Samochody zabytkowe pozostawiasz zimą w garażu? Złodzieje tylko na to czekają
Nie wszystkie pojazdy są używane cały rok. Auta zabytkowe, kabriolety, maszyny rolnicze i budowlane często spędzają zimę zamknięte w garażach, gdzie ich właściciele zaglądają rzadko lub wcale. To gratka dla złodziei, którzy tylko czyhają, by wyprowadzić cenne samochody.
W jaki sposób zabezpieczyć się i mieć pewność, że jeśli dojdzie do takiej sytuacji, to uda się odzyskać utracone dobra? Odpowiedź jest jedna – korzystając z systemu monitoringu.
Cały sezon pieszczone, myte, pucowane, a na okres zimowy zabezpieczane i odstawiane do ciepłych pomieszczeń. Tak wygląda życie większości zabytkowych pojazdów. Zima to nie czas na podróżowanie Fiatem 125p, Wołgą czy Mercedesem SL z 1976 r. To okres, kiedy właściciele umieszczają swoje cacka w garażach zamkniętych na cztery spusty.
A także czas, w którym praktycznie nie wykonuje się żadnych prac rolniczych, zatem pomieszczenia gospodarcze pełne są ciągników, kombajnów, opryskiwaczy i sieczkarni. Ze względu na przestój w pracach związanych z budownictwem, nieużywane są również koparki, spychacze, wywrotki i betoniarki, trafiające na place i do hal, gdzie spędzają długie miesiące.
To wymarzony czas dla złodziei, którzy liczą, że zanim posiadacz cudnego klasyka, kabrioletu, maszyny budowlanej wartej dziesiątki lub setki tysięcy złotych czy kosztownego sprzętu rolniczego zorientuje się, że jego własność zginęła, oni już dawno upłynnią gorący towar. A przynajmniej zdążą go ukryć.
Nie ma zbyt wiele sposobów, które pozwolą ustrzec się przed takim scenariuszem. Profesjonaliści bez problemu obchodzą alarmy i otwierają nawet najlepsze zamki. Skoro nie da się uniknąć kradzieży, to czy istnieje przynajmniej szansa na odzyskanie straconego mienia? Tak. Można do tego wykorzystać system monitoringu pojazdów.
Zwykle stosowane w tym celu rozwiązania wykorzystują jedynie sygnał GPS służący do lokalizowania, który bardzo łatwo jest zagłuszyć. Każdy „szanujący się” złodziej jest już wyposażony w zagłuszarkę, która sprawia, że pojazdu nie można odnaleźć, gdyż „znika z radaru” namierzającej go firmy.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: