ton CO2e.

Źródło: AAA Auto

Najnowsze

„Frustrat w BMW”, a co powiesz o autorze nagrania?

Pewne zachowania na drodze są jednoznacznie naganne i nie da się ich usprawiedliwiać. Co nie zmienia faktu, że zwykle nie biorą się one z niczego.

Kierowca auta z kamerą zjechał na lewy pas, żeby wyprzedzić osobówkę i jadącą kawałek przed nią ciężarówkę. Nagle na prawym pasie pojawiło się BMW, które wyprzedziło go i gwałtownie zahamowało tuż przed maską.

Autor nagrania jest oburzony zachowaniem kierowcy BMW i słusznie. Było ono niebezpieczne i zdecydowanie zasługujące na mandat. Tylko czy zastanowił się nad tym co spowodowało takie zachowanie? Widząc szybko jadące auto w lusterku miał obowiązek ustąpić mu miejsca. Lewy pas służy do wyprzedzania, a z nagrania jednoznacznie wynika, że mógł bez problemu zjechać na prawy pas i wrócić na lewy, bez zmniejszania swojej prędkości. Nie zrobił tego, więc kierowca BMW miał do wyboru albo gwałtownie hamować, albo zrobić slalom między pasami. Co w żaden sposób nie usprawiedliwia oczywiście jego dalszego zachowania.

Najnowsze

Straszny wypadek, ciężarówka wpadła na dwie osobówki

Ciągnik siodłowy z naczepą nagle zjechał na przeciwległy pas. Zdjęcia z miejsca wypadku przerażają.

Samochodowa kamera uchwyciła moment, w którym ciągnik siodłowy z naczepą pojechał prosto na łuku drogi, otarł się o ciężarówkę i uderzył w Kię, która następnie wpadła na Peugeota, w którym umieszczony był rejestrator.

Patrząc na nagranie oraz zdjęcia z miejsca wypadku, aż trudno uwierzyć, że tylko jedna osoba musiała zostać przetransportowana do szpitala. Według wstępnych ustaleń policji, przyczyną wypadku była pęknięta opona.

Najnowsze

Korytarz życia? Dla niektórych czarna magia!

Polscy kierowcy nadal nie wpoili sobie wszystkich zasad ruchu drogowego, oczywistych w innych krajach. Jest lepiej, ale dalej zdarzają się takie sytuacje.

Wiele się ostatnio mówiło o korytarzu życia. O tym jak i kiedy się go tworzy oraz dlaczego nie służy on do jazdy pod prąd, aby wydostać się z korka. Co robiła spora grupa kierowców.

Na tym nagraniu nie jest już tak źle. Większość kierowców utworzyła korytarz życia i wóz strażacki oraz nieoznakowany radiowóz mogły swobodnie jechać w stronę ofiar wypadku. Tylko dlaczego co jakiś czas napotykali kierowców, którzy widząc co robią inni kierujący, nie wpadli na to, żeby również zjechać na bok? Co jeszcze bardziej zaskakuje – zwykle byli to kierowcy zawodowi!

Miejmy nadzieję, że sytuacja nadal będzie się poprawiać, w czym ma pomóc nowelizacja Kodeksu drogowego, zgodnie z którą tworzenie korytarza życia będzie obowiązkowe. Ma ona również wprowadzić nakaz jazdy na suwak. Projekt zmian ma zostać przyjęty po wakacjach.

Najnowsze