Samochodem po Europie: ograniczenia prędkości, winiety, wyposażenie auta

Warto pamiętać, że prawo, które dotyczy ruchu drogowego, nie jest jednolite - w poszczególnych europejskich krajach obowiązują zupełnie inne obostrzenia. Oto baza informacji, na co zwrócić uwagę przed wyruszeniem w podróż po najpopularniejszych turystycznych destynacjach, by uniknąć mandatu.

Polacy chętnie korzystają z samochodu, ponieważ cenią swobodę, jaką daje ten środek transportu. Nie są uzależnieni od rozkładu busów, mogą jechać dowolną trasą lub zatrzymywać się, kiedy mają na to ochotę. Autem podróżują przede wszystkim do takich krajów jak Czechy, Niemcy czy Chorwacja. W przypadku wyjazdów w bardziej odległe rejony, jak Egipt, Turcja czy Grecja, częściej decydują się jednak na podróż samolotem.

Przed wyjazdem za granicę warto sprawdzić, jakie w danym kraju obowiązują ograniczenia prędkości, ceny paliw, opłaty drogowe, a także – co koniecznie powinniśmy mieć w samochodzie. Taka wiedza pomoże uniknąć mandatów – a te potrafią być naprawdę wysokie (we Francji przekroczenie prędkości o 50 km/h to koszt nawet 1500 euro, w Hiszpanii – około 600 euro).

Kraj

Ograniczenia prędkości

Opłaty drogowe (w przeliczeniu na PLN)

Ceny paliw (w przeliczeniu na PLN)

Obowiązkowe wyposażenie

Czechy

  • teren zabudowany: 50 km/h
  • teren niezabudowany 90 km/h
  • autostrada: 130 km/h

10-dniowa winietka: 52,70 zł

  • benzyna 95-oktanowa: 4,85 zł
  • olej napędowy: 5,01 zł
  • kamizelka odblaskowa
  • koło zapasowe
  • żarówki zapasowe
  • trójkąt ostrzegawczy
  • apteczka
  • gaśnica

Słowacja

  • teren zabudowany: 50 km/h
  • teren niezabudowany 90 km/h
  • autostrada: 130 km/h

10-dniowa winietka: 43,30 zł

  • benzyna 95-oktanowa: 5,80 zł
  • olej napędowy: 5,66 zł
  • kamizelka odblaskowa
  • gaśnica
  • kable rozruchowe
  • trójkąt ostrzegawczy
  • apteczka
  • żarówki zapasowe
  • koło zapasowe
  • lewarek

Francja

  • teren zabudowany: 50 km/h
  • teren niezabudowany 90 km/h
  • autostrada: 130 km/h

opłaty naliczane dla konkretnej trasy

  • benzyna 95-oktanowa: 5,67 zł
  • olej napędowy: 4,80 zł
  • kamizelka odblaskowa
  • trójkąt ostrzegawczy
  • apteczka
  • zapasowe żarówki

Włochy

  • teren zabudowany: 50 km/h
  • teren niezabudowany 90 km/h
  • autostrada: 130 km/h

opłaty naliczane dla konkretnej trasy

  • benzyna 95-oktanowa: 6,57 zł
  • olej napędowy: 6,82 zł
  • kamizelka odblaskowa
  • trójkąt ostrzegawczy

Hiszpania

  • teren zabudowany: 50 km/h
  • teren niezabudowany: 90 km/h
  • autostrada: 120 km/h

opłaty naliczane dla konkretnej trasy

  • benzyna 95-oktanowa: 5,51 zł
  • olej napędowy: 5,12 zł
  • kamizelka odblaskowa
  • trójkąt ostrzegawczy
  • koło zapasowe

Austria

  • teren zabudowany: 50 km/h
  • poza terenem zabudowanym: 100 km/h
  • autostrada: 130 km/h

10-dniowa winietka: 34,60 zł

  • benzyna 95-oktanowa: 4,88 zł
  • olej napędowy: 5,06 zł
  • kamizelka odblaskowa
  • gaśnica
  • apteczka
  • trójkąt ostrzegawczy

Niemcy

  • teren zabudowany: 50 km/h
  • poza terenem zabudowanym: 100 km/h
  • autostrada: brak ograniczeń

darmowe

  • benzyna 95-oktanowa: 5,70 zł
  • olej napędowy: 4,62 zł
  • kamizelka odblaskowa
  • naklejka klasy emisji spalin
  • apteczka
  • gaśnica
  • trójkąt ostrzegawczy

Chorwacja

  • teren zabudowany: 50 km/h
  • poza terenem zabudowanym: 100 km/h
  • autostrada: 130 km/h

opłaty naliczane dla konkretnej trasy

  • benzyna 95-oktanowa: 4,92 zł
  • olej napędowy: 4,47 zł
  • kamizelka odblaskowa
  • trójkąt ostrzegawczy
  • apteczka
  • żarówki zapasowe

Bułgaria

  • teren zabudowany: 50 km/h
  • poza terenem zabudowanym: 100 km/h
  • autostrada: 120 km/h

7-dniowa winietka: 17,30 zł

  • benzyna 95-oktanowa: 4,25 zł
  • olej napędowy: 4,17 zł
  • kamizelka odblaskowa
  • apteczka
  • trójkąt ostrzegawczy
  • gaśnica

Wyposażenie to nie wszystko. Warto również zadbać o to, by zminimalizować skutki nieprzewidzianych wypadków, nie tylko drogowych. Ważne okazuje się też wykupienie odpowiednio dobranego ubezpieczenia turystycznego, pokrywającego koszty leczenia za granicą czy też naprawy uszkodzonego sprzętu. Istotną rolę odgrywa także ubezpieczenie samochodu – tzw. Auto Assistance – będące opcjonalnym dodatkiem do ubezpieczenia turystycznego. Zapewni szybką pomoc w razie awarii, kolizji lub kradzieży pojazdu. W jego zakres wchodzi m.in.

  • naprawa uszkodzonego samochodu,
  • zorganizowanie samochodu zastępczego,
  • holowanie samochodu,
  • zapewnienie noclegu dla kierowcy lub pasażerów.

Źródło: Rankomat.pl

Najnowsze

Goodc

Test Toyota Avensis Touring Sports: synonim funkcjonalności?

Avensis sprzed niespełna 10 lat jest w mojej rodzinie od dawna - pisze Joanna Szymków - postawiłam więc sprawdzić, jak jego najnowsza wersja w odmianie kombi sprawi się podczas dłuższych wojaży.

Sylwetka Avensisa przez lata niewątpliwie mocno ewoluowała – z obłego kombi sprzed dekady Avensis stał się eleganckim samochodem, którego nowoczesny charakter podkreślają ostre linie boczne oraz mocno zarysowany tył. Do tego odrobinę wysmuklający całość sylwetki, delikatnie opadający przód, podkreślony grillem i smukłą linią reflektorów LED tworzących wizualnie jedną całość wraz z przecinającą przód samochodu chromowaną listwą. Zdecydowanie zabiegi projektantów sprawiły, że ta sylwetka pozostanie aktualna przez długie lata, niezależnie od zmian w trendach motoryzacyjnych.

A co nas czeka we wnętrzu? Tu już projektanci byli bardziej zachowawczy. Znajdziemy tu oczywiście wszystkie niezbędne w dzisiejszych czasach elementy, takie jak dotykowy ekran komputera pokładowego o wielkości 8 cali, umieszczony centralnie na środkowej konsoli, co zapewnia swobodny dostęp zarówno kierowcy, jak i pasażerowi pojazdu. Kolejnym elementem przykuwającym uwagę jest duża, wielofunkcyjna kierownica. Za nią wzrok przyciągają dwa duże, podświetlone zegary, rozdzielone czytelnym komputerem pokładowym przeznaczonym do użytku kierowcy. I oczywiście podświetlenie wnętrza typu ambient. Poza tym jednak nie ma większych szaleństw czy fajerwerków. Wnętrze jest eleganckie, ale bardzo stonowane. Jeśli ktoś lubi jak się dużo dzieje, to lepiej niech sięgnie po niedawno opisywane przez nas Renault Talisman Grandtour, bo tu szaleństwa nie będzie.

Czemu więc powinniśmy bardziej pochylić się nad Toyotą? To czym wyróżnia się Avensis to nie wystrój wnętrza, ale olbrzymi komfort jazdy i funkcjonalność kabiny. Wnętrze jest minimalistyczne, ale w zasięgu ręki znajdziemy w nim wszystko, co niezbędne do długiej i wygodnej podrózy. Fotele kierowcy i pasażera skonstruowane są w taki sposób, że przemierzanie tym samochodem nawet wielu godzin nie stanowi dla kierowcy żadnego problemu i nie odczuwa on żadnego dyskomfortu. Skóra w połączeniu z alcantarą i przeszycia wzdłuż foteli sprawiają, że siedzenia wyglądają elegancko. Drobne rzeczy ułatwiające i umilające jazdę to coś, na co producenci położyli olbrzymi tu nacisk. To między innymi automatyczne światła drogowe, które same wygaszają się, gdy z naprzeciwka jedzie samochód lub gdy wjedziemy na teren zabudowany. To bardzo wygodna kierownica, gdzie liczba przycisków nie przyprawia nas o zawrót głowy, a wszystko jest proste i czytelne. I przede wszystkim to zawieszenie, które jest idealnie skonstruowane nawet na nasze zmienne nawierzchnie, przy czym jednocześnie nie jest zbyt miękkie i samochód nawet na przy wyższych prędkościach i szybkich winklach trzyma się drogi jak przyklejony. Do tego odpowiednio duża przestrzeń przeznaczona dla pasażerów z tyłu i bardzo przestronny bagażnik wyposażony w szyny z uchwytami do trzymania bagażu. Nasza wersja dodatkowo miała na wyposażeniu panoramiczny dach, co sprawiło, że samochód stał się jeszcze bardziej przestronny, pomimo ciemnej kolorystyki wnętrza (dominująca czerń i szarości wraz z pseudoaluminiowymi wstawkami wzdłuż kokpitu i na drzwiach). To nie jedyne, ale z pewnością najważniejsze zalety nowej Toyoty Avensis.

Do testów otrzymaliśmy samochód wyposażony w silnik 2,0 Diesel D-4D o mocy 143 KM z manualną, 6-stopniową skrzynią biegów. To najmocniejsza jednostka wysokoprężna w ofercie Avensisa. Moment obrotowy to 320 Nm przy prędkości obrotowej silnika w przedziale 1750-2500 obr./min – sprawia, że dynamika samochodu jest wystarczająca na trasach autostradowych, na zwykłych drogach krajowych są momenty, gdy przydałoby się troszkę więcej mocy. Ale biorąc pod uwagę, że samochód ma być przede wszystkim rodzinny, a nie przeznaczony do jazdy sportowej, na ten delikatny mankament spokojnie można przymknąć oko. Avensis ma bardzo dobre hamulce i jest wyposażony w szereg systemów bezpieczeństwa. Przy włączonej klimatyzacji w cyklu mieszanym auto zużyło ok. 6,7 l paliwa na setkę (wg. wskazań komputera). Dodatkowym atutem pojazdu jest jego bardzo dobra zwrotność. W połączeniu z bardzo czytelną kamerą parkowania, pomimo sporych gabarytów nadwozia, żadne miejsce parkingowe nie będzie dla nas straszne.

O nowej Toyocie Avensis Touring Sports możemy więc śmiało powiedzieć, że jest funkcjonalna i elegancka. Wnętrze jest ergonomiczne, układ jezdny wręcz prosi się o wypróbowanie go w każdych warunkach. Ale jest i kilka mankamentów, jak brak widocznego gniazda USB (jedyne, jakie udało mi się znaleźć mieściło się w podłokietniku), czy brak elektrycznego mechanizmu otwierania bagażnika.

Cena modelu z silnikiem 2.0 D-4D w nadwoziu Touring Sports zaczyna się od 125 900 złotych. Jednak najbardziej podstawową wersję modelu w nadwoziu kombi możemy dostać już za nieco ponad 92 tysiące. To cena dość konkurencyjna w stosunku do innych samochodów z segmentu D, szczególnie gdy weźmiemy pod uwagę, że w podstawowym wyposażeniu producent oferuje nam często więcej niż konkurenci. Najbogatszą wersję wyposażenia z testowanym przez nas silnikiem dostaniemy za  143 900 złotych.

Plusy:

  • zawieszenie
  • komfortowe fotele przednie
  • automatyczne światła drogowe

Minusy:

  • słabe wyciszenie kabiny – przy dużych prędkościach spory szum
  • brak gniazda USB w miejscu bardziej dostępnym
  • brak elektrycznego mechanizmu otwierania/zamykania bagażnika

Cennik:

Sedan

Active

Premium

Prestige

1,6 Valvematic (132 KM) 6 M/T benzyna

88 900

98 900

1,8 Valvematic (147 KM) 6 M/T benzyna

91 900

101 900

119 900

 

1,8 Valvematic (147 KM) Multidrive S benzyna

96 900

106 900

124 900

 

2,0 Valvematic (152 KM) Multidrive S benzyna

109 900

127 900

1,6 D-4D (112 KM) 6 M/T Start&Stop diesel

104 900

114 900

132 900

 

2,0 D-4D (143 KM) 6 M/T Start&Stop diesel

 

121 900

137 900

 

Touring Sports

Active

Premium

Prestige

1,6 Valvematic (132 KM) 6 M/T benzyna

92 900

102 900

1,8 Valvematic (147 KM) 6 M/T benzyna

95 900

105 900

125 900

 

1,8 Valvematic (147 KM) Multidrive S benzyna

100 900

110 900

130 900

 

2,0 Valvematic (152 KM) Multidrive S benzyna

113 900

133 900

1,6 D-4D (112 KM) 6 M/T Start&Stop diesel

108 900

118 900

138 900

 

2,0 D-4D (143 KM) 6 M/T Start&Stop diesel

125 900

143 900

 

Najnowsze

Koniec z darmowym ładowaniem Tesli

Tesla zmienia strategię dotyczącą punktów szybkiego ładowania, co z pewnością nie przypadnie do gustu klientom. Od przyszłego roku korzystanie z Superchargera będzie płatne. Ma to być jednak tańsze w porównaniu z konwencjonalnym paliwem.

Cztery lata temu pojawiły się pierwsze Superchargery stawiane przez amerykańskiego producenta. Najpierw w USA, potem w Azji, a na koniec trafiły do Europy. Kilka miesięcy temu nawet Polska doczekała się pierwszego takiego obiektu pod Wrocławiem. Na całym świecie jest już 4600 takich urządzeń.

Dzięki stacjom szybkiego ładowania właściciele samochodów marki Tesla mogą podróżować za darmo, co było bardzo mocnym argumentem przy zakupie elektrycznego samochodu. Supercharger pozwala doładować akumulatory w pół godziny do zasięgu 250 km.

Pierwsza zapowiedź płatnych Superchargerów pojawiła się w momencie premiery Tesli Model 3. Producent ogłosił, że klienci najtańszego modelu będą musieli płacić niewielki abonament. Natomiast nie było mowy o tym, że nabywcy modeli S oraz X również będą musieli uiścić opłatę za korzystanie z ładowarki.

Wszyscy kierowcy, którzy kupią Teslę po 1 stycznia 2017 roku będą musieli płacić za usługę ładowania. Producent nie ujawnia cennika, ale na pocieszenie zaoferuje darmowy pakiet 400 kWh energii. To pozwoli przejechać ok. 1600 km.

Najnowsze

BMW R 1200 GS Adventure z klocków Lego

Duński producent klocków niemal co tydzień zaskakuje nas nowymi projektami. Tym razem dla odmiany firma postanowiła stworzyć projekt motocykla. Oto BMW R 1200 GS Adventure zbudowany z klocków Lego.

Fani motoryzacji naprawdę mają w czym przebierać, jeśli chodzi o klocki Lego. Jakiś czas temu pojawiły się takie modele jak Porsche 911 GT RS, Volkswagen Beetle czy Caterham 620 R. Tym razem fani klocków mogą złożyć jednoślad. 

Model BMW R1200 GS Adventure to pierwszy projekt dostępny w ramach linii Technic. Jest to bardziej zaawansowana seria, a motocykl wyposażono w wiele ciekawych szczegółów. Jest tam ruchome zawieszenie, regulowana przednia szyba, a nawet wał Kardana. Dwucylindrowy silnik bokser porusza się w czasie jazdy. Motocykl ma w zestawie cały pakiet kufrów.

Całość składa się z 603 elementów. To całkiem sporo, ale porównując do 2704 części w Porsche, wydaje się niewiele. Jednoślad jest całkiem spory. BMW ma 18 cm wysokości, 33 cm długości oraz 10 cm szerokości. W razie problemów ze składaniem producent przygotował specjalną aplikację z widokiem 3D.

Zła wiadomość jest taka, że BMW R1200 GS Adventure nie zdąży trafić pod tegoroczną choinkę. Producent planuje wprowadzić go do sprzedaży dopiero 1 stycznia przyszłego roku. Nie znamy jeszcze ceny tego zestawu.

 

Najnowsze

Audi żegna Le Mans

Marka z Ingolstadt przez ostatnie lata dość mocno kojarzyła się z legendarnym torem Le Mans. Dlatego po tym jak władze marki podjęły decyzję o wycofaniu się z wyścigowej serii, przygotowano specjalny film na pożegnanie.

Decyzja o rezygnacji z uczestnictwa w serii Le Mans zapadła kilka tygodni temu. Audi po osiemnastu latach i niezliczonych sukcesach wycofuje się z wyścigów, ponieważ koszt uczestnictwa w tej zabawie był po prostu zbyt wysoki, a sama marka skupia się teraz na rozwijaniu technologii elektrycznej, zamiast wyciskać jeszcze więcej z Diesla.
Audi po raz pierwszy pojawiło się w Le Mans w 1999 roku. Marka z Ingolstadt wystawiła wtedy prototyp, a już rok później sięgnęła po zwycięstwo. Inżynierowie niemieckiej marki bardzo często zaskakiwali konkurencję nowoczesnymi rozwiązaniami, a w szczególności w kwestii rozwoju silników diesla wykorzystywanych w bolidach.

Na pożegnanie przygotowano specjalny klip, w którym podkład dźwiękowy nawiązuje do znanego kawałka „Homeward Bound” autorstwa Simona & Garfunkela. Możemy na nim zobaczyć egzemplarze Audi z różnych części świata, które mają wpisane w nawigacji jako cel „dom”, a konkretnie tor Le Mans.

Wyjście Audi z Le Mans nie oznacza całkowitego wycofania się ze świata motorsportu. Niemiecka marka będzie nadal zaangażowana w serię DTM. Skupi się też na rozwoju Formuły E. Plotki mówią  o startach w elektrycznym rallycrossie. Decyzja Audi zbiega się z Volkswagenem, który kilka dni temu ogłosił zakończenie przygody z WRC. Niewykluczone, że wpływ na tą decyzję miały konsekwencje związane z aferą Dieselgate.

https://www.youtube.com/watch?v=9RBY8LKWXxM 

Najnowsze